Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-10-01 10:04:26

 

Kirisutokyou to po japońsku chrześcijaństwo

ogrod

Ogród przy gorących błotach w Uznam

 
Przeminęły letnie miesiące, czas wypoczynku, ale i czas, który wielu poświęca na pielgrzymowanie. Po intensywnych przeżyciach – przyszedł czas na przemyślenia i na podzielenie się swymi doznaniami z innymi. W tym roku pielgrzymi szlak zaprowadził mnie do Japonii. Wielu dziwiło się temu wyborowi, gdyż nie utożsamiali sobie Japonii z celem pielgrzymki. Decydując się na ten kierunek pielgrzymowania miałam na celu przede wszystkim dotarcie do „japońskiego Niepokalanowa”, czyli do Nagasaki, gdzie żył i działał przed II wojną światową święty Maksymilian Maria Kolbe.

Właśnie do Nagasaki i do klasztoru franciszkańskiego w Hongochi, dzielnicy Nagasaki rozpoczęło się pielgrzymowania naszej grupy po Japonii. Przy klasztorze istnieje muzeum upamiętniające pobyt Świętego Maksymiliana Kolbe, który nie znając języka japońskiego wyruszył na misje na Daleki Wschód 30 stycznia 1930 r., by już po miesiącu podjąć działalność wydawniczą i edukacyjną i wydać pierwszy numer „Rycerza Niepokalanej” po japońsku („Mugenzai no Skibo no Kisi”). W muzeum, obok celi, w której mieszkał św. Maksymilian, można zobaczyć maszyny, na których wydawano pierwsze publikacje, a także plansze i zdjęcia obrazujące życie Świętego w Polsce i Japonii oraz jego męczeńską śmierć w Oświęcimiu. Jest tam również dział poświęcony pamięci brata Zeno (Władysława Żebrowskiego), który przybył do Nagasaki z ojcem Maksymilianem i pracował na misji do śmierci w dniu 24 kwietnia 1982 r., a za swe zasługi w pracy charytatywnej w 1969 r. został odznaczony przez cesarza Orderem Świętego Skarbu.

Trzeba jednak podkreślić, że chrześcijaństwo w Japonii wiąże się nie tylko z piękną kartą zapisaną przez polskich franciszkanów w Nagasaki, ale także z okresem misji oraz prześladowań chrześcijan na tej ziemi. Chrześcijaństwo po raz pierwszy dotarło do Japonii w 1549r., gdy do Kagoshimy przybył misjonarz Towarzystwa Jezusowego – Franciszek Ksawery. Na początku Kościół rozszerzał się względnie szybko, by po dwóch latach pobytu św. Franciszka Ksawerego liczyć ponad tysiąc wiernych. Natomiast już w 1593 r. wspólnoty katolickie liczyły ponad 200 tysięcy wiernych, a ten rozwój chrześcijaństwa był głownie widoczny na południu Japonii na wyspie Kiusiu, w miastach Kagoshima i Nagasaki oraz pobliskich wyspach. Działo się to zwłaszcza pod rządami Oda Nobunagi (1534-1582), głównego przywódcy politycznego, który dążył do zjednoczenia rozbitego przez wojny wewnętrzne kraju i popierał misje chrześcijańskie, nadając im różne przywileje. Jego następca Toyotomi Hideyoschi najpierw kontynuował tę politykę, jednak „przestraszył się” dużych wpływów chrześcijan i w 1587 r. wydał pierwszy dekret nakazujący misjonarzom opuszczenie Japonii. Z czasem Hidejoschi posunął się jeszcze dalej w swej wrogości do chrześcijan. Skazał na śmierć kilku franciszkanów i ich parafian w kościele w Kioto. W 1597 r. z rozkazu shoguna Hidaschiego w ówczesnej stolicy kraju, w Kioto została aresztowana 24 - osobowa grupa chrześcijan z różnych warstw społecznych i zawodów, tak franciszkanie i jezuici, jak i świeccy (później dołączono do nich jeszcze 2 chrześcijan aresztowanych w Nagasaki). W grupie przyszłych męczenników było 20 Japończyków, 4 Hiszpanów, jeden Hindus i jeden Meksykanin; najstarszy miał 64 lata, a najmłodszy 12. Przed męczeńską  śmiercią zgotowano im wyszukane tortury. Już w Kioto obcięto im uszy, potem w trwającym prawie tysiąc kilometrów marszu przez miasta urządzono pożałowania godne widowiska, by przy końcu na wzgórzu Nishizaka w Nagasace ich ukrzyżować i po wielogodzinnych mękach przebić ostrzami ich serca.

Kościół wspomina tych męczenników jako wspomnienie św. Pawła Miki i 25 towarzyszy. Wzruszenie budzi nie tylko ich męka, ale także ich postawa przed śmiercią, tak mowa św. Pawła Miki z krzyża, jak i treść listu wysłanego do matki przez 16-letnego męczennika, proszącego w nim, by matka dołożyła wszelkich starań i nie oddała pozostałych dzieci, by zachowały wiarę.

W ciągu następnych lat zaczęto systematycznie prześladować Kościół w całym kraju. W 1622 r. w Nagasaki zgładzono 51 chrześcijan, a w dwa lata później w Edo (obecnie Tokio) zasypano żywcem 50 następnych. W tym okresie i później zginęło ok. 3000 chrześcijan, a wśród nich bł. Piotr Kobe i 187 męczenników Japońskich. Chrześcijanie znajdowali męczeńską śmierć również w jigokoch – gorących siarkowych błotach w okolicy Unzen. Okres prześladowań chrześcijan nasilił się po buntach chłopskich, które miały miejsce na początku XVII w., a w których uczestniczyli także chrześcijanie. I tak w powstaniu ludowym w Shimabarze w latach 1637/1638 wzięło udział 37 tysięcy chrześcijan, których większość zginęła w okolicach zamku Hara. A już w 1614r. syn Hideyoshiego – Toyotomi Hideori wydał dekret, w którym nakazywał wszystkim misjonarzom opuszczenie Japonii. Po wyjeździe większości, pozostało ok. 40 misjonarzy, którzy zdecydowali się działać w ukryciu.

Okres ukrycia chrześcijaństwa w Japonii trwał ponad 250 lat i budzi wielki podziw, że prości ludzie, bez kapłanów w małych wspólnotach zlokalizowanych zwłaszcza na południu Japonii, na wyspach Abakusa i okolicach, zdołali przez tak długi okres prześladowań i ukrycia przechować wiarę. Zwiedzając Muzeum Chrześcijaństwa w Amakusa można zapoznać się z sytuacja chrześcijan czasu ukrycia, gdy panujący narzucili im buddyzm, zmuszając do pokazowego wyrzekania się wiary chrześcijańskiej poprzez deptanie świętych obrazów oraz poprzez nakazywanie czczenia bóstw buddyjskich. Zgromadzone eksponaty wskazują, że chrześcijanie ustawiając nakazane bóstwa buddyjskie, zwłaszcza współczującego bodhisatry Kannon (figurka kobiety mogąca przypominać również Maryję) z tyłu lub u podstawy znaczyli je krzyżem i do niego się modlili. We wspólnotach tych przez pokolenia przekazywane były funkcje odpowiedzialnego za wodę (chrzest) oraz za kalendarz (święta liturgiczne).

Podkreślić należy, że prześladowania chrześcijan w Japonii związane było przede wszystkim z polityką prowadzoną przez shogunów z rodu Togonawa, którzy ograniczyli do minimum znaczenie cesarzy, wprowadzili politykę izolacji Japonii, narzucili oddzielenie samurajów od uciskanego chłopstwa, a zwłaszcza forsowali buddyzm, jako popieraną wiarę. Dopiero w połowie XIX. Japonia otworzyła się na kontakty ze światem. W 1859 r. do Edo przybył pierwszy duchowny katolicki, a w 1865 r. ujawniły się wspólnoty ukrytych chrześcijan, a spośród ok. 60 tysięcy ukrytych chrześcijan większość przyłączyła się do Kościoła Katolickiego. W 1873r. nowy rząd na fali rewolucji Mieji zniósł dekrety antychrześcijańskie.

Obecnie w większości dużych miast mogliśmy modlić się w kościołach i katedrach katolickich, na swym pielgrzymim szlaku spotykając ślady polskie oraz Polaków. I tak, ze wzruszeniem wspominać będę spotkanie z polską siostrą Mediatrix Marią Koszmider pochodzącą ze Szczecina, która oprowadzała nas po Muzeum św. Maksymiliana Marii Kolbego, a także z pochodzącym z Gdańska dominikaninem ks. Pawłem Jarocińskim, który mówił nam o swej działalności w Tokio. Wspominam także panią Joasię, mieszkającą od kilku lat ze swym poznanym przez Internet mężem Japończykiem w Hiroshimie, która przyszła do katedry na naszą mszę św., bo stęskniła się ze polskimi kazaniami.

I tak pielgrzymka do Japonii stała się już wspomnieniem i garścią zdjęć. Jest to tak inny kraj od Polski, położony n dużych i małych wyspach, prawie w 90% pokryty górami, stłoczony w wielkich miastach, gdzie tradycja (piękne ogrody, zamki, gejsze, kimona) łączy się w supernowoczystością (elektronika, drapacze chmur, szybka kolej – shinkanseny, przemierzające tunelami pod morzami i górami całą Japonię), gdzie wśród różnych odłamów dwóch głównych religii – buddyzmu i shintoizmu,  wiarę katolicką wyznaje ok. 450 tysięcy Japończyków, których umacniała  przez wieki męczeństwo poprzedników w wierze.

Swe wspomnienie zakończyć chciałabym modlitwą kończącą Litanię do Świętych Męczenników Japońskich: „Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś Świętym Męczennikom udział w Męce Chrystusa, wspomóż swą łaską naszą słabość, abyśmy naśladując Męczenników, którzy nie wahali się umrzeć za Ciebie, odważnie wyznawali Cię naszym życiem.  Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen”.

Ewa Marciniak

 

Ps. Osoby chcące szerzej zapoznać się przedstawioną wyżej tematyką odsyłam do Nr 2 (170)2011 „Miejsc Świętych”.

 
Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej