Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-04-25 13:02:25

KU KANONIZACJI - część III

kanonizacja

Świętość Jana XXIII wzorowana na Świętym Józefie Jan XXIII bardzo wiele zawierzył św. Józefowi, czemu dawał wyraz otwarcie w swym nauczaniu.

Jak wspomnieliśmy w poprzednim artykule, zaledwie trzy miesiące po wyborze na Stolicę Piotrową Jan XXIII ogłosił zwołanie Soboru Watykańskiego II. Ojciec profesor Tarcisio Stramare w jednym ze swoich artykułów sformułował pytanie: Skąd czerpał siły i inspirację świeżo wybrany, niemłody przecież papież, do tak odważnej decyzji?

Wzloty modlitewne do św. Józefa
W poszukiwaniu odpowiedzi na tak postawione pytanie z pomocą przyszedł sam Dobry Papież (Papa Buono), który jak napisał Stramare, osobiście „otworzył nam okno swego serca” w liście „Le Voci” („Głosy”)  napisanym z dniu 19 marca 1961 roku. Już bowiem w jego wstępie pisze co następuje: „W historii kultu Kościoła Świętego, Jezus, Słowo Boże, które stało się Człowiekiem, otrzymał natychmiast uwielbienie przysługujące tylko Jemu, jako blask istoty Ojca, a promieniujące w chwale Świętych, Maryja, Jego Rodzicielka, od pierwszych wieków Mu towarzyszy, pobożnie czczona w obrazach katakumb i bazylik: Święta Maryja, Matka Boża. Św. Józef natomiast poza jakąś wzmianką jego postaci, pojawiającą się tu i tam w pismach Ojców, pozostał przez długie wieki w charakterystycznym ukryciu, jakby w obrazie życia Zbawiciela był tylko ornamentem. Potrzeba było czasu, aby jego kult sprzed oczu wiernych przeniósł się do serc, wydobywając stamtąd szczególne wzloty modlitewne i ufne oddanie. Te radości, jakże liczne i wspaniałe - zostały przeznaczone pobożności nowszych czasów”.
A następnie na zakończenie listu papież Jan XXIII prosi św. Józefa: „O święty Józefie, tu, tu jest Twoje miejsce Opiekuna Kościoła Powszechnego. Zapragnęliśmy Ci złożyć wieniec chwały poprzez głosy i dokumenty Naszych bezpośrednich poprzedników z ostatniego wieku, od Piusa IX do Piusa XII. Niech on będzie echem świadectw serdecznej czci, jakie wznoszą się teraz ze wszystkich narodów katolickich i ze wszystkich krajów katolickich. Niech duch Twego pokoju, milczenia, sumiennej pracy i modlitwy w służbie świętego Kościoła zawsze nas ożywia i napełnia radością w zjednoczeniu z Twoją błogosławioną Oblubienicą, najsłodszą i Niepokalaną Matką naszą, w najmocniejszej i słodkiej miłości Jezusa, Króla chwalebnego i nieśmiertelnego wieków i ludów”.

Święto zdwojone pierwszej klasy i modlitwa dzieciństwa
W Liście apostolskim O odnowieniu nabożeństwa do niebiańskiego Patrona Kościoła „Le Voci”, bo tak brzmi jego pełna nazwa, przyszły Święty nie tylko powierzył Sobór Watykański II opiece św. Józefa, ale też ukazał swoje wielkie przywiązanie i nabożeństwo do Cieśli z Nazaretu, a włączając je w odpowiedni kontekst liturgiczny zademonstrował, że nie chodzi li tylko o pobożność osobistą, ale kościelną, eklezjalną. Właśnie dlatego Jan XXIII przypomina wszystkie najważniejsze interwencje swoich poprzedników z ostatnich stu lat, poczynając od Piusa IX aż do Piusa XII. O tym pierwszym przypomina, że „w początkach swego pontyfikatu (10 XII 1847) wyznaczył święto i liturgię Opieki św. Józefa na III niedzielę po Wielkanocy. Już w roku 1854 w serdecznym i pobożnym przemówieniu ukazał św. Józefa jako najpewniejszą po Najświętszej Maryi Pannie nadzieję Kościoła, a 8 grudnia 1870 roku po zawieszeniu Soboru Watykańskiego na skutek wydarzeń politycznych, skorzystał z przypadającego święta Niepokalanej, by w sposób najbardziej uroczysty i oficjalny ogłosić św. Józefa Patronem Kościoła Powszechnego, podnosząc święto 19 marca do rytu liturgicznego zdwojonego pierwszej klasy”.
Gdy chodzi o Leona XIII, który w święto Wniebowzięcia roku 1889 wydał list Quamquam pluries, będący najbardziej obszernym i bogatym dokumentem, jaki do tamtych czasów papieże ogłosili ku czci Świętego Józefa, Jan XXIII podkreśla wysławianie Patrona, jako wzoru dla ojców rodzin i dla robotników. Uchyla w tym momencie Jan XXIII jakiejś tajemnicy ze swoich dziecięcych, jak pamiętamy, biednych lat, przypominając, że biorąca swój początek w liście Leona XIII  przepiękna modlitwa „Do Ciebie, o święty Józefie” wielką „słodyczą napełniała Nasze dzieciństwo”.

Patron Soboru i wzór dla kleryków
Wreszcie pisząc o Soborze Watykańskim II i wyjaśniając swoją decyzję powierzenia go opiece Świętego Józefa Jan XXIII posługuje się słowami Piusa XI, który konfrontując Świętego Cieślę z Janem Chrzcicielem i św. Piotrem pisał: „Wśród tych dwóch wielkich osobistości, wśród tych dwóch posłannictw, ukazuje się osoba i posłannictwo św. Józefa. Przechodzi on skupiony, milczący, prawie niedostrzegalny i nieznany, w pokorze, w milczeniu, które zajaśnieć miało dopiero później, w milczeniu, po którym miały nastąpić naprawdę potężne wołania, głosy, chwała wieków”. Dokładnie ten sam opis Świętego Józefa zostanie później powtórzony przez Jana XXIII, kiedy w Castelgandolfo będzie przemawiał do rektorów seminariów, wskazując im fundamenty formacji religijnej kleryków: „Św. Józef, pokorny, milczący i dyskretny, jest doskonałym wzorem do naśladowania w okolicznościach, które powtarzają się w każdych czasach i wymagają wyrzeczenia się samego siebie i totalnego oddania się Panu Bogu”.

O Józefie, czy o...  sobie?
17 marca 1963 r. odpowiadając na życzenia Kolegium, Jan XXIII raz jeszcze zatrzymał się na osobie św. Józefa: „dyskretnego i aktywnego, pokornego i autorytarnego. Jego styl działania tak bardzo się wyróżnia, że chce być naśladowany przez kapłanów i świeckich wszystkich czasów. Radosny i pogodny spokój, jaki promieniuje od przybranego ojca Jezusa, zaprasza, aby się mu zawierzyć z wielkim zaufaniem i wprowadzić w życie jego nauczanie przekazane z taką dyskrecją. Święty Józef mówi mało, ale żyje intensywnie, nie cofając się przed żadną odpowiedzialnością, która z woli Bożej jest mu powierzona. Daje nam atrakcyjny i pociągający przykład gotowości na Boże zawołanie, spokoju w każdej sytuacji i pełnego zaufania, którego źródłem jest nadludzka wiara i miłosierdzie, a także modlitwa. Kto ma wiarę nie boi się, nie popędza wydarzeń, nie jest niezadowolony, nie przepycha się łokciami. Ten szczególny rys fizjonomii Świętego Józefa jest nam bliski i daje nam odwagę” - powiedział Jan XXIII na niespełna trzy miesiące od swojej śmierci. I chyba można się zgodzić z Tarcisio Stramare, który twierdzi, że tymi słowami Papa Buono nie tylko opisał św. Józefa, któremu zawierzył tak wiele, ale również w pewien sposób naszkicował swoisty autoportret własnej osobowości.
W kolejnym, ostatnim materiale przed kanonizacyjnym zatrzymamy się nad związkami Jana XXIII z Polską.

ks. Andrzej Antoni Klimek


Jan Paweł II i biznes

Papież i biznes może brzmi nieco dziwnie. Mówiąc o biznesie mam raczej na myśli ekonomię w jej szerokim znaczeniu, która jest niezwykle istotna w codziennym życiu.
Jan Paweł II w swoim nauczaniu umieścił ekonomię w boskim planie stworzenia i zbawienia człowieka. Jako pierwszy z papieży poszedł tak daleko i nadał ekonomii tak poważne znaczenie.
Życie we współczesnym świecie bez ekonomii wydaje się niemożliwe. Na każdym kroku mamy do czynienia z różnymi sprawami, które bezpośrednio albo pośrednio są powiązane z ekonomią. Ekonomia, biznes, pomnażanie bogactwa, kto robi to lepiej niż Kościół? Dla złośliwych wrogów Kościoła to przecież podstawowy temat do krytyki. Nie będziemy jednak prowadzili naszych rozważań w tym kierunku ani dyskusji z tym związanych. Do niczego nas one nie doprowadzą i na pewno nie zmienią nastawienia do Kościoła. Zajmijmy się więc ekonomią, którą najprościej można zdefiniować jako sposób pomnażania dóbr, czy bogactw. Jan Paweł II nie był na pewno ekonomistą, a tym bardziej nie można go nazwać biznesmenem. Czy powinien się  zatem wypowiadać na te tematy? Należy zwrócić uwagę, że papież nie wypowiada się na temat technicznych metod i działań ekonomicznych. Nauczanie Ojca Świętego dotyczy wartości, którymi należy się kierować w działaniach ekonomicznych.

Najważniejszy jest człowiek
Stwierdzenie, które wydaje się bardzo oczywiste, ale w rzeczywistości sytuacja wygląda  bardzo różnie. Człowiek jako jednostka i społeczność są najważniejsi. Ekonomia powinna służyć człowiekowi i mieć na uwadze jego dobro, człowiek nie powinien stać się niewolnikiem ekonomii. Podstawową zasadą ekonomii jest osiąganie zysku, nie może to być jednak zysk za wszelką cenę. Niestety mamy do czynienia z sytuacjami, w których prawa ekonomiczne są ponad dobrem człowieka. Takim negatywnym przykładem może być funkcjonowanie polskiej służby zdrowia, w której szpitale mają przynosić dochody, a NFZ rozdziela środki nie według potrzeb tylko według z góry określonych schematów. Pacjenci powinni chorować na te choroby, na które przeznaczono wcześniej fundusze i tych pacjentów nie może być więcej niż wcześniej określono. Wprowadzono zasady ekonomiczne w sferę, w której nie powinno się oszczędzać ani myśleć o zysku. Także szukanie zysku w zakładach produkcyjnych polegające tylko na zwalnianiu pracowników jest czystym kierowaniem się rachunkiem ekonomicznym bez brania pod uwagę dobra pracowników. Zysk w ekonomii nie musi być jedyną zasadą działania.

Fenomen wolnego rynku
Życie ekonomiczne i wolny rynek to dwie rzeczywistości tak bliskie i powiązane z sobą, że nie można już ich chyba rozdzielić. Jan Paweł II w Encyklice Centesimus annus stwierdził: „Wydaje się, że zarówno wewnątrz poszczególnych narodów, jak i w relacjach międzynarodowych wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystania zasobów i zaspokajania potrzeb” (Centesimus annus 34). W tych słowach niektórzy widzieli wręcz błogosławieństwo dla wolnego rynku i pozostawienie wolnej ręki w jego funkcjonowaniu i działaniu. Papież jednak spojrzał jasno na sytuację istniejącą w świecie i chociaż dostrzegł, że wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem, to nie jest bez defektów. Jednocześnie zasad wolnego rynku nie można stosować do zaspokajania wszystkich potrzeb człowieka. Są potrzeby, których nie można wycenić, a także pewne dobra, których nie należy sprzedawać.  Niebezpieczeństwo, jakie istnieje w życiu społecznym polega na tym, że wszystko chce się podporządkować zasadom wolnego rynku. Nie można ustalać cen wszystkich rzeczy tylko na podstawie popytu i podaży. Człowiek ma potrzeby nie tylko materialne, ale potrzebuje też dóbr duchowych, kulturalnych i artystycznych. Dobra te służą wewnętrznemu rozwojowi człowieka, choć nie zawsze jest on świadom tych potrzeb. Gdy sferę kultury i sztuki podporządkuje się tylko prawom wolnego rynku, to rozwój tych dziedzin może ulec wielkiemu spłyceniu. Ewentualnie sfera kultury i sztuki na wysokim poziomie może być dostępna tylko dla nielicznych, ze względu na wysokie koszty.

Era konsumpcjonizmu
Prawa wolnego rynku wpływają na wzrost produkcji i rozwój ekonomiczny. Od czasów oświecenia przyjęła się koncepcja, że ciągły rozwój produkcji i coraz większa oferta dóbr materialnych wpłynie na wzrost szczęścia człowieka. Jan Paweł II odrzucił takie spojrzenie i w Encyklice Sollicitudo rei socialis skrytykował koncepcję „ekonomistyczną”. Szczęście człowieka nie zależy od nagromadzenia dóbr materialnych. Pytanie, które stawiał młodym na Westerplatte „być” czy „mieć” powtarzał wielokrotnie zwracając uwagę na niebezpieczeństwo pokładania ufności tylko w dobrach materialnych. W konsumistycznym podejściu do życia nie zawiera się cała prawda o człowieku. Człowieka nie można definiować według tego, co oraz, ile konsumuje. Styl życia oparty tylko na konsumpcji to także problem ekologiczny. Kto żyje w ten sposób, nie potrafi dostrzec wartości środowiska. Traktuje środowisko jako źródło bogactwa, które należy eksploatować jak najszybciej i jak najintensywniej, aby konkurencja nie wyprzedziła. Zniszczenie środowiska wynika ze stylu życia nielicznych, którzy wtłaczają innych w bezpardonowy wyścig konsumistyczny. Konsekwencje zaś dotykają wszystkich.
Jan Paweł II nie będąc ekonomistą daje nam określony obraz ekonomii oparty na wartościach. Ekonomia jest niezwykle ważna dla rozwoju współczesnego społeczeństwa. Człowiek może się rozwijać i realizować dzięki ekonomii. Jeżeli jednak ekonomia sama w sobie będzie widziana jako najwyższa wartość, to może stać się nawet zagrożeniem dla człowieka i społeczeństwa.

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej