Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-09-25 12:48:38

Ogrody Świętego Idziego

ogrody

W wielu parafiach odpust to po prostu konkretny dzień z uroczystą Mszą Świętą. Ale nie w Mikorzynie, bo tam odpust ku czci Świętego Idziego to tylko pretekst do tygodniowych rekolekcji, do refleksji i duchowej odnowy, a także do radości i wspólnego świętowania. Wokół białej świętyni podczas tego tygodnia robi się prawdziwie rodzinnie. Wszystko rozpoczyna się śpiewająco i tanecznie Ogrodami św. Idziego. 

W sanktuarium św. Idziego już w sobotę, na tydzień przed dniem odpustu wierni wypełnili świątynię, by posłuchać mistrzowskiego koncertu gitarowego, który odbył się w ramach Polskiej Akademii Gitary. Chwilę później ławki w ogrodzie na tyłach kościoła zaczęły zajmować całe rodziny, niektórzy w oczekiwaniu spacerowali ze swoimi pociechami po ścieżkach okalających sanktuarium. Kiedy wszystkich przywitał gospodarz miejsca, ks. kanonik Ryszard Wachowiak, wystąpił chór gospel z Kluczborka, a potem na scenę wkroczyła młodzież z Byczyny. Pod czujnym okiem ks. Szymona, który zresztą prowadził ,,Ogrody św. Idziego“ młodzi tańczyli i śpiewali. Skąd wzięli się w Mikorzynie goście z Byczyny? Wszystko dlatego, że ks. Szymon tam właśnie obecnie posługuje, a pochodzi z parafii św. Idziego. Wystąpiły także zespoły z kilku innych szkół. Dzieci zaprezentowały taniec kowbojski, poleczkę czy taniec lalek. Wszystkie występy były oklaskiwane przez licznie zgromadzoną publiczność. Gwiazdą wieczoru była Beata Bednarz, która śpiewała z chórem TGD (Trzecia Godzina Dnia). Piosenkarka całkiem niedawno wydała kolejną solową płytę ,,Zamieszkaj ze mną”. Jej piękny głos wlał radosny pokój w serca publiczności, przypominając stare, sprawdzone przeboje i prezentując najnowsze utwory. 

Z zespołem kleryków

Swój występ miał także zespół powołaniowy Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu Aletheia, który brał czynny udział w ,,Ogrodach“ nie tylko w ten sposób. Alumni zapewnili muzyczną oprawę Eucharystii, która około godziny 21. stała się kulminacją tej soboty, oraz zaangażowali się w adorację  Najświętszego Sakramentu (prowadzoną przez młodzież z Byczyny z księdzem Szymonem), która była refleksją po dniu taneczno-muzycznej radości. Jeśli ktoś też chciałby zaprosić zespół kleryków do swojej parafii na ważne uroczystości, spotkanie, czuwanie, adorację czy po prostu Mszę św. wiem, że jeśli będzie taka możliwość, to klerycy chętnie przyjadą modlić się z Wami muzycznie o powołania i w każdej innej intencji. Z jednej strony będzie to świadectwo ich powołania i życia, bo ,,kto śpiewa, dwa razy się modli“, a z drugiej strony będzie to piękna oprawa każdej liturgii, czy nabożeństwa w wykonaniu trzech gitar, wokalu i perkusji. 

Z białą flagą

Eucharystii podczas ,,Ogrodów św. Idziego“ przewodniczył ks. Robert Pisula, który w homilii mówił nam o krzyżu, mieczu, który przeszywa czasem nasze życie i nasze serce, jak wiele wydarzeń związanych z Jezusem w życiu Maryi. Kaznodzieja zachęcał, byśmy poddali się Bogu i wywiesili białą flagę. Symbolem tego miały być białe chusty, które każdy mógł wziąć po homilii z rąk dziewcząt. Także ks. Robert przez cały tydzień posługiwał w sanktuarium św. Idziego, jako rekolekcjonista i spowiednik. Każdego dnia wierni mogli przygotowywać się do głównych uroczystości odpustowych. Jedną z najpiękniejszych modlitw tego tygodnia było spotkanie z młodymi małżeństwami proszącymi o potomstwo, rodzicami z małymi dziećmi oraz matkami w stanie błogosławionym. Święty Idzi to szczególny orędownik dla wszystkich tych, którzy potomstwa pragną, spodziewają się go lub od niedawna się nim cieszą. Jeden dzień jest także poświęcony chorym, tak wiele wnoszących do Kościoła swoją modlitwą i cierpieniem ofiarowanym w ważnych intencjach. 

Z odpuszczeniem grzechów

Cały nastrój tego tygodnia ze Świętym Idzim nasi Czytelnicy mieli okazję mocniej poczuć w ubiegłym roku, kiedy to nasz Ksiądz Redaktor posługiwał w sanktuarium jako rekolekcjonista i niejako od wewnątrz opisywał wszystko, co tam się działo. A za wstawiennictwem św. Idziego dzieją się tam rzeczy niezwykłe. Najważniejsza jest zawsze Eucharystia, która zakończyła odpustowy tydzień w Mikorzynie. Uroczystą Sumę odpustową sprawował ks. prałat Leszek Szkopek, a obecni na Mszy św. kapłani modlili się we wszystkich intencjach parafian i gości oraz pielgrzymów (niektórzy szli pieszo do Idziego).

Tekst i foto Anika Djoniziak


Świadectwa

Wciąż poszukuje Pana Boga, który jest w każdym człowieku. Dlatego chętnie poznaję nowych ludzi. Każdy ma bowiem inny charakter, inną osobowość, inne doświadczenia, ale też jeden wspólny głód bliskości i lepszego poznania Stwórcy.

Dlatego zgodziłam się na wyjazd do Mikorzyna, by ze znajomymi uczestniczyć w „Ogrodach św. Idziego” – corocznie organizowanych w mieszczącym się tam sanktuarium. Świetna organizacja i życzliwość mieszkańców pozwoliła mi na głębsze przeżywanie tych chwil. Mimo głośnej muzyki i licznej widowni, nie opuszczał mnie wewnętrzny spokój. To niesamowite, że w tle tej zabawy, potrafiłam zastanowić się nad  ważnymi sprawami i umiałam doświadczyć Boga, co przecież było celem tego wyjazdu. 

Beata Bednarz podczas swojego koncertu, powiedziała, że tak naprawdę, to każdy z nas widział już w swoim życiu jakiegoś anioła. Bo wszyscy jesteśmy dla siebie aniołami. A później w czasie Mszy Świętej, ksiądz w swojej homilii wyjaśnił, że Pan Bóg prowadzi nas do siebie poprzez cierpienie. Zrozumiałam wtedy, że owszem – czasem jest ciężko, ale Pan Bóg nigdy w tym cierpieniu mnie nie zostawi. Bo oprócz tego smutku i szczęścia, na przemian, daje mi poznać jeszcze niezwykłych ludzi, których z pewnością nazwać mogę takimi aniołami. 

Wiem, że nie mam nic, czym mogłabym się naszemu Ojcu odwdzięczyć za wszystko, co daje mi każdego dnia. Pozostaje mi tylko całkowicie Mu zaufać i pozwolić, by prowadził mnie przez życie, jak zechce. A ja, trzymając Go za rękę, będę się starała świadczyć o Jego miłosierdziu innym ludziom. Tak samo, jak kiedyś pewne osoby pomogły mi na nowo odnaleźć i zaufać Zbawicielowi.

Paulina

 

Wyjazd do Mikorzyna okazał się bardzo udany. Dwa dni pięknej modlitwy oraz tańców i śpiewania. Dużo śmiechu oraz radości, ale także okazja do wyciszenia się. Atmosfera wspaniała, więc mój nastrój także był świetny. O godz. 15. z koleżankami poszłyśmy się przebrać na biało, a o 17. rozpoczął się Koncert w Ogrodach Świętego Idziego. Na zakończenie był koncert Beaty Bednarz. Wspaniały głos i niesamowita osobowość. Modlitwa poprzez śpiew i gesty - taka jest najwspanialsza, najbardziej do mnie trafia ponieważ potrafię się podczas niej skupić. O godz. 21. rozpoczęła się Msza Święta. Po kazaniu dla chętnych były do wzięcia białe chusty, przypominały one to, że każdy z nas poddaje się Bogu, wywiesza białą flagę, przyjmuje swój krzyż – cierpienie, w którym Chrystus prowadzi nas do Zbawienia. Większość osób w drugiej części Eucharystii uczestniczyło z białymi chustami na ramionach, co moim zdaniem dawało poczucie, że ludzie mimo wszystko są blisko z Chrystusem. Po Eucharystii ks. Szymon razem z nami poprowadził Adorację Najświętszego Sakramentu. Odpowiedni klimat sprawił, że każdy potrafił otworzyć się na Bożą obecność i czuwać zapatrzony w Chrystusa. Adoracja najbardziej do mnie trafiła, byłam po niej wyciszona, uspokojona, pełna chęci do życia. 

Kamila

 

Do Mikorzyna przyjechałam, jako wolontariusz. Adoracja miała być tylko jednym z wielu punktów programu „Ogrodów…” Trzecia adoracja, w której brałam udział, prowadzona według tego samego schematu. Teoretycznie nic niezwykłego. Przez cały dzień zadawałam sobie pytanie - „po co tu przyjechałam”, w końcu nie jestem nikomu potrzebna, poradziliby sobie beze mnie… O tym, że się myliłam przekonało mnie spojrzenie Jezusa ukrzyżowanego. Spojrzenie, które uświadomiło mi, że dla Niego jestem ważna, mimo wad i grzechów. To było potwierdzenie tego, że „nic nie musisz mówić”, bo Bóg kocha za nic. Dotarło do mnie, że tak naprawdę nigdy nie jestem sama, bo On jest ze mną zawsze „w moim smutku i radości, w moim zwątpieniu i pewności”, przez cały czas stoi obok, nawet gdybym tego nie chciała. Zawsze czeka i wybacza.  W pewnym momencie zorientowałam się, że moja koszulka jest mokra od łez. Dopełnieniem tego niezwykłego czasu była spowiedź. Podchodząc do konfesjonału usłyszałam słowa „przyjaciela mam”. I wiem, że tak jest.

Ania 


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej