Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-04-09 12:06:44

Syn obietnicy

ruiny

Ruiny starożytnej Beer Szeby, nieopodal której słudzy Izaaka znaleźli wodę

Kolejny z Patriarchów, którego postać pojawia się na kartach biblijnej opowieści to Izaak. Upragniony i tak długo oczekiwany syn Abrahama i Sary. Dziecko niezwykłej obietnicy danej przez samego Boga.
W takiej sytuacji można by się spodziewać, że Księga Rodzaju poświęci mu wiele miejsca. Tymczasem jego dzieje są ledwie zarysowane. To tak, jak gdyby chciano go nam pokazać w tle życia jego ojca Abrahama i syna Izaaka Jakuba. Tekst biblijny kreśli jedynie kontury tej postaci. Może czyni tak dlatego, iż zapowiada ona innego Syna, który w pełni zrealizuje dane przez Boga obietnice zbawienia – Jezusa Chrystusa.

Śmiech i narodziny
Imię Izaaka oznacza śmiech. To radość z jego narodzin. Para bezdzietnych rodziców już traciła nadzieję. Wszystko zdawało się przeciwstawiać narodzinom chłopca: długie oczekiwanie, późny wiek. Tymczasem dni ich starości rozjaśnił głos ich własnego syna. To dawało powód do radości. Ale ów śmiech tłumaczono też inaczej. Ten chłopiec będzie radością dla tych, którzy usłyszą o jego narodzinach. On stanie się znakiem wierności Boga, znakiem tego, że Bóg dotrzymuje słowa. Choć do pełni realizacji Jego obietnic  była jeszcze długa droga, to już teraz pojawił sie ktoś, na kim można opierać swe zaufanie: Izaak.
Ale śmiech podczas narodzin Izaaka może mieć też i inne przesłanie. Może być szyderstwem wobec narodzin dziecka starcom. Czy to nie żart ze strony Pana Boga? Przed takim śmiechem narodziny Izaaka przestrzegają. On zamyka na Boże słowo, nie pozwala na wzbudzenie wiary w sercu. To już nie śmiech, ale drwina, która przeradza się w pogardę dla tego co Boże. Tak właśnie potraktował Izaaka jego przyrodni brat Izmael. Uczynił go przedmiotem złośliwych żartów. Tym samym zlekceważył Boże obietnice. W konsekwencji doświadczył losu wygnania. Może ta sytuacja miała poprowadzić go ku opamiętaniu? Dla nas pozostaje przestrogą: Bóg chce śmiechu radości w obliczu jego słowa, ale ostrzega przed cynicznym niedowierzaniem.

Zapowiedź drogi
Wygnanie Izmaela ukazało troskę rodziców o Izaaka. Wyrastał w klimacie miłości. Pewnego dnia ojciec zabrał go na jedno ze wzgórz, by tam złożyć ofiarę. U boku Abrahama Izaak czuł się dorosły, miał przecież uczestniczyć w ważnym wydarzeniu. Jedno tylko niepokoiło. Przecież nie ma żadnego zwierzęcia ofiarnego. A może przeczuwał, że to on jest przewidziany jako żertwa ofiarna? Z tymi wątpliwościami zwrócił się do Abrahama. Znamienne jest, że pytanie zaczął od jednego słowa: ojcze. Zwracał się do tego, któremu ufał, bo wiedział, że on go kocha. Z jego ręki nie może spotkać go nic złego. W tym słowie zabrzmiała wiara będąca zapowiedzią innego wołania, wołania Syna Bożego, który w Getsemani powtarzał: „Ojcze, niech spełni się wola Twoja”. W Izaaku niosącym drwa na ofiarny ołtarz Bóg daje zapowiedź drogi Syna, który wziął na swe braki drzewo krzyża, aby każdemu ukazać miłość Boga, aby złożyć życie w ofierze, by każdy mógł otrzymać przebaczenie. W wędrówce Izaaka na górę Moria niesiono niewielki ogień, który rozświetlał drogę. Był on zapowiedzą światła, które rozpalone na Kalwarii rozpromieni swym blaskiem cały świat w poranek zmartwychwstania Jezusa. Może dlatego tu mogła by zakończyć się historia Izaaka. Ale jeszcze trzeba kolejnych pokoleń zanim dana zapowiedź się spełni. Trzeba ludzi na ten czas przygotować. Dlatego Bóg przez Abrahama i jego sługę zadbał o małżeństwo Izaaka z Rebeką, dziewczyną pochodzącą z tego samego plemienia. Małżeństwo zawarto w czasie, gdy Izaak opłakiwał zmarłą matkę. Młoda żona przyniosła mu pocieszenie.

Doświadczenie opieki
Bóg buduje życie ludzi, ale czasem dla ich tworzenia używa tych samych lub podobnych wydarzeń. Tak było w życiu Izaaka. Jego małżonka była niepłodna. Jak w takim razie ma się zrealizować obietnica o wielkim narodzie? Izaak tego pytania nie zadawał, ale modlił się, aby Bóg interweniował. Odpowiedzią na jego wołanie były narodziny bliźniąt. Dano im imiona Ezaw i Jakub. Przez ich narodziny Bóg znów pokazał, że w chwili, gdy pragnie obdarzyć życiem kogoś, komu powierzy bardzo ważne zadanie potrzeba czasu oczekiwania na jego narodziny, czasu zaufania ze strony rodziców. Oni też muszą zostać przygotowani do tego wydarzenia. Było to potrzebne, bo gdy obaj chłopcy podrośli rozdzielili sympatię rodziców. Ezaw jako myśliwy skłaniał ku sobie serce ojca, natomiast serce matki skłaniało się ku Jakubowi.
Kolejne doświadczenie, jakie przeżył Izaak to czas głodu. Szukał wtedy schronienia w Gerarze. Znalazł się tam z polecenia Boga, który zakazał mu iść do Egiptu. Usłyszał obietnice błogosławieństwa i zapewnienie, że on i jego potomstwo otrzymają na własność ziemię. Bóg przypomniał mu o swej wierności. Jednak pobyt w Gerarze wzbudził w sercu Izaaka strach. Bał się, że mieszkańcy tej ziemi zabiją go, by odebrać mu Rebekę. Skorzystał z wybiegu jakiego niegdyś użył jego ojciec. Przedstawił żonę jako siostrę. Sprawa jednak wydała się przed władcą kraju Abimelekiem. Ten zabronił komukolwiek targnąć się na życie Izaaka i Rebeki. To doświadczenie nauczyło Izaaka, że Bóg na różne sposoby potrafi chronić wybranych. Owo odkrycie potwierdziło się w dalszych dniach, gdy zamożność Izaaka wzbudziła zazdrość wśród mieszkańców Gerary. Zasypano mu studnie i zażądano by odszedł. Izaak oddalił się. Zdał się na Boga. Zaczął oczyszczać studnie wykopane przez jego ojca. Gdy dotarł do wody wybuchnął spór. Pasterze z Gerary twierdzili, że źródło należy do nich. Wtedy Izaak odszedł w stronę Beer-Szeby w poszukiwaniu wody. W drodze objawił się mu Bóg zapewniając o swej opiece. Gdy Izaak znalazł wodę zawarł przymierze z królem Gerary. Obie strony zobowiązały się do wzajemnego poszanowania życia. Woda stała się znakiem Bożego błogosławieństwa. Biblia wspomina, że towarzyszyło ono Izaakowi do końca jego dni. Jedynym jego problemem były losy synów, ale o tym opowiada już odrębna historia.

Tekst i foto ks. Krzysztof P. Kowalik

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej