Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-04-10 11:07:10

Orzechowy dokumentpublikacja

Od wieków w rzymskiej bazylice Świętego Krzyża z Jerozolimy przechowywana jest – wciąż niedoceniona - relikwia męki Chrystusa, będąca najprawdziwszym dokumentem urzędowym, odpowiednikiem dzisiejszego odpisu wyroku. Titulus Crucis, bo o nim mowa, to tablica, która zawisła nad głową ukrzyżowanego Jezusa. W naszej świadomości funkcjonuje ona jako zapis „INRI”, w rzeczywistości jednak wyglądała ona inaczej. I właśnie o niej rozmawiam z Bogdanem Kwiatkiem, autorem publikacji „Titulus Crucis. Milczący świadek męki Pańskiej”.

Pańska publikacja jest jedyną na polskim rynku pozycją, poświęconą w całości tablicy z krzyża Jezusa. Sam Pan ją wydał, a do każdej broszury dołączył drewnianą replikę oryginalnej tablicy z krzyża. Jak to się stało, że owa relikwia Pana zainteresowała?

Bogdan Kwiatek: W czasie podróży po Kanadzie zobaczyłem w jednym z kościołów krzyż, na którym zamiast tradycyjnej, małej tabliczki z czterema literami „INRI”, widniała tablica, na której słowa „Jezus Nazarejczyk Król Żydowski” wypisano w trzech różnych językach i trzech różnych alfabetach: hebrajskim, greckim i łacińskim. Wyglądało to bardzo intrygująco, więc zapytałem o tę tablicę tamtejszego księdza. Wyjaśnił mi, że tak właśnie wyglądał oryginał tzw. tytułu winy, który zawieszono nad głową ukrzyżowanego Chrystusa.  Dodał, że do dziś w Rzymie można obejrzeć zachowaną połowę oryginalnego tytułu winy z krzyża Jezusa i że owa „kanadyjska” tablica jest jej repliką. Zafascynowało mnie to i chciałem dowiedzieć się o niej jak najwięcej.

I nie było to proste, bo szybko okazało się, że Titulus Crucis, jest wciąż relikwią, o której bardzo niewiele się mówi…

Ostatnio i tak już trochę więcej, głównie dzięki dr. Michael’owi Hesemann’owi, niemieckiemu historykowi, badaczowi relikwii męki Pańskiej, który pod koniec lat 90. znalazł grupę naukowców, którzy zgodzili się zbadać Titulus. Niestety nie można było go poddać datowaniu metodą dendrochronologiczną, czyli w oparciu o analizę słojów z powodu zbyt małego rozmiaru zachowanego fragmentu drewna. Hesemann po konsultacjach z uczonymi zdecydował, że wiek Titulusa zostanie określony metodą paleografii porównawczej, a więc poprzez badanie pisma. Paleografowie jednoznacznie orzekli, że tablica powstała w I wieku naszej ery, na terytorium ówczesnej Palestyny. Hesemann opublikował wyniki badań w książce poświęconej Titulusowi, której jak dotąd nikt niestety nie przetłumaczył na język polski. A szkoda, bo jest to pozycja pionierska i arcyciekawa. Kiedy pracowałem nad swoją publikacją, a był to rok 2003, napisałem do Hesemann’a i otrzymałem od niego zdjęcia relikwii wykonane w czasie badań.

Jak ona wygląda?

To lewa połowa tablicy. W IV w. odnalazła ją wraz z krzyżem Chrystusa i gwoździami cesarzowa Helena, matka Konstantyna Wielkiego. Nie zabrała jej jednak w całości do Rzymu, ale kazała przepołowić. Prawa połówka została w Jerozolimie, a później zaginęła, prawdopodobnie w czasie najazdów muzułmańskich, lewa dotarła z nią do Europy i dotrwała do dziś. Jest to fragment deski z drzewa orzechowego (Juglans Regia), na którym widnieją słowa „Jezus Nazarejczyk Król Żydowski” zapisane w trzech językach i trzech alfabetach: hebrajskim, greckim i łacińskim. Jest to inna kolejność, niż ta, którą odnotowano w Ewangelii św. Jana. Bardzo ciekawy jest fakt, że wszystkie trzy napisy wyryte zostały w drewnie w lustrzanym odbiciu i, że imię Jezus jest zapisane w skrótach: „IS” i „I.”. Imię to było tak popularne wśród Żydów, że prawdopodobnie z tego powodu utrwalono je skrótowo. Titulus ma 25 cm długości, 14 cm szerokości, a grubość deski – wykonanej z drzewa orzechowego - nieco ponad 2, 5 cm. Można się domyślać, że całość miała około pół metra. Krawędzie relikwii są bardzo zniszczone, prawa jest mocno zbutwiała, a część górnej krawędzi odłamana. Część liter z powodu uszkodzeń trzeba było rekonstruować.

Czy fakt, że na rzymskiej relikwii kolejność użycia języków jest inna niż w Ewangelii wg św. Jana, nie wydała się badaczom podejrzana?

Paradoksalnie, ta inna kolejność świadczyć może właśnie o autentyczności. Gdyby Titulus był średniowiecznym fałszerstwem, o co niektórzy go podejrzewają, kolejność użycia języków zgadzałaby się z Ewangelią. Z pewnością fałszerz trzymałby się jej bardzo ściśle. Poza tym, któremu fałszerzowi przyszłoby go głowy rycie w desce napisów w lustrzanym odbiciu? W języku hebrajskim pisze się i czyta od strony prawej do lewej, a lustrzane odbicia greckiego i łacińskiego napisu – które zgodnie z ich zasadami zapisuje się od lewej do prawej – utrwalono w owym lustrzanym odbiciu, zapewne na modłę zasad rządzących hebrajskim. Zapisy w takiej formie bywały wykonywane pod żydowskich adresatów. Średniowieczni twórcy falsyfikatów nie mogli mieć bladego pojęcia o antycznych metodach pisania w ówczesnej Palestynie.

Treść Titulusa, jak na dokument urzędowy, ma nieco dziwne brzmienie. Wiemy z Ewangelii, że jego autorem był Piłat. Dlaczego nie polecił napisać, jak mu sugerowano - „Jezus Nazarejczyk, który mówił o sobie: król żydowski”?

Piłat chciał uratować Jezusa przed krzyżem, a Żydzi podstępem wymusili na nim wyrok skazujący. Treścią Titulusa, chciał się na nich za to odegrać. Wiedział, że rozwścieczy ich napis: „Jezus Nazarejczyk Król Żydowski”. Zrobił to z czystej złośliwości. Oczywiście na dokumentach jakim były titulus damnationis (tablica potępienia, tytuł winy – przyp. autorki), bo tak w rzeczywistości nazywano drewniane tablice wieszane nad głowami krzyżowanych, umieszczano zapisy typu: to jest taka i taka osoba, która została skazana za takie i takie przestępstwo. Nikt nie tworzył Titulusa, by komuś innemu zrobić na złość. Zwłaszcza w Palestynie, gdzie tytuły zbrodni stosowano naprawdę rzadko. Kierowany chęcią odwetu Piłat, zupełnie nieświadomie ogłosił Jezusa Królem Izraela w sposób urzędowy. 

rozmawiała Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej