Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-04-09 12:14:06

Święty Józef się żenizaslubiny

Czy św. Józefowi śpieszyło się do ślubu? Czy młodziutka Maryja marzyła o własnej rodzinie? Według historycznych wizji bł. Anny Katarzyny Emmerich nic takiego nie miało miejsca.

Józef pragnął żyć w samotności, a przyszła matka Mesjasza chciała służyć jako dziewica w jerozolimskiej świątyni. Jak więc doszło do tego, że tych dwoje stworzyło najszczęśliwsze małżeństwo w historii?
Niemiecka mistyczka wyjaśnia to następująco. Apokryfy mówią, a bł. Katarzyna w zasadzie to potwierdza, że Maryja jako mała dziewczynka została oddana na służbę do świątyni jerozolimskiej. Fakt ten nie był niczym niezwykłym w ówczesnych realiach. Dziewczynki przebywając na służbie w świątyni prócz tego, że prowadziły życie pobożne i pomagały w pracach związanych z funkcjonowaniem świątyni, uczyły się wielu przydatnych im w późniejszym życiu rzeczy jak haftowanie, szycie, tkanie itp. Niemiecka mistyczka podaje, że kiedy Maryja była już nastolatką i przyszedł czas, w którym mogła być już wydana za mąż, nie chciała nikogo poślubiać. Koniec końców, kapłan, który czuwał nad dziewczętami ze świątyni i św. Anna, czyli jej matka, przekonali przyszłą Matkę Chrystusa, że nie powinna stawiać oporu. Zanim wybrano męża dla Maryi, kapłan wzniósł modlitwę prosząc o to, by dokonał wyboru zgodnego z wolą Bożą i sięgnął po zwój pism świętych na podobnej zasadzie, na jakiej dziś wierni otwierają Ewangelię w czasie modlitwy.

Kandydat z rodu Jessego
Dłoń kapłana chwyciła zwój z proroctwem Izajasza mówiący o tym, że z korzenia Jessego wyrośnie różdżka. Kapłan zobaczył w proroctwie wskazówkę i nakazał sprowadzić do świątyni wszystkich mężczyzn pochodzących z pokolenia Dawidowego jacy mieszkali w kraju. Bo Jesse, o którym mowa rzeczonym proroctwie był ojcem Dawida. Maryja wciąż nie chciała wychodzić za mąż. Przybyło wielu młodzieńców. Kapłan przedstawiał dziewczynie każdego z przybyłych, by sama wybrała któregoś dla siebie, ale ona odrzucała jednego po drugim. Wobec zaistniałej sytuacji kapłan zdecydował, że mąż dla Maryi zostanie wybrany inną drogą. Każdy z przybyłych mężczyzn z rodu Jessego otrzymał gałązkę, z którą każdy z nich miał odbyć modlitwę i złożyć ofiarę. Ten, którego gałązka rozkwitnie zostanie mężem Maryi. Nie przewidział jednak, że gałązka żadnego z mężczyzn nie zakwitnie. Kiedy już tak się stało, kapłan zaczął rozpytywać doradców i współpracowników, czy aby na pewno zgromadzono w świątyni wszystkich wolnych mężczyzn jacy są w kraju z rodu Jessego. I wtedy któryś przypomniał sobie, że jest jeszcze pewien Józef, cieśla z Betlejem, którego na pewno w świątyni nie widział. Posłano więc po niego.

Instrukcja anioła
Tak jak już wspominałam w poprzednim numerze, w świetle zapisków niemieckiej mistyczki, Józef nie zamierzał się żenić. Był ponoć nieśmiały w stosunku do kobiet i podjął decyzję, że spędzi życie w samotności, dzieląc je między pracę a modlitwę. Stworzył sobie w malutkim domku miejsce na kształt kapliczki, w którym oddawał się modlitwie. Jednakże krótko po jej urządzeniu, gdy klęczał i wznosił ręce do Boga, stanął przed nim Anioł i objawił, że Bóg nie powołuje go do samotności, ale do małżeństwa i bardzo szczególnej misji, której istotę miał poznać dopiero za jakiś czas. Wtedy też przed jego domem pojawił się posłaniec wysłany przez znanego nam już kapłana.

Józef rozkwita przy Maryi
Józef pojawił się w świątyni w swoim najlepszym ubraniu. Kapłan wyjaśnił mu o co chodzi i wręczył gałązkę. „A gdy ją na ołtarz chciał położyć, wykwitł z jej czubka biały kwiat, podobny do lilii – relacjonuje bł. Katarzyna. - Widziałam światłość, jakby Ducha Świętego na niego zstępującego. Zaprowadzono potem Józefa do komory, w której była Maryja, a ona przyjęła go jako męża swego”. Swoją drogą, ten opis wyboru Józefa na męża Maryi przypomina mi bardzo historię wyboru Dawida na króla Izraela. Bł. Katarzyna rozpoczynając swą opowieść o św. Józefie opisuje go jako cichego, rozmodlonego, nieśmiałego, cierpliwego, nieskorego do gniewu czy odwetu za wyrządzone krzywdy. Podkreśla, iż choć od najmłodszych lat wykazywał rozmaite zdolności i rozsądek przewyższający wyraźnie zdolności intelektualne  rodzeństwa, nie był zainteresowany stanowiskami czy zaszczytami, do których cechy te mogłyby go doprowadzić. Święty Józef do czasu spotkania z Maryją i poślubienia jej, wydaje się w relacji mistyczki, człowiekiem nieco wycofanym. Zaczyna rozkwitać dopiero u boku Maryi, a po narodzinach Jezusa, jego zdolności i talenty, których nie sprecyzowała nasza wizjonerka, rozbłyskują jeden po drugim. Nieoczekiwanie nasz Józef, który jako chłopiec nie zwracał na nie zbytnio uwagi, teraz, jako opiekun małego Mesjasza wykorzystuje je do cna do realizacji swojej misji. Już w Betlejem ten nieśmiały, cichy stolarz przeobraża się w świetnego organizatora, troskliwego i czujnego ojca rodziny, towarzyskiego i wesołego gospodarza podejmującego Mędrców ze Wschodu rozmaitymi smakołykami, czy przebiegłego spryciarza, który brawurowo wyprowadza w pole siepaczy Heroda, gdy ci przybywają zrewidować grotę, w której zatrzymała się Święta Rodzina. Ba, nawet kiedy trzeba i wymaga tego bezpieczeństwo małego Jezuska, nasz święty supermen potrafi „prezentami” nakłonić kogo trzeba do należnego zachowania. A przedmioty, które Józef może zamienić w takie, przekonujące „prezenty” zostawiają przecież jemu i Maryi Trzej Królowie.

Strój świętego pana młodego
I jeszcze jedno. Katarzyna zdradza nam, iż św. Józef był szczupły, miał wysokie czoło, wystające kości policzkowe i brunatną brodę. A w czasie swego wesela ubrany był w długą, szeroką niebieską suknię, zapinaną na sznury i guziki. Rękawy owej sukni były szerokie i również ściągane sznurkami. Weselna szata Józefa miała też coś w rodzaju brązowego kołnierza, który swym kształtem przypominał mistyczce stułę, a z piersi Józefa zwisały dwie białe wstęgi.

Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 15

Opiekun nr 17(530) od 12 sierpnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in
artykuły o Matce Bożej w różnych odsłonach

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej