Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-11-21 12:38:50

Być w czyichś ramionachwolni od niemocy

Ojciec Augustyn Pelanowski w swojej książce ,,Wolni od niemocy” mówi, że ,,jedna z najważniejszych potrzeb człowieka to być w czyichś ramionach”, a cała książka jest o właściwym, dającym szczęście rozumieniu tej potrzeby. Zawsze ceniłam u ojca Pelanowskiego to, że swoje książki opiera na słowie Bożym i podsuwa nam konkretne jego fragmenty. Tej książki, nawet bardziej niż innych, nie da się czytać bez Biblii pod ręką. Jeśli ktoś chciałby omijać sigla (adresy biblijnych wersetów), jak niekiedy przypisy, to nie będzie to miało najmniejszego sensu. Ojciec Augustyn przekonuje, że: ,,Biblia naprawdę ma w sobie moc uzdrowienia”. Ta książka jest dla każdego, ale może szczególnie dla tych, którzy uważają, że słowo Boże jest za trudne, za mało zrozumiałe i nie odnajdują w nim siebie. ,,Wolni od niemocy” to rozważania i wyjaśnienie fragmentu z 13. rozdziału Ewangelii według św. Łukasza o uzdrowieniu pewnej ,,pochylonej” kobiety. Każde słowo w Biblii ma wielkie znaczenie, każda sytuacja, liczba, postać. Ojciec Augustyn wyjaśnia, dlaczego kobieta mogła być chora, dlaczego jej choroba mogła się właśnie tak objawiać; wyjaśnia każdy gest Jezusa, który najpierw kobietę dostrzega w tłumie, a potem, kiedy przywołuje ją do siebie, a ona robi kilka nieudolnych kroków w stronę Mistrza, on wkłada dłonie na jej głowę i uzdrawia. 

Kiedy jednak popatrzymy na ludzi wokół siebie i na nas samych, dochodzimy często do wniosku, że nas to chyba Jezus nigdy nie dostrzeże, bo jesteśmy tak beznadziejni. Tymczasem autor książki zaznacza, że: ,,Twoje serce jest przetrącone i potrzebuje najpierw miłości od ciebie samego, zanim otrzyma ją w nadmiarze od Boga. Na próżno będziesz prosić Jezusa o miłość jeśli sam siebie nie kochasz i jesteś bezwzględny dla swojego serca. (...) Weź swoje serce w swoje ręce, zanim ofiarujesz je Bogu.” To pierwszy warunek na drodze do uzdrowienia, którego każdy z nas potrzebuje. Drugi to wola dokonania zmiany w swoim życiu, bo jak mówi autor, często zachowujemy się tak: ,,Człowiek chodzi i przeżuwa swoje smutki, jak struta owca, która przeżuwa trującą roślinę, ale nie wypluje jej, bo jest głodna i nie chce jej się iść na łąkę Biblii, gdzie nie ma trujących roślin”. Tak mocno rozpamiętujemy swoje problemy, że utwierdzamy się w przekonaniu, że nie ma już dla nas rady. Tymczasem ,,Kiedy człowiek nie jest skupiony na sobie, tylko skupia się na Panu Bogu -  to wtedy doznaje uzdrowienia” - pisze Pelanowski. I tak rzeczywiście jest! Ale my, jak ta struta owca mówimy: ,,Ale ja nie mam pracy, ale ja jestem chory, ale ja, ja i ja”. Kiedy uwierzymy, że zapomnienie o sobie pomoże nam rozwiązać wszystkie problemy, zobaczymy, jak wszystko właściwie się ,,układa”. Bóg mówi do nas tak: ,,Masz do Mnie żal, że tyle lat cię nie wysłuchiwałem, ale przez tyle lat twoja modlitwa to był czysty egocentryzm, użalanie się nad sobą, a nie uwielbianie Mnie! (...) Kto jest dla ciebie bezpieczniejszy? Ja czy ty? Powierz Mi swoje życie przez uwielbienie, bo jest to postawa dziecka. Nie bądź zbyt poważny i dojrzały. Z tą poważną miną wyglądasz jak saper. Rozminuj się, rozraduj się we Mnie. Ja wiem, jak cię uwolnić”.  Wskazania ojca Augustyna są proste, a jednocześnie bardzo trafne i konkretne. Jednak samo przeczytanie książki jeszcze nikomu nie zmieniło życia, jeśli nic za tym nie szło. Ta książka wzywa do działania, a Pelanowski pisze: ,,Siedzisz wygodnie w fotelu, trzymasz książkę w ręku i masz komfort władzy nad tekstem, aż tu nagle okazuje się, że książka trzyma cię w ręku, wgniata cię w fotel i domaga się tego, byś zaczął się modlić!” Pozwólmy jej na to.

Książka ukazała się w ubiegłym roku nakładem wydawnictwa Misjonarzy Krwi Chrystusa ,,Pomoc” w Częstochowie. Można jej szukać oczywiście w internecie, w bibliotekach publicznych (czy tej w kaliskim WSD) lub w naszych księgarniach, przy sanktuarium św. Józefa w Kaliszu i przy kościele św. Antoniego w Ostrowie Wielkopolskim. Naprawdę warto!

 


Chłopiec w pasiastej piżamie

film

Film ,,Chłopiec w pasiastej piżamie” ma już dobre kilka lat, jednak wydaje mi się, że jest wciąż bardzo mało popularny. Może udałoby się go znaleźć w empiku lub tam zamówić. Myślę, że w internecie też znajdzie się możliwość zamówienia dvd lub obejrzenia w sieci. Jest to bardzo dobry, wstrząsający i wartościowy film o wojnie, choć nie znajdziemy w niej ani strzelaniny, ani lejącej się krwi, pościgów czy tortur. Mimo to, a może właśnie dlatego jest to najlepszy film na ten temat, jaki kiedykolwiek widziałam. Jego bohaterem jest kilkuletni chłopiec (ma może osiem lat), który jest synem niemieckiego oficera i nie bardzo rozumie, dlaczego ma się wyprowadzić, zostawić kolegów i zamieszkać na odludziu w dziwnym domu, wokół którego nie można się bawić. Mało, że nie pozwala się mu wchodzić do ogrodu za domem, to w ogóle ma zakaz opuszczania posesji. Długo jednak tak nie wytrzymuje. Najpierw odkrywa, że niedaleko są dziwne zabudowania, a potem wymyka się z domu i przypadkiem dociera do ogrodzenia tych zabudowań. Tam poznaje swojego rówieśnika w pasiastej ,,piżamie” jak sądzi. Nie do pojęcia są dla małego Niemca realia obozu przymusowej pracy i zagłady. Chłopcy zaprzyjaźniają się i zaczynają się regularnie spotykać przy ogrodzeniu z drutu kolczastego, który służy im do gry w piłkę. Za naturalne chłopiec żyjący w dobrobycie uważa przyniesienie swojemu koledze jedzenia, czym bardzo wiele ryzykuje. Z biegiem czasu rodzice zaczynają się domyślać przyjaźni dwóch chłopców, jednak odkrywają to w momencie, kiedy mały Niemiec postanawia dołączyć do przyjaciela, by pomóc mu w ciężkiej pracy. Przerażenie rodziców wynikające ze zniknięcia syna podwaja się, kiedy oficer dowiaduje się o zagładzie zaplanowanej na ten dzień. Zakończenia nie opowiadam, bo warto dotrzeć do niego samemu. 

Film pokazuje siłę przyjaźni, miłości bliźniego, która tak szczera, prawdziwa i wielka jest możliwa chyba tylko u dzieci, ale i my, chrześcijanie mamy do tego dążyć. ,,Chłopiec w pasiastej piżamie” doskonale odwraca perspektywę, zmusza do empatii i porusza w człowieku najgłębsze pokłady wrażliwości. Ukazuje ogrom wojennego cierpienia niczego nie opowiadając wprost.  


STRONA REDAGOWANA PRZEZ ANIKĘ ANNĘ DJONIZIAK

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej