Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-03-11 13:14:04

Ich Troje

edykt

Ikona przedstawiająca prezentację Edyktu Mediolańskiego

Tym razem wcale nie chodzi o zespół Michała Wiśniewskiego, lecz o maleńką, w dodatku rozbitą rodzinę, bez której słynny Edykt Mediolański nie stałby się faktem.
Przypomnę, że edykt ten nie tylko zamykał epokę krwawego prześladowania chrześcijan, ale czynił z chrześcijaństwa oficjalną religię Imperium Rzymskiego, czyli całego ówczesnego zachodniego świata. W 2013 roku minęło 2000 lat od jego ogłoszenia.
A wszystko zaczęło się niby przypadkowo i to w dodatku od dwojga pogan. Żył sobie w III wieku w Drepanum (tereny dzisiejszej Turcji) pewien właściciel gospody dla podróżnych. Miał piękną córkę Helenę, która pomagała mu w gospodzie. Pewnego dnia do owego lokalu zawitał oddział rzymskich żołnierzy z młodym oficerem na czele. Oficer nosił imię Konstancjusz i zakochał się w pięknej Helenie od pierwszego wejrzenia i od razu się oświadczył. Ów romantyczny obrazek nosił jednak pewną skazę. W świetle przepisów prawa rzymskiego Helena nie była pełnoprawną obywatelką Imperium Romanum i choć Konstancjusz ją poślubił, ich małżeństwo nie posiadało statusu prawnego równorzędnego małżeństwom obywateli rzymskich. Helena owszem, była żoną oficera, ale nie pełnoprawną. Czy kwestia ta ją niepokoiła? Pewnie nie. Młodzi małżonkowie osiedli w Naissus, rodzinnej miejscowości Konstancjusza (ziemie dzisiejszej Serbii) i jak donoszą antyczne relacje, żyli w szczęściu, względnym pokoju i dostatku. Ich szczęście zwieńczyły wkrótce narodziny synka, któremu nadali imię Konstantyn. Kariera Konstancjusza rozkwitała z roku na rok. Był urodzonym żołnierzem, zdolnym, bystrym i odważnym. Tymczasem nad Wiecznym Miastem szalały wichry historii zmiatając z tronu Cesarstwa kolejnych imperatorów. Do władzy doszedł Marek Aureliusz Karus, który około 281 roku postanowił docenić walory przywódcze Konstancjusza i uczynić go namiestnikiem nadadriatyckiej Dalmacji. Ośmioletni Konstantyn przeniósł się wówczas wraz z rodzicami do stolicy prowincji Salony.

Konstancjusz współcesarzem
Żadne z ich trojga nie przypuszczało wówczas, że za awansem Konstancjusza stoi Opatrzność. Nikomu nie przyszło przez myśl, że decyzja Marka Aureliusza Karusa miała za zadanie wprowadzić małego Konstantyna, przyszłego pierwszego chrześcijańskiego cesarza, w kręgi elit politycznych Rzymu. Nim jednak plany Boże miały stać się rzeczywistością, tron Cesarstwa objął Dioklecjan – jak mawiają niektórzy „ostatni kat pierwszych chrześcijan”. Objęcie władzy przez Dioklecjana doprowadziło także do rozpadu rodziny Konstancjusza. Dioklecjan został imperatorem w 285 roku i natychmiast wprowadził nowy system rządów. Uznał, że jedna osoba nie jest w stanie władać tak potężnym państwem. Mianował więc Waleriusza Maksymiana cezarem, a sam ogłosił się augustem, przybierając imię „Jovius” od potężnego boga Jowisza. Wkrótce także Maksymian uzyskał tytuł augusta i imperium władało dwóch współcesarzy. Jednak problem został rozwiązany tylko połowicznie, dwie osoby to wciąż za mało, by sprawnie rządzić cesarstwem. Stąd Dioklecjan zdecydował powołać do współwładania państwem dwóch młodych dowódców. Jednym z nich został Konstancjusz Chlorus – namiestnik Dalmacji. Mąż przyszłej świętej i przyszłego pierwszego chrześcijańskiego cesarza.

Rozwód, zakładnik i chrześcijanie
Szybko okazało się jednak, że niespodziewany awans Konstancjusza miał swoją cenę. Cesarz zażądał, by Konstancjusz rozstał się z Heleną (z punktu widzenia prawa było to bardzo proste, gdyż, jak pamiętamy Helena nie była jego pełnoprawną żoną) i poślubił Teodorę, pasierbicę współcesarza Maksymiana. Nie był to kaprys Dioklecjana, ale forma zabezpieczenia własnej pozycji. Konstancjusz porzucił Helenę i spełnił polecenie cesarza. Jednak na tym żądania cesarza się nie skończyły. Imperator zażądał dodatkowej gwarancji lojalności Konstancjusza. Młodziutki Konstantyn miał odtąd mieszkać w pałacu Dioklecjana jako jego zakładnik. Helena tymczasem została całkiem sama. Z małżonki namiestnika Dalmacji – stała się z dnia na dzień nikim. Możliwe, że nie miała też środków do życia. Jednak prawdopodobnie wtedy właśnie zetknęła się z chrześcijanami. Przystąpiła do nich i znalazła wytchnienie w sytuacji, której po ludzku nie sposób było ani zrozumieć, ani tym bardziej zaakceptować.

Cud niemożliwy czyli chrześcijański cesarz
Pisałam w ostatnim numerze o krwawych prześladowaniach pierwszych chrześcijan, dziś piszę o tym, jak kres im położył „cud niemożliwy – chrześcijański cesarz” – jak mawiał Tertulian. Cud niemożliwy stał się ciałem w 305 roku. Zmarł wówczas Konstancjusz Chlorus, a lud ogłosił augustem jego syna - Konstantyna. W tym samym roku, nota bene, Dioklecjan przestał być cesarzem. Dla Konstantyna, który był niezwykle związany z matką, przymusowe, nagłe i niezrozumiałe rozstanie z nią na całe lata było ogromną traumą. Kiedy więc wreszcie mógł decydować o swoim i jej losie, postanowił wynagrodzić jej lata rozłąki. Sprowadził ją na swój dwór, obsypał honorami, nadał tytuł cesarzowej, a z czasem również augusty. Tymczasem Helena jako gorliwa chrześcijanka dyskretnie wpływała na decyzje syna i próbowała dostosowywać system polityczny Imperium do zasad Ewangelii. Najprawdopodobniej to jej właśnie chrześcijaństwo zawdzięcza wydany w 313 roku Edykt Mediolański, na mocy którego chrześcijaństwo stało się oficjalną religią Cesarstwa i zostało uwolnione od okrutnych prześladowań. Edykt można też porównać do klocka domino, który przewraca się jako pierwszy i wywołuje słynny ,,efekt domino”. W tym wypadku efektem tym była prowadzona pod ochroną cesarza chrystianizacja całej ówczesnej zachodniej cywilizacji, a z czasem także poza jej granicami. A całą „operację”, rzec by można, Opatrzność oparła na trzech osobach: Konstancjuszu, który przetarł drogę do cesarskiego tronu, porzuconej Helenie, która szukając pocieszenia i pomocy trafiła do chrześcijan i później stała się świętą oraz Konstantynie, który po ojcu odziedziczył tron cesarski, a dzięki matce stał się chrześcijaninem.

Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej