Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-02-17 12:58:10

Polscy biskupi ad limina Apostolorum
Zasłuchany i wpatrzony w Ojca Świętego

ad limina

Księże Biskupie, jakie są pierwsze wrażenia z wizyty u Progów Apostolskich, którymi chciałby się Ekscelencja podzielić z Czytelnikami „Opiekuna”?
Ks. biskup Edward Janiak: Dostąpiłem łaski uczestniczenia w pierwszej grupie polskich biskupów wizyty ad limina Apostolorum. Program spotkań był szczegółowo przygotowany, na czele każdej z grup był delegowany jeden z metropolitów. Naszej 17-osobowej wspólnocie przewodniczył ksiądz prymas Józef Kowalczyk, a należeli do niej biskupi dwóch eparchii Kościoła grekokatolickiego w Polsce (wrocławsko-gdańskiej i przemysko-warszawskiej) oraz metropolii: gnieźnieńskiej, poznańskiej, łódzkiej. Wśród nich znalazły się diecezje: włocławska, bydgoska, łowicka i kaliska.

W poprzednich latach uczestniczył Ksiądz Biskup w spotkaniu ad limina dwa razy w randze biskupa pomocniczego archidiecezji wrocławskiej. Z papieżem Franciszkiem spotkał się Ksiądz Biskup jako Ordynariusz Kaliski. Jakie są różnice?
Patrząc na przeżycie wizyty w Watykanie, już po raz trzeci, dostrzegam, że jedną z najważniejszych części jest możliwość osobistej rozmowy biskupa diecezjalnego z Papieżem. Każdy z obecnych Księży Biskupów diecezjalnych miał tę okazję. Druga, równie ważna część spotkań, to wymiana doświadczeń, odwiedziny w różnych kongregacjach watykańskich i radach papieskich. Tu nie tylko doświadcza się uniwersalności Kościoła, ale i bogactwa Kościoła powszechnego. Spotkania te odbywały się w mniejszych grupach, można było wymieniać opinie, stawiać problemy, ale też usłyszeć kierunek i stanowisko Kościoła w poszczególnych kwestiach.
W każdym dniu pierwszym i centralnym przeżyciem była Eucharystia celebrowana w bazylikach, modlitwa wspólnotowa i osobista. Wszystkie części spotkania były świadectwem bliskości biskupów z Papieżem i jednością Kościoła partykularnego z Kościołem powszechnym.

Proszę opowiedzieć o osobistym spotkaniu z Ojcem Świętym.
Jako Biskup Kaliski miałem wyznaczoną audiencję prywatną w sobotę 1 lutego o godz. 11. 00. W pierwszej części spotkania towarzyszył mi ks. prałat Aleksander Gendera – wikariusz biskupi. Po wstępnym przedstawieniu się powiedziałem, że to, co nas odróżnia w Polsce od innych diecezjalnych Kościołów, to sanktuarium św. Józefa w Kaliszu – jesteśmy młodym Kościołem o mocnych tradycjach chrześcijańskich. Cześć oddawana św. Józefowi jest żywa i prowadzi do Chrystusa. Ks. Aleksander Gendera jako proboszcz poprosił o specjalne błogosławieństwo dla swojej wspólnoty parafialnej w Krotoszynie. Następnie, w czasie poświęconym już na indywidualny dialog, Ojciec Święty mówił mi z ekspresją i siłą o szczególnej misji św. Józefa w Kościele, ale też o roli Józefa w jego życiu. Byłem zasłuchany i wpatrzony w Ojca Świętego, który konkludując powiedział: Kto zaufa św. Józefowi, ten zawsze jest na dobrej drodze. Wówczas korzystając z możliwości poprosiłem Ojca Świętego o biskupa pomocniczego dla diecezji kaliskiej. Papież uśmiechnął się i z właściwą sobie radością odpowiedział, że trzeba modlić się do św. Józefa. Zrozumiałem, że odchodzę z nadzieją i ogromną wdzięcznością, że zostałem wysłuchany.

Jakie zagadnienia poruszali polscy biskupi podczas innych wspólnych spotkań z Papieżem?
W drugiej części spotkania po tzw. spotkaniach indywidualnych była możliwość wymiany opinii, zadawania pytań i wysłuchania myśli kierowanych do nas ze strony Ojca Świętego. Po ogólnej relacji i sprawozdaniu Księdza Prymasa, Metropolita Poznański relacjonował szczegółowy program duszpasterski Kościoła w Polsce w relacji do Kościoła powszechnego. Padły pytania o obchody 1050-lecia chrztu Polski, ale też Ksiądz Arcybiskup Łódzki złożył relacje o powołaniach w Seminariach Duchownych. Ksiądz Biskup Greckokatolicki, niedawno wyświęcony, mówił o współpracy i jedności Kościoła obu obrządków.
Ojciec Święty mówiąc do nas o ważności katechezy podziękował Biskupom, Kapłanom i katechetom za troskę o nauczanie i przekaz ewangeliczny. Mówił o wkradającej się do rodzin sekularyzacji, o ważności tradycji, ale też o niebezpieczeństwie materializmu, który ma wpływ na niską dzietność w rodzinach – ten proces jest dostrzegalny na całym świecie. Franciszek zaapelował o jedność między Biskupami, by nikt nie wprowadzał podziałów, bo są wezwani do budowania jedności. To było wspaniałe spotkanie z Ojcem chrześcijaństwa, pełne troski i miłości.

Wiemy że wyjazd do Rzymu był naznaczony osobistym cierpieniem Ekscelencji wynikającym z przebytej choroby i z tego powodu nie mógł Ksiądz Biskup pozostać do końca wizyty ad limina.
Właśnie dlatego nie nawiązuję do przesłania, które zostało przekazane wszystkim Biskupom w Sali Klementyńskiej na zakończenie wizyty ad limina. Ze względów zdrowotnych wróciłem wcześniej, uczestnicząc i przeżywając tym razem duchowo. Kuracja onkologiczna stała się częścią przeżycia mojej wiary, a tajemnica cierpienia daje mi moc płynącą z wiary w Chrystusa, który zbawił świat.

Dziękuję za rozmowę i życzę, aby Ksiądz Biskup powrócił do pełni zdrowia i silniejszy niż wcześniej prowadził Kościół kaliski zgodnie z papieskim przesłaniem.

rozmawiał ks. Andrzej Antoni Klimek

 

ad limina

Przesłanie papieża Franciszka do polskich biskupów odbywających wizytę ad limina Apostolorum 7 lutego 2014 roku

Drodzy Bracia w biskupstwie,
Pozdrawiam każdego z was i Kościoły partykularne, które Pan powierzył waszemu ojcowskiemu kierownictwu. (...) Można powiedzieć, że spotykamy się w przeddzień kanonizacji błogosławionego Jana Pawła II. Wszyscy nosimy w sercu tego Wielkiego Pasterza, który na wszystkich etapach swej misji – jako kapłan, biskup i papież – dał nam świetlany przykład zupełnego oddania się Bogu i Jego Matce oraz całkowitego poświęcenia się Kościołowi i człowiekowi. Towarzyszy on nam z nieba i przypomina, jak ważna jest komunia duchowa i duszpasterska między biskupami. Jedność pasterzy w wierze, w miłości, w nauczaniu i trosce o dobro wspólne wiernych jest punktem odniesienia dla całej wspólnoty kościelnej i dla każdego, kto szuka pewnej orientacji w codziennym podążaniu drogami Pana. Nikt i nic niech nie wprowadza podziałów między wami, drodzy bracia! Jesteście wezwani, aby budować jedność i pokój zakorzenione w miłości braterskiej i by wszystkim dać podnoszący na duchu przykład tego. Z pewnością postawa taka będzie owocna i da waszemu wiernemu ludowi moc nadziei.
Podczas naszych spotkań w minionych dniach otrzymałem potwierdzenie, że Kościół w Polsce ma ogromny potencjał wiary, modlitwy, miłosierdzia i praktyki chrześcijańskiej. Dzięki Bogu wierni w Polsce licznie uczestniczą w sakramentach, istnieją wartościowe inicjatywy w zakresie nowej ewangelizacji i katechezy, istnieje szeroka działalność charytatywna i społeczna, zadowalająca liczba powołań kapłańskich. Wszystko to sprzyja chrześcijańskiej formacji osób, praktykowaniu z motywacją i przekonaniem, gotowości laikatu i duchownych do aktywnej współpracy w strukturach kościelnych i społecznych. Mając na uwadze, że dostrzega się również pewne osłabienie w różnych aspektach życia chrześcijańskiego, potrzeba rozeznania, poszukiwania przyczyn i sposobów zmierzenia się z nowymi wyzwaniami, takimi jak na przykład idea niczym nieskrępowanej wolności, tolerancja wroga lub nieufna względem prawdy, czy niezadowolenie ze sprzeciwu Kościoła wobec panującego relatywizmu.
Przede wszystkim w sferze zwyczajnego duszpasterstwa chciałbym skoncentrować waszą uwagę na rodzinie, „podstawowej komórce społeczeństwa”, „miejscu, gdzie człowiek uczy się współżycia w różnorodności i przynależności do innych oraz gdzie rodzice przekazują dzieciom wiarę” (Adhortacja apostolska Evangelii gaudium, 66). Dziś małżeństwo często jest uważane za jakąś formę uczuciowej gratyfikacji, którą można ustanowić w jakikolwiek sposób oraz zmienić zależnie od wrażliwości każdego (por. tamże). Niestety wizja ta ma również wpływ na mentalność chrześcijan, powodując łatwość uciekania się do rozwodu lub faktycznej separacji. Duszpasterze wezwani są do postawienia sobie pytania, w jaki sposób pomóc tym, którzy żyją w tej sytuacji, aby nie czuli się wykluczeni z Bożego miłosierdzia, z braterskiej miłości innych chrześcijan i z troski Kościoła o ich zbawienie; nad tym, w jaki sposób pomóc im, żeby nie porzucili wiary i wychowywali swoje dzieci w pełni doświadczenia chrześcijańskiego.
Z drugiej strony trzeba postawić sobie pytanie, jak udoskonalić przygotowanie młodych do małżeństwa, tak aby mogli coraz bardziej odkrywać piękno tej więzi, która – mocno oparta na miłości i odpowiedzialności – może pokonać próby, trudności, egoizm przez wzajemne przebaczenie, naprawiając to, co grozi rozbiciem i nie popadając w pułapkę mentalności odrzucenia. Trzeba postawić sobie pytanie, w jaki sposób pomóc rodzinom żyć i docenić zarówno chwile radości, jak i chwile bólu i słabości.
Niech wspólnoty kościelne będą miejscami słuchania, dialogu, pocieszenia i wsparcia dla małżonków na ich wspólnej drodze i w ich misji wychowawczej. Niech rodziny zawsze znajdą w duszpasterzach wsparcie autentycznych ojców i przewodników duchowych, którzy będą je chronili przed zagrożeniami negatywnych ideologii i pomagali stawać się silnymi Bogiem i Jego miłością.
Perspektywa najbliższych Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Krakowie w 2016 roku, każe mi myśleć o młodych, którzy – wraz ze starszymi – są nadzieją Kościoła. Dziś świat pełen narzędzi informatycznych daje im nowe możliwości komunikacji, ale jednocześnie ogranicza relacje interpersonalne, bezpośredni kontakt, wymianę wartości i wspólnych doświadczeń. Jednak w sercach młodzieży jest gorąca tęsknota za czymś głębszym, co dowartościowałoby w pełni ich osobowość. Trzeba wyjść naprzeciw temu pragnieniu. Szerokie możliwości ku temu oferuje katecheza. Wiem, że w Polsce uczestniczy w niej większość uczniów w szkołach. Osiągają oni dobrą znajomość prawd wiary. Jednakże religia chrześcijańska nie jest abstrakcyjną wiedzą, ale egzystencjalną znajomością Chrystusa, osobistą relacją z Bogiem, który jest miłością. Być może trzeba położyć większy nacisk na kształtowanie wiary przeżywanej jako relacji, w której doświadcza się radości bycia kochanym i zdolnym do kochania. Trzeba, by wzrastała troska katechetów i duszpasterzy, żeby nowe pokolenia mogły odkryć pełną wartość sakramentów jako uprzywilejowanego miejsca spotkania z żywym Chrystusem i jako źródła łaski. Niech ludzie młodzi będą zachęcani do udziału w ruchach i stowarzyszeniach, których duchowość jest oparta na słowie Bożym, liturgii, życiu wspólnotowym i świadectwie misyjnym. Niech znajdą też możliwości wyrażania swej dyspozycyjności i młodzieńczego entuzjazmu w dziełach miłosierdzia krzewionych przez parafialne, czy szkolne koła „Caritas” lub w innych formach wolontariatu, czy zaangażowania misyjnego. Niech ich wiara, miłość i nadzieja umacniają się i rozkwitają w konkretnym zaangażowaniu w imię Jezusa.
Moja trzecia uwaga, którą chciałbym wam polecić dotyczy powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Wraz z wami dziękuję Panu, że w minionych dekadach powołał na polskiej ziemi wielu robotników na swoje żniwo. Wielu dzielnych i świętych polskich księży z poświęceniem pełni swoją posługę, czy to w swoich Kościołach lokalnych, czy też za granicą i na misjach. Niech jednak Kościół w Polsce nadal niestrudzenie modli się o nowe powołania do kapłaństwa! Na was, drodzy biskupi spada zadanie zapewnienia, aby ta modlitwa przełożyła się na konkretne zaangażowanie w duszpasterstwie powołaniowym i na dobre przygotowanie kandydatów w seminariach.
W Polsce, dzięki obecności dobrych uniwersytetów i wydziałów teologicznych, seminarzyści uzyskują solidne przygotowanie intelektualne i duszpasterskie. Musi mu zawsze towarzyszyć formacja ludzka i duchowa, aby żyli w intensywnej, osobistej relacji z Dobrym Pasterzem, byli ludźmi wytrwałej modlitwy, otwartymi na działanie Ducha Świętego, wielkodusznymi, ubogimi w duchu, pełnymi żarliwej miłości do Pana i bliźniego.
W posłudze kapłańskiej światło świadectwa mogłoby być przyćmione lub „ukryte pod korcem”, jeśli zabrakłoby ducha misyjnego, chęci „wyjścia” w nieustannie ponawianym nawróceniu misyjnym, żeby szukać – także na peryferiach – i iść do tych, którzy oczekują na Dobrą Nowinę Chrystusa. Ten styl apostolski wymaga również ducha ubóstwa, wyrzeczenia, aby być wolnymi w głoszeniu i szczerymi w dawaniu świadectwa miłosierdzia. W związku z tym przypominam słowa błogosławionego Jana Pawła II: „Od nas wszystkich, kapłanów Jezusa Chrystusa, oczekuje się, abyśmy «byli» wierni wobec wzoru, jaki nam zostawił. Abyśmy więc byli «dla drugich». A jeżeli «mamy», żebyśmy także «mieli dla drugich». Tym bardziej, że jeśli mamy — to mamy «od drugich» (...). Stylem życia bliscy przeciętnej, owszem, raczej uboższej rodziny” .
Nie zapomnijmy drodzy bracia o powołaniach do życia konsekrowanego, zwłaszcza żeńskich. Jak zauważyliście, niepokoi spadek liczby osób wstępujących do zgromadzeń zakonnych także w Polsce: jest to zjawisko złożone, o wielorakich przyczynach. Życzę, aby żeńskie instytuty zakonne mogły być nadal, w sposób odpowiedni do naszych czasów, uprzywilejowanym miejscem umacniania się i rozwoju ludzkiego oraz duchowego kobiet. Niech zakonnice będą gotowe stawić czoła nawet trudnym i wymagającym zadaniom i misjom, które jednak dowartościują ich zdolności intelektualne, emocjonalne i duchowe, ich talenty i charyzmaty osobiste. Módlmy się o powołania żeńskie i towarzyszmy z szacunkiem naszym siostrom, które często w milczeniu i niepostrzeżenie poświęcają swoje życie dla Boga i dla Kościoła, w modlitwie, w pracy duszpasterskiej i charytatywnej.
Na zakończenie zachęcam was do troski o ubogich. Także w Polsce, pomimo aktualnego rozwoju gospodarczego kraju, jest wielu potrzebujących, bezrobotnych, bezdomnych, chorych, opuszczonych, a także wiele rodzin – zwłaszcza wielodzietnych – bez wystarczających środków do życia i wychowywania dzieci. Bądźcie blisko nich! Wiem, jak dużo czyni w tej dziedzinie Kościół w Polsce, okazując wielką hojność nie tylko w ojczyźnie, ale także w innych krajach świata. Dziękuję wam i waszym wspólnotom za to dzieło. Nadal zachęcajcie waszych kapłanów, zakonników i wszystkich wiernych, by mieli „wyobraźnię miłosierdzia” i zawsze ją praktykowali. Nie zapominajcie też o tych, którzy z różnych powodów opuszczają kraj i starają się budować nowe życie poza jego granicami. Ich rosnąca liczba oraz ich potrzeby wymagają być może większej uwagi ze strony Konferencji Episkopatu. Towarzyszcie im z odpowiednią troską duszpasterską, aby mogli zachować wiarę i tradycje religijne narodu polskiego.
Drodzy bracia, dziękuję wam za waszą wizytę. Zanieście moje serdeczne pozdrowienie do waszych Kościołów lokalnych i do wszystkich rodaków. Maryja Dziewica, Królowa Polski niech wstawia się za Kościołem w waszym kraju: niech chroni pod swym płaszczem kapłanów, zakonników i zakonnice oraz wszystkich wiernych, i wyprasza dla każdego i dla każdej wspólnoty pełnię łaski Pana. Módlmy się do Niej wspólnie: Sub tuum praesidium confugimus, Sancta Dei Genitrix, nostras deprecationes ne despicias in necessitatibus, sed a periculis cunctis libera nos semper, Virgo gloriosa et benedicta.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej