Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-07-18 12:10:18

Aj low Polen! Polen is fantastik! 

Nie przeszkadza nam drobny deszczyk. Zostajemy na Starym Rynku i oglądamy mecz z daleka, bo w ogródkach piwnych oczywiście ustawiono telewizory. Spacerujemy wokół ratusza i co chwilę zatrzymujemy się przy śpiewających grupkach Irlandczyków. Przed oczami mam zielono od ich t-shirtów. Dołączamy do nich wokalnie, klaskamy, podobają nam się ich przyśpiewki futbolowe. Najbardziej chyba ta z przykucaniem i machaniem butem w powietrzu. 

Deszczyk zamienił się w ulewę. Chowamy się pod filarami. Stałyśmy z Agą przy policji i czujemy się wybitnie bezpiecznie. Jeden z panów z imponującym karabinem niesamowicie się rozżalił, że nie zdążył się z nami umówić po pracy, bo musiał iść uspokajać nerwowego pseudo-kibica. 

Na schodach ratuszowych grupka Irlandczyków. Machają rękoma, zdejmują z siebie zielone koszulki. Ewidentnie największą grupę stanowią mieszkańcy Zielonej Wyspy. Polacy także nie pozostali w domach i postanowili nie próżnować – genialnie bawili się razem z innymi kibicami. Po meczu dołączyła do nas, ratuszowych imprezowiczów, reszta fanów futbolowych. Włosi, Irlandczycy, Polacy – jedna pasja. 

Zrobiło się bardzo późno i niestety musimy wracać do domu, porzucić cudowną aurę wyjątkowego wieczoru… tak, nasza rozpacz jest nieopisana! Na rogu Szkolnej i Paderewskiego zaczepia mnie blondyn z bardzo młodą twarzą. Robin. Jak Robin Hood. Jego kolega, wysoki szatyn Filip, ochoczo nam towarzyszy w zapoznawaniu młodzieży europejskich krajów. Rozmawiamy bardzo przyjaźnie. Zafascynowani są atmosferą, gościnnością, no i oczywiście Polkami. Nie wytrzymuję. Muszę zapytać!

- Co najbardziej podoba wam się w polskich kobietach?

- Macie piękne twarze… - mówi Robin, głaszcząc mnie po policzku. 

- Macie takie piękne oczy, uśmiech… - dodaje Filip. Filip jest najlepszym przyjacielem Robina. 

- No i ciało… ooo… - obaj wzdychają głęboko. Tak bardzo napatrzyli się na dziewczyny, że wydają im się takie same. Tłumaczę im, że ja i Aga nie jesteśmy siostrami.

- Co myślisz o polskim rządzie? – pyta mnie Filip.

- Spójrz na dzisiejszą noc – mówię – bawimy się tutaj wszyscy razem. Nie mówmy o polityce. W ogóle jej nie lubię… - bo faktycznie nie lubię!

- Masz rację. U nas mówi się, że gdy jesz kolację, nie powinieneś mówić o polityce… 

Przyznał mi rację, że nerwy szkodzą na żołądek.

- Mówisz bardzo dobrze po angielsku.

- Jeszcze dzisiaj wyjeżdżamy. Ale za 2 miesiące wracamy!

Wybuchamy z Agą śmiechem.

- Musimy wracać do domu. Mam jutro egzamin.

- Życzę powodzenia – Filip chwycił mnie za rękę – Na pewno sobie poradzisz. Polskie kobiety są nie tylko bardzo piękne, ale i bardzo mądre.

Bardzo miło było się odnaleźć w tłumie, wśród dwudziestu tysięcy Irlandczyków, pięciu tysięcy Włochów i kolejnych nastu tysięcy Polaków. Rozmawiać swobodnie, jednym językiem - przyjaźnią. Królowało tej nocy zjednoczenie. Powiedzieliśmy sobie, że miło było się poznać, porozmawiać, cieszyć towarzystwem. Jakby Wieży Babel nigdy nie było. Ważniejsze więzi powstały, nawiązały się relacje. Od tego wieczoru będę się uśmiechać chyba jeszcze częściej. Róg tych ulic będzie mi przypominał wielkie wspólne święto. 

Na jednym z najpopularniejszych portali społecznościowych powstał profil zachęcający do zorganizowania meczu towarzyskiego Polska – Irlandia. W ciągu paru dni pojawiło się naście tysięcy osób zainteresowanych. Jestem pewna – powtórzymy to święto!

 Kasia Smolińska
Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej