Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-05-14 10:12:27

Z diecezji kaliskiej do Rzymu 

pielgrzymka

Kiedy zadzwoniłam do przyjaciela, żeby pozdrowić go z Rzymu, z diecezjalnej pielgrzymki w Roku Wiary powiedział mi, że: ,,Trzeba mieć silną wiarę, żeby w Roku Wiary jechać do Rzymu” i po chwili zastanowienia, nie mogę się z nim nie zgodzić. Wyobrażaliśmy sobie przecież, że oto decydujemy się na ten wyjazd, być może jedyny, najdalszy i ostatni taki w życiu, żeby chodzić śladami Apostołów, zamyślić się nad ich grobami, w ciszy modlić się w najważniejszych bazylikach Rzymu i ożywić naszą wiarę wspominając pierwszych chrześcijan, którzy oddali tu życie dla Jezusa. Jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej... i może jedynym lekarstwem na to wszystko jest po prostu ,,patrzeć sercem” pamiętając, że teraz ,,widzimy wszystko jakby w zwierciadle, niejasno” (por. 1Kor 13, 12). 

Przewodnicy wycieczek jednogłośnie stwierdzają, że ostatnim razem Rzym widział takie tłumy w związku z obchodami Wielkiego Jubileuszu. Sami Rzymianie również nie spodziewali się tak wielkiego napływu pielgrzymów. Papież Franciszek do tego stopnia urzekł ludzi z całego świata, że każdy chce go zobaczyć, choćby z daleka. Nie dziwią przed Bazyliką św. Piotra ani buddyjscy mnisi, ani hinduscy turyści, którzy często, zachowują się godniej, niż niejeden Europejczyk. 

Jak w domu 

Ktoś żartował, że na przełomie kwietnia i maja diecezja kaliska opanowała Rzym i rzeczywiście chyba rzadko się zdarza, żeby różne grupy zmierzały do Wiecznego Miasta w takiej łączności i wspólnocie. Niektórym zdarzyło się, jak naszej grupie, na przykład sprawować wspólną Mszę św. z pielgrzymami z Dobrzycy, jeszcze przed tą uroczystą, diecezjalną. Centrum diecezji kaliskiej w Rzymie stał się 1 maja (to nie tylko święto Józefa Robotnika, ale także rocznica beatyfikacji Jana Pawła II) kościół Świętego Ducha, bardzo blisko Watykanu. Parafią, która jest rzymskim centrum kultu Miłosierdzia Bożego, opiekuje się Polak - ks. Józef Bart z Katowic, a posługują tutaj siostry Matki Bożej Miłosierdzia – również Polki. W tym miejscu kościół istniał już w VIII wieku, a jego obecny wygląd może pochodzić z około XV wieku, kiedy świątynia została odbudowana (malowidła, które mogliśmy podziwiać pochodzą z XVI wieku). W 1198 roku powstał przy niej szpital Świętego Ducha, a zatem miłosierdzie jest związane z tym miejscem od wielu wieków. 

Kiedy grupy, zaopatrzone w charakterystyczne żółte chusty, weszły do kościoła, mogły się w nim poczuć, jak w domu, bo pierwsze (licząc od ołtarza) boczne kaplice są poświęcone wielkim Polakom – jedna błogosławionemu Janowi Pawłowi II, a druga św. siostrze Faustynie. O ile obraz naszego papieża jest głównym obrazem w kaplicy, o tyle w drugiej siostra Faustyna ma swoją figurę i jest obecna w znaku relikwii, a głównym obrazem w tej kaplicy jest obraz Jezusa Miłosiernego z napisem ,,Gesu, confido in Te” czyli, jak wiadomo, ,,Jezu, ufam Tobie”. Natomiast na ołtarzu, a raczej na białym obrusie, który go przykrywa widnieją słowa ,,Tu sei sacerdote per sempre”, czyli ,,Ty jesteś Kapłanem na wieki”.

Poszczególne grupy, a było nas około tysiąca stu osób, witał ks. prałat Aleksander Gendera wikariusz biskupi diecezji kaliskiej ds. duchowieństwa. Uroczystej Eucharystii przewodniczył ks. bp Edward Janiak, który zachęcił do pielgrzymowania śladami Apostołów i wyznania wiary (słowa bpa Janiaka znajdują się na str. 3 „Opiekuna”); wraz z wikariuszem generalnym ks. prałatem Andrzejem Latoniem oraz ks. prałatem Dariuszem Smolnikiem, wikariuszem biskupm ds. sakramentów. Wokół ołtarza stanęło także kilkudziesięciu kapłanów naszej diecezji, którzy różnymi drogami przybyli do Rzymu z wiernymi ze swoich parafii.

Świątynia okazała się za mała dla wszystkich pielgrzymów, którzy maksymalnie wykorzystali każdy skrawek podłogi i schodów, tłocząc się aż po sam ołtarz, ale chodziło o to, by po Mszy Świętej o godzinie 8.00 dotrzeć możliwie jak najszybciej na Plac św. Piotra na Audiencję generalną. 

Dwie twarze placu

W kościele pw. Ducha Świętego byliśmy tylko my, pielgrzymi z diecezji kaliskiej, albo lepiej Polacy (nawet siostry zakrystianki też były Polkami), ale na Placu św. Piotra można było już spotkać ludzi z prawie każdego kontynentu i dzięki temu doświadczyć, że Kościół to wspólnota różnych narodów, oczywiście mówiących różnymi językami, co wcale nie przeszkadza w porozumieniu się, wystarczy tylko trochę dobrej woli i przede wszystkim miłości. Audiencja generalna odbywała się na jednym z najsłynniejszych placów otoczonym kolumnadą według projektu Lorenza Berniniego, który podobno może pomieścić nawet 300 tysięcy osób (w środę 1 maja został wypełniony prawie po brzegi). Pewnie niektórzy, tak jak ja, pamiętają jeszcze audiencje z Janem Pawłem II
w Auli Pawła VI, bo wtedy nie były potrzebne takie przestrzenie jak teraz, kiedy pielgrzymów jest coraz więcej i więcej.

Zanim jednak ktokolwiek mógł zająć swoje miejsce na placu, nawet na parę godzin przed audiencją, „czekały” na niego bramki z kontrolą carabinierów, czyli włoskiej ogólnokrajowej żandarmerii. Na szczęście 1 maja tłum przy wejściu nie był aż tak wielki, jak podczas uroczystości beatyfikacyjnych Jana Pawła II dokładnie dwa lata temu. Na szczęście, bo właśnie wtedy z powodu napierającego tłumu część pielgrzymów niestety zamiast na Plac św. Piotra, trafiała do szpitala ze złamaniami nóg i nie tylko.

Teraz też na audiencję z Ojcem Świętym dotarli nie tylko pielgrzymi, obok nich trafili tu również turyści. Jak można ich rozpoznać? Dla turystów liczy się tylko to, podkreślam tylko to, by zobaczyć papieża Franciszka, który już po wyborze w kwietniu zaintrygował ich swoją osobą. Do tego najważniejsze jest jeszcze zdjęcie Ojca Świętego, które koniecznie trzeba zrobić, bez niego nie można zejść z placu. Dlatego każdy z turystów pilnował swojego miejsca przy barierce i nie chciał odsunąć się nawet o milimetr jeszcze na długo przed przejazdem papieża. Nie ważny był dla nich Jezus, wspólna modlitwa, czy stojący obok drugi człowiek. Ci bardzo często wychodzili z placu, jeszcze zanim papież dotarł do połowy swojego przekazu (całość publikujemy na s. 4). Może niektórzy powiedzą, że to opis zbyt przerysowany, ale tak naprawdę bywa w „normalnym” sektorze.

Modlitwa o wiarę

Wreszcie około godziny 10. pojawił się ten, na którego czekaliśmy – papież Franciszek i wyruszył swoim papamobile między sektorami. Papieska ochrona, jak zawsze miała ręce pełne roboty, bo Ojciec Święty jest nieprzewidywalny, dla niego nie liczy się sztywny program audiencji, lecz człowiek. Powtarzały się sceny znane nam już z ekranu telewizora i przypominające Papieża - Polaka, bo kiedy Franciszek dostrzega za barierką chorego, niepełnosprawnego, albo dziecko w tłumie, zatrzymuje samochód. Wśród dzieci ucałowanych i pobłogosławionych przez papieża był mały Filipińczyk. Tak się złożyło, że Ojcu Świętemu podał go nie ktoś z jego rodziców, tylko Szymon, pielgrzym z naszej diecezji.

Ci, którzy nie należeli do „szczęśliwców” stojących tuż przy drodze przejazdu papamobile wchodzili na krzesła. Obok nas starsza pani, chyba siedemdziesięcioletnia Włoszka, wskoczyła na swoje, trochę chwiejące się krzesło, jak kozica górska, nie zwracając uwagi na pełen przerażenia okrzyk stojącej obok córki
- „mamma!”. Cóż, wszystko dla papieża Franciszka. W tym momencie popularności pozazdrościłby mu pewnie niejeden lider zespołu, czy gwiazda filmu, a on w oczach miał pokorę, służbę Jezusowi i człowiekowi.

Oczywiście na placu byli też ci, którzy wsłuchiwali się w przeczytane słowa Ewangelii, czy przesłanie Ojca Świętego. Wielu Polaków przyznawało, że nie zna języka włoskiego i dlatego poszukają słów papieskich później w internecie, by przeczytać je w języku polskim, zgłębić je i żyć nimi. Nie wystarczył im przeczytany skrót katechezy. Zwracając się do nas, Polaków papież przypominając postać Jana Pawła II prosił, by nasze życie przenikał przykład wiary, miłości i odwagi apostolskiej bł. Ojca Świętego.

Na Audiencji generalnej był jeszcze jeden moment, szczególnie ważny dla naszej diecezji. Wspominał o nim ks. bp Edward Janiak dwa dni później, w czasie uroczystości trzeciomajowych w kaliskiej katedrze: „Ojciec Święty Franciszek pobłogosławił nam korony, które nałożymy Matce Bożej we wrześniu w sanktuarium maryjnym na Pólku koło Bralina. Przedwczoraj przeżyliśmy piękne chwile, przeżywaliśmy uniwersalność Kościoła, wyznaliśmy z Piotrem naszych czasów w Roku Wiary Credo, modliliśmy się o tę wiarę dla wszystkich diecezjan”. O pobłogosławienie koron dla Dzieciątka Jezus i Jego Matki z pólkowskiego obrazu poprosiła Ojca Świętego trzyosobowa delegacja na czele z ks. prałatem Dariuszem Smolnikiem, a towarzyszył im Ksiądz Biskup Ordynariusz. Przygotowane już na wrześniowe uroczystości korony, do Rzymu przywiozła z Ks. Prałatem ponad 80-osobowa grupa parafian.

 

***

Teraz, kiedy diecezjalna pielgrzymka z Placem św. Piotra w tle pozostała już tylko we wspomnieniach, może uda nam się na nią głębiej spojrzeć sercem, bo to, co najważniejsze często jest niewidoczne dla naszych oczu. Bo może teraz „widzimy jakby w zwierciadle, niejasno”. Jedni zapamiętają tylko napierające tłumy goniące za tandetnymi pamiątkami i spotkaniem z ,,fajnym” papieżem, a inni pokorne spojrzenie Ojca Świętego Franciszka, w którym zobaczyli Piotra naszych czasów i modlitwę przy grobach Apostołów, o którą w takich warunkach wcale nie było łatwo, a która w tych świętych miejscach ma szczególną moc. Dla jednych będzie to próba wiary, dla innych jej umocnienie.

Tekst i foto 

Renata Jurowicz, Anika Djoniziak



Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

mieczyslaw, 2013-05-24 15:37:44

Radujemy się z obecności w kaliskiej grupie pielgrzymkowej sporo naszych parafian z ks.Jarkiem. Zaiste nasz wikariusz Jarosław K.w swojej posłudze duszpasterskiej w Dobrzyckiej parafii okazuje się ponadto wspaniałym organizatorem wielu pielgrzymek do zagranicznych sanktuariów...

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej