Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-05-29 10:24:21

IX Niedziela Zwykła

Uzdrowienie sługi 

Z Ewangelii według Świętego Łukasza 

Gdy Jezus dokończył swoich mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. 

Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: „Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył, mówili, kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę”. Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: « Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: «Idź», a idzie; drugiemu: «Chodź», a przychodzi; a mojemu słudze: «Zrób to», a robi”. 

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”. A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

Z Pierwszej Księgi Królewskiej 

Po poświęceniu świątyni Salomon tak się modlił: „Cudzoziemca, który nie jest z Twego ludu, Izraela, a jednak przyjdzie z dalekiego kraju przez wzgląd na Twe imię (bo będzie słychać o Twoim wielkim imieniu i o Twojej mocnej ręce i wyciągniętym ramieniu), gdy przyjdzie i będzie się modlić w tej świątyni, Ty w niebie, miejscu Twego przebywania, wysłuchaj i uczyń to wszystko, o co ten cudzoziemiec będzie do Ciebie wołać. 

Niech wszystkie narody ziemi poznają Twe imię dla nabrania bojaźni przed Tobą za przykładem Twego ludu, Izraela. Niech też wiedzą, że Twoje imię zostało wezwane nad tą świątynią, którą zbudowałem”. 

Początek Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów 

Paweł, apostoł nie z ludzkiego ustanowienia czy zlecenia, lecz z ustanowienia Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który Go wskrzesił z martwych, i wszyscy bracia, którzy są przy mnie, do Kościołów Galacji: 

Nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma; są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. 

Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście, niech będzie przeklęty! 

A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa. 

 

Godny czy niegodny?

Postawa setnika zadziwia samego Jezusa. „Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”. Skąd u poganina tak wielka wiara? Musiał być bardzo otwarty na objawienie Starego Testamentu. Potwierdza to świadectwo starszyzny żydowskiej, że kocha ich naród i sam wybudował synagogę. To tym bardziej wymowne, bo Żydzi raczej byli negatywnie nastawieni do pogan, a tym bardziej okupujących ich Rzymian. Zadziwia jego wiara, ale także pokora. Wysyła innych, bo sam uważa się za niegodnego, aby przyjść do Jezusa. To wyjątkowy, odosobniony przypadek. Na kartach Ewangelii spotykamy sytuacje wręcz przeciwne. Tłumy, które gromadzą się wokół Jezusa. Czy chorzy, którzy przeciskają się, aby móc dotknąć się Jezusa. Nikomu przez myśl nie przejdzie, że nie jest tego godzien. Skąd taka różnica w podejściu do Niego? Czy nie wynika z wiary? Im większa świadomość tego, kim jest Jezus, tym większa pokora w zbliżaniu się do Niego. Czy dzisiaj nie jest podobnie? Im większa wiara, tym większy szacunek do miejsc świętych, inne zachowanie w kościele, inne życie, postępowanie.

Ów setnik uważał, że sam nie jest godzien stanąć przed Jezusem. A starszyzna żydowska, którą posyła do Niego w swoim imieniu mówi coś zupełnie przeciwnego. „Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył”. I wymieniają wówczas przytoczone już wyżej motywy. Kto ma rację? Według Żydów był człowiekiem zasłużonym, więc jak najbardziej godziło się, aby jego prośba została spełniona. On sam postrzegał to zupełnie inaczej. W ogóle nie powoływał się na to, co zrobił. Miał zasługi i nie miał zasług.

Jego postawa to bardzo ważna lekcja dla nas. Nie przypadkiem Jezus daje nam go za wzór. A Kościół włącza jego słowa do liturgii, powtarzamy je przed przyjęciem Chrystusa w Komunii Świętej. Nie jesteśmy godni tego, co otrzymujemy. Wszystko jest wielkim darem Boga. Za każdym razem sobie to przypominamy i pokornie wyznajemy. Taka jest, taka powinna być nasza postawa wobec Boga. Ale nie zawsze tak jest.

Kiedy brakuje wiary, gdy jest ona tylko powierzchowna, zdarza się coś przeciwnego. Myślenie podobne do tego, które towarzyszy starszyźnie żydowskiej. Wówczas człowiek staje przed Bogiem nie tyle z prośbą, ile z żądaniem. Musisz, powinieneś uzdrowić mojego sługę. Przecież zbudowałem synagogę, wiele razy byłem bardzo hojny dla Kościoła. Bywa, że tak myślimy. To takie ludzkie, coś dałem, a więc spodziewam się wdzięczności. Ale czy to nie jest próba targowania się z Bogiem? Traktowanie Go jak równego sobie? Coś za coś, tak jakby można było kupić u Boga zdrowie, długie życie, wolność od wszelkich trudności, kłopotów. 

Jezus pokazuje nam dzisiaj inną drogę. Wszystko jest Jego darem. Nie możemy sobie kupić Jego łaski. Ale możemy, powinniśmy prosić z wiarą i być otwarci na Jego wolę. Jeżeli nie spełnia naszej prośby to nie znaczy, że jesteśmy mu obojętni. Jest zapewne coś, o czym w danym momencie nie wiemy, a co wpływa na Jego decyzję. Czy setnik miałby żal do Jezusa, gdyby nie uzdrowił jego sługi? Czy przestałby wierzyć? Myślę, że przy takiej wierze, jaką pokazał - nie. Uczmy się od niego wiary i pokory. Nie jesteśmy godni, ale jesteśmy kochani przez Boga. Dlatego On wychodzi naprzeciw naszym potrzebom. Daje to, co dobre tym, którzy Go proszą, z wiarą i pokorą. 

ks. Michał Pacyna


Słowo Boże na każdy dzień

Niedziela, 2 czerwca

1 Krl 8,41-43; Ps 117;
Ga 1,1-2.6-10; Łk 7,1-10

Poniedziałek, 3 czerwca

Tb 1,1a.2;2,1-9; Ps 112;
 Mk 12,1-12

Wtorek, 4 czerwca

Tb 2,10-23; Ps 112; 

Mk 12,13-17

Środa, 5 czerwca

Tb 3,1-11.24-25; Ps 25; 

Mk 12,18-27

Czwartek, 6 czerwca

Tb 6,10-11a;7,1.9-17;8,4-10; Ps 128; Mk 12,28b-34

Piątek, 7 czerwca

Ez 34,11-16; Ps 23,1-6; 

Rz 5,5-11; Łk 15,3-7

Sobota, 8 czerwca

Iz 61,9-11; Ps: 1 Sm 2,1.4-8; Łk 2,41-51

 

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej