Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-03-28 10:42:29

Co dalej z Ukrainą?

Za naszą wschodnią granicą
wykluwa się nowe rozdanie i raczej nas
przy tym stoliku nie ma.

Przyznam się, że z polityki nie rozumiem prawie nic. Może dlatego, że zawsze pojmowałem ją jako troskę o dobro wspólne, a dzisiaj potrzeba naprawdę wielkiej wyobraźni, a właściwie naiwności, aby się doszukiwać takich pobudek u większości znanych nam polityków. A już szczególnie nie rozumiem nic z polityki międzynarodowej. Uważam, że informacje, które do nas docierają są fragmentaryczne i sformatowane pod wybrane narracje, a kiedy dana narracja zostanie wtłoczona do głów, to już nikt nie będzie w stanie jej zmienić. Ostatnio niemal bez żadnego echa przeszła ekspertyza, że ani generał Błasik, ani nikt inny z pasażerów tragicznego lotu do Smoleńska nie był pod wpływem alkoholu. Bez echa, bo ciężko będzie wymazać z powszechnej świadomości słynny raport pani Anodiny i jego prezentację, która obiegła cały świat, z pijanym generałem jako pierwszym newsem serwisów informacyjnych.
Dlatego z reguły rzadko zajmuję się polityką międzynarodową i dość skrzętnie omijałem dotychczas temat Ukrainy. Nie mam zielonego pojęcia, kto i o czyje dobro tam walczy, chociaż przekonanie, że najmniej myśli się o dobru samych Ukraińców jest coraz silniejsze.
Nie mogę pojąć, jak można, ot tak, po prostu zaanektować kawałek innego państwa, zwłaszcza że jego nienaruszalność wydawała się mieć silne gwarancje. Przypomnijmy, że w 1994 roku w Budapeszcie podpisano zobowiązanie, że w zamian za oddanie broni nuklearnej nienaruszalność granic Ukrainy będzie zagwarantowana przez Rosję, Wielką Brytanię, Francję, Chiny i USA. Co na ten temat myśli dzisiaj Rosja - mamy przed oczami, ale co z pozostałymi gwarantami? Póki co słyszę tylko stwierdzenia niektórych zachodnich polityków i dyplomatów, że aneksja Krymu jest faktem i musimy postarać się, żeby na tym się skończyło. Nie wiem jak państwu, ale mnie troszkę nieswojo się robi na myśl, że tyle są warte gwarancje dzisiejszych mocarstw. 
Gdzieś tam między wierszami można wyczytać, że swoje interesy na Ukrainie mają Stany Zjednoczone, które chcą być obecne w tym rejonie. Mówi się o Chinach, które od dawna negocjowały z Ukrainą wydzierżawienie milionów hektarów ukraińskiego czarnoziemu. Że były bokser, a obecnie wiodący polityk nowego rozdania Witalij Kliczko był szkolony w Niemczech też wiemy i możemy się domyślać czyje interesy reprezentuje. Natomiast czyjego dobra będzie bronić  pani Tymoszenko, która dopiero co wyszła z więzienia, gdzie znalazła się za podpisanie niekorzystnej umowy gazowej z Rosją, niekorzystnej dla Ukrainy, korzystnej dla Rosji, Pan Bóg tylko wie. Jaki obrót spraw byłby najkorzystniejszy dla Polski też trudno zawyrokować, ale wydaje się, że jak już wszyscy się podzielą wpływami na Ukrainie, to nasz kraj raczej powodów do radości miał nie będzie.
Tyle pisania, żeby powiedzieć: wiem, że nic nie wiem? Nie. Jedna pewna informacja: 23 marca we wszystkich kościołach łacińskich na Ukrainie zawierzono kraj i naród Niepokalanemu Sercu Maryi i to jest chyba jedyne, co na pewno służy Ukrainie. Dla nas wskazówka, że trzeba się modlić i pościć, bo obawiam się, że jako Polacy, niestety, tylko w taki sposób możemy mieć wpływ na rozwój sytuacji na Wschodzie.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej