Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-10-25 09:35:11

Kościół na pierwszych stronach

Mass media rezerwują czas dla Kościoła, kiedy trzeba przykryć
kłopotliwe tematy, albo kiedy jest afera, bądź jej podejrzenie,
co jednak nie zwalnia nas z obowiązku rachunku sumienia

Od kilku lat staram się w tym i w innych miejscach zwracać uwagę na to, jak łatwo pozwalamy narzucać sobie wektory dyskusji i narracje przez media i ośrodki nieprzychylne Kościołowi. Nawet słowa, które piszę są tego potwierdzeniem, bo wchodzę na pole dyskusji, którego nie wybrałem, ale które zostało nam z furią narzucone. I jak sromotnie w tych narzuconych nam dyskusjach przegrywamy, nie dlatego, że nie mamy racji, ale dlatego, że ktoś inny ustala zasady, a właściwie nie stosuje żadnych zasad, tylko czeka, aby nas pochwycić na słowie. Technika stara jak świat, stara jak strącony z nieba anioł, czyli diabeł. W Ewangelii mamy mnóstwo przykładów, jak próbowali Jezusa pochwycić na słowie, ale Jezus znał ich zamiary i się nie dawał. No i Jezus jest Bogiem. My natomiast, również księża i biskupi, choć każdy z nas jest na mocy święceń alter Christus, nie radzimy sobie tak dobrze jak Pan Jezus. Zwłaszcza, że relacje o tym, jak sobie radził Pan Jezus mamy od autorów (ewangelistów) Mu przychylnych, relację z tego jak sobie radzą hierarchowie, niestety od ewangelistów nie pochodzą. Mamy ostatnią falę dyskusji o pedofilii i przypadek arcybiskupa Michalika. Natychmiast powiem, że ktokolwiek dopuścił się krzywdy wobec dzieci, powinien ponieść karę za tę straszną obrzydliwość, bez względu na to, kim jest. Ja się przyznam, że nie wiem, czy sam bym się opanował, aby kogoś takiego własnoręcznie nie ukarać. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiej krzywdy. Żadnego! I na pewno potrzeba z tego powodu w Kościele, jak o tym napisał m. in. o. Józef Augustyn, pokuty, modlitwy i zadośćuczynienia. Nie dlatego, że w Kościele jest tych sytuacji najwięcej, bo nie jest, ale jeśli było choć jedno dziecko skrzywdzone, to cały Kościół powinien podjąć pokutę. Ale na miłość Boską, i nie jest to wzywanie Imienia Pana Boga nadaremnie, nie możemy nie mówić na przykład o strasznych konsekwencjach rozwodów i tzw. rodzin patchworkowych (trzech tatusiów, dwie mamy, bracia rodzeni, przyrodni itd.). 

Nie możemy nie przypominać, że jedynie rodzina, gdzie jest mąż, żona i dzieci, i miłość, i prawa Boże jest gwarantem prawidłowego rozwoju dla każdego dziecka i jest najlepszą obroną każdego malucha. Nie możemy nie mówić, że wprowadzanie edukacji seksualnej pośród czterolatków tylko rozbudzi w nich sferę, której w tym wieku rozbudzać nie trzeba i pozbawi ich niewinności myśli i wstydu. Nie możemy o tym nie mówić! I chcemy sami decydować o tym, kiedy i jak o tym będziemy mówić.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej