Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-11-09 10:01:33

XXXII Niedziela zwykła

Wdowi grosz 

Z Ewangelii według Świętego Marka 

Jezus nauczając mówił do zgromadzonych: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”. 

Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. 

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”. 

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej 

Prorok Eliasz poszedł do Sarepty. Kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa. Wiec zawołał ją i powiedział: „Daj mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił”. Ona zaś zaraz poszła, aby jej nabrać, ale zawołał na nią i rzekł: „Weź, proszę, dla mnie i kromkę chleba”. 

Na to odrzekła: „Na życie Pana, twego Boga, już nie mam pieczywa, tylko garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce. Właśnie zbieram kilka kawałków drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i memu synowi strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy”. 

Eliasz zaś jej powiedział: „Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i wtedy mi przyniesiesz. A sobie i twemu synowi zrobisz potem. Bo Pan, Bóg Izraela, rzekł tak: «Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię»”. 

Poszła więc i zrobiła, jak Eliasz powiedział, a potem zjadł on i ona oraz jej syn, i tak było co dzień. Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy, którą Pan wypowiedział przez Eliasza. 

Czytanie z Listu do Hebrajczyków 

Chrystus wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz, na końcu wieków, na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. 

A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. 

 

Obłuda faryzeuszy

Uczeni w Piśmie, których spotykamy na kartach Nowego Testamentu, byli urzędowymi interpretatorami i obrońcami Tory (Bożego Prawa). Żeby zostać uczonym w Piśmie trzeba było uczyć się w specjalnych szkołach (nazywały się one „bet ha-midrasz”) pod kierunkiem takich sławnych rabinów, jak np. Gamaliel, nauczyciel Świętego Pawła (zob. Dz 5, 34-39; 22, 3). Nauczanie polegało na obszernym i dokładnym komentowaniu Pisma Świętego. Taki komentarz, zwany midraszem, prowadził do aktualizacji biblijnego tekstu i do wykorzystania go w praktyce, w życiu codziennym. Pod koniec edukacji każdy przyszły uczony w Piśmie mógł sam komentować Biblię i nauczać. Jeżeli natomiast potwierdził swoją wierność w zachowywaniu Bożego Prawa, otrzymywał tytuł uczonego w Piśmie i możliwość gromadzenia wokół siebie uczniów.

Uczonych w Piśmie określano tytułem „rabbi”, czyli mistrz (był to bardzo zaszczytny tytuł). Całe swoje życie poświęcali oni wyjaśnianiu Pisma Świętego i gromadzeniu uczniów, których prowadzili do umiłowania Bożego Prawa. Oni wreszcie zasiadali w Sanhedrynie (jego zadaniem było m. in. osądzanie wykroczeń przeciw Torze i kontrolowanie całego życia religijnego). Posiadanie takiego znaczenia niosło ze sobą niebezpieczeństwo wywyższania się i obłudy. Określając obowiązki Żydów, tworzyli trudne do zachowania przepisy, które przeinaczały Boże przykazania (np. Mk 7, 9-13), i nadawali tym przepisom rangę Tory, choć sami znajdowali dla siebie sposoby ich omijania. Dlatego Pan Jezus demaskował ich obłudę i błędne komentowanie Biblii (np. Mt 12, 1-8; 15, 1-20). Ganił ich także, jak o tym czytamy w dzisiejszej Ewangelii, za stroje, którymi chcieli wzbudzać podziw, za zewnętrzne tylko oznaki pobożności i szukanie zewnętrznych znaków ważności. Bardzo mocne słowa, skierowane do uczonych w Piśmie, znajdziemy w Ewangelii wg Świętego Mateusza (23, 1-36), gdzie Jezus wprost nazywa ich „ślepymi przewodnikami” (23, 16), „głupimi” (23, 17) i „ślepymi” (23, 17. 19). Swoim uczniom, którzy spotykali uczonych w Piśmie, Jezus zalecał: „Czyńcie i zachowujcie wszystko, czego was uczą [uczeni w Piśmie i faryzeusze]. Nie naśladujcie jednak ich czynów. Mówią bowiem, ale sami nie czynią” (Mt 23, 3). Jezus ostrzega więc tych, którzy we wspólnocie Kościoła będą pełnić zadania podobne do uczonych w Piśmie, czyli przede wszystkim biskupów i kapłanów (starszych). I mówi do nich: „Nie tak ma być między wami. Jeśli ktoś z was chce być wielki, niech będzie waszym sługą. A jeśli ktoś z was chce być pierwszy między wami, niech się stanie waszym niewolnikiem. Tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie jako okup za wielu” (Mt 20, 26-28). Święty Piotr (biskup i pierwszy papież) napisał do nich: „Nie nadużywajcie władzy nad powierzonymi wam ludźmi, lecz stańcie się wzorem dla owczarni” (1P 5, 3). To Jezus ma być ich nagrodą, „zapłatą” („Gdy się objawi Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały” - 1P 5, 4), a nie „niegodziwe zyski” (1P 5, 2). A Święty Grzegorz z Nazjanzu (+ 389 lub 390) doda: „Trzeba zacząć od oczyszczenia siebie, zanim będzie się oczyszczało innych; trzeba posiąść naukę, by móc uczyć; trzeba stać się światłem, by oświecać; samemu i zbliżyć się do Boga, by innych do Niego przybliżać; być uświęconym, by uświęcać, prowadzić za rękę i radzić rozumnie”. 

ks. Tomasz Kaczmarek

 

Słowo Boże na każdy dzień

Niedziela, 11 listopada

1 Krl 17,10-16; Ps 146; 

Hbr 9,24-28; Mk 12,38-44

Poniedziałek, 12 listopada

Tt 1,1-9; Ps 24; Łk 17,1-6

Wtorek, 13 listopada

Tt 2,1-8.11-14; Ps 37; Łk 17,7-10

Środa, 14 listopada

Tt 3,1-7; Ps 23; Łk 17,11-19

Czwartek, 15 listopada

Flm 7-20; Ps 146; Łk 17,20-25

Piątek, 16 listopada

2 J 4-9; Ps 119; Łk 17,26-37

Sobota, 17 listopada

3 J 5-8; Ps 112; Łk 18,1-8

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej