Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-07-05 15:50:57

Św. Józef w tajemnicy Chrystusa
jozef

Kościół przeżywa rok wiary, który jest okazją i zaproszeniem dla chrześcijan do refleksji nie tylko nad tym jaka jest ich wiara, ale również do zadania sobie pytania: w Kogo i Komu ja wierzę? Wydawać by się mogło, że jest to pytanie zbędne. Gdy jednak pyta się dziś katolików, nawet tych „praktykujących” o podstawowe prawdy chrześcijańskiej wiary okazuje się, że często zdarza się, iż ludzie wierzą, ale nie do końca potrafią odpowiedzieć „w Kogo?” i „w co?” tak naprawdę wierzą.

Papież Benedykt XVI w Liście apostolskim Porta fidei ogłaszającym Rok Wiary wskazał na potrzebę odnalezienia „drogi wiary”, by ukazać radość i odnowiony entuzjazm spotkania z Chrystusem1. Tak pisze dalej papież: „W homilii podczas Mszy św. na początku mojego pontyfikatu powiedziałem: „Kościół jako całość, a w nim jego pasterze muszą tak jak Chrystus wyruszyć w drogę, aby wyprowadzić ludzi z pustyni ku przestrzeni życia, ku przyjaźni z Synem Bożym, ku Temu, który daje nam życie — pełnię życia”2.W tym samym dokumencie Benedykt XVI zachęcając do pochylenia się nad chrześcijańskim Credo odwołując się do słów św. Augustynazaznacza, że fundamentem wiary Matki-Kościoła a zarazem każdego ochrzczonego jest sam Chrystus Pan3.

  1. Chrystus w centrum wiary i refleksji nad św. Józefem

Centrum wiary chrześcijańskiej jest zatem wiara w Chrystusa jako Bożego Syna, który został posłany przez Ojca w Duchu Świętym i stał się człowiekiem, co mieści się w podstawowym dogmacie chrystologicznym. W wyznaniu wiary podkreślamy bowiem dwie główne prawdy o Chrystusie:

  • że jest On prawdziwym Synem Bożym, wypowiadając słowa:

I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało.

  • że stał się człowiekiem:

On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem.

  1. Po co człowiekowi wierzącemu w Chrystusa św. Józef ?

Skoro zatem centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Chrystus wielu pyta: po co zajmować się św. Józefem? A co za tym idzie po co tworzyć odrębną dziedzinę teologii zajmującą się Patriarchą z Nazaretu nazywaną józefologią?Spróbujmy zatem przyjrzeć się kilku najczęściej stawianym józefologii zarzutom, które budowane są właśnie na rzekomym fundamencie obrony chrystocentryzmu chrześcijańskiej wiary, a co za tym idzie także i teologii.

  • Zarzut idolatrii

Zarzuca się stawianie św. Józefa na miejscu Boga, jakoby pobożność świętojózefowa zasłaniała samego Boga, a przynajmniej Chrystusa. A przecież, jak to przed chwilą wykazaliśmy to Bóg ma być w centrum chrześcijańskiej wiary, zwłaszcza zaś osoba Chrystusa.Zarzut ten jest jednak bezpodstawny, ponieważ sam św. Józef, jak i józefologia, która się nim zajmuje oparta jest od samego początku na zasadzie chrystocentryzmu.  

  • Zarzut braku biblijnych podstaw józefologii

Wielu mówi, przecież nie ma ani jednego słowa wypowiedzianego przez św. Józefa, które zanotowałaby Biblia, a i same teksty wspominające o św. Józefie mieszczą się w zaledwie dwóch rozdziałach Ewangelii według św. Mateusza i św. Łukasza. Co więcej na skutek absolutyzacji metody historyczno-krytycznej podważana była do granic wiarygodność tzw. Ewangelii dzieciństwa, aż do sprowadzenia jej do poziomu „teologicznej legendy”. Współczesne badania egzegetyczne wykazują dużą ilość teologii w opisach Ewangelii dzieciństwa, ale nie obalają jej historyczności. (Stramare). A już samo wspomnienie Józefa i przyznanie mu tak ważnych zadań jakimi było bycie Głową Świętej Rodziny w Ewangelii, która jest Dobrą Nowiną o Jezusie Chrystusie świadczy o tym, że Józef jest kimś ważnym w przyjęcie orędzia zbawczego o Bożym Synu.

  • Zarzut nieobecności osoby Józefa w wyznawanym Credo, a także dość duża ostrożność w wypowiedziach na temat św. Józefa obecnych w tekstach patrystycznych oraz w szeroko rozumianej tradycji

Niektórzy zauważają również stosunkowo późną tradycję liturgicznych świąt ku czci Opiekuna Zbawiciela, uważając, że postulat odkrycia doniosłej roli Józefa w historii zbawienia i próby przyznania właściwego mu miejsca w liturgii Kościoła, a także w pobożności katolickiej nie mają uzasadnienia w szeroko rozumianej tradycji.Również ten zarzut zawiera w sobie błąd metodologiczny. Musimy bowiem pamiętać, że tworzony przez kilka pierwszych wieków Symbol wiary chrześcijańskiej miał na celu wyrażenie i obronę wiary w Bóstwo i człowieczeństwo Chrystusa. Wobec szerzących się błędów i herezji chrystologicznych, również dla Ojców Kościoła najważniejsza była obrona dogmatu chrystologicznego, czego wynikiem jest obrona dziewiczego macierzyństwa Maryi jak również Jej tytułu Theotokos. Potrzebne było zatem zastosowanie w apologii hierarchii prawd, wśród których prawda o Chrystusie zajmuje miejsce pierwszorzędne. Należy również pamiętać o tym, że teologia szukała dopiero wówczas właściwych pojęć i tworzyła się na styku różnych kultur, filozofii, języków i mentalności. Musimy pamiętać także, że do Soboru Watykańskiego II akcentowano drogę odgórną w chrystologii i nie była wypracowana jeszcze chrystologia integralna, próbująca „pogodzić i spotkać ze sobą” Odwiecznego Syna Ojca z historycznym Jezusem z Nazaretu. Stało się to możliwe dopiero dzięki zastosowaniu zgodnej z nauczaniem Soboru metody progresywnej w teologii, która bardziej otwarła się na głos nauk pozateologicznych.  

  1. Św. Józef pierwszym wierzącym zaraz po Maryi i nauczycielem wiary

W tym kontekście spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, czy pochylenie się nad osobą św. Józefa może nam pomóc na drodze naszej wiary w Chrystusa?

  1. Wspólna droga wiary Maryi i Józefa

We wspomnianym dokumencie zapoczątkowującym Rok wiary Benedykt XVI tak pisze: „Przez wiarę Maryja przyjęła słowa Anioła i uwierzyła w zwiastowanie, że stanie się Matką Boga w posłuszeństwie swego oddania (por. Łk 1,38). Nawiedzając Elżbietę wzniosła swoją pieśń pochwalną do Najwyższego, za cuda, jakich dokonywał w tych, którzy się Jemu powierzają (por. Łk 1,46-55). Z radością i drżeniem urodziła swego jedynego Syna, zachowując nienaruszone dziewictwo (por. Łk 2,6-7). Ufając swemu oblubieńcowi, Józefowi uszła z Jezusem do Egiptu, aby uratować Go przed prześladowaniami Heroda (por. Mt 2, 13-15). Z tą samą wiarą szła za nauczającym Panem i pozostała z Nim aż do Golgoty (por. J 19, 25-27). W wierze cieszyła się owocami zmartwychwstania Jezusa i zachowując w swoim sercu wszelkie wspomnienia (por. Łk 2, 19:51), przekazała je Dwunastu zgromadzonym z Nią w Wieczerniku, aby otrzymać Ducha Świętego (por. Dz 1, 14; 2, 1-4)” 4.Widzimy zatem jasno, że papież wskazuje Kościołowi na wiarę Maryi, która przekazała swoje „przechowywane w sercu wspomnienia” o misteriach życia Chrystusa wspólnocie pierwszych uczniów. Benedykt XVI podkreśla jednak mocno, że w przeżywaniu tajemnicy wcielenia towarzyszył Maryi św. Józef, któremu Ona ufała i z którym uszła do Egiptu, by ratować dziecię Jezus. Zatem Maryja przeżywała swoją drogę wiary nie sama, ale w ścisłej jedności ze św. Józefem. Również Jan Paweł II z kolei w Adhortacji Redemptoris Custos zauważa, że wiara Maryi u początku spotyka się z wiarą Józefa. Tak pisze błogosławiony papież na ten temat: „U początku tego pielgrzymowania wiara Maryi spotyka się z wiarą Józefa. Jeśli po zwiastowaniu Elżbieta powiedziała o Niej: „błogosławiona, która uwierzyła” (por. Łk 1, 45) — to w pewien sposób można by błogosławieństwo to odnieść również do Józefa, ponieważ odpowiedział on twierdząco na słowo Boga, przekazane mu w rozstrzygającym momencie. Józef wprawdzie nie odpowiedział na słowa zwiastowania słowami, tak jak Maryja, natomiast „uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” (Mt 1, 24). To, co uczynił, było najczystszym „posłuszeństwem wiary” (por. Rz 1, 5; 16, 26; 2 Kor 10, 5-6).Można powiedzieć, iż to, co uczynił Józef, zjednoczyło go w sposób szczególny z wiarą Maryi: przyjął on jako prawdę od Boga pochodzącą to, co Ona naprzód przyjęła przy zwiastowaniu. Uczy sobór: „Bogu objawiającemu należy okazać «posłuszeństwo wiary» ... przez które człowiek z wolnej woli powierza się Bogu, okazując «pełną uległość rozumu i woli wobec Boga objawiającego»”7Powyższe słowa, które mówią o najgłębszej istocie wiary, odnoszą się w całej pełni do Józefa z Nazaretu5 RC 4.

  1. Uczestnik Tajemnicy Wcielenia

Redemptoris Custos znajdujemy również słowa Jana Pawła II, w których papież podkreśla szczególny udział św. Józefa w tajemnicy wcielenia: „Sądzę bowiem, że ponowne rozważenie uczestnictwa Małżonka Maryi w Boskiej tajemnicy pozwoli Kościołowi, podążającemu ku przyszłości wraz z całą rodziną ludzką, odnajdywać wciąż na nowo swą tożsamość na gruncie tej odkupieńczej ekonomii, która wiąże się u podstaw z tajemnicą Wcielenia6.Zatem jak wskazuje autor dokumentu refleksja nad osobą św. Józefa może współczesnym chrześcijanom pomóc głębiej zrozumieć i przeżywać swoją wiarę, która u fundamentów łączy się z Misterium Wcielenia. Stąd Józef zaraz po Maryi może stać się dla nas nauczycielem wiary w Chrystusa. Jest tak dlatego, ponieważ on jako pierwszy wraz z Maryją staje się świadkiem i wyznawcą tajemnicy Słowa Wcielonego.Tak czytamy na ten temat dalej w Redemptoris Custos:„Stał się on szczególnym powiernikiem tajemnicy „od wieków ukrytej w Bogu” (por. Ef 3, 9) — i to, podobnie jak Maryja, w tym momencie przełomowym, który Apostoł nazywa„pełnią czasu”, gdy „zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty ... aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu”, by „mogli otrzymać przybrane synostwo” (por. Ga 4, 4-5). Józef — wraz z Maryją — jest pierwszym powiernikiem tej tajemnicy Boga żywego. Wraz z Maryją — a także ze względu na Maryję — uczestniczy on w tym szczytowym etapie samoobjawiania się Boga w Chrystusie, uczestniczy od samego początku”7.

  1. Wyznawca bóstwa Chrystusa

Rola jaka została powierzona Dziewiczemu Małżonkowi Maryi oraz sam sposób w jaki ją pełni sprawia, że Józef poprzez przyjęcie Maryi do swego domu wraz z poczętym z Ducha Świętego Bożym Synem oraz przez zgodę na dziewicze małżeństwo staje się obrońcą i świadkiem boskiego pochodzenia Zbawiciela. Na długo zanim Ojcowie Kościoła podejmą refleksję nad dziewictwem Bożej Rodzicielki, by bronić boskiej natury Chrystusa, Józef jako pierwszy będzie świadkiem i stróżem, a może lepiej powiedzieć „custos” Theotokos, a co za tym idzie wiary w podstawową prawdę chrystologiczną.Tak pisze Jan Paweł II w adhortacji o św. Józefie: „Także dla Kościoła równie ważne jest wyznawanie dziewiczego poczęcia Jezusa, jak i obrona małżeństwa Maryi z Józefem, ono bowiem stanowi prawną podstawę ojcostwa Józefa. Pozwala to zrozumieć, dlaczego rodowód Jezusa podawany jest według genealogii Józefa. „Dlaczegóż — pyta św. Augustyn — nie miałby się wywodzić z rodu Józefa? Czyż to nie Józef był mężem Maryi? ... Pismo potwierdza, przywołując autorytet anioła, że to on był Jej mężem. Nie bój się — powiada — wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Józef ma nadać imię dziecku, choć nie zrodziło się ono z jego nasienia. Ona porodzi syna — mówi Pismo — któremu nadasz imię Jezus. Pismo wie, że Jezus nie narodził się z nasienia Józefa, gdy bowiem Józef niepokoi się brzemiennością Maryi, słyszy słowa: od Ducha Świętego pochodzi. Władza ojcowska nie zostaje mu jednak odebrana, jako że to on ma nadać imię dziecku. Sama wreszcie Dziewica Maryja, w pełni świadoma, że nie poczęła Jezusa w małżeńskim zjednoczeniu z Józefem, nazywa go jednak ojcem Chrystusa8

  1. Świadek prawdziwości człowieczeństwa Chrystusa
Józef jest jednak nie tylko wyznawcą Bóstwa Chrystusa, ale staje się także świadkiem prawdziwości Wcielenia Bożego Syna. Dokonuje się to poprzez pełnienie ojcowskich obowiązków, jakie zostają mu powierzone przez Opatrzność. Jezus przyjmując ludzką naturę przyjmuje w pełni oprócz grzechu (pierworodnego i osobiście popełnionego) wszystko, co do tego porządku przynależy. Stad należy wykluczyć, tak jak to zresztą jest przedstawione w tekstach kanonicznych wszelką cudowność pochodzącą od małego Jezusa, a uznać wzrastanie we wszystkich wymiarach przynależących do natury ludzkiej. Tak naucza o tym Jan Paweł II w 8 i 16 numerze dokumentu: „Ewangelie jasno ukazują, na czym polegały ojcowskie obowiązki Józefa wobec Jezusa. W istocie bowiem zbawienie, które przychodzi poprzez człowieczeństwo Jezusa, realizuje się poprzez gesty codziennego życia rodzinnego, w niczym nie naruszając owego „uniżenia” właściwego ekonomii wcielenia. Ewangeliści z wielką pieczołowitością ukazują, że w życiu Jezusa nic nie było dziełem przypadku, ale wszystko dokonało się zgodnie z planem ustalonym przez Boga. Często powtarzana formuła: „stało się tak, aby się wypełniły ...” oraz odwołania do wydarzeń starotestamentowych mają podkreślać jedność i ciągłość zamysłu, który w Chrystusie osiąga wypełnienie”9.„Wzrastanie Jezusa „w mądrości, w latach i w łasce” (Łk 2, 52) dokonywało się w środowisku świętej Rodziny, pod opieką Józefa, na którym spoczywało wzniosłe zadanie „wychowania”, czyli żywienia i odziewania Jezusa, nauczenia Go Prawa i zawodu, zgodnie z powinnościami przypadającymi ojcu.W liturgii eucharystycznej Kościół ze czcią wspomina „najpierw pełną chwały Maryję, zawsze Dziewicę ... a także świętego Józefa”, ponieważ „żywił on Tego, którego wierni mieli spożywać jako Chleb życia wiecznego”.Ze swej strony Jezus „był im poddany” (Łk 2, 51), szacunkiem odpłacając za troskę swych „rodziców”. Pragnął w ten sposób uświęcić obowiązki życia rodzinnego i pracy, które wypełniał u boku Józefa”10.  
Sługa zbawienia – wiara wyrażona w służbie miłości
Tajemnica wcielenia jest fundamentem zbawienia w Jezusie Chrystusie. Zgodnie z klasyczną zasadą admirabile commercium, której konsekwencją jest stwierdzenie: „tylko to co przyjęte może być zbawione”, zbawienie dokonuje się przez przyjęcie przez Syna Bożego tego, co ludzkie, a więc: rodziny, codziennego prostego życia Nazaretu, które staje się miejsce zbawienia i uświęcenia. Józef, który niejako w posłuszeństwie Bogu tym życiem kieruje będąc Głową Rodziny z Nazaretu staje się jednocześnie Sługą zbawienia, a więc szczególnym współpracownikiem Boga w dziele zbawiania świata. Tak wyraził tę prawdę Jan Paweł II: „Bóg wezwał św. Józefa, aby służył bezpośrednio osobie i misji Jezusa poprzez sprawowanie swego ojcostwa: właśnie w ten sposób Józef współuczestniczy w pełni czasów w wielkiej tajemnicy odkupienia i jest prawdziwie „sługą zbawienia”21. Jego ojcostwo wyraziło się w sposób konkretny w tym, że „uczynił ze swego życia służbę, złożył je w ofierze tajemnicy wcielenia i związanej z nią odkupieńczej misji; posłużył się władzą, przysługującą mu prawnie w świętej Rodzinie, aby złożyć całkowity dar z siebie, ze swego życia, ze swej pracy; przekształcił swe ludzkie powołanie do rodzinnej miłości w ponadludzką ofiarę z siebie, ze swego serca i wszystkich zdolności, w miłość oddaną na służbę Mesjaszowi, wzrastającemu w jego domu”11 (RC 8).Takie jest właśnie zadanie chrześcijan, którzy pozwalając, by zbawienie, które pochodzi tylko i wyłącznie od Boga stało się ich udziałem i współpracują z łaską dla zbawienia siebie i innych pozwalając urzeczywistnić owoce wysłużone przez dzieło Chrystusa w świecie.  
  1. Opiekun mistycznego ciała – nauczyciel uczestnictwa w zbawczej ekonomii

Jan Paweł II motywując przekazanie dokumentu o św. Józefie Kościołowi zauważa: „Sobór Watykański II na nowo uwrażliwiłwszystkich na „wielkie sprawy Boże”, na tę „ekonomię zbawczej tajemnicy”, w której Józef w sposób szczególny uczestniczył. Polecając się przeto opiece tego, któremu Bóg sam „powierzył straż nad swymi najcenniejszymi i największymi skarbami”, równocześnie uczymy się od niego służyć „zbawczej ekonomii”. Niech św. Józef stanie się dla wszystkich szczególnym nauczycielem uczestnictwa w mesjańskiej misji Chrystusa, która jest w Kościele udziałem każdego i wszystkich: małżonków i rodziców, Judzi żyjących z pracy rąk czy te: z jakiejkolwiek innej pracy, osób powołanych do życia kontemplacyjne go, jak i do apostolstwa”12. Bycie wierzącym to nie tylko wyznanie wiary ustami, czy przyjęcie intelektem prawd wiary zawartych w Credo, ale jak zauważa Benedykt XVI w Porta fidei musi się ono przerodzić w zaangażowanie i publiczne świadectwo: „Z kolei „wyznawać ustami” wskazuje, że wiara oznacza zaangażowania i publiczne świadectwo. Chrześcijanin nigdy nie może myśleć, że wiara jest sprawą prywatną. Wiara jest decyzją na to, żeby być z Panem, aby z Nim żyć. To „bycie z Nim” wprowadza do zrozumienia powodów, dla których się wierzy. Wiara, właśnie dlatego, że jest aktem wolności, wymaga również odpowiedzialności społecznej za to, w co się wierzy. Kościół w dniu Pięćdziesiątnicy ukazuje z całą oczywistością ów wymiar publiczny wiary i głoszenia jej bez lęku każdej osobie. Jest to dar Ducha Świętego, który uzdalnia do misji i umacnia nasze świadectwo, czyniąc je śmiałym i odważnym”13.To świadectwo i publiczne wyznanie wiary to nie tyle głośne akcje ewangelizacyjne (choć i one są potrzebne), ale to przede wszystkim świadectwo chrześcijańskiego życia, którego zasadę stanowi miłość. Świat nie nawróci się przez puste słowa, jeśli nie będą one realizowane w codziennym wzajemnym życiu chrześcijan, jak również w odniesieniu chrześcijan do każdego człowieka, nawet niewierzącego, a także całego stworzenia. Jak pisze papież w Liście na Rok Wiary:„Rok Wiary będzie również dobrą okazją do wzmocnienia świadectwa miłosierdzia. Przypomina nam św. Paweł: „Trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość” (1 Kor 13,13). Apostoł Jakub stwierdzał w słowach jeszcze mocniejszych, które zawsze pobudzały chrześcijan: „Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków”(Jk 2,14-18).Wiara bez miłości nie przynosi owocu, a miłość bez wiary byłaby uczuciem nieustannie na łasce i niełasce wątpliwości. Wiara i miłość potrzebują siebie nawzajem, tak że jedna pozwala drugiej, by mogła się zrealizować. Niemało chrześcijan rzeczywiście poświęca swoje życie z miłością samotnym, znajdującym się na marginesie lub wykluczonym, jako tym, do których trzeba pójść jako pierwszych i najważniejszych, których trzeba wesprzeć, ponieważ właśnie w nich odzwierciedla się oblicze samego Chrystusa. Dzięki wierze możemy rozpoznać w tych, którzy proszą o naszą miłość oblicze zmartwychwstałego Pana. „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40): te Jego słowa są ostrzeżeniem, którego nie wolno zapominać i nieustannym wezwaniem, aby ponownie ofiarować tę miłość, którą On troszczy się o nas”14.Józef może być szczególnym wzorem dla Kościoła, bo choć biblia nie zanotowała, ani jednego Jego słowa, to zanotowała jego pełne miłości czyny. Jeśli zatem chcemy od Józefa uczyć się wiary w Bożego Syna, trzeba byśmy jak on przyjęli całym naszym życiem Jezusa Chrystusa wraz Maryją, która jest ikoną Kościoła, i tą mocą którą otrzymamy podobnie jak Mąż z Nazaretu od Boga, a nie z naszych wysiłków, byśmy kochali, oddając swoje życie za drugiego jak Zbawiciel.

1 Benedykt XVI, Porta fidei 2. 
2 Tamże.  
3 Tamże 9. 
4 Porta fidei 13. 
5 RC 4.  
6 RC 4.  
7 RC 5.  
8 RC 7.  
9 RC 8. 
10 RC 16. 
11 RC 8. 
12 RC 32. 
13 Porta fidei 10. 
14 Porta fidei 14. 

ks. dr Marcin Wiśniewski

 

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej