Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-11-07 10:02:52

Mąż wiary

jozef

Rozpoczęliśmy Rok Wiary! Kościół zawsze miał tę piękną intuicję, by wyznaczać dla nas wierzących pewien szczególny kierunek dla rozmyślań i osobistych refleksji. W tym roku czyni to zwracając uwagę właśnie na wiarę. Nie mogę oprzeć się pokusie, by widzieć tu szczególną rolę św. Józefa. W nazaretańskim domu to on przekazywał wiarę, to on jej strzegł i to on jest Patronem Kościoła, w którym otrzymuje się wiarę. Józef - światło Patriarchów. 

W Roku Wiary warto przyjrzeć się tym wielkim mężom wiary, patriarchom. Chciałbym tu wymienić Abrahama, Jakuba, Mojżesza, Henocha. Biblia ukazuje ich wielu. Stają oni przed nami jako mężowie wiary. Z nich największy jest Józef. Spójrzmy więc na nich, aby rozpoznać tego, którego Bóg przewidział, by pełnił ojcowską opiekę nad Jego Synem.

Abraham i Jakub

Nie ma chyba większego problemu, by widzieć w Abrahamie cechy wspólne z Józefem z Nazaretu. Śmiało możemy o nich dwóch powiedzieć jako o mężach niezwykłej wiary. Abraham jako pierwszy stał się spadkobiercą wielkiej obietnicy, która w pełni zrealizowała się w Chrystusie. Nazywanie Abrahama ojcem w wierze jest całkowicie uzasadnione, ponieważ egzystencja i przyszłość Narodu Wybranego, a także realizacja planu Bożego zależały od jego bezwarunkowej wiary. W Abrahamie możemy zobaczyć Józefa, który prowadzi Jezusa – Izaaka, na wzgórze świątynne, by go ofiarować Bogu. Realizacja planu zbawienia do pewnego stopnia też była uzależniona od bezwarunkowego zaufania i zawierzenia Bogu przez Józefa. Ten plan jak wiemy dotyczy nie tylko Narodu Wybranego, ale całej ludzkości. Józef, niczym Abraham, wchodzi w ciemność wiary. Józef również, niczym nowy Abraham, staje się ojcem wszystkich wierzących będąc ojcem Jezusa Chrystusa. Józef przewyższa Abrahama, gdyż w nim splotły się wszystkie cnoty patriarchów. 

Jakub jako Izrael jest ojcem dwunastu synów, którzy tworzą obraz dwunastu pokoleń Izraela. Staje się to poprzez doświadczenie nocy wiary, jak u Abrahama i zmaganie się z aniołem Jahwe, po którym otrzymuje przedłużenie obietnicy danej właśnie Abrahamowi. Józef również, podobnie jak Jakub, doświadczył zmagania z aniołem Pana. Możemy zobaczyć w nim tego, który zmaga się z Panem, widząc własną kruchość i słabość. Józef nie czuje się godny misji, do jakiej Bóg go wzywa. Wiara Józefa pozwala mu przyjąć Maryję i poczętego już w niej Mesjasza. Józef wchodzi przez to w samo serce tajemnicy zbawienia i jako pierwszy razem z Maryją przyjmuje błogosławieństwo Boga. 

Mojżesz i Henoch

O. Bernard Martelet napisał kiedyś: ,,Józef miał wielkiego poprzednika, Mojżesza, o którym napisano: wziął Mojżesz swą żonę i synów, wsadził ich na osła… (Wj 4, 20). Może budzić pewne wątpliwości zestawienie Mojżesza i Józefa. W Mojżeszu zawsze widziano zapowiedź Jezusa”. O Mojżeszu możemy powiedzieć, że rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz. Bóg postawił go nad swoim ludem, może to prozaiczna uwaga, ale miał ,,problemy” z mówieniem, przeżywał próby wiary, jak pod Meribą, a ostatecznie nie on wszedł do Ziemi Obiecanej, tylko Jozue, który jest również typem Chrystusa. Jeśli spojrzymy choć na kilka tych cech w sensie alegorycznym to o Józefie również możemy powiedzieć, że przebywał w obecności Pana, bo kto widział Jezusa - to widział Ojca. On opiekował się Arką Przymierza – Maryją, która nosiła w sobie Jezusa – wypełnienie Prawa. Józef stał wobec krzaku gorejącego, w którym widzimy symbol Maryi. To Józefowi został powierzony Chrystus jako Nowy Izrael. 

,,On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego” (Mt 2, 14-15). W tym opisie ewangelicznym wg
św. Mateusza uwypuklona jest osoba Józefa, któremu została powierzona opieka nad Maryją i Jezusem, tak jak Mojżeszowi troska o naród wybrany. Święty Józef został postawiony przez Bożą Opatrzność w roli proroków Starego Testamentu, jednak znacznie ich przewyższa, bo jego posłannictwo jest wyjątkowe. To posłannictwo nie budzi chyba żadnych wątpliwości, ponieważ dzięki Józefowi, zrealizował się cały szereg przepowiedni i figur Starego Testamentu, a wśród nich między innymi ten nowy Exodus, dokonany przez nowego Mojżesza – Józefa, mającego pieczę nad zalążkiem prawdziwego Izraela – Kościoła uobecnionego w rodzinie nazaretańskiej, nad którą Józef sprawował opiekę, by ostatecznie usunąć się i zniknąć jak Mojżesz na Górze Nebo.

Porównanie Józefa do Henocha pojawiło się w literaturze dość niedawno. Nie ma na ten temat szerszych opracowań. Wspomina o tym jak na razie tylko
o. Augustyn Pelanowski. Henochowi, tak jak Józefowi, Biblia nie poświęca wiele miejsca, ale tylko o nim w Starym Testamencie napisano, że żył w przyjaźni z Bogiem. Henoch zaczął żyć w przyjaźni z Bogiem dopiero wtedy, gdy urodził mu się syn Metuszelach, potem jak podaje Księga Rodzaju, Henoch znika: ,,Gdy Henoch miał sześćdziesiąt pięć lat, urodził mu się syn Metuszelach. Henoch po urodzeniu się Metuszelacha żył w przyjaźni z Bogiem trzysta lat i miał synów i córki. Ogólna liczba lat życia Henocha: trzysta sześćdziesiąt pięć. Żył więc Henoch w przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg” (Rdz 5, 21-24). Imię Metuszelach oznacza ,,odesłanie śmierci”, łatwo więc możemy dostrzec, że właśnie w Chrystusie śmierć została ostatecznie ,,odesłana”, pokonana. Jak łatwo zauważyć Biblia Tysiąclecia podaje, że Henoch znikł. Tu właśnie pojawia się podobieństwo do Józefa. Tradycja żydowska, a także chrześcijańska, jest pełna przekonań, że Henoch uniknął śmierci. Ze względu na olbrzymią przyjaźń z Bogiem, został wniebowzięty. O kimkolwiek z ludzi, oprócz Maryi oczywiście, możemy powiedzieć, że żył w wielkiej przyjaźni z Bogiem, jak nie o Józefie? Mateusz przedstawia Józefa właśnie jako wędrującego z Bogiem – Jezusem. Był tak blisko Boga, że po prostu znikł. Czy był wniebowzięty? Wiemy, że to zbyt daleko idący wniosek. Niektórym wiara podpowiada, że tak. Myślę, że nie jest to aż tak istotne. Józef jest nam potrzebny właśnie taki zwyczajny, prosty, mający czasem wątpliwości, ale żyjący w głębokiej przyjaźni z Bogiem.

Inspiracja i pomoc

W Roku Wiary jesteśmy zaproszeni, by pochylić się nad Katechizmem Kościoła Katolickiego, a także nad nauczaniem Soboru Watykańskiego II. Myślę, że warto też przyjrzeć się tym pięknym przykładom wiary, które zawsze dawał nam Kościół przed oczy czerpiąc naukę z Pisma Świętego. Te niemal symbole wiary lub ikony jakimi są niewątpliwie Abraham, Jakub, Mojżesz, ale także św. Paweł i Apostołowie, a nade wszystko Maryja i Józef niech będą dla nas inspiracją i pomocą w kształtowaniu naszej wiary. 

Br. Piotr Górski

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej