Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-09-12 11:55:23

Czas Spotkania

pielgrzymka

Tablica z napisem ,,Częstochowa”. Ania ma na kolanie opaskę uciskową, Tomasz wyraźnie utyka na jedną nogę, bo nie chce stąpać na popękane bąble, Janek ma twarz czerwoną jak rak, a Karolina, jego siostra, tak bladą, jakby miała za chwilę zemdleć. Mała Martynka płacze w wózku wniebogłosy, przewodnik grupy całkiem ochrypł, a gitarzyście wyraźnie krwawi jeden palec. Kiedy jednak grupy 376. Kaliskiej i 22. Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę wchodzą na aleję prowadzącą pod wały wiekowego klasztoru we wszystkich nagle wstępuje nowa moc: tańczą, śpiewają, śmieją się, przytulają bliskich, którzy wyszli im na spotkanie. Po ludzku to niemożliwe, ale dla Boga nie ma nic niemożliwego (por. Łk 1, 37, Mk 10, 27).

Idąc do Maryi pielgrzymi przeżywali misterium chrztu świętego, więc chwilę przed prezentacją grup pątnicy zapalali przyniesione przez siebie świece od paschału. Przed ołtarzem jasnogórskiego szczytu na wydeptanej przez setki tysięcy butów piaszczystej ziemi, która kiedyś była trawnikiem można było wreszcie upaść na twarz przed Maryją i jej Synem, niestety nie można było w tej pozycji zostać, bo kolejne grupy czekały na prezentację, którą prowadził kierownik kaliskiej pielgrzymki ks. Rafał Kopis, a wszystkich pozdrawiał
ks. bp senior Teofil Wilski. Nasza pielgrzymka to 22 grupy (w tym 11 kaliskich i 11 promienistych), a ponadto grupa centralna, rowerowa oraz grupa złota, czyli pielgrzymi duchowi, którzy dzięki diecezjalnemu Radiu ,,Rodzina” mogli wędrować na Jasną Górę razem z tymi, którzy szli. 

Kapłaństwo i śluby

13 sierpnia, jeśli komuś uda się dotrzeć w miarę szybko na miejsce noclegu (dom pielgrzyma, różne zgromadzenia zakonne, szkoły, czy seminarium) i odświeżyć, może jeszcze pomodlić się na Apelu Jasnogórskim, co także i ja uczyniłam z przyjacielem z grupy i jak wielka była moja radość, kiedy zobaczyłam Natalię, dawną towarzyszkę z grupy biało-zielonej jarocińsko-pleszewskiej, która cały czas jest jej wierna i w niej niesie swoje prośby do Maryi. 

14 sierpnia uczestniczyliśmy o 9. pod szczytem jasnogórskim we Mszy św., której przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Janusz Stepnowski, pasterz łomżyński. Mówił on o spotkaniach, które każdemu pielgrzymowi w drodze, czy już u Pani Jasnogórskiej na pewno się przydarzą; o spotkaniach z Bogiem, w doświadczeniu i w drugim człowieku. 

Zaraz po Mszy św. była Droga krzyżowa dla kaliskiej pielgrzymki, prowadzona przez jej ojca duchownego ks. Dariusza. Potem nasze siostry nazaretanki, s. Rachela i s. Miriam poprosiły, żebym podrzuciła je na dworzec. Z powodu ulicznych remontów, spóźniłyśmy się na pociąg dwie minuty, a ten odjechał punktualnie (co pociągom raczej się nie zdarza), jednak po drodze miałyśmy trochę czasu, żeby porozmawiać. Siostry wspominały homilię ks. Dariusza Brylaka, ojca duchownego pielgrzymki, z Rudnik, kiedy mówił on o powszechnym kapłaństwie, którego przykład miał już w domu rodzinnym, bo jego ojciec rozpoczynając pracę w polu, najpierw błogosławił ziemię. My także powinniśmy nieść Chrystusa innym ludziom, służąc sobie wzajemnie. Ta homilia, która wielu mocno wzruszyła, poprzedziła śluby (czystości, ubóstwa i posłuszeństwa) czasowe s. Miriam i s. Racheli złożone wobec wszystkich pielgrzymów, kapłanów i przełożonej kaliskich nazaretanek s. Gertrudy. Najczęściej takie uroczystości odbywają się w klasztornym zaciszu, dlatego dla pątników w każdym wieku była to okazja do dziękczynienia Bogu za te dwie piękne, młode kobiety, które oddały się Jemu i ludziom na służbę. 

Błogosławione stopy

Nie spodziewałam się też w tłumie spotkać ze znajomym, który wędrował po raz pierwszy w życiu pieszo na Jasną Górę, w dużej grupie promienistej z Opatówka (oliwkowej). Modliliśmy się razem na Apelu Jasnogórskim, a o swojej pielgrzymce powiedział mi krótko i treściwie: ,,trudny, ale i piękny czas”. Nic dodać, nic ująć. Zarówno podczas tego Apelu, jak i jednej z homilii tych dwóch dni na Jasnej Górze kapłani mówili, że ,,błogosławione stopy pielgrzymów, zmęczone, poranione i dzielne” dzięki Duchowi Bożemu zaniosły ich do Maryi, ale i dużo dalej w szerszej perspektywie, bo do drugiego człowieka, do Boga i do pogłębienia wiary. 

Jedne z tych stóp mogłam opatrzyć (podobnie, jak rok temu), czego bym się wcześniej nigdy w życiu po sobie nie spodziewała. Popękane bąble miały prawie 3 cm średnicy, na jednej stopie z pęknięcia sączyła się krew. Już widzę wstrząsanych dreszczami tych, którzy nawet na swoje rany boją się patrzeć. Tak, jak w Rudnikach podczas Mszy św. pielgrzymi myli, całowali i wycierali stopy ks. Aleksandra, tak samo opatrzenie tych ran było gestem miłosiernej miłości i służby. Nie myśli się wtedy: ,,krew, brud, niemiły zapach”, ale: ,,utrudzone Boże dziecko, mój brat, ojciec, przyjaciel, a w nim Chrystus, któremu mogę ulżyć w cierpieniu”. A to wszystko zmienia. 

Od Maryi do Józefa

15 sierpnia, uroczystości Wniebowzięcia NMP, to dalszy ciąg spotkań. Z 12-letnim Jankiem, który przeszedł całą drogę, a potem pomagał mi zmywać; z fotografem z Kalisza na platformie dla mediów; czy z Anią z grupy purpurowej od Świętej Rodziny, która powierzyła mi dwójkę swoich dzieci na czas drogi z Częstochowy do Kalisza (ona sama pieszo wracała od Maryi do Józefa). Podczas Sumy w homilii ks. bp Wacław Depo, metropolita częstochowski, przypominał nam o ważnych wydarzeniach w historii, które w perspektywie wiary nabierają nowego wymiaru. Biskup dziękował także pątnikom i wszystkim tym, którzy trudzili się przy organizacji pieszego wędrowania. Tego dnia niektórzy aż dwa razy uczestniczyli w Eucharystii, bo wieczorem w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Mszy św. dla kaliskich pielgrzymów przewodniczył ks. prałat Jacek Plota, kustosz sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. 

Następnego ranka grupy kaliskie wyruszyły w stronę Józefa, a choć były nieco uszczuplone, nie brakowało im entuzjazmu i kiedy po czterech dniach zbliżały się do kościoła św. Gotarda w Kaliszu ponownie niemożliwe u ludzi, stało się z Bogiem możliwe. Pielgrzymi mieli niesamowite tempo, na nowo radośnie rozlegał się śpiew, a szare, zmęczone twarze rozpromieniły się wewnętrznym światłem. Jak powiedział ks. bp senior Stanisław Napierała, który witał pielgrzymów przy wspomnianym kościele (ucałowawszy krzyż pierwszej grupy kremowej od Piotra i Pawła Pasterz poszedł z nimi do Józefa) w tym roku Kaliszanie wyjątkowo licznie wyszli witać pielgrzymów. Ksiądz Biskup sugerował, że większe tłumy widział tylko, gdy papież przybył do Kalisza; nie zapomniał także podziękować wszystkim za trud drogi, modlitwy i służby. Pielgrzymi na pytanie biskupa Stanisława, czy pomnożyli swoją wiarę, odpowiedzieli zgodnie ,,tak!”, a czy szczerze i świadomie, zweryfikuje to czas i świadectwo ich życia.

Iść z krzyżem

Do Kalisza pielgrzymi wchodzili 19 sierpnia, a następnego dnia zgromadzili się u św. Józefa na Eucharystii dziękczynnej i co usłyszeli w słowie Bożym? O dzielnym wojowniku, do którego przychodzi Anioł Pana i o tym, że ,,u ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe” (Mt 19, 25), a tym samym mogli doświadczyć, że pielgrzymka sama z siebie może nie wszystko zmieni i rozwiąże, ale kierując do słuchania Bożego słowa, sprawi, że powoli coś zacznie w nas kiełkować, aż w Bóg uczyni to, co wydawało się niemożliwe. Tutaj spotkałam jeszcze Kasię, która nie mogła iść ,,do”, ale szła ,,od” Maryi z grupą purpurową, w której kiedyś chodziła jej babcia Zosia (56. razy!). 

Przy ołtarzu w sanktuarium św. Józefa (obok niezliczonej ilości kwiatów, które pielgrzymi dostali od Kaliszan na powitanie, a siostry zakonne zagospodarowały je w piękne bukiety) stał pan Lucjan z krzyżem grupy różowo-niebieskiej, zresztą podobnie jak 9 sierpnia, kiedy grupa wyruszała na Jasną Górę. Pan Lucjan podążał od Józefa do Maryi w tym roku 49. raz, dając świadectwo dzieciom i wnukom, nie tylko własnym. 

Jednak jak mówił ks. Darek, nie ma znaczenia, ile razy ktoś był na pielgrzymce, bo można przejść tysiąc kilometrów pieszo i niczego to w naszym życiu nie zmieni, a można iść tyle, na ile zdrowie i Bóg pozawala, jeden raz i pozwolić Mu przewrócić nasze życie do góry nogami.

Tekst i foto Anika Djoniziak

Galerie:

Msza św. dziękczynna

Pielgrzymi wrócili z Jasnej Góry

Uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze

Pielgrzymi na Jasnej Górze cz.II

Pielgrzymi na Jasnej Górze cz.I

Ruszyła kaliska piesza pielgrzymka na Jasną Górę


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej