Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-05-12 12:15:48

Dzień Świętości Kapłańskiej

dzien swietosci

Dzień 5 maja, który był Dniem Świętości Kapłańskiej w naszej diecezji, wpisał się w historię Kalisza nie tylko obecnością kardynała Joachima Meisnera z Kolonii. Ks. biskup Edward Janiak przekazał św. Józefowi pierścień podarowany przez papieża Franciszka.

Wcześniejszy pierścień podarowany sanktuarium przez św. papieża Jana XXIII został skradziony. Wraz z nowym pierścieniem Ojciec Święty przesłał list, w którym udzielił swego błogosławieństwa: „Przesyłam moje pozdrowienie wspólnocie sanktuarium św. Józefa w Kaliszu oraz Jego Ekscelencji Edwardowi Janiakowi, Biskupowi Kaliskiemu i prosząc o nieustanną modlitwę za mnie oraz moją posługę dla Kościoła ofiaruję wizerunkowi św. Józefa czczonemu w Bazylice pierścień z moją pieczęcią jako wotum pobożności i zawierzenia” – napisał papież Franciszek.
Wszystko rozpoczęło się w katedrze, gdzie kilkuset kapłanów z diecezji kaliskiej zgromadziło się na nabożeństwie pokutnym. Kapłani wraz z księżmi biskupami i księdzem kardynałem Meisnerem wysłuchali także konferencji, którą wygłosił ks. Michał Kieling.­ - Proszę przyjąć treść niniejszej konferencji jako pokorne świadectwo wydarzeń, które towarzyszą nam w obecnych dniach – powiedział Ksiądz Prelegent. W konferencji odniósł się do trzech obrazów: pierwszym był Krzyż Światowych Dni Młodzieży, drugim świadectwo życia kapłańskiego ks. kardynała Joachima Meisnera a trzecim refleksja św. Augustyna o grzechu.
Obraz pierwszy - krzyż. Tutaj ks. Kieling przedstawił historię Krzyża Światowych Dni Młodzieży. - Zadaję sobie pytanie: czy niosę krzyż Jezusa jako znak miłości wobec każdego człowieka, czy miłuję Ukrzyżowanego ponad wszystko? Czy głoszę moim życiem i postępowaniem, że jedynie w Jezusie Chrystusie jest moje zbawienie?  - mówił prelegent. Następnie jako drugi obraz usłyszeliśmy świadectwo życia kard. Joachima Meisnera. I jak zaznaczył ksiądz Kieling, trzeba je odczytać je w kontekście dzisiejszej Ewangelii. Ksiądz Kardynał jest szalenie pracowitym i zapracowanym człowiekiem, ale robi wszystko, by w jego tym zapracowaniu nie zabrakło Chrystusa. I dlatego jak sam mówi: (…) każdego dnia tak się modlę: Boże, zachowaj mnie w pierwotnej miłości Chrystusa! Mam tu na myśli duchową świeżość, stan zakochania w wielkim, wspaniałym Bogu, którego wysławiać i podziwiać można bez końca. Choćby dlatego, że powołał mnie do życia(...) I ostatni obraz to refleksja św. Augustyna, który zauważał, że grzesznikiem jest człowiekiem, który utracił nadzieję! Upadł, leży i błaga, by Bóg go podniósł. Jest on podobny do człowieka, który zdolny jest zadawać rany, ale sam siebie uzdrowić nie zdoła. Po prostu potrzebujemy lekarza, który nas uzdrowi z choroby grzechu. Dlatego nie można się usprawiedliwiać. Potrzebujemy miłosierdzia. Na zakończenie ks. Michał Kieling postawił pytania: Jaka jest moja postawa wobec grzechu? Czy pragnę nawrócenia i przemiany serca? Jakie ma być moje życie?
Dzień wcześniej kaliska katedra przywitała symbole Światowych Dni Młodzieży i tym samym rozpoczęła się peregrynacja Krzyża Światowych Dni Młodzieży w diecezji kaliskiej. Po konferencji i adoracji kapłani procesyjnie przeszli z krzyżem i ikoną Matki Bożej do sanktuarium św. Józefa na Eucharystię. Przewodniczył jej emerytowany metropolia Kolonii kard. Joachim Meisner w asyście biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka, bp seniora Stanisława Napierały, bp seniora Teofila Wilskiego oraz zgromadzonych księży. W homilii Ksiądz Kardynał mówiąc o św. Józefie nazwał go najlepszym specjalistą w czasach kryzysu Kościoła i stwierdził, że na tego Świętego można zawsze liczyć, podając przykłady jego wstawiennictwa. Zwracając się do kapłanów, którzy wypełnili bazylikę, zaznaczył, że kapłan tak jak św. Józef powinien odznaczać się cierpliwością. – Cierpliwość jest jedną z najważniejszych postaw, cnót, które powinien posiadać duszpasterz, a nawet każdy chrześcijanin. Jak długo muszą czekać matki i ojcowie na swoje utracone dzieci?  Jak długo musi czekać proboszcz na wiernych, którzy odwrócili się od Kościoła? Jak cierpliwie musimy czekać na nasze nawrócenie w naśladowaniu Chrystusa? – podkreślił Ksiądz Kardynał. Zachęcał kapłanów, aby tak jak św. Józef byli dyskretni, dodając, że duszpasterskie owoce posługi kapłańskiej w dużym stopniu zależą od umiejętności milczenia.
Po Komunii św. nastąpił ważny jak wspomniałam wcześniej moment dla całego Kościoła. Ks. Kardynał, biskupi i kapłani udali się do Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego, gdzie wikariusz generalny diecezji kaliskiej odczytał dekret papieża Franciszka, a bp Edward Janiak przekazał pierścień papieski na ręce kustosza bazyliki ks. prał. Jacka Ploty i odmówił Akt zawierzenia św. Józefowi duchowieństwa diecezji kaliskiej. Kaliskie sanktuarium otrzymało także obrazek św. Józefa z brewiarza papieża Jana XXIII. - Przed II Soborem Watykańskim św. Jan XXIII wprowadził do rzymskiej modlitwy eucharystycznej św. Józefa. Zlecił też wydrukowanie obrazków modlitewnych, które przedstawiały postać św. Józefa z jednej strony, a z drugiej wydrukowany był fragment modlitwy eucharystycznej. Taki obrazek papież miał zawsze w swoim brewiarzu. Jego sekretarz przed dziesięciu laty ten obrazek przekazał na moje ręce. Dzisiaj przekazuję go sanktuarium św. Józefa w Kaliszu dla czci jego patrona oraz potwierdzenia przywiązania do papieża Jana XXIII i jego późniejszego następcy Jana Pawła II – powiedział emerytowany Metropolita wręczając obrazek jako pamiątkę wizyty w sanktuarium.

Tekst i foto Arleta Wencwel

Galeria zdjęć - Pierścień papieski fot. Jan Derbiszewski


Na cześć Świętego Józefa

kardynal

 

I

Ponad pięćset lat w historii Kościoła św. Józef nie miał swojego, pojedynczego artystycznego wizerunku. W obrazach zawsze był prezentowany jakby na marginesie, obok ważniejszych postaci, chociażby wtedy gdy przedstawiano św. Rodzinę w Betlejem, podczas ucieczki do Egiptu czy w Nazarecie. Dopiero od XVII wieku pojawiają się w chrześcijańskiej sztuce obrazy, które przedstawiają św. Józefa jako postać centralną.
Św. Józef jako Opiekun Kościoła do XX wieku nie miał swojego obrazu, ani rzeźby w bazylice św. Piotra w Rzymie. W Świętym Roku Jubileuszowym 1950 mała dziewczynka, która wraz z matką przybyła do Rzymu z Niemiec na próżno szukała w Bazylice św. Piotra wizerunku św. Józefa. Z tego powodu dziecko napisało list do papieża Piusa XII. Papież odpowiadając na to ufundował ołtarz z wizerunkiem św. Józefa w lewej nawie Bazyliki. Ale w Bożej Historii Zbawienia św. Józef był zaplanowany jako stojący z boku, na marginesie, niejako w cieniu, który jednak był zawsze tam, gdzie była potrzeba. Bóg chyba szczególnie upodobał sobie tych „skazanych na margines życia”.
W 6. rozdziale Ewangelii św. Jana jest opis pobytu Jezusa na pustyni i spotkania z 5000 głodnych mężczyzn. Ci nie mieli prowiantu w torbach, ale za to czuli wielki głód w żołądkach. Jezus powiedział Apostołom: „Dajcie im jeść!”. Ale skąd wziąć, a jednocześnie nie ukraść. I wtedy odezwał się Apostoł Andrzej: „Tutaj jest chłopiec, który ma pięć chlebów i dwie ryby; ale co to znaczy wobec tylu ludzi”.
Pan przywołał go, stojącego na uboczu, na środek. On oddał niewiele, to co posiadał, w ręce Pana, ponieważ był tak samo ubogi, jak wszyscy inni.
Chrystus „to niewiele” cudownie pomnożył, tak że wszyscy się nasycili i pozostało jeszcze dwanaście koszy ułomków. Bóg lubi stojących na uboczu. Dlatego ten mały chłopiec z pustyni reprezentuje sposób życia św. Józefa.
Dlatego św. Józef został postawiony „na marginesie”, na obrzeżach życia Maryi i historii Jezusa. Stąd też św. Józef stoi „na marginesie” życia Kościoła i na obrzeżach tożsamości Chrześcijan. Także jako Patron Kościoła Powszechnego – jak słyszeliśmy – pozostał jakby na uboczu. W moim długim życiu jestem po raz pierwszy w tym sanktuarium św. Józefa. Dlatego jestem wdzięczny za zaproszenie do Kalisza, gdzie św. Józef nie stoi na uboczu, na marginesie, ale w środku – między Jezusem i Maryją.

II

Św. Józef to Mąż czynów nie słów. Znane są tylko jego dokonania, ale nie przekazano żadnego jego słowa. Dlatego św. Józef ucieleśnia idealny obraz chrześcijanina. Chrystus mówi wyraźnie: „Nie każdy, który mówi: Panie, Panie! wejdzie do królestwa niebieskiego, ale ten kto pełni wolę Mojego Ojca”. Także Słowo ciałem się stało, ukazało się poprzez czyny i pragnie, aby poprzez czyny dawano o Nim świadectwo.
W ubiegłym roku, w uroczystość Wszystkich Świętych, wybrałem św. Józefa na mojego głównego Patrona, ponieważ w ciągu mojego biskupiego życia pisano i przekazywano głównie moje słowa z wykładów, kazań czy książek, ale nie przekazywano prawie moich czynów. Ale w istocie, ważne jest, gdy człowiek osiąga „słuszny” wiek, aby mniej mówić, a więcej czynić. I dlatego św. Józef jest szczególnym Przewodnikiem starszych biskupów, kapłanów i chrześcijan.
Według Ewangelii uczynki mają zawsze pierwszeństwo przed słowami. Św. Józef – jeśli tak można powiedzieć – nie jest „bohaterem w gębie”, ale „świadkiem czynów”. On nie wypowiada wielkich słów, ale „przemawia” bardziej przez czyny. Błogosławiony ten chrześcijanin, o którym niewiele się pisze, ale jest znany przez swoją cichą, lecz pełną treści służbę Ewangelii. Jego słowo jest ukryte w czynie.

III

Św. Józef jest człowiekiem postawionym wobec nadludzkich wymagań. Żył ciągle w sytuacjach, które zmuszały go do podejmowania niezwykle trudnych decyzji. Najpierw tajemniczy, błogosławiony stan jego małżonki. Jak to zrozumieć i przyjąć? Wszystkie Boże obietnice dotyczące jego przybranego syna: „Będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego” – za jego życia nie spełniły się. Pośpieszna ucieczka przed tyranem – Herodem do Egiptu, nie wskazywała na to, że to Dziecko będzie nazwane Synem Najwyższego. Wszystko naraz: obietnice i spełniająca się rzeczywistość były dla Józefa ogromnie trudnym wymaganiem. Ale poprzez bliskość z Chrystusem, swoim przybranym Synem, św. Józef potrafił te wymagające życiowo sytuacje we wspaniały sposób wykorzystać. „Wystarczy ci Mojej łaski, ponieważ moc w słabości się doskonali” – powiedział Pan do św. Pawła. To praktykował już św. Józef w swoim życiu. Szczególną zdolnością, cnotą w wymagających sytuacjach życia była i jest cierpliwość św. Józefa. On potrafił czekać, bowiem wierzył w moc Bożej Opatrzności.
Bóg jest zawsze obecny i stoi przy nas. To Józef wiedział. Dlatego nie uciekał od trudności. Cierpliwość jest jedną z najważniejszych postaw, cnót, które powinien posiadać duszpasterz, a nawet każdy chrześcijanin. Jak długo muszą czekać matki i ojcowie na swoje utracone dzieci? Jak długo musi czekać proboszcz na wiernych, którzy odwrócili się od Kościoła? Jak cierpliwie musimy czekać na nasze nawrócenie w naśladowaniu Chrystusa?
Św. Józef przez trzy dni, razem z Maryją, cierpliwie szukał zagubionego Jezusa. To ciekawe, że nawet Józef i Maryja stracili z oczu Jezusa, nawet jeżeli tylko na trzy dni. Ale przecież znamy przypadki ludzi, którzy po trzydzieści i więcej lat żyją z dala od Chrystusa, których zachęcamy do powrotu i cierpliwości. Kiedy Józef i Maryja poznali, że utracili Jezusa, uczynili to samo, co my powinniśmy czynić, gdy zaczynamy gubić Jezusa w swym życiu: udać się na trzy dni, albo dłużej na rekolekcje.
Bycie blisko Jezusa pozwoliło św. Józefowi przezwyciężyć wszelkie trudności. I w taki sposób stał się „specjalistą” w czasach kryzysu Kościoła. Stał się Patronem dla wielu wspólnot zakonnych, parafii i poszczególnych wiernych, którego wzywa się w trudnościach. Dlatego też stał się Patronem dobrej śmierci. Bo to największa próba dla człowieka, przy której potrzeba takiego „specjalisty” od sytuacji kryzysowych, jakim jest św. Józef. Na niego można liczyć. Nie zabraknie go, gdy będzie potrzeba.
Zrozumiałem to, gdy czytałem kronikę domu opieki dla umysłowo chorych dzieci z roku 1942. Dom z 200 chorymi dziećmi był prowadzony przez Siostry Miłosierdzia od św. Wincentego. Reżim Hitlera nakazywał zabijać chorych umysłowo, czy to byli dorośli czy też dzieci. Nazywano to eutanazją – dobrą śmiercią. Siostry przynosiły każdego wieczora wielką figurę św. Józefa przed główne drzwi domu z obliczem zwróconym w stronę miasta. Przy tym modliły się: „Święty Józefie, wzmacniamy Twoje barki naszą modlitwą. Ty zachowaj nasze dzieci od hitlerowców”.
W roku 1942 naziści podjęli ostatnią próbę złamania sióstr. Zarzucono im, że nakazały dzieciom opluwać portret Hitlera, który musiał wisieć w domu opieki. Zorganizowano prawdziwy proces sądowy. Siostry przygotowywały się na najgorsze odprawiając nowennę do św. Józefa. Na środku sali procesowej postawiono obraz Hitlera.
Przyprowadzono pierwsze chore dziecko, które miało potwierdzić oskarżenie, iż siostry nakazały opluwać portret Hitlera. Przewodniczący zapytał chłopca czy widzi portret. Pytany potwierdził, że tak. Potem został zapytany kogo portret przedstawia. Odpowiedź chłopca brzmiała: „To jest święty Józef”. Nastała konsternacja i wielka cisza w sali. Proces musiano zakończyć, gdyż zarzut stał się bezzasadny.
Święty Józef Patron domu opieki uratował dzieci, gdy pozwolił się identy-fikować z portretem Hitlera. W taki sposób działa św. Józef. Papież Benedykt, który nosi imię Józef słysząc tę historię powiedział, że taka genialna metoda ratunku przez przyczynę św. Józefa jest jedyna w swoim rodzaju. Dlatego niech wam się nie zdarza nie doceniać św. Józefa.

IV

Następnie św. Józef jest świętym dyskretnym. On milczał, gdy zawierzono mu tajemnicze poczęcie i błogosławiony stan Maryi i nie naraził Jej na zniesławienie. Nie urządził skandalu medialnego, ani nie zwołał konferencji prasowej na temat: „oczekiwania dziecka przez Dziewicę Maryję”. On czekał i milczał. W swojej niewiedzy trzymał się Wszechwiedzącego Boga.
Tak, Józef stał się milczącym Wtajemniczonym w Boże Tajemnice. Takich osobowości potrzebuje Bóg szczególnie w dzisiejszym świecie spośród biskupów, kapłanów i ludzi świeckich. W dobie mediów wiemy jak gadatliwość i plotkarstwo mogą zatruć albo zafałszować atmosferę wśród ludzi i sprowokować skandal obciążając określonych ludzi. Słusznie mówi się: „mowa jest srebrem, ale milczenie złotem”. To zaświadcza św. Józef swoją osobą.
Duszpasterskie owoce posługi kapłańskiej w dużym stopniu zależą od umiejętności milczenia. Za dużo mówiący, plotkujący ksiądz nie jest polecany jako spowiednik. Także w Kościele mniej byłoby problemów, gdyby biskupi i kapłani więcej czynili niż mówili, więcej milczeli niż gadali.
Boża Miłość jest nieogarniona, ale potrafi ogarnąć każdego z nas. To pokazuje życie świętego Józefa. Gdy Bóg przemówił do niego przez anioła we śnie, aby mu wyjaśnić tajemniczy, błogosławiony stan jego małżonki Maryi, to Józef okazał się godny Maryi. On niczego nie zdradził. On niczego nie ujawnił. Nie uczynił żadnej, fałszywej aluzji. Trwał w oczekującym milczeniu. I przez to pozwolił Bogu działać przez swoją osobę.

V

Św. Józef reprezentuje Boga. Jego postawa stała się normą życia chrześcijańskiego. Dzięki temu, że umożliwił Maryi pełnienie cudownego macierzyństwa z mocy Ducha Świętego, dał Bogu przestrzeń i czas w naszym świecie. Żyjemy w rozstrzygającej godzinie dla nas, dla Europy, dla całego świata. Bardzo potrzebujemy ludzi o postawie św. Józefa, reprezentantów Boga w dzisiejszym, biednym świecie, szczególnie na wschodzie Europy, ale jeszcze bardziej na jej zachodzie, wszędzie.
Kościół pozostaje w służbie Słowa Bożego, aby ewangelizować świat, w którym będziemy żyć i pokazywać wiarę chrześcijańską tak, aby człowiek rozpoznał swoje Boże podobieństwo. Dlatego jest poszukiwana i oczekiwana postawa Józefowa. Poszukiwani są kobiety i mężczyźni, reprezentanci Boga w naszym społeczeństwie. Pełnienie tego zadania zapewni naszym narodom nadzieję i przyszłość. Amen.

Homilia ks. kard. Joachima Meisnera
wygłoszona 5 maja 2014 r. w Kaliszu


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej