Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-02-11 13:12:18

Ciekawostki z historii Kościoła (2)

Legendarna relikwia z Edessy

relikwia

Przekazanie Mandylionu z Edessy do Bizancjum - ilustracja pochodzi z kroniki z X wieku

 

Edeski władca miał posiadać jedną z najświętszych relikwii chrześcijaństwa.
Co się z nią stało?

W poprzednim numerze opowiedziałam o pierwszym, w dziejach świata chrześcijańskim państwie, którym było królestwo Osroene, zwane też Edessą. Przytoczyłam list, który według tradycji miał napisać do chorego władcy tegoż państwa sam Chrystus. Dziś chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden niezwykły fakt z niesamowitej, edeskiej historii. Jak mówią źródła i czego dowodzą najnowsze badania naukowe - pierwszy chrześcijański władca był w posiadaniu jednej z najświętszych relikwii chrześcijaństwa i tym samym jednej z najbardziej tajemniczych tkanin na ziemskim globie. Co się z nią stało?
Mandylion to starożytny, płócienny ręcznik, a Edessa – według tradycji – miała być pierwszym miastem, które wzniesiono po potopie. Czy rzeczywiście była? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że istniała już w bardzo odległej starożytności i, że istnieje do dziś w południo-wschodniej Turcji jako miasto Şanlıurfa. Pod koniec II wieku przed Chrystusem, na terenach otaczających Edessę plemiona przybyłe z północnej Arabii utworzyły królestwo Osroene, którymi władała dynastia Abgarów. Pod koniec trzeciej dekady I wieku naszej ery, władający Osroene król Abgar V zapadł na chorobę, której żaden z medyków nie potrafił stawić czoła. Na szczęście, o czym pisałam w poprzednim numerze, w porę usłyszał o niezwykłym żydowskim proroku i uzdrowicielu - Jezusie z Nazaretu. Napisał do Niego list, w którym prosił pokornie Chrystusa o uleczenie. Jezus miał mu odpisać.  Do dziś odpisy obu listów zachowały się na kartach „Historii Kościelnej” Euzebiusza z Cezarei. Z treści Jezusowej odpowiedzi wynika, że Mesjasz obiecuje przysłać do Abgara jednego ze swoich uczniów, który przywróci mu zdrowie. Już po wniebowstąpieniu w Edessie pojawił się Tadeusz, jeden z 72. uczniów Jezusa, uzdrowił i ochrzcił Abgara, czyniąc tym samym Edessę pierwszym w historii państwem chrześcijańskim. Istnieje jednak przekaz, pochodzący podobnie jak dzieło Euzebiusza z IV stulecia, które wydaje się historię opowiedzianą przez biskupa z Cezarei nieco uszczegóławiać.

Tajemniczy wizerunek
Przekaz ten to tzw. Nauki Addaia (Addai to po aramejsku: Tadeusz). Według ich zapisu posłaniec Ananiasz, którego Abgar wysłał ze swoim listem do Jezusa, miał otrzymać od swego króla dodatkowe zadanie sportretowania adresata listu. Na miejscu jednak Ananiasz skonstatował, że nie będzie w stanie namalować Chrystusa, a Ten, widząc zakłopotanie posłańca, miał umyć twarz w wodzie, a następnie osuszyć ją płóciennym ręcznikiem, zwanym mandylionem. Płótno, na którym cudownym zrządzeniem odbiła się Jego twarz, Jezus podał Ananiaszowi i polecił, by ten oddał je swemu panu. Król Edessy był tak wstrząśnięty obrazem, który ujrzał na Mandylionie, iż nie mógł od niego oderwać oczu. Istnieją źródła, które mówią, że to na skutek kontemplacji Jezusowego wizerunku właśnie, Abgar V został uwolniony z choroby, nie zaś w rezultacie uzdrowienia przez Tadeusza. O istnieniu niezwykłego portretu Jezusa zwanego Mandylionem z Edessy wspominają rozliczne wczesnośredniowieczne źródła. Sugerują wyraźnie, że nie jest on dziełem ręki ludzkiej, ale nadnaturalnej mocy. Abgar VI, syn pierwszego, chrześcijańskiego władcy, był również chrześcijaninem, natomiast jego wnuk, Abgar VII wrócił do pogaństwa i zaczął dotkliwie prześladować młody, edeski Kościół. Wtedy to edescy chrześcijanie, by uchronić Mandylion przez niechybnym zniszczeniem, zamurowali go w murze miasta. Z czasem relikwię uznano za zaginioną, przypomniano sobie o niej dopiero w VI wieku, kiedy mury miasta, będące jej kryjówką, poddano gruntownemu remontowi. Ówczesne (i nieco późniejsze) źródła historyczne podają, iż wieść o odnalezionym po latach Mandylionie lotem błyskawicy obiegła ówczesny świat chrześcijański przyciągając do niego rzesze pielgrzymów. Pątnicy opisywali relikwię jako prostokątne płótno, na którym widnieje twarz Chrystusa, wizerunek był też kopiowany. W X wieku Mandylion przewieziono do Konstantynopola. Do dziś zachowały się ówczesne bizantyjskie kroniki, które opisują m.in. uroczyste wprowadzenie Mandylionu do stolicy Bizancjum. Zapisy z owych kronik, mówią jednoznacznie, iż przywieziona z Edessy relikwia nie była płótnem wielkości ręcznika, ukazującym jedynie twarz Chrystusa, ale płótnem, na którym widoczna była również rana w Jego boku. Dlaczego więc mieszkańcy Edessy twierdzili, że na tkaninie widać wyłącznie oblicze Jezusa?

Mandylion to Całun Turyński?
Najprawdopodobniej dlatego, iż oglądali ją zamkniętą w relikwiarzu i do tego złożoną tak, że widoczna była na niej jedynie Chrystusowa twarz. Tezę tę zdaje się potwierdzać edeski dokument z VI wieku, który mówi, iż Mandylion przyniósł ze sobą do Edessy uczeń Jezusa Tadeusz (skądinąd późniejszy biskup Edessy), nie zaś posłaniec Abgara V. Źródło to informuje także, iż tkanina nie była ręcznikiem, ale materiałem, na którym widoczna była cała postać Jezusa. W bizantyjskich ewidencjach relikwii, Mandylion pojawia się po raz ostatni w okresie IV krucjaty, a więc na początku XIII wieku. Całun Turyński zniknął z Konstantynopola dokładnie w tym samym czasie tj. między 1203 a 1204 rokiem. Mandylion – jako płótno przedstawiające Jezusową twarz – nigdy nie zostało odnalezione i stało się jedną z najbardziej sekretnych i intrygujących relikwii chrześcijaństwa. Całun odnaleziono. Gdy w 1978 roku międzynarodowa grupa naukowców ze STURP poddała Całun Turyński badaniom, okazało się, iż wśród mikrocząsteczek roślin zachowanych między włóknami Całunu istnieją szczątki roślin charakterystycznych dla terenów wschodniej Turcji, a więc terenów, gdzie położona jest dawna Edessa. Wszystko więc wskazuje na to, że nie było nigdy dwóch osobnych relikwii: Mandylionu i Całunu. Mandylion był po prostu… złożonym płótnem Całunu.

Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej