Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-09-26 10:56:00

Neil i Nellie, czyli kto był bohaterem

waszyngton

Inicjatorka ruchu ,,Marsz dla życia” podczas wystąpienia na waszygtońskiej manifestacji w styczniu br.

 

Wiadomości z Ameryki rzadko zdobywają pierwsze strony polskich gazet, a czas kiedy doniesienia o nieustannych klęskach żywiołowych i nie tylko w „imperialistycznych Stanach Zjednoczonych” były głównymi, obok budujących ducha informacji o wspaniałych osiągnięciach „bratnich narodów” ma się rozumieć, minął bezpowrotnie. Jednakże w sierpniu wielki oddźwięk w naszych mediach miała śmierć Neila Armstronga, amerykańskiego astronauty, który jako pierwszy stanął na Księżycu. Natomiast niemal nikt nie wspomniał, że kilka dni wcześniej odeszła Nellie Gray.

Pewnie niejeden Czytelnik ma teraz trudności ze zrozumieniem, o co się czepiam, przecież wszyscy znaliśmy Armstronga (nawet wielu Armstrongów, bo przecież jeszcze ten zdopingowany od rowerów i ten od jazzu...), a „głęboko zasmucony” prezydent Obama stwierdził, że „był jednym z największych amerykańskich bohaterów”, a ta cała Nellie... No właśnie, kim była Nellie? Najkrócej można ją określić słowami „niestrudzona wojowniczka w obronie nienarodzonych” i już rozumiemy, dlaczego media głównego nurtu zupełnie zignorowały jej śmierć, podobnie jak uporczywie ignorowały kilkusettysięczne, a czasami milionowe manifestacje pro life, których Nellie Gray była organizatorką.

Wszystko zaczęło się w roku 1973, kiedy to Sąd Najwyższy USA orzekł, że przepisy zakazujące aborcji naruszają konstytucyjne prawo do ochrony prywatności. W konsekwencji tego orzeczenia  (sprawa Roe vs Wade) życie straciło 54 miliony ludzkich istnień. Nellie Grey z grupą przyjaciół rozpoczęła wówczas aktywnie protestować przeciw temu nieludzkiemu orzeczeniu i już rok później stała na czele największego w USA zgromadzenia obrońców życia. Był to pierwszy marsz obrońców życia w Waszyngtonie, który trwa do dzisiaj. Co roku, dokładnie 22 stycznia (rocznica zalegalizowania aborcji) Nellie z setkami tysięcy najczęściej młodych ludzi modliła się i maszerowała przed siedzibę Kongresu. Tak też było i w tym roku, kiedy miałem okazję poznać ją podczas deszczowego 39. Marszu dla Życia. Jak wielu innych obecnych miała nadzieję, że kolejny jubileuszowy 40. Marsz w roku 2013 będzie wielkim dziękczynieniem za zmianę nieludzkiego prawa, ale dzisiaj już wiemy, że w kolejnym marszu nie weźmie już udziału. Nellie Gray odeszła do Pana 13 sierpnia w wieku 86 lat. Po zmarłym w ubiegłym roku Bernardzie Nathansonie (84 lata) i 85- letniej Phylis Bowman, która w 1967 r.
założyła Society for the Protection of Unborn Children w Anglii i odeszła w maju tego roku, ruch pro life żegna kolejną osobę, która poświęciła życie w obronie nienarodzonych.

Nellie Gray urodziła się 25 czerwca 1926 roku w Teksasie. Podczas II wojny światowej służyła w Żeńskim Korpusie, a po wojnie studiowała ekonomię. Przez 28 lat pracowała w administracji rządowej w Departamencie Stanu i Departamencie Pracy. Jako dziecko nie była katoliczką, choć jak twierdziła „elementy katolickie były zawsze obecne” w jej życiu. Już jako młoda kobieta poznała księdza, który przybliżył jej fundamenty wiary Kościoła katolickiego, a następnie poprowadził do wstąpienia do niego. Przez 39 lat przewodzenia organizacji March for Life Nellie pociągnęła za sobą miliony ludzi w obronie poczętego życia. Kto wie, ile ludzkich istnień dzięki jej zaangażowaniu zostało uratowanych. Co prawda nie postawiła stopy na Księżycu, ale jestem głęboko przekonany, że tam, gdzie stąpa obecnie, wrażenia są o NIEBO lepsze.  

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej