Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-09-26 12:05:15

XXVI Niedziela zwykła

Przypowieść o bogaczu

Z Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: »Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu«. Lecz Abraham odrzekł: »Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać«. Tamten rzekł: »Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki«. Lecz Abraham odparł: »Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają«. Tamten odrzekł: »Nie, ojcze Abrahamie, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą«. Odpowiedział mu: »Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą«”.

Z Księgi proroka Amosa

To mówi Pan wszechmogący: „Biada beztroskim na Syjonie i dufnym na górze Samarii. Leżą na łożach z kości słoniowej i wylegują się na dywanach; jedzą jagnięta z trzody i cielęta ze środka obory. Fałszywie śpiewają przy dźwiękach harfy i jak Dawid obmyślają sobie instrumenty do grania. Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają, a nic się nie martwią upadkiem domu Józefa. Dlatego teraz ich poprowadzę na czele wygnańców, a zniknie krzykliwe grono hulaków”.

Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza

Ty, o człowiecze Boży, podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością. Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany i o nim złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.

Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa, Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata, ażebyś zachował przykazanie nieskalane bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Ukaże je we właściwym czasie błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista. Amen.

Boża pomoc

Człowiek uczy się całe życie i ciągle dowiaduje się czegoś nowego. Dlatego wielkim zaskoczeniem była dla mnie informacja, że imię „Łazarz” pochodzi od hebrajskiego słowa „elazar”, które znaczy… „Bóg pomaga” (naprawdę!). Bo patrząc na „bohatera” dzisiejszej Ewangelii tylko po ludzku, to aż cisną się na usta słowa: „Jaka pomoc?”. Nie dość, że jest żebrakiem (Łk 16, 20), to jeszcze jest pokryty wrzodami (tamże). Jak gdyby tego było mało, to ciągle głodował (Łk 16, 21) i „przychodziły psy, które lizały mu wrzody” (tamże). Gdzie więc w tym wszystkim jest Bóg i Jego pomoc? Czy to nie zakrawa na jakąś kpinę? Przecież Boża pomoc powinna wyglądać całkiem inaczej. I obok Łazarza, czyli tego, któremu pomaga Bóg (wrócę jeszcze do tego), mamy bogacza, i to nie byle jakiego bogacza: „ubierał się (on) w purpurę i bisior” (Łk 16, 19). Purpura, to nazwa szat i materiału, z którego były uszyte. Ta nazwa pochodzi od nazwy barwnika (czerwonego lub czarnego) pozyskiwanego z pewnego gatunku ślimaków morskich. Tkaniny purpurowe były bardzo drogie, dlatego używano ich m. in. w liturgii (np. Wj 26, 1-4; Jr 10, 9), a także były oznaką bogactwa lub piastowanej godności (np. 1Mch 11, 58). Bisior z kolei, nazywany też jedwabiem morskim, to tkanina bardzo delikatna i lśniąca. Wyrabiano go ręcznie używając wydzieliny małża morskiego, która ma postać cienkich nici o długości około 6 cm. W starożytności bisior był najprawdopodobniej najdroższą tkaniną, ponieważ do uzyskania 200-300 g tkaniny trzeba było wyłowić około 1000 małży. Ten bogacz nie liczy więc na żadną pomoc (Bożą czy ludzką), bo ma wszystko. Nie tylko nie liczy na pomoc innych, ale też nie liczy się z innymi, nawet z tym, który „leży u bramy jego pałacu” (Łk 16, 20). W oryginalnym tekście na określenie „leży” jest użyte słowo, które oznacza „bycie powalonym przez chorobę”, czyli Łazarz znalazł się przy bramie domu bogacza nie z własnej woli, ale został „umieszczony” tam przez Boga, w którego ręku są ludzkie losy. Przez chorobę Bóg pomógł Łazarzowi znaleźć się w takim, a nie innym miejscu. Obok (za bramą) jest bogacz, który jest Bożą pomocą dla Łazarza. 

Z drugiej jednak strony, Łazarz jest Bożą pomocą dla bogacza. Biblia uczy nas, że „Boże myśli nie są ludzkimi myślami, a ludzkie drogi nie są Bożymi drogami. Bo jak niebo góruje nad ziemią, tak drogi Boże górują nad ludzkimi drogami, a Boże myśli nad ludzkimi myślami” (Iz 55, 8-9). Boża pomoc ma na celu przede wszystkim zbawienie człowieka, czyli Bóg daje człowiekowi to, co jest mu potrzebne do osiągnięcia nieba. Łazarz otrzymał to, co było mu potrzebne w drodze do nieba (to jest ta Boża pomoc) i bogacz też otrzymał to, co miało mu pomóc w osiągnięciu zbawienia. Może nam to nie pasować, ale „Boże myśli górują nad naszymi myślami”. Boża pomoc niejednokrotnie wygląda zupełnie inaczej niż my byśmy sobie tego życzyli. Bo Bóg pomaga, a nie wyręcza. On szanuje naszą wolną wolę; przecież sam nam ją dał. Stąd też, patrząc z Bożej perspektywy, zamiast „szukać najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości” (Mt 6, 33), to zajmujemy się wszystkim innym i przegrywamy swoje życie. Bogacz mógł wykorzystać Bożą pomoc ratując Łazarza. Wtedy też uratowałby samego siebie. Ale kiedy nie myśli się o Bogu i zbawieniu, to nie widzi się Bożej pomocy, która prowadzi do nieba.

 

Słowo Boże na każdy dzień

Niedziela, 29 września

Am 6,1a.4-7; Ps 146; 1 Tm 6,11-16; Łk 16,19-31

Poniedziałek, 30 września

Za 8,1-8; Ps 102; Łk 9,46-50

Wtorek, 1 października

Za 8,20-23; Ps 87; Łk 9,51-56

Środa, 2 października

Wj 23,20-23; Ps 91; Mt 18,1-5.10

Czwartek, 3 października

Ne 8, l-4a. 5-6. 7b-12 Ps 19 Łk 10,1-12

Piątek, 4 października

Ba 1,15-22; Ps 79; Łk 10,13-16

Sobota, 5 października

Ba 4, 5-12. 27-29; Ps 69; Łk 10,17-24

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej