Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-01-22 11:05:13

III Niedziela zwykła

Spełniły się Słowa Pisma 

Początek Ewangelii według Świętego Łukasza 

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.  W owym czasie: Jezus powrócił w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. 

Czytanie z Księgi Nehemiasza 

Gdy Izraelici mieszkali już w swoich miastach, wtedy zgromadził się cały lud jak jeden mąż na placu przed Bramą Wodną. I domagali się od pisarza Ezdrasza, by przyniósł księgę Prawa Mojżeszowego, które Pan nadał Izraelowi. Kapłan Ezdrasz przyniósł Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli nie tylko mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi na placu przed Bramą Wodną od rana aż do południa w obecności mężczyzn, kobiet i tych, którzy rozumieli; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa. Pisarz Ezdrasz stanął na drewnianym podwyższeniu, które zrobiono w tym celu. Ezdrasz otworzył księgę przed oczyma całego ludu, znajdował się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otworzył, cały lud się podniósł. I Ezdrasz błogosławił wielkiego Pana Boga; a cały lud podnosząc ręce odpowiedział: „Amen! Amen!”. Potem pokłonili się i upadli przed Panem na kolana, twarzą dotykając ziemi. Czytano więc z tej księgi, księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie. Wtedy Nehemiasz, to jest namiestnik, oraz kapłan-pisarz Ezdrasz, jak i lewici, którzy pouczali lud, rzekli do całego ludu: „Ten dzień jest poświęcony Bogu waszemu, Panu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie!”. Cały lud bowiem płakał, gdy usłyszał te słowa Prawa. I rzekł im Nehemiasz: „Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie, poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest ostoją waszą”.

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego 

Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia: Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki. Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. 

Pewność

„Dostojny Teofilu”, tak św. Łukasz zwraca się na początku swojej Ewangelii do osoby, do której ją kieruje, podejmuje trud jej zredagowania. Nie wiemy dokładnie, kim był ów Teofil, możemy zakładać, że kimś znacznym. Ale możemy też powiedzieć, że każdy z nas jest owym „dostojnym Teofilem”. Bo do każdego z nas i dla każdego z nas jest Ewangelia. Teofil nie zatrzymał jej dla siebie, nie opatentował, był tylko tym, który pierwszy z niej skorzystał. A później wielu, bardzo wielu innych, a ilu jeszcze będzie korzystało?

Celem, jaki postawił sobie św. Łukasz było przekonanie go o „całkowitej pewności nauk”, których mu udzielono. A więc znał już, słyszał Dobrą Nowinę o Chrystusie. Teraz chodziło o jej pogłębienie, utwierdzenie, upewnienie, że nie jest to tylko ludzki wymysł. Dlatego Ewangelista odwołuje się do naocznych świadków działalności Chrystusa, którzy stali się sługami słowa. Czy również w kontekście szukania pewności nie jesteśmy podobni do adresata Łukaszowej Ewangelii? Znamy lepiej czy gorzej prawdę o Chrystusie. Ale czy nie potrzebujemy jej pogłębienia, umocnienia? Czy mamy całkowitą pewność, co do jej prawdziwości i autentyczności?

No właśnie, czy można w ogóle mieć całkowitą pewność w jakiejkolwiek kwestii? Niektórzy twierdzą dość brutalnie, że jedyną pewną rzeczą na tej ziemi jest to, że kiedyś umrzemy. Trudno polemizować z tym faktem. Z jednej strony pewność, a z drugiej niepewność, wątpliwości. Jak wiele tych niepewności w naszym codziennym życiu? Niepewność jutra, przyszłości. Co będzie, jak będzie? Czy będzie praca, mieszkanie, miłość i jedność w rodzinie? Nie możemy być do końca pewni postawy, wyborów, decyzji drugiego człowieka. Ale czy możemy być pewni siebie, swoich postaw? Psalmista mówi: „zbyt pewny byłem siebie mówiąc nigdy się nie zachwieję” (Ps. 30, 7).

To doświadczenie niepewności przypomina nam, że jesteśmy zależni. To nie my decydujemy o wszystkim, wiele wymyka się spod naszej kontroli. Trudno się z tym pogodzić, uznać swoją zależność. Dlatego ulegamy złudzeniu, o którym mówi psalmista, zbytniej pewności siebie. To daje poczucie władzy, siły, ale na jak długo? 

Nieustannie szukamy w życiu tego, co może nam dać pewność, stabilność. Słyszymy różne zapewnienia, obietnice, nawet przysięgi, które mają gwarantować pewność ludzkiego słowa. Z drugiej strony, jak często doświadczamy kruchości tego, co miało być takie pewne.

W dzisiejszej liturgii słowa wiele słyszymy o czytaniu, słuchaniu, nauczaniu, wyjaśnianiu. A to wszystko w kontekście księgi Prawa, słowa, które Bóg dał człowiekowi, skierował do niego. Czyta i naucza Ezdrasz, podobnie Chrystus w swoim rodzinnym Nazarecie. Lud wprost domagał się tego od Ezdrasza. Dlaczego takie pragnienie? Bo tylko to słowo, które kieruje do nas Bóg jest pewne. Ono trwa na wieki, nie przemija. U Boga nie ma niepotrzebnych, zbytecznych, czy pustych słów. One są zawsze żywe i skuteczne (por. Hbr 4, 12), spełniają się we właściwym czasie.

Jeżeli szukamy pewności, nie chcemy przeżywać rozczarowań, zawodów, trzymajmy się mocno i wytrwale tego słowa, które pochodzi od Boga. Czytajmy, słuchajmy, rozważajmy, niech te słowa Pisma, podobnie jak w Nazarecie, codziennie spełniają się w naszym życiu.

 

Słowo Boże na każdy dzień 

Niedziela, 27 stycznia

Ne 8,1-4a.5-6.8-10; Ps 19; 1 Kor 12,12-14.27; Łk 1,1-4;4,14-21

Poniedziałek, 28 stycznia

Hbr 9,15.24-28; Ps 98; 

Mk 3,22-30

Wtorek, 29 stycznia

Hbr 10,1-10; Ps 40 Mk 3,31-35

Środa, 30 stycznia

Hbr 10,11-18; Ps 110; Mk 4,1-20

Czwartek, 31 stycznia

Hbr 10,19-25; Ps 24; Mk 4,21-25

Piątek, 1 luty

Hbr 10,32-39; Ps 37; 

Mk 4,26-34

Sobota, 2 luty

Ml 3,1-4 lub Hbr 2,14-18; 

Ps 24; Łk 2,22-40

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej