Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-07-31 12:42:44

Okręt Zbawienia czyli Kościół

Wołczyn jest niewielkim miastem niedaleko Kluczborka na samym krańcu naszej diecezji. Posługę duszpasterską w parafii sprawują tam kapucyni, którzy od 19 lat zapraszają do siebie, w lipcu, młodych z całej Polski. Co sprawia, że co roku przybywają tam setki osób, przemierzając niekiedy kilkaset kilometrów? Co sprawia, że chcą oni każdego z siedmiu dni słuchać dwóch konferencji, uczestniczyć we Mszy św. i adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie? Najlepiej osobiście jechać i odpowiedzieć sobie na to pytanie. Ja już wiem i mogę tylko zdradzić, że to Duch Święty w ludziach tworzących tamtejszą wspólnotę, uczestnikach, ale  też szczególnie w kapucynach i w różnych formach modlitwy wylewa na wszystkich miłość. Taką prawdziwie chrześcijańską: cierpliwą, łaskawą, czułą; taką, która nikogo nie potępia, nikogo nie ocenia, na nikogo nie podnosi głosu; taką, która każdego przytula. Przez ostatnie siedem lat przez sakramenty święte, w tym roku przez Kościół.




Może nieco za wiele w tym tkliwości i rozrzewnienia, ale przecież tak o miłości mówił św. Paweł, a każdy, kto choć raz był w Wołczynie, przecież zgodzi się ze mną, że tak właśnie jest. Choć podczas bardzo długich spowiedzi płyną łzy, a Pan mówi nam prawdę o nas, to i tak czujemy się tak bardzo przez Niego kochani. Choć podczas adoracji Najświętszego Sakramentu bolą już kolana, to jakoś trudno od Niego oczy oderwać. A można wejść na taką modlitwę do kościoła w każdej chwili.

Okrętowy notatnik
Młodzi z całej Polski (nie tylko uczniowie i studeneci, ale także osoby po 30. z dziećmi) przyjeżdżają na Spotkanie Młodych w Wołczynie z różnych powodów. Dla wielu jest to naturalny porządek w życiu wspólnotowym parafii, dla niektórych to dobry sposób na niedrogie wakacje, poznanie nowych ludzi, zabicie nudy. Jednak bez względu na to, z jakich pobudek tam się jest, jeśli tylko zechce się otworzyć uszy i serce bogactwo wszystkiego,  co się tam dzieje nie przejdzie bez echa, nie pozostawi nikogo obojętnym. Swoistym podręcznikiem spotkania jest ,,Notatnik uczestnika”, w którym jest dosłownie wszystko. Hymn spotkania, wprowadzenie w temat (w tym roku odniesienie do konstytucji Lumen Gentium, że ,,Kościół jest w Chrystusie jakby sakramanetem...”), plan spotkania i słowo Boże na każdy dzień, spotkaniowe ABC, ważne hasła z Katechizmu Kościoła Katolickiego, teksty biblijne, propozycja modlitwy wstawienniczej, Jutrznia i Nieszpory, rachunek sumienia i propozycja do modlitwy indywidualnej każdego dnia czyli tzw. Busola Modlitwy (np. o dar jedności z Jezusem Eucharystycznym, o uzdrowienie grzesznych relacji i zdolność przebaczania, o radość z chrztu i wrażliwość na działanie Ducha). Jeśli tylko ktoś zechciał korzystać z tego notatnika (z miejscem na notatki oczywiście), a wielu zechciało, to ogrom pracy i geniusz ludzi, którzy go stworzyli na pewno zaowocuje.

Ciało Chrystusa jak Krzew Winny
Jedną z odpowiedzi na pytanie postawione na wstępie jest na pewno przyciągająca moc scholi i zespołu, którzy zapewniają oprawę muzyczną spotkania, profesjonalną i chociaż w kilka wieczorów odbywają się koncerty zaproszonych gości, to tak naprawdę każde przygotowanie Eucharystii czy poranna gimnastyka i potem modlitwa są jak mały koncert TGD albo chóru festiwalowego Abba Pater (żeby użyć diecezjalnego porównania).
Każdy dzień spotkania miał temat przewodni, bo w poniedziałek było to ,,Ciało Chrystusa”, we wtorek ,,Krzew Winny” itd. aż do ,,Stella Maris” - Maryi - gwiazdy, która wskazuje na Kościół, ciało swojego Syna. Tegoroczny temat był niezwykle ważny, bo coraz częściej dla młodych Kościół zdaje się być więzami, zakazami bez większego uzasadnienia czy niepotrzebną na drodze wiary instytucją. Zarówno sama wspólnota spotkania, jak i każda modlitwa, każda konferencja, każda Eucharystia uświadamiała tym młodym, nam wszystkim, że Kościół jest, jak w temacie poszczególnych dni: Ciałem Chrystusa czy Krzewem Winnym, jest organizmem, który tworzy każdy chrześcijanin, każdy człowiek kochany przez Boga, jedyny, wyjątkowy i niezbędny w tej strukturze. To brzmiało we wszystkich konferencjach i homiliach, że każdy z nas jest połączony z drugim w ciele Chrystusa, że każdy grzech, który popełniamy, także przeciwko sobie, także ten w ukryciu, osłabia cały Kościół, oddala innych od łaski, a dobro, które czynimy ubogaca całą załogę. Swoje osobiste świadectwo dali m. in. (w ciągu dwóch dni, które dane mi było tam przeżyć) Robert Friedrich czyli Litza (znany z Arki Noego czy zespołu Luxtorpeda, który wystąpił w Wołczynie z koncertem) i ks. Stanisław Orzechowski. Kiedy widzi się osoby znane, będące autorytetami, jak przyznają się do swoich słabości, mówią, że bez Jezusa, bez częstej spowiedzi, Eucharystii i Komunii Świętej nic im się nie udaje; mówiące, że ich wiara jest słaba, że są łobuzami przywiązującymi się do materialnych rzeczy to widzi się, że właśnie tak wygląda Kościół. Każdy z nas jest wielkim grzesznikiem, także gwiazdy muzyki czy kapłani, ale jeśli chcemy przychodzić do Jezusa w sakramentach i szczerze się nawracać to możemy wszystko w Duchu Świętym, o którego powinniśmy zawsze prosić. Wtedy, jak mówił Litza (i nie tylko on), będziemy jak sól w zupie, zaczyn w cieście, światło latarki przy wyjściu ewakuacyjnym, czyli będziemy spalać się i prowadzić ludzi do Boga, do nieba, czynić świat lepszym, nas nie będzie widać, bo kto chwali zaczyn w cieście, czy sól w zupie, kto je widzi, ale będzie widać, że jesteśmy chrześcijanami, będzie widać, na czym polega chrześcijaństwo.

Krzew, w którym tętni życie
W środę, dzień, w którym zastanawialiśmy się, czy Kościół jako krzew winny jest usychającym badylem czy kwitnącym drzewem do Wołczyna przybył honorowy gość, sam kapitan Okrętu Zbawienia ks. bp Stanisław Napierała, który przewodniczył uroczystej Eucharystii. - Kapucyni zaprosili nas, byśmy się zamyślili nad Kościołem. Kościół jako Okręt Zbawienia to piękny obraz. Widzimy ten okręt płynący po morzach, raz spokojnych, raz wzburzonych. Ten obraz pobudza wyobraźnię i prowadzi do skojarzenia ze zbawieniem. A zbawienie to po prostu niebo. Wiecie co to jest niebo? To po prostu radość. Każdy z nas ma pragnienie radości, ale kiedy uda nam się jej dotknąć, to ona znika. Chyba tej radości, której pragnienie nosimy w sercu nie uda nam się tutaj na ziemi osiągnąć. A Kościół ku temu zbawieniu nas niesie - jak ten okręt. Dzisiaj mamy zająć się innym obrazem - Kościół jako krzew winny. Kościół to nieustanny ruch, trzeba w nim widzieć ten ruch, który dokonuje się w krzewie winnym, w nim tętni życie, które bierze początek u źródła, w korzeniu - dzięki temu jest owocowanie. To jest ten nieustanny ruch życia. To życie bierze swój bieg od Boga, ma w Nim źródło i początek. Nie ma Bożego życia w kimś, kto nie jest z Bogiem zjednoczony - mówił Pasterz diecezji kaliskiej. Prosił też młodych, żeby pamiętali, że trzeba coś wiedzieć o Kościele, żeby zabierać głos na temat jego działań, a i wtedy należy to czynić z wielką pokorą. Ksiądz Biskup jako pełnoprawny uczestnik spotkania dostał legitymację, notatnik, a także czapkę marynarską, koło ratunkowe i wołczyńskie skarpetki z logo kapucynów i hasłem ,,Jest radość”. Tego dnia było także nabożeństwo pojednania, dla tych, którzy dali radę poczekać ze spowiedzią dwa dni.

***

O wszystkim, co jeszcze działo się w Wołczynie można czytać i słuchać na www.wolczyn.kapucyni.pl, bo nie sposób tego wszystkiego opisać. Ja chcę jeszcze wspomnieć wołczyńskie siostry elżbietanki - niezwykłe kobiety. Nie wiem, czy kiedykolwiek doświadczyłam tyle życzliwości i gościnności, co od nich. Siostry gościły także u siebie zakonnice innych zgromadzeń przybyłe na Spotkanie Młodych, a i tak znalazły dla mnie miejsce. Tuż obok niewielkiego domu sióstr (w którym atmosfera jak w prawdziwym domu rodzinnym) pod ich opieką znajduje się hospicjum św. Józefa, które wymaga gruntownego remontu, na który brakuje środków. Jeśli tak mogę wyrazić swoją wdzięczność za wielkie serca sióstr, to proszę o pomoc dla nich, zarówno modlitewną, jak i finansową. No i zapraszam do Wołczyna za rok, na 20., jubileuszowe Spotkanie Młodych.

Tekst i foto Anika Djoniziak


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej