Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-04-02 10:39:39

Zanurzony w tajemnicy krzyża Chrystusa

swiety jozef

Czas Wielkiego Postu oraz uroczystość Zmartwychwstania Chrystusa są sercem naszej chrześcijańskiej wiary. Ktoś mógłby zapytać, jak się ma do tych wydarzeń postać
św. Józefa? Jan Paweł II w adhortacji o św. Józefie zauważa, że choć „droga własna Józefa - Jego pielgrzymowanie przez wiarę - zakończy się wcześniej; zanim Maryja stanie u stóp krzyża na Golgocie, a po odejściu Chrystusa do Ojca - znajdzie się w wieczerniku jerozolimskiej Pięćdziesiątnicy, w dniu objawienia się światu Kościoła narodzonego w mocy Ducha Prawdy. Jednakże droga wiary Józefa podąża w tym samym kierunku, pozostaje w całości określona tą samą tajemnicą, której Józef - wraz z Maryją - stał się pierwszym powiernikiem” (RC 6).

Możemy zatem śmiało powiedzieć, że życie Józefa jest na wskroś paschalne. Ale co to oznacza? I czy Patriarcha z Nazaretu może stać się dziś dla nas kimś, kto pomaga nam wejść w doświadczenie Paschy Jezusa. Otóż tak właśnie jest. Błogosławiony Papież w tym samym punkcie Redemptoris Custos zauważa, że: „Wcielenie i odkupienie stanowią organiczną i nierozerwalną jedność, w której ‹‹plan objawienia urzeczywistnia się przez czyny i słowa wewnętrznie z sobą powiązane (KO 2)››. A zatem samo wcielenie jest już paschalne. Zapowiada bowiem logikę uniżenia się Boga z miłości do grzesznego człowieka, która dopełni się w tajemnicy krzyża, gdy Syn Boży weźmie na siebie wszystkie nasze grzechy i słabości. Zbawcza moc krzyża bierze jednak swój początek w tajemnicy ‹‹cudownej wymiany››, poprzez którą Bóg przyjmuje naszą słabą, zranioną przez grzech naturę, a daje nam uczestnictwo w swojej boskiej naturze. Bóg nie brzydzi się naszym grzechem, ale przyjmuje nawet to wszystko, czego my się tak wstydzimy i brzydzimy w naszym życiu. I właśnie św. Józef staje się wraz z Maryją pierwszym świadkiem owej ‹‹cudownej wymiany››”. Józef wchodzi w krzyż oraz w tajemnicę śmierci Jezusa w sposób uprzedzający. Dokonuje się to wtedy, gdy rezygnuje ze swoich planów na małżeństwo z Maryją, gdy rezygnuje ze swojej sprawiedliwości osiągniętej mocą ludzkich wysiłków i uznaje ją jak Paweł za „śmieci”, by pozyskać nową sprawiedliwość pochodzącą od Boga. Ta nowa jakość życia i pojawienie się Chrystusa na ziemi uzdalniają Józefa do całkowitego daru z siebie. Mąż Sprawiedliwy widzi jasno w początkach historii Bożego Syna, że Bóg przychodzi do człowieka bardzo pokorny, okryty małością i kruchością, przyjmuje odrzucenie i niezauważenie przez ten świat. Jezus przyjmuje ostatnie miejsce.

My tak często buntujemy się na nasze życie, na odrzucenie, na to kiedy ktoś nas zrani, poniży. Tymczasem tak pozwala się traktować Boży Syn i taka jest droga Bożych dzieci. To droga krzyża, na której jesteśmy powołani, by tracić życie dla Boga i braci. W tę logikę wchodzi Józef, powoli usuwając się, by Jezus mógł wzrastać. Nie chce zasłaniać i definitywnie znika, gdy przychodzi czas objawienia Ojca. Patriarcha z Nazaretu jakby uczestniczy w tym ukazywaniu ojcowskiego oblicza Boga. Zbawiciel najpełniej objawia bliską obecność Boga w świecie człowieka, gdy pozornie staje się przegrany, jakby wycofany ze świata, bo przybity do krzyża. Pokonany zewnętrznie i „unieruchomiony” przez zło Chrystus poprzez swoją miłość w największej niemocy ukazuje największą wszechmoc miłości Boga do człowieka. Podobnie Józef, gdy całkowicie usuwa się na bok, znika bez słowa, uczestniczy bez buntu przez swoją śmierć w śmierci Odkupiciela. Piękna musiała być śmierć Józefa, bo przeżywana w duchu służby Bożym planom. Czy Józef je rozumiał? Pewnie nie, a przynajmniej nie do końca. Jego pokarmem jednak było pełnienie woli Bożej i jako człowiek sprawiedliwy bez szemrania zgadzał się na to, co Bóg zsyłał w wydarzeniach jego życia. My też często, a może zawsze nie rozumiemy swoich krzyży. Nie rozumiemy, dlaczego chorujemy, dlaczego umierają nam bliscy, których kochamy, dlaczego giną dzieci, dlaczego jesteśmy czasem odrzucani… i wiele jeszcze innych bolesnych spraw. Józef swoją pokorną służbą pokazuje nam, że nie musimy wcale rozumieć. A może nawet chęć rozumienia jest jakimś grzechem pychy i sięgania po to, co należy tylko do Boga...? 

Opiekun Zbawiciela uczy nas, że trzeba zawierzyć, przyjąć wszystko, co pochodzi z czułych dłoni Ojca. Jest to trudne, bo po grzechu nie znamy Ojca, podejrzewamy Boga, że chce nam odebrać szczęście… Prośmy św. Józefa - pokornego sługę Bożych zbawczych tajemnic, by uczył nas patrzeć na Boga jako na kochającego Ojca. Prośmy, by uczył nas bez szemrania brać co dnia swój krzyż i iść za Jezusem. To jedyna droga. 

Przypomniał o tym nasz nowy papież Franciszek, gdy zwracając się w homilii do kardynałów powiedział: „Kiedy idziemy bez krzyża, gdy budujemy bez krzyża i kiedy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana: jesteśmy ludźmi doczesnymi, jesteśmy biskupami, kapłanami, kardynałami, papieżami, ale nie uczniami Pana. Chciałbym, aby wszyscy po tych dniach łaski, mieli odwagę, właśnie, odwagę, by kroczyć w obecności Bożej, z krzyżem Pana; by budować Kościół na Krwi Pana, którą przelał On na krzyżu, i wyznawali jedyną chwałę: Chrystusa Ukrzyżowanego. W ten sposób Kościół będzie szedł naprzód”.

ks. Marcin Wiśniewski


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej