Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-12-10 13:26:17

Antonin w barwach jesieni

antonin

Antonin to miejsce legendarne - kojarzone przede wszystkim z wyjątkowego na skale całej Europy drewnianego pałacu, w którym odbywają się koncerty fortepianowe. Jest to miejsce autentycznego kultu Fryderyka Chopina. W cieniu pałacu znajduje się kościół pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej. Chociaż odwiedzany jest przez turystów znacznie rzadziej niż rezydencja Radziwiłłów nie zmienia to faktu, że jest to zabytek wart uwagi.

Początki wsi wiążą się z powstaniem wspomnianego pałacu dla namiestnika Wielkiego Księstwa Poznańskiego księcia Antoniego Henryka Radziwiłła. Wkrótce zaczął on pełnić funkcję siedziby nazwanej Antoninem od imienia założyciela. Barwny opis miejscowości sporządził Edward Raczyński w swojej książce Wspomnienia Wielkopolski, to jest Wojewodztw Poznańskiego, Kaliskiego i Gnieźnieńskiego wydanej w Poznaniu w 1842 roku. Fragment publikacji warto tutaj przytoczyć, tym bardziej, że kilka słów poświęconych jest naszej kaplicy: Ozdobny zamek łowiecki wzniesiony we wsi Antoninie pod Ostrowem, przez Antoniego X. Radziwiłła i Ludwikę z domu Pruskiego księżnę Radziwiłłową pomnikiem jest smaku obojga i tkliwe wzbudza wspomnienia w tych, którzy w tym domu u nich gościli. Zwykłym przecież porządkiem rzeczy ludzkich wznoszą się tu i groby, obok domu będącego niedawno jeszcze przybytkiem towarzyskich uciech. Tu w tej kaplicy leżą zwłoki Antoniego i Ludwiki Radziwiłłów; tu także spoczywa córka ich Eliza Radziwiłłowna, której zgon gorzko opłakiwali ci wszyscy, którzy ją znali. Przechodniu, który tę okolicę zwiedzasz! Zatrzymaj się na chwilę nad temi grobami, a potem wstąp w gościnę zamku antonińskiego progi. Tam jeżeli księżnę Wandę, jeżeli braci jej zastaniesz, niezawodnie mile przyjętym będziesz; dom ten albowiem, którego pierwszy kamień gościnność położyła, gościnnym być nie przestanie, dopóki zostawać będzie w ręku rodziny, której jest dzisiaj własnością.

Kaplica grobowa rodu Radziwiłłów powstała w latach 1835 - 1838 według projektu Jana Henryka Haeberlina. Był to uczeń Karla Fryderyka Schinkla, autora antonińskiego pałacu. Styl kościoła określa się jako neoromański, ale posiada także cechy architektury bizantyjskiej. Nawa wzniesiona jest na rzucie kwadratu, zwieńczona wysoką kopułą. Budowę przybytku prowadzili synowie księcia Antoniego - Bogusław (1809 - 1873) i Wilhelm (1797 - 1870). W tym rodzinnym mauzoleum jednego z najstarszych i najpotężniejszych rodów magnackich Europy spoczywa 17 książąt i księżniczek oraz zaprzyjaźniony z nimi angielski generał Peter Frank.

58-letni książę Antoni, który zmarł 1833 roku w Berlinie, był pierwszym członkiem rodu pochowanym w kościelnej kaplicy. Najpierw jego zwłoki złożono w krypcie poznańskiej katedry, a po wybudowaniu mauzoleum przeniesiono je do Antonina. Także tutaj pochowano zmarłą w 1836 roku żonę Luizę i ich dzieci: Elizę, Ferdynanda, Władysława, Wandę, Wilhelma i Bogusława. Książę Antoni był politykiem i ogromnym miłośnikiem sztuki. W jego antonińskiej rezydencji bywał młody Fryderyk Chopin, z którym książę konsultował swoje kompozycje muzyczne. Do dziś zachowały się wspomnienia o Wandzie i Elizie, którym Chopin grał swoje ulubione utwory i komponował nowe. 

Z czasem kaplicę rozbudowano, pod koniec XIX wieku dostawiono wieżyczki boczne przy prezbiterium oraz absydę. Po wojnie kaplicę przejęła parafia w Czarnym Lesie, obecnie jest to kościół filialny pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej. Jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku obowiązywała tradycja zwiedzania kaplicy po zakończeniu niedzielnych nabożeństw. Zwłoki książęcej rodziny można było oglądać przez szklane wieka. Po ostatnim włamaniu w latach 90. zamurowano okna kaplicy i zamknięto ją dla zwiedzających. Złodzieje rozbili wtedy trumny i skradli pierścienie oraz inne kosztowności, z którymi chowano zmarłych. Dzisiaj na szczęście znów można zwiedzać podziemia, które zostały uporządkowane i przystosowane do ruchu turystycznego.

Najciekawszy element wnętrza stanowi czterokolumnowy portyk z dekoracją w stylu bizantyjskim. Istnieją dwie teorie co do jego pochodzenia, miał on zostać sprowadzony z Włoch dzięki Ferdynandowi Radziwiłłowi lub ks. Edmundowi Radziwiłłowi, wielkiemu miłośnikowi sztuki. Może on pochodzić z IV wieku n.e. lub nawet z XIX wieku. Rozrzut, jak widać, ogromny. Co prawda brakuje wnikliwych badań na ten temat, aczkolwiek większość historyków skłania się jednak do starożytnej metryki. Jeśli przypuszczenia te okazałyby się prawdziwe byłby to jeden z najstarszych elementów wyposażenia świątyni w tej części Europy. Warto także wspomnieć o pięknym witrażu wzorowanym na obrazie Matki Bożej Ostrobramskiej z kaplicy ostrobramskiej w Wilnie, znajdującym się w prezbiterium.

Tekst i foto Aleksander Liebert

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej