Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-12-04 11:12:28

Papiescy braciabracia


Z bratem Christianem Wilmsem zetknąłem się dzięki facebookowi. Prowadzi on tam stronę zakonu i posiada własny profil. Znam go już dwa lata, niestety nie udało mi się do tej pory spotkać z nim osobiście. Bardzo mu zależało, aby rodacy błogosławionego Jana Pawła II poznali trzech braci z Kolonii. W 2016 roku przybędą po raz pierwszy do Polski, aby z młodzieżą z całego świata móc przeżyć Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, miejscu posługi biskupiej Karola Wojtyły.

Jak wyglądało twoje dzieciństwo, bracie Christianie?

Brat Christian Wilms: Już od dzieciństwa moje życie było związane z wielką czcią do Matki Bożej. Często chodziłem do kapliczki Matki Bożej z Lourdes, którą zbudowano na podstawie oryginału. Na głowę Maryi zakładałem wianek z własnoręcznie zebranych kwiatów. Moi rodzice nie byli zbyt religijni.

Jak zareagowała twoja rodzina, gdy postanowiłeś założyć waszą wspólnotę zakonną?
Moja rodzina nie rozumiała wyboru drogi, którą chciałem podążyć. W zasadzie podśmiechiwali się z tego. Założenie Braci Miłosierdzia Bożego Jana Pawła II stało się dla mnie misją zleconą mi przez Jana Pawła II - dzięki jego nauczaniu, życiu i posłudze. Pragnąłem głosić jego nauczanie i na jego podstawie stworzyć wspólnotę zakonną.

Co wpłynęło na twoją decyzję założenia waszej wspólnoty i wybrania za jej patrona Jana Pawła II?
Moje powołanie do założenia wspólnoty zakonnej wiąże się z osobistymi spotkaniami z Janem Pawłem II. Z papieżem zetknąłem się osobiście w 1987 roku w Kolonii podczas beatyfikacji Edyty Stein. Miałem 16 lat. Byłem wtedy gościem w domu, w którym studiowali zakonnicy. Z dachu kaplicy widziałem wyraźnie „Dom św. Maternusa”. Kiedy Jan Paweł II wraz z obstawą szedł wzdłuż podobnego do parku obiektu, dostrzegł mnie na dachu kaplicy, mrugnął do mnie i podniósł dłoń, by mi pomachać. „Nie spadnij” - powiedział i uśmiechnął się. Jego spojrzenie w moje oczy było tak głębokie i przeszywające miłością.... Zatrzymał się na chwilę i patrzał prosto na mnie, jakby mi mówił, ale milcząco: „Wiesz, że cię potrzebuję”. Byłem speszony tym spotkaniem, tym, co mówiło do mnie jego spojrzenie. Drugie spotkanie miało miejsce w Berlinie. Również tam jego wzrok przeszył mnie na stadionie. Przypadkowo znajdowałem się na dole, a on przejeżdżał tuż obok mnie. Znowu nasze spojrzenia się ze sobą skrzyżowały, jakby wiedział, że to jestem ja. Jego spojrzenie niewerbalnie mówiło mi: „Wiesz, co masz czynić”. Papież Jan Paweł II poruszył mnie podczas swoich spotkań i wystąpień odważnym świadectwem wiary, swoim stanowczym zaangażowaniem, aby zapewnić pokój między skłóconymi ze sobą ludami, np. Polakami i Niemcami, stanowczym zaangażowaniem na rzecz wolności człowieka, stanowczym sprzeciwem wobec kultury śmierci, podnoszeniem głosu wobec kwestii jakiegokolwiek zniewolenia człowieka, tym abyśmy otwierali drzwi swojego serca Chrystusowi, respektowali różne spojrzenia na świat, miłością do wszystkich ludzi, a przede wszystkim głoszeniem miłosierdzia Bożego każdemu.

Jakie są cele waszej wspólnoty zakonnej?
Naszymi celami jest dalsze prowadzenie apostolatów wkrótce świętego Jana Pawła II, stworzenie Centrum Miłosierdzia, aby uczcić Jana Pawła II. Do naszej wspólnoty oprócz trzech braci  (obok brata założyciela Christiana, bracia: Johannes i Stephanus) zalicza się też jej krąg przyjaciół. Mamy nadzieję, że wiele osób dołączy do kręgu przyjaciół, ale w szczególności do naszej wspólnoty zakonnej. Do naszych celów zaliczamy też walkę z kulturą wojny i nienawiści.

Jaka jest wasza reguła zakonna?
Mamy tylko regułę franciszkańską, wybraliśmy Trzecią Regułę. Jan Paweł II organizował słynne spotkania w Asyżu, z którymi już zawsze będzie związany. Nam samym reguła pomaga żyć po bratersku w klasztorze.
Wspólnota posiada dwa rodzaje habitów. Oba są białe franciszkańskie, z tym, że te codzienne są całe białe, a te do pracy mają kaptur typowo franciszkański. Kolor biały ma nam przypominać o naszym chrzcie (biała sukienka do chrztu), o miłosierdziu Bożym, aby pozostawić starego człowieka i przyoblec się w nowego, przyoblec Jezusa, Zmartwychwstanie w Chrystusie i wiele więcej. Braciom w klasztorze towarzyszy brat mniejszy w postaci psa golden retrievera o imieniu Paulchen (zdrobnienie od imienia Paul/Paweł, a więc pies wabi się Pawełek). Nasza wspólnota znajduję się po wielu latach od założenia, jeszcze w fazie powstawania, legitymujemy się prawem kościelnym. Wspólnota doświadcza życzliwości naszego arcybiskupstwa kolońskiego i towarzyszącej modlitwy.

rozmawiał Robert Kaliciak


Pełna oficjalna nazwa zakonu brzmi: Brüder von der göttlichen Barmherzigkeit Johannes Paul II - Bracia Miłosierdzia Bożego Jana Pawła II - skrót nazwy po łacinie FDM - Frater Dei Misericordia. Strona na facebooku nosi nazwę Franziskanerbrüder der göttlichen Barmherzigkeit - bracia franciszkanie Miłosierdzia Bożego.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej