Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-04-09 12:44:04

Architekci dzieciństwa

czytanie

Czytanie to tani, przyjemny i najskuteczniejszy sposób na rozwój wewnętrzny dziecka. To także szczepionka przeciw złym wpływom.
Brytyjska badaczka, Sue Palmer, zajmująca się przyczynami coraz częściej występujących zaburzeń rozwojowych współczesnych dzieci twierdzi, że paradoks polega na tym, że ,,dobrodziejstwa techniki i zmiany kulturowe, które ułatwiają i uprzyjemniają życie dorosłym, bardzo często szkodzą dzieciom. Postęp techniczny i społeczny dokonuje się bowiem niemal z prędkością światła, rozwój dziecka – w tempie wyznaczonym przez biologię”. Cele rodziców (remont domu, nowy samochód, zagraniczne wakacje, czy nowy sprzęt elektroniczny, agd i rtv, na które trzeba zarobić) nie są zbieżne z potrzebami dzieci, które są zaspokajane w sposób wymyślony przez sprzedawców tego, co modne zgodnie z obecnie panującymi trendami. Łatwiej kupić dziecku wyszukaną zabawkę, niż poświęcić czas na wspólne spędzenie popołudnia. – Można zaobserwować coraz częściej sytuację, że rodzice przestali brać udział w rozwoju swoich dzieci, powierzając to zadanie instytucjom: przedszkole, szkoła, jakby nie rozumieli, że to oni są odpowiedzialni  za ich prawidlowy rozwój – mówi Justyna Biegańska, kierownik pleszewskiego oddziału Książnicy Pedagogicznej w Kaliszu, mama dwójki dzieci. – Wspólnie spędzony czas rodziców i dzieci „zastąpiono” łatwym dostepem do telewizora oraz komputera, bo wtedy mamy spokój, bez świadomości konsewkencji ich wpływu. Uważam, iż mała świadomość rodziców dotycząca szkód, jakie niesie za sobą parogodzinne przebywanie dziecka przed ekranami, powoduje iż rodzice często w konsekwencji nie radzą sobie z agresją dziecka, nadmierną pobudliwością, lękami, kłopotami z koncentracją. Nie chodzi o to, by wyeliminować to, co sprawia przyjemność, ale mądrze dozować. Odnoszę wrażenie, że rodzice przestali być decyzyjni i konsekwentni, właśnie w wyznaczaniu dzieciom określonego czasu przed telewizorem i komputerem. W książce Ireny Koźmińskiej i Elżbiety Olszewskiej (inicjatorek akcji ,,Cała Polska czyta dzieciom”) ,,Wychowanie przez czytanie” bardzo spodobało mi się określenie, że rodzic jest Dyrektorem do Spraw Rozwoju Swoich Dzieci i to, co on zaprojektuje w dzieciństwie dziecka, szczególnie w pierwszych latach, jest najważniejsze – dodaje Justyna. Rozwój dziecka niestety często jest dziś utożsamiany wyłącznie z kolejnymi programami komputerowymi, grami edukacyjnymi, zajęciami dodatkowymi, nauką gry na instrumentach, czy języków obcych, zajęć sportowych od pierwszych dni przedszkola – czyli wszystkim tym, czym dziecko może się zająć samo lub pod opieką kogoś innego niż rodzice. To też jest ważne, ale nie wystarcza.

20 minut to niewiele
Niecałe pół godziny każdego dnia poświęcone tylko i wyłącznie dziecku nie wydaje się być niczym trudnym, nawet dla bardzo zapracowanych rodziców. Tymczasem twórcy akcji i fundacji ,,Cała Polska czyta dzieciom” przekonują, że to w zupełności wystarczy, by czytając budować w dziecku pozytywne cechy, rozwijać jego wyobraźnię, wrażliwość umysłu i serca, przekazywać mu najlepsze wartości z umiejętnościami językowymi i kształtować więzi z rodzicami. - Nie chodzi tu o ilość, ale o jakość spędzonego z dzieckiem czasu, które dzięki temu czuje się ważne. Książkę do wspólnego czytania oczywiście trzeba najpierw starannie wybrać i dostosować do potrzeb i wieku dziecka. Powinna ona być ciekawa, stymulująca dla malucha, mieć wartościowy przekaz, odpowiednią dawkę humoru i być napisana piękną, poprawną polszczyzną. Codziennie 20 minut to ,,tylko” i ,,aż”, to czas bezcenny, bo dziecko jak się przyzwyczai, samo będzie się domagało potem czytania – mówi Justyna Biegańska w nawiązaniu do książki ,,Wychowanie przez czytanie”. Co więcej da się zaobserwować w dzieciach naturalne zainteresowanie książką, chodzi o to, by tego nie zaniedbać, zaszczepić i dokładać starań, by ono trwało i rozwijało się. Autorki książki zaznaczają, by czytać córce lub synowi z radością, skupiając się wyłącznie na ich potrzebach, wyłączywszy uprzednio wszystko, co może rozpraszać: radio, telewizor, czy komputer. Ważne jest też, aby odpowiednio modulować głos dostosowując do czytanego tekstu i co jakiś czas podnieść wzrok, by spojrzeć na dziecko, sprawdzić jego reakcję i nawiązać kontakt, by czuło się cały czas zauważane. Od siebie dodam tylko, że warto, by najpierw rodzice sami przeczytali książkę, z którą zamierzają zapoznać pociechę, żeby upewnić się, że przekazuje ona wartości, które chcemy w dziecku zakorzeniać. Szczególnie współcześnie, kiedy dostęp do wielu różnych ,,atrakcyjnych” propozycji przygotowywanych specjalnie dla małych odbiorców jest praktycznie nieograniczony i nie zawsze są to książki mające pozytywny wpływ na rozwój emocjonalny, moralny, czy duchowy dziecka.

Nigdy nie jest za wcześnie
Kiedy zacząć codzienne głośne czytanie dziecku? Coraz większa rzesza psychologów, pedagogów, a przede wszystkim rodziców przekonuje, że najlepiej zacząć czytać dziecku tuż po urodzeniu. W grudniu 2013 roku do większości szpitali położniczych w całym kraju trafiło 72, 5 tysiąca pakietów  „Pierwsza Książka Mojego Dziecka”, które są przekazywane bezpłatnie świeżo upieczonym mamom. Pakiet, złożony z książki oraz DVD z filmem edukacyjnym i kołysankami, opracowała Fundacja „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”, żeby zachęcić młodych rodziców do czytania dziecku od pierwszych dni życia. Są też i tacy naukowcy, którzy uważają, że dziecko pozytywnie reaguje na muzykę, czy czytanie już będąc w brzuchu mamy. We wspomnianej książce można znaleźć wiele podstawowych informacji, dlaczego warto czytać dziecku i jak pozytywnie wpływać na jego rozwój. Paradoks jednak polega na tym, że wtedy, gdy rozwój dziecka jest najbardziej dynamiczny (od urodzenia do trzeciego roku życia) rodzice zdecydowanie mniej czytają dzieciom, niż w czasie późniejszym, kiedy jak im się błędnie wydaje dzieci więcej rozumieją i bardziej chłoną świat. Irena Kamińska i Elżbieta Olszewska piszą, że można czytać na głos dzieciom aż do 12. roku życia – trudno jednak będzie przekonać nastolatka wkraczającego w okres dojrzewania, a do tej pory wychowywanego przez komputer i telewizor do tego, by słuchał, jak mama lub tata czytają mu najciekawszą nawet książkę. Trzeba więc dołożyć wszelkich starań, by nie przegapić swojego czasu.

Podziękowania dla złodzieja
Ktoś nieco wcześniej urodzony może się zbuntować i powiedzieć, że jemu w dzieciństwie nikt nie czytał, a jednak wyszedł na ludzi i nie czuje, żeby mu czegoś brakowało. Jednak pół wieku temu, czy sto lat temu w niewielu domach znajdował się telewizor, nie wspominając o komputerze, którego w Polsce wówczas w ogóle nie było (obecnie co trzecie dziecko ma nie tylko telewizor w domu, ale także we własnym pokoju, a co piąta rodzina ma kilka odbiorników), bardziej żywa była tradycja opowiadania sobie historii, królowały gry planszowe i logiczne, mniejszy był wszechogarniający hałas. Autorki książki ,,Wychowanie przez czytanie” przytaczają historię pewnej kobiety, która postanowiła napisać do znanego czasopisma z podziękowaniami dla złodzieja, który ukradł im telewizor, a nie mogli sobie pozwolić na szybki zakup nowego. Okazało się, że rodzina zaczęła ze sobą rozmawiać, celebrować posiłki, spędzać razem czas na grach, wspólnym czytaniu, spacerach, czy wycieczkach rowerowych, co jak zauważa czytelniczka owego pisma, znacząco wpłynęło na poprawę życia i samopoczucia rodziny. - Wydaje mi się, że wielu rodziców po prostu nie ma wiedzy na ten temat, nie zdaje sobie sprawy, jak wiele korzyści ma wspólne z dzieckiem czytanie dla przyjemności – dodaje Justyna Biegańska z Książnicy Pedagogicznej. Naukowcy udowodnili, że im więcej czasu spędzonego przed ekranem telewizora i komputera, tym większe problemy z mówieniem, czytaniem, pisaniem, myśleniem krytycznym i przyczynowo-skutkowym i słabo rozwinięta wyobraźnia, tymczasem większość rodziców (85 procent) uważa, że telewizja pozytywnie wpływa na rozwój dziecka, szczególnie w zakresie jego wiedzy ogólnej, a nawet lepszego rozumienia języka. Jednak media komputerowe i telewizyjne są odbierane przez dzieci jako obraz, a nie słowo, kierują je w stronę tego medium lub własnego w nich odbicia, a nie ku drugiemu człowiekowi, jak przy wspólnym głośnym czytaniu.
Anika Djoniziak


Od 1967 roku 2 kwietnia, w rocznicę urodzin Andersena, obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Książek dla DziecI. Co roku gospodarzem głównych obchodów jest inne państwo – Polska była nim w 1979 roku.  Hans Christian Andersen urodził się 2 kwietnia 1805 roku w najbiedniejszej dzielnicy Odense jako syn szewca i niepiśmiennej praczki. W dniu urodzenia został ochrzczony w domu z obawy, by nie umarł przed chrztem, który odbył się 17 kwietnia w kościele św. Jana w Odense. W krainę baśni pierwsza wprowadziła go babcia. Chciał zostać aktorem, chodził do szkoły baletowej w Kopenhadze. Próbował także gry w teatrze, ale nie przyjęto go. Za wszelką cenę starał się być jak najbliżej teatru, w którym zadebiutował jako autor w 1829 roku sztuką ,,Miłość na Wieży Mikołaja”. Ze względu na brak wykształcenia jego sztuki pełne były błędów ortograficznych, interpunkcyjnych i stylistycznych. Krytycy od początku je odrzucali. Kiedy dostał stypendium królewskie mógł pójść do szkoły, a później na studia. Twórczości dla dzieci początkowo nie traktował poważnie. Zastrzegał, iż jego baśnie to pudełka: dzieci oglądają opakowanie, a dorośli mają zajrzeć do wnętrza. Denerwował się, gdy jego baśnie uznawano za dzieła dla dzieci, bez głębszego sensu. To właśnie one przyniosły mu wielki rozgłos i sławę. Pierwszy ich zbiór został wydany w Kopenhadze w 1835 roku. W 1851 roku jako wyraz uznania dla wiedzy i zasług przyznano mu tytuł profesora, a w 1874 r. tytuł radcy. Zmarł 4 sierpnia 1875 na terenie posiadłości wiejskiej koło Kopenhagi.

 

Zaprzyjaźniać dzieci z książką

Rozmowa z Beatą Dachowską, nauczycielem nauczania początkowego.

Jak wygląda edukacja czytelnicza w pierwszych klasach szkoły podstawowej i czy jest ona Pani zdaniem wystarczająca?
Edukacja czytelnicza ma ogromne znaczenie, gdyż kształtuje u uczniów w młodszym wieku umiejętność zdobywania wiedzy. Jest to najistotniejszy cel edukacyjny stawiany współczesnej szkole. Olbrzymią rolę mają do spełnienia nauczyciele, którzy zaprzyjaźniają z książką i starają się rozwijać zainteresowania czytelnicze dzieci. W szkole, w której pracuję systematycznie promuje się czytelnictwo poprzez różnego rodzaju konkursy, np. znajomości utworów dziecięcych. Corocznie dzieci są także zachęcane i przygotowywane do Gminnego Konkursu Czytelniczego. Staramy się stosować takie metody w swojej pracy, aby skutecznie zainteresować uczniów słowem pisanym. Przynosi to dobre efekty, myślę więc, że w przypadku naszej szkoły edukacja czytelnicza jest odpowiednia.

Czy należy dzieciom rozpoczynającym szkołę czytać na głos, czy zachęcać do samodzielnego czytania?
Czytanie jest umiejętnością, której opanowanie sprawia dzieciom dużą trudność. Często dziecko nie ma motywacji do sięgania po książkę, bo rodzice w domu też nie czytają książek. Tymczasem czytanie dzieciom na głos ma duże korzyści: pobudza wyobraźnię, uczy skupienia i koncentracji, pomaga rozwijać język, umiejętność słuchania. Przede wszystkim dziecko czuje, że rodzic poświęca mu czas. Jest to też okazja do nawiązania dobrych relacji, rozpoczęcia rozmowy na ciekawy temat i oczywiście zaszczepienia w dziecku radości z czytania książek. Jeśli chcemy zachęcić dziecko do samodzielnego czytania, to czytajmy mu na głos.

Jakie znaczenie ma czytanie książek w rozwoju dziecka?
W dzisiejszych czasach zdominowanych przez telewizję, gry komputerowe, książka została odsunięta na plan dalszy. Dlatego ważnym zadaniem dla nauczyciela oraz rodzica jest zachęcenie dzieci do czytania książek. Bezpośredni i stały kontakt z książką zapewnia dzieciom prawidłowy rozwój psychiczny, umysłowy i moralny oraz ważne dla nich przeżycia estetyczne i emocjonalne. Książka wzbogaca wiedzę dziecka, rozwija jego intelekt, ale jest także źródłem rozrywki i zabawy.

rozmawiała AAD

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej