Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-01-02 13:00:27

Przodkowie Jezusa według Świętego Mateusza

grecci

Płaskorzeźba w kościele w Greccio, w pobliżu miejsca, gdzie powstała pierwsza szopka św. Franciszka.

Ewangelię według Świętego Mateusza rozpoczyna długa lista dziwnie brzmiących imion. O ile dla nas tekst ten wydaje się monotonny i trudny, o tyle judeochrześcijanie z Mateuszowej wspólnoty czytali go z zainteresowaniem i uwagą.
„Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham zrodził Izaaka; Izaak zrodził Jakuba; Jakub zrodził Judę i jego braci; Juda zaś zrodził Faresa i Zarę, których matką była Tamar. Fares zrodził Ezrona; Ezron zrodził Arama; Aram zrodził Aminadaba; Aminadab zrodził Naassona; Naasson zrodził Salmona; Salmon zrodził Booza, a matką była Rachab. Booz zrodził Obeda, a matką była Rut. Obed zrodził Jessego, a Jesse zrodził Dawida. Dawid zrodził Salomona, a matką była (dawna) żona Uriasza. Salomon zrodził Roboama; Roboam zrodził Abiasza; Abiasz zrodził Asę; Asa zrodził Jozafata; Jozafat zrodził Jorama; Joram zrodził Ozjasza; Ozjasz zrodził Joatama; Joatam zrodził Achaza; Achaz zrodził Ezechiasza; Ezechiasz zrodził Manassesa; Manasses zrodził Amosa; Amos zrodził Jozjasza; Jozjasz zrodził Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz zrodził Salatiela; Salatiel zrodził Zorobabela; Zorobabel zrodził Abiuda; Abiud zrodził Eliakima; Eliakim zrodził Azora; Azor zrodził Sadoka; Sadok zrodził Achima; Achim zrodził Eliuda; Eliud zrodził Eleazara; Eleazar zrodził Mattana; Mattan zrodził Jakuba; Jakub zrodził Józefa, męża Maryi, z której zrodzony został Jezus, zwany Chrystusem. Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń” (Mt 1,1-17).
Ewangelię według św. Mateusza rozpoczyna tak zwana genealogia, czyli długa lista dziwnie brzmiących imion. Niektóre z nich są nam znane, inne brzmią obco. To przodkowie Jezusa. O ile dla nas tekst ten wydaje się monotonny i trudny do zrozumienia, o tyle judeochrześcijanie z Mateuszowej wspólnoty czytali go z zainteresowaniem i uwagą. Wspominane imiona spontanicznie przywoływały w ich pamięci twarze, opowieści, sceny, a przede wszystkim rysowały konkretną historię, która zaczyna się gdzieś w odległej przeszłości, ale trwa aż do dziś.
Genealogia jest w zamyśle Ewangelisty swoistym nagłówkiem całej Ewangelii i próbą odpowiedzi na fundamentalne pytanie o tożsamość i pochodzenie Jezusa. Historia ukazana w genealogii dzieli się na trzy okresy: pierwszy - od Abrahama do Dawida, drugi - od Salomona do niewoli babilońskiej, trzeci  - od niewoli babilońskiej do Chrystusa. Każdy z tych okresów, jak podkreśla Ewangelista, obejmuje czternaście pokoleń. Trzykrotnie powtórzona czternastka nabiera znaczenia symbolicznego i może w zaszyfrowany sposób wskazywać  na Dawida. W logice języka hebrajskiego jest bowiem numerycznym ekwiwalentem imienia Dawid (hebr. DWD - D=4, W=6, D=4). Dawid, jego imię i obietnica charakteryzują drogę od Abrahama do Jezusa, cała historia kieruje wzrok na Tego, którego tron będzie utwierdzony na wieki (por. 2 Sm 7, 16).
 Mateuszowa wersja genealogii zaskakuje poprzez niekonwencjonalny fakt umieszczenia w niej czterech postaci kobiecych. Klasyczne biblijne i starożytne listy przodków składały się wyłącznie z mężczyzn. Ewangelista łamie literackie kanony genealogii i pośród przodków Jezusa wspomina także: Tamar, Rachab, Rut i żonę Uriasza – Batszebę. Wszystkie wspomniane kobiety były cudzoziemkami, łamiącymi z różnych powodów przepisy Prawa oraz popełniającymi czyny niemoralne i skandaliczne, które ostatecznie okazały się znaczące dla całej historii Izraela. Mateusz chciał w ten sposób podkreślić uniwersalny charakter przyjścia Jezusa, zapowiedzianego właśnie przez cudzoziemki. Linia męskich przodków Jezusa jest czysto izraelska i prowadzi do Dawida i Abrahama. Obecność kobiet pochodzenia pogańskiego sygnalizuje więź z innymi narodami. Zapowiada, że Jezus stanie się wybawcą wszystkich narodów, także pogańskich, reprezentowanych przez Jego dalekie prababki. Jezus jako człowiek jest potomkiem ludzi uwikłanych w grzech, jest solidarny z historią człowieka naznaczoną nie tylko świętością, ale i grzechem, On przychodzi zbawić właśnie grzeszników. We wszystkich czterech przypadkach mamy do czynienia z narodzinami dzieci, które nie były bez znaczenia dla kolejnych pokoleń. Historie macierzyństwa wspomniane przez Mateusza to historie z różnych względów bardzo nietypowe. A jednak właśnie w tym, co nietypowe i zaskakujące widać realizujące się plany Boże i działanie Opatrzności. Ewangelista przygotowuje w ten sposób grunt na przyjęcie zaskakującego i całkowicie nietypowego działania Bożego w macierzyństwie Maryi.
Na końcu genealogii znajduje się kobieta – Maryja, która w istocie stanowi nowy początek i relatywizuje całą genealogię. Poprzez wszystkie pokolenia genealogia rozwijała się zgodnie ze schematem: „Abraham zrodził Izaaka”. Natomiast werset mówiący o narodzeniu Jezusa różni się zasadniczo od poprzednich i brzmi następująco: „Jakub zrodził Józefa, męża Maryi, z której został zrodzony Jezus” (Mt 1, 16). Zdanie to przełamuje sztywny schemat całej genealogii, w której 39 razy słyszeliśmy rytmiczne uderzenie stwierdzające kto kogo zrodził (użyty przez Ewangelistę grecki czasownik egennesen, znaczy dosłownie zrodzić, choć często tłumaczony bywa jako być ojcem). W odniesieniu do Józefa Ewangelista nie mówi, iż zrodził Jezusa, ale używa czasownika w stronie biernej, mówiąc, iż Jezus został zrodzony (gr. egennethe). Bibliści nazywają tę formę gramatyczną passivum theologicum
– stroną bierną mającą znaczenie teologiczne, bowiem podmiotem działającym jest w tym przypadku sam Bóg. Ewangelista podkreśla w ten sposób Boże macierzyństwo Maryi. Jezus pochodzi nie od Józefa, lecz od samego Boga. Linia horyzontalna, mimo że potwierdza pełną solidarność Jezusa z ludźmi, nie jest w stanie wyjaśnić w pełni Jego pochodzenia, potrzebna jest linia wertykalna. Aby pojąć Jezusa należałoby spojrzeć w górę, bo został On poczęty przez Ducha Świętego, bez udziału mężczyzny. Trzeba spojrzeć także za siebie, sięgając aż do Abrahama. W Jezusie łączą się oba pochodzenia: jest On związany z historią swojego ludu, z którym się solidaryzuje i jednocześnie stanowi jej cel i ostateczne wypełnienie.
Znaczenie genealogii nie zostaje przekreślone: Józef jest prawnym ojcem Jezusa. Przez niego należy On zgodnie z Prawem do rodu Dawida. A jednak pochodzi skądinąd, od Boga samego. Jego pochodzenie można określić, a mimo to, jest tajemnicą. Drzewo genealogiczne odtwarza się zazwyczaj w celu odróżnienia własnego pochodzenia od pochodzenia innych ludzi. Mateuszowa genealogia powstała nie po to, by oddzielić, ale by zjednoczyć, i nie po to, by przeciwstawiać, ale by połączyć. Jezus nie oddziela się od ludzkich dziejów, ale całkowicie w nie wkracza. On, który jako jedyny mógłby szczycić się swoja odmiennością, przyszedł właśnie po to, aby być Bogiem z nami.

ks. Piotr Bałoniak

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej