Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2013-01-21 09:34:46

II Niedziela zwykła

Pierwszy cud Jezusa

Z Ewangelii według Świętego Jana 

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Oni zaś zanieśli.  A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.  Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni. 

Czytanie z Księgi proroka Izajasza 

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia. Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana oznaczą. Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga. Nie będą więcej mówić o tobie „Porzucona”, o krainie twej już nie powiedzą „Spustoszona”. Raczej cię nazwą „Moje w niej upodobanie”, a krainę twoją „Poślubiona”. Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża. Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

 

Czytanie z Pierwszego Listu 

Świętego Pawła Apostoła do Koryntian 

Bracia: Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkim. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce. 

Przyjmuję Ciebie

Choć brzmi to dosyć dziwnie, to istotą chrześcijaństwa nie jest bycie dobrym człowiekiem. Istotą chrześcijaństwa jest Jezus Chrystus, Bóg, który stał się człowiekiem. Z tego wynika prosty fakt (dla chrześcijanina prosty, dla innych nie bardzo), że to Jezus Chrystus „ustala” reguły życia. Nie trzeba szukać różnych życiowych rozwiązań, wystarczy sięgnąć do Pisma Świętego i wsłuchać się w to, co mówi Mistrz z Nazaretu. To naprawdę działa! Przekonali się o tym nowożeńcy z Kany Galilejskiej, którzy zaprosili na swoje wesele Jezusa i Jego uczniów, czyli zaprosili Jezusa i Jego Kościół (por. J 2, 2). Choć starali się - wraz z najbliższymi - wszystko dobrze przygotować i wszystko przewidzieć, to jednak było to za mało. Jednak dzisiaj wielu nie zaprasza Jezusa i Jego Kościoła do swojego życia, do swojego małżeństwa, do swojej rodziny. Woli „swoje” reguły życia. A przecież Jezus ciągle przypomina: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8, 12). I choć w zmieniającym się ciągle świecie są tacy, którzy razem z Poncjuszem Piłatem pytają: „A cóż to jest prawda?” (J 18, 38), to Jezus ciągle pokazuje na siebie i mówi: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). I co Jezus mówi dzisiejszemu światu o małżeństwie? Mówi rzeczy, z którymi współczesny świat ma duży problem. Mężczyzna nie ma prawa do kobiety i kobieta nie ma prawa do mężczyzny, dopóki Bóg nie da im tego prawa w sakramencie małżeństwa (stąd wynika zachowanie czystości przedmałżeńskiej). Dlatego ślub w kościele to nie tylko złożenie przysięgi przed Bogiem, ale otrzymanie od Boga drugiej osoby i danie - przez Boga - siebie tej drugiej osobie. Czyli nie tyle: „biorę Ciebie za męża (żonę)”, ale: „przyjmuję Ciebie za męża (żonę)”. To samo przecież dokonało się na początku w raju: Adam otrzymał Ewę od Boga (por. Rdz 2, 22). Ale Jezus Chrystus - przez Świętego Pawła - mówi jeszcze więcej: „Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej. Żony niech będą poddane mężom jak Panu, ponieważ mąż jest głową żony, jak Chrystus jest Głową Kościoła - On, Zbawca Ciała. I jak Kościół jest poddany Chrystusowi we wszystkim, tak żony niech będą poddane mężom. Mężowie miłujcie swoje żony, tak jak Chrystus umiłował swój Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić przez oczyszczenie kąpielą wody i słowem, aby postawić go przy sobie jako Kościół chwalebny, bez skazy i zmarszczki, czy czegoś podobnego, aby był święty i nieskalany” (Ef 5, 21-27). Punktem wyjścia Chrystusowej reguły dotyczącej małżeństwa jest więc „wzajemne poddanie się” (Ef 5, 21) małżonków wynikające z przyjęcia siebie od Boga w sakramencie małżeństwa. To prowadzi z kolei do odwzorowania w małżeństwie relacji Chrystus - Kościół, gdzie mąż „przejmuje” rolę Jezusa, a żona rolę Kościoła. Stąd Święty Paweł napisał: „[Małżeństwo] to wielka tajemnica, a ja mówię w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła” (Ef 5, 32). Dlaczego Kościół (żona) może być „poddany we wszystkim” (Ef 5, 22. 24) Chrystusowi (mężowi)? Może się to dokonać, ponieważ Chrystus (mąż) wydał za Kościół (żonę) „samego siebie” (Ef 5, 25). Jeżeli ktoś dla mnie nie oszczędził siebie, jeżeli oddał za mnie swoje życie, to komuś takiemu mogę siebie powierzyć i poddać. Jezus wie, co robi i wie, co mówi. Nie musimy więc wymyślać zasad dotyczących małżeństwa! Jezus już to dawno uczynił.

ks. Tomasz Kaczmarek


Słowo Boże na każdy dzień 

Niedziela, 20 stycznia

Iz 62,1-5; Ps 96; 1 Kor 12,4-11; J 2,1-12

Poniedziałek, 21 stycznia

Hbr 5,1-10; Ps 110; Mk 2,18-22

Wtorek, 22 stycznia

Hbr 6,10-20; Ps 111; Mk 2,23-28

Środa, 23 stycznia

Hbr 7,1-3.15-17; Ps 110; Mk 3,1-6

Czwartek, 24 stycznia4

Hbr 7,25-8,6; Ps 40; Mk 3,7-12

Piątek, 25 stycznia

Dz 22, 3-16 lub Dz 9,1-22; Ps 117; Mk 16,15-18

Sobota, 26 stycznia

2 Tm 1,1-8; Ps 96; Łk 10,1-9

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej