Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-07-08 11:54:01

W służbie poranionych istnień

Przełom czerwca i lipca jest okresem kapłańskich wędrówek
związanych ze zmianami administracyjnymi, prosimy,
aby był też czasem żarliwej modlitwy za nich

W napisanym z górą 70 lat temu „Pamiętniku wiejskiego proboszcza” George Bernanos tak opisuje pierwsze wrażenia młodego kapłana, który zostaje proboszczem w odległej wiosce: „Stłoczone nędzne chaty pod ohydnym niebem listopada. (...) Moja parafia jest przeżarta nudą (...) Można by powiedzieć, że świat od dawna przyzwyczaił się do nudy, że nuda jest prawdziwą dolą człowieka (...) Zapytuję czy ludzie znali kiedykolwiek zarazek nudy, tego trądu? Przedwczesne zwątpienie, haniebna postać zwątpienia, która niewątpliwie jest jakby fermentacją rozkładającego się chrześcijaństwa”. A pośród wszystkich tych problemów jednym z największych jest mieszkająca w pobliżu Madame la Comtesse, która nienawidzi Boga i Kościoła z powodu bólu, jakim była dla niej śmierć syna, gdy był dzieckiem. I nasz bohater musi sobie z tym wszystkim poradzić wśród własnych trudności i wątpliwości, wrogości parafian, cierpiąc z powodu niezdiagnozowanego raka żołądka. I modli się za swoją parafię: „Gorąco się modliłem dziś rano za moją parafię, moją biedną parafię – moją pierwszą parafię i ostatnią może, gdyż pragnąłbym tu umrzeć. Moja parafia! Słowo, którego nie mogę wymówić bez wzruszenia... Co ja mówię! Bez porywu miłości!” Więc kocha tę parafię i radzi sobie, pośród swoich słabości, stając się – jak to nazwała założycielka wspólnoty „Cenacolo” matka Elvira Petrozzi – sługą poranionych istnień. 

W tych dniach wielu kapłanów zmienia miejsca posługi. Jestem przekonany, że żadna z naszych parafii w najmniejszym stopniu nie przypomina tej opisywanej przez Bernanosa, ale jestem jednocześnie przekonany, że mnóstwo kapłanów autentycznie kocha swoje parafie, choć nie są one wolne od problemów, a i kapłani muszą sobie radzić ze swoimi. Trudności kapłańskie wychodzą na zewnątrz najczęściej wyłącznie w formie tabloidowego krzyku i w atmosferze skandalu. Jeśli nie ma skandalu, znaczy że ksiądz nie ma problemów. Ma być totemem pewności. I każdy z nas ma być na służbie poranionych istnień. A przecież nasza kompetencja w przychodzeniu z pomocą poranionej naturze, przywołując raz jeszcze słowa matki Elviry, pochodzi z miłosierdzia, którego i my doświadczamy, gdy Bóg leczy nasze zranienia. Nie piszę o tym, aby usprawiedliwiać księży, czy wzbudzić politowanie. Chcę przypomnieć, że bez względu na to, czego się dzisiaj od księży oczekuje, kapłaństwo jest udziałem w kapłaństwie Chrystusa, który był i kapłanem i ofiarą.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej