Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-04-17 09:59:31

Czy młodzi mają autorytety?

mlodzi

Jeśli zapytamy przypadkowego młodego przechodnia, czy Jan Paweł II jest dla niego autorytetem, większość odpowie: ,,tak”. Kiedy jednak inaczej sformułujemy pytanie i zapytamy, kto rzeczywiście jest dla niego autorytetem, odpowiedź nie będzie już taka oczywista, podobnie jak samo  rozumienie pojęcia. Bo czy autorytetem jest ktoś podziwiany niczym pomnik albo dzieło sztuki, czy może ktoś bliski, godny naśladowania? Yngwie Malmsteen, Lionel Messi, Christiano Ronaldo, Mikołaj Rej, Anna Grodzka, Vin Diesel, Stevie Wonder - to tylko niektóre nazwiska osób, które współczesna młodzież nazwała swoimi autorytetami. Dziwne? 

Przerażające? Oczywiste?

Zapytałam grupę ponad stu uczniów (dokładnie 107) ze szkół średnich, przepraszam, ponadgimnazjalnych, różnego typu o to, jak rozumieją pojęcie autorytetu, kto dla nich jest taką osobą, jakie cechy w niej cenią i czy kierują się jej przykładem w codziennym życiu. Wypowiedzi są anonimowe, a zatem, mam nadzieję, w większości szczere. Choć w jednym przypadku mam wątpliwości, ale o tym za chwilę. Dla większości (57 osób) ,,autorytet” to ktoś z najbliższego otoczenia, wart naśladowania, a zaledwie dla 4 uczniów jest to ktoś z mediów (prasy, telewizji, radia, internetu), 32 młodych ludzi uważa, że jest to ,,osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia”, 18 osób definiuje autorytet jako ,,w kontaktach międzyludzkich osobę mającą cechy przywódcze, z wysoką inteligencją emocjonalną i charyzmą”. Chociaż dla większości jest to osoba bliska, jednocześnie ci sami ankietowani deklarują, że podziwiają np. znanego piłkarza z dalekiego kraju.

Co z pokoleniem JP II?

Tylko nieco ponad dziesięć procent młodych ludzi zadeklarowało Jana Pawła II jako autorytet (odpowiedź nie była sugerowana, mieściła się w opcji: ,,święty, ksiądz, zakonnik/zakonnica”, zaznaczając ją trzeba było wpisać dokładnie, o kogo chodzi). Połowa z tych osób jednak w żaden sposób nie kieruje się ani przykładem, ani słowami polskiego Błogosławionego. Druga część pytanych dość ogólnikowo charakteryzuje przeniesienie nauki papieża Polaka do własnego życia pisząc np.: ,,postępuję według nauki Jana Pawła II, żyję według przykazań Bożych, staram się żyć w zgodzie z drugim człowiekiem” lub: ,,próbuję pomagać innym, jestem skromna”
i: ,,staram się być dobrą i bezinteresowną”. Jan Paweł II odszedł do Pana, kiedy ankietowani mieli około 10 lat, czy mogą zatem znać z autopsji jego nauczanie i publikacje (książki, encykliki i adhortacje)? Nawet świadectwo ostatnich lat życia tego Błogosławionego nie miało szans zapuścić w nich korzeni. To oczywiste, że pokoleniem JP II mogą być raczej nazywani dzisiejsi trzydziestolatkowie. Pozostaje pytanie, czy rzeczywiście takie pokolenie istnieje, skoro nie potrafi utrzymać przy życiu i przekazać młodym przesłania papieża Polaka, który tak bardzo kochał młodzież i w niej pokładał nadzieję.

Wybierając tę samą grupę postaci, jeden z uczniów przyznał, że jego autorytetem jest św. Maria, ale nie wiadomo, czy chodziło mu o Marię Magdalenę czy Maryję, czy może jakąś inną świętą o tym imieniu. Choć jakakolwiek Święta Maria to autorytet poważny, ankietowany nie kieruje się w życiu jej przykładem.

Rodzice i przyjaciele

Zapewne większości rodziców czytających ten artykuł trudno będzie uwierzyć w to, że wciąż dla zdecydowanej większości uczniów (około 60 procent) największym autorytetem są rodzice (a także starsze rodzeństwo). Do współczesnej młodzieży przylgnął, już chyba na stałe, stereotyp, że nie słuchają oni nikogo, szczególnie rodziców, których ,,mają za nic” (jak to mawiają niektórzy). Jak się okazuje, wcale tak nie jest i mam na to konkretne dowody. Być może nigdy przed rodzicami by się do tego nie przyznali, ale cenią ich uczciwość, wyrozumiałość czy zaradność. Piszą choćby w ten sposób: ,,Za autorytet uważam swoją mamę, staram się postępować tak, jak ona, jestem skromna, wyrozumiała i dobra dla innych”, ,,dbam o najbliższych (jak rodzice), nie pozwolę, by stała im się krzywda”. Inni uczniowie próbują naśladować rodziców opiekując się młodszym rodzeństwem, będąc przyjaznym, czy stawiając sobie jasne cele w życiu. Sprawdza się tu doskonale zasada, że ,,słowa uczą, ale przykłady pociągają”. Żadne rodzicielskie rady, nawet najlepsze, nie pomogą dzieciom (a mogą spowodować bunt), jeśli nie będą poparte własnym przykładem, nawet, a może zwłaszcza, milczącym.

Dla sporej grupy młodzieży na drugim miejscu (20 procent) autorytetem są przyjaciele lub koledzy. Nikomu nie trzeba chyba wyjaśniać, że może to budzić spore kontrowersje, bo wiemy, że wśród uczniów są przykłady godne naśladowania (dlatego nie należy bezrefleksyjnie potępiać takiej postawy), ale mamy też świadomość, że chętniej naśladowane są osoby dające zły przykład. W środowisku rówieśniczym presja jest szczególnie silna, a jeśli ktoś nie chce postępować tak, jak większość, często bywa dyskryminowany. A przecież nikt nie chce spędzać czasów szkolnych bez kolegów i przyjaciół. 

Nauczyciel i prezenter

Trzecie miejsce zajęli tzw. ,,celebryci”, czyli aktorzy, muzycy i sportowcy (dla 17 osób są one autorytetami) i tutaj ci ostatni biją wszystkich na głowę, szczególnie piłkarze (Messi, Zidan, Ronaldo, Del Piero, Buffon, Boruc). Zaraz za nimi znaleźli się muzycy (Deadmau5 - DJ, Yngwie Malmsteen - szwedzki gitarzysta haevymetalowy, Stevie Wonder, wokalistka zespołu rockowego), a także aktor i reżyser (Vin Diesel) oraz... Mikołaj Rej (niesklasyfikowany ;-).  Najmniejszym poważaniem cieszą się osoby z mediów (dziennikarz, prezenter) cenione przez dwie osoby, zaledwie trzech uczniów kieruje się przykładem nauczycieli, a czterech młodych za autorytet uznaje polityka (prezydent, burmistrz, minister). Wśród tych ostatnich ktoś wymienił Annę Grodzką (dla szczęśliwych, którzy jeszcze nie wiedzą, to osoba zasiadająca w sejmie, o której płci wciąż toczą się dyskusje - czy to pan czy pani) i nie wiem, czy potraktować to jako żart, czy całkiem poważnie. Wspomniany uczeń nie zamierza jednak Anny Grodzkiej naśladować.

***

W przypadku młodzieży nie sprawdza się teoria, że autorytety kreują media. Przy ich wyborze nastolatkowie kierują się przede wszystkim uczuciami (kochający rodzice, wierni przyjaciele) oraz pasjami (szczególnie sportowymi i muzycznymi). Dowodem na to są także najbardziej cenione cechy: mądrość i inteligencja, dobroć i bezinteresowność, skromność i pokora, prawe postępowanie, a nie lansowane w mediach: przebojowość i atrakcyjność, które zajęły w ankietach dwa ostatnie miejsca.

Tylko połowa uczniów kieruje się przykładem życia lub słowami swojego autorytetu, a zaledwie jedna czwarta potrafi wskazać konkretne wartości, które naśladuje. Biorąc pod uwagę, że zachowanie wielu cenionych przez młodzież sław pozostawia wiele do życzenia (wolne związki, częste rozwody, nałogi, dążenie do celu ,,po trupach”) - może to i lepiej.

Jeden z ankietowanych zapytał, dlaczego wśród odpowiedzi na pytanie, kto jest dla mnie autorytetem nie ma opcji: ,,ja sam”. A wszystko to jest jednocześnie przerażające i budujące. Z jednej strony nieprawdziwy jest stereotyp, że współczesna młodzież ,,nie ma żadnych autorytetów”, z drugiej strony widzimy jej zagubienie - młodzi wiedzą, jakie cechy chcą naśladować, ale nie bardzo wiedzą, kto je najlepiej reprezentuje. Nie musi to być winą ich samych, ale tego, że coraz rzadziej można znaleźć wśród starszego pokolenia osoby godne naśladowania.

Anika Djoniziak

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej