Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-08-17 12:03:18

 XX Niedziela Zwykła

Chleb żywy

Z Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do tłumów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życia świata”. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

Czytanie z Księgi Przysłów

Mądrość zbudowała sobie dom i wyciosała siedem kolumn, nabiła zwierząt, namieszała wina i stół zastawiła. Służące wysłała, by wołały z wyżynnych miejsc miasta: „Prostaczek niech do mnie tu przyjdzie”.

Do tego, komu brak mądrości, mówiła: „Chodźcie, nasyćcie się moim chlebem, pijcie wino, które zmieszałam. Odrzućcie głupotę i żyjcie, chodźcie drogą rozwagi”.

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan

Baczcie pilnie, bracia, jak postępujecie: niejako niemądrzy, ale jako mądrzy. Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe. Nie bądźcie przeto nierozsądni, lecz usiłujcie zrozumieć, co jest wolą Pana.

A nie upijajcie się winem, bo to jest przyczyną rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem, przemawiając do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach. Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa.

 

Wierzyć i praktykować

Raz po raz można usłyszeć, jak ktoś mówi o sobie z wielkim przekonaniem: „Jestem wierzący, ale nie praktykujący” (dosyć to dziwne zestawienie, tak trochę w stylu: „żyjący, nie oddychający”). Ale Jezus w dzisiejszej Ewangelii nie pozostawia żadnych wątpliwości: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 53-54). Po tych słowach Jezusa rodzą się zasadnicze pytania: co to za wiara, która „zamyka” człowieka i nie pozwala mu na spotkanie z Jezusem w Komunii Świętej?, czy taka wiara ma jeszcze coś wspólnego z Jezusem Chrystusem?

Wydaje się, że chodzi tu raczej o wiarę „stworzoną” na ludzki obraz i podobieństwo, w której nie ma miejsca na „bądź wola Twoja” (Mt 6, 10). A przecież Święty Paweł wzywa: „Baczcie pilnie bracia, jak postępujecie: nie jako niemądrzy, ale jako mądrzy” (Ef 5, 15) i dodaje: „Nie bądźcie przeto nierozsądni (dosłownie: bezmyślni, bezrozumni)” (Ef 5, 17). Czy zatem słowa „wierzę, ale nie praktykuję” są wyrazem mądrości? (przypomina się tutaj przypowieść o dziesięciu pannach (Mt 25, 1-13), z których pięć było mądrych, a pięć głupich). Poza tym nie ma w historii Kościoła takiego świętego, który nie przystępowałby do Komunii Świętej i spowiedzi (przynajmniej ja takiego nie znam, ale może się mylę – w razie czego proszę o sprostowanie). Bo nie można zostać świętym („Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz” – Kpł 19, 2) bez „praktykowania”, czyli bez spotykania się z Jezusem w sakramentach. Pan Jezus tak to właśnie wymyślił i „ustawił”: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 55-56). I prawdziwa mądrość polega na tym, aby pójść za tymi słowami Jezusa, a nie wymyślać czegoś, co ma usprawiedliwić „ludzką” wiarę i ludzkie myślenie! Oczywiście, przyjęcie słów Jezusa nie oznacza, że nasz rozum nie będzie się zmagał z tą „wielką tajemnicą wiary”, ale nie przeniknie jej do końca („za wielki Pan Bóg, aby wszedł do głowy” – ks. Jan Twardowski). „Mylą się, o Boże, w Tobie wzrok i smak; kto się im poddaje, temu wiary brak. Ja jedynie wierzyć Twej nauce chcę, że w postaci chleba utaiłeś się” (z hymnu św. Tomasza z Akwinu „Adoro Te devote” – „Zbliżam się w pokorze”). To jest tak „wielka tajemnica wiary”, że w jednej z pieśni eucharystycznych śpiewamy: „Żaden z wojska anielskiego nie dostąpi nigdy tego, czego człowiek dostępuje, Ciało i Krew gdy przyjmuje” (pieśń „U drzwi Twoich stoję, Panie”). To jest tak „wielka tajemnica wiara”, że w tej samej pieśni śpiewamy także: „Jam nie godzien, Panie, tego, abyś wszedł do serca mego. Rzeknij tylko słowo swoje, a tym zbawisz duszę moją” (słowa setnika do Jezusa: „Panie, nie jestem godny, abyś wszedł do mojego domu, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie” – Mt 8, 8). Jeżeli więc chcemy Jezusa i chcemy życia wiecznego, to nie pozostaje nic innego jak „wierzyć i praktykować”, bo „kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6, 58). 

ks. Tomasz Kaczmarek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej