Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-03-20 12:34:34

Niedziela Palmowa

Męka Pańska

Z Ewangelii według Świętego Łukasza

(…) Gdy przyszli na miejsce, zwane „Czaszką”, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: „Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym”. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: „Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie”. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: „To jest Król Żydowski”. Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: „Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas”. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. I dodał: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jezus mu odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”. Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: „Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy”.  Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.  (...)

Z Księgi proroka Izajasza

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.
Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem.
Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian 

Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym co zewnętrzne uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.

 

Jezus, droga, ludzie

Opis męki Pańskiej rozpoczyna i jednocześnie wprowadza nas w liturgię Wielkiego Tygodnia. Przypomina nam wydarzenia z ostatnich dni Jezusa, jakby drogę krzyżową w wersji poszerzonej, rozbudowanej o wcześniejsze wydarzenia. Wiele słów, wiele treści, wydarzeń, trudno do wszystkich się odnieść. Chciejmy spojrzeć całościowo na tę ostatnią drogę Jezusa.

Przez cały czas tej drogi obok Jezusa jest zawsze ktoś. Od Wieczernika aż po ostatnie chwile na krzyżu. Trzeba zauważyć, że w większości są to ludzie wrogo do Niego usposobieni. Na początku mamy jeszcze najbliższych, w Wieczerniku, później w Ogrójcu. Już wówczas słyszymy o zdradzie, zaparciu się Piotra, widzimy Apostołów, którzy nie są w stanie czuwać z Jezusem. Później pojawią się płaczące niewiasty i dobry łotr. Z drugiej strony wszyscy, którzy chcą się pozbyć Jezusa: starszyzna, arcykapłani, uczeni w Piśmie, Piłat, Herod, ci szydzący pod krzyżem.

Wpatrujemy się w Jezusa, aby od Niego uczyć się kroczenia życiowymi drogami. Również spotykamy ludzi, nie wszyscy są nam życzliwi, przyjaźni, niektórzy wręcz wrodzy. Jaka jest, jaka może być nasza postawa? Piękny wzór daje nam Chrystus, patrząc z wysokości krzyża na wszystkich, których spotkał, na to, co działo się wokół Niego, mówi: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Prosi o przebaczenie i jednocześnie usprawiedliwia. Postępują tak, bo nie wiedzą, co czynią. Ulegli zaślepieniu, zniewoleniu przez zło. Ile razy dziwimy się, mocno zastanawiamy, pytamy jak to możliwe, widząc wielkie zło, jakie człowiek potrafi wyrządzić człowiekowi? Jak bardzo chciałoby się wówczas potępiać tych ludzi, wymierzać zasłużoną karę. A Jezus uczy nas odróżniania człowieka od jego postaw, czynów. Postępują tak, bo nie wiedzą, co czynią. Oni nie są źli, złe jest ich postępowanie. Dlatego mają jeszcze szansę na zrozumienie i nawrócenie.

Przykładem takiej przemiany może być dobry łotr. Człowiek ukrzyżowany razem z Jezusem, który przyznaje, że odbiera słuszną karę za swoje uczynki. A więc przyznaje się do swego złego postępowania. To nie było coś błahego, skoro konsekwencją była kara śmierci. Ale inną świadomość miał wówczas, gdy tak postępował, a inną, gdy znalazł się na krzyżu obok Jezusa. Zwłaszcza, gdy usłyszał „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Można powiedzieć, że wykorzystał „okazję”, jako pierwszy przeszedł z Jezusem ze śmierci do życia. Tuż przed śmiercią usłyszał te pełne pokoju i ufności słowa: „Dziś ze Mną będziesz w raju”.

Jezus w tych dniach dopełnia swojej drogi. Coś się kończy, ale też coś się zaczyna, otwiera. Każdy z nas w jakiś sposób uczestniczy w Jego drodze. Jedni są bliżej, inni dalej, niektórzy po przeciwnej stronie. Ale Jezus wyraźnie pokazuje, że Jego droga jest dla wszystkich. Każdy, w każdym momencie może powtórzyć za dobrym łotrem: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jezus w tych dniach odkrywa przed nami nieprzebrane głębie swego miłosierdzia. Od człowieka zależy, czy zechce z nich skorzystać. To wielkie misterium wyboru, decyzji. Jeden ze współukrzyżowanych potrafił, a drugi niestety nie. Piotr gorzko zapłakał, Judasz nie potrafił? Prośmy Jezusa, aby jak najwięcej było takich, którzy będą potrafili. I módlmy się Jego słowami za tych, których spotykamy, a którzy są po przeciwnej stronie: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.

ks. Michał Pacyna

 

Słowo Boże na każdy dzień

Niedziela, 24 marca

Iz 50, 4-7, Ps 22, Flp 2, 6-11, Łk 22, 14-23, 56

Poniedziałek, 25 marca

Iz 42, 1-7, Ps 27, J 12, 1-11

Wtorek, 26 marca

Iz 49, 1-6, Ps 71, J 13, 21-33, 36-38

Środa, 27 marca

Iz 50, 4-9a., Ps 69, Mt 26, 14-25

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej