Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-06-05 11:20:48

Neoprezbiterzy

Kościół kaliski wzbogacił się o 21 neoprezbiterów, którzy ukończyli Wyższe Seminarium Duchowne i w czwartek, 24 maja w katedrze św. Mikołaja, przyjęli święcenia w stopniu prezbiteratu z rąk księdza biskupa Stanisława Napierały. Tego samego dnia każdy z nich otrzymał dekret i dowiedział się, w jakiej parafii będzie sprawować swoją pasterską posługę.

 


 

Pytania dla księży neoprezbiterów

1. Tytuł pracy magisterskiej i kierunek studiów

2. Hasło na prymicyjnym obrazku z wyjaśnieniem wyboru

3. Jak odkrywałeś swoje powołanie, kto był ci szczególnie pomocny?

4. Jak odbierasz osobiście słowa Pana Jezusa do św. Franciszka: „Idź i odbuduj mój Kościół”?

5. Co to znaczy, że „Kościół jest naszym domem?”

6. Na jakim polu duszpasterskim czujesz się najpewniej?

7. Jakie są twoje codzienne pasje i zainteresowania?

8. Pytanie (do wyboru) z zakresu problemów współczesnego Kościoła lub kapłańskiego życia.

 

ks. Tomasz Jeż

Urodzony 16 marca 1986 roku, syn Adeli i Mariana, parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Sycowie

1. ,,Wspomaganie ubogich i potrzebujących w Kościele mediolańskim za czasów św. Ambrożego”. Patrologia.

2. ,,Pan mój i Bóg mój” – słowa św. Tomasza  Apostoła, mojego Patrona.

3. Swoje powołanie odkrywałem stopniowo przez znaki, które pokazywał mi dyskretnie Bóg, a także przez osoby, które wskazywały mi drogę do Boga, zwłaszcza rodziców i kapłanów. Oni byli żywym przykładem obecności i działania Boga.

4. Słowa te są swego rodzaju testamentem, który Bóg powierza każdemu wierzącemu. Szczególnie zaś kapłanom, którzy otrzymują niezwykły dar, którym jest kapłaństwo. Jednak tego daru nie można zaniedbać, ale jeszcze bardziej go kochać i nim żyć - zawsze! Z kapłaństwem łączy się nierozerwalnie Kościół, za który jesteśmy odpowiedzialni. Mamy się o Niego troszczyć, budować z cegieł, którymi są nasze serca. To miłość buduje Kościół i tą miłością mamy się dzielić ze wszystkimi.

5. Kościół jest wspólnotą ludzi wierzących. Ta wspólnota zaś jest odpowiednikiem rodziny. Dom jest miejscem, gdzie każdy z członków rodziny ma swoje miejsce. Każdy z nich patrzy na dom z miłością. Taki też jest Kościół, wypełniony miłością, którą każdy człowiek zostaje obdarowany.

6. W Ruchu Światło-Życie.

7. Architektura (szczególnie gotycka), muzyka, modelarstwo. 

8. Gdybyś był zakonnikiem to w jakim zgromadzeniu i dlaczego?

U paulinów, zawsze fascynowała mnie posługa zakonników na Jasnej Górze, tak blisko Matki Bożej, oddanie się do końca tej posłudze i sposób ich życia.

 

ks. Dariusz Kuliński

Urodzony 4 czerwca 1987 roku, syn Reginy i Grzegorza, parafia pw. Świętego Jana Chrzciciela w Krotoszynie

1. ,,Trynitarno-chrystologiczna relektura historii w świetle teologii Brunona Fortego”. Teologia dogmatyczna.

2. ,,Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał” (Ps 37, 5). Pan Bóg przemówił do mnie przez te słowa podczas modlitwy Liturgią Godzin. Już jakieś trzy lata temu zacząłem zwracać na nie większą uwagę. Powyższy werset Psalmu 37 napełnia moje serce ogromnym pokojem i radością, ponieważ pokazuje, że tak naprawdę nic nie zależy ode mnie, ale wszystko jest w rękach Boga. To ja mam być Jego narzędziem, ,,ołówkiem”, którym On będzie kreślił i realizował własne plany i zamierzenia. Jedyne, co pozostaje to uwierzyć, zaufać i działać, reszta należy do Niego…

3. Trudno wskazać jeden, decydujący moment, w którym nagle odkryłem powołanie kapłańskie. W moim przypadku rozwijało się ono stopniowo. Pan Bóg prowadził mnie, powoli odsłaniając przede mną kolejne ,,elementy układanki”. Trwało to praktycznie przez cały okres szkoły średniej. Już w pierwszej klasie, rodziły się we mnie pewne myśli. Jednak wtedy przechodziłem obok nich obojętnie, nie zastanawiałem się nad tym, od Kogo mogą pochodzić i jakie mogą mieć znaczenie. Ale Pan Bóg działał dalej. Stawiał na mojej drodze odpowiednich ludzi, zwłaszcza kapłanów, którzy pomagali odkrywać mi Jego wolę. Bardzo dużo zawdzięczam ks. Eugeniuszowi Synowcowi, który własną postawą i zaangażowaniem duszpasterskim prowadził mnie do spotkania z Jezusem. Dzięki niemu znalazłem się na rekolekcjach powołaniowych w WSD w Kaliszu, podczas których odkryłem, jaka jest wola Pana Boga w moim życiu, do czego On mnie wzywa i zaprasza.

4. Myślę, że słowa skierowane do św. Franciszka powinny rozbrzmiewać w sercu każdego chrześcijanina, szczególnie zaś, każdego kapłana. Wszyscy, bez wyjątku, przez sakrament chrztu, jesteśmy zaproszeni do ,,budowania” Kościoła. Kościół zawsze, w mniejszym lub większym stopniu, potrzebował odbudowy; potrzebuje jej także i dzisiaj. Święty Kościół grzesznych ludzi, znajdujący się dziś na ,,medialnym celowniku”, potrzebuje autentycznych świadków wiary. Uważam, że to jest najistotniejszy kierunek odnowy - postawienie akcentu na wiarygodne świadectwo codziennego życia Ewangelią.

5. Kościół to miejsce przepełnione rodzinną atmosferą – miłością, przyjaźnią, dobrocią, dialogiem, przebaczeniem, pragnieniem niesienia pomocy drugiemu człowiekowi, ale również stawianiem odpowiednich wymagań. Kościół to także przestrzeń współpracy wiernych z kapłanami, w celu Jego większego udomowienia i zadomowienia.

6. W pracy z osobami dorosłymi…

7. Bardzo lubię czytać książki, posłuchać dobrej muzyki.

8. Jaki jest Twój ulubiony dokument Kościoła? 

Encyklika Benedykta XVI Deus caritas est. Papież przedstawia w niej istotę życia chrześcijańskiego, która zawiera się jednym słowie – miłość. To właśnie miłością powinno być przeniknięte codzienne życie; miłością otrzymaną od Boga i przekazaną każdemu spotkanemu człowiekowi.

 

ks. Grzegorz Rąpała

Urodzony 2 kwietnia 1987 roku, syn Krystyny i Jana, parafia pw. Świętego Andrzeja Apostoła w Złoczewie

1. „Realizacja chrześcijańskiej koncepcji pracy w dokumentach i działalności NSZZ  „Solidarność” w latach 1980 – 2000”.  Teologia moralna.

2.  „Dobry Pasterz oddaje życie za swoje owce” (J 10, 11). Pasterzem jest sam Jezus Chrystus. Jego miłość sprawia, że wszystko to, co czyni, jest wypełnianiem woli Ojca. Oddaje On życie za owce, staje się Barankiem Bożym. Kapłan, który ma być odzwierciedleniem Jezusa Chrystusa ma kochać tak, jak jego Mistrz. Ta miłość jest skierowana najpierw do Tego, przez którego został powołany, a następnie do ludzi, którzy są mu powierzeni. Oddać życie, to nie tyle złożyć krwawą ofiarę z siebie, co oddać swoje życie Jezusowi, być zawsze gotowym, dyspozycyjnym i otwartym z miłości w każdej chwili dla innych.

3. Moje myśli biegnące ku kapłaństwu nie były czymś zaskakującym. Jako młody chłopak zapisałem się wraz z bratem do grupy ministrantów. Angażowałem się w życie Kościoła i tam otrzymałem wspaniały przykład życia zmarłego już ks. prałata Piotra Światłego, księży wikariuszy oraz sióstr kamedułek. Moim marzeniem już wtedy było zostać kapłanem. Nad rozwojem mojej wiary nieustannie czuwała moja mama, która zawsze była przekonana o konieczności obecności Boga w życiu. Zawsze powtarzała, że udział w niedzielnej Mszy św. jest niezbędny. Dzięki tym osobom mogłem doświadczyć obecności Boga, a przede wszystkim poznać i pogłębić moją wiarę.

4. Jezus do św. Franciszka rzekł „Odbuduj mój Kościół Franciszku, przez dobroć, prostotę i radość, modlitwę, pokutę i małość”. Jest to wezwanie skierowane do każdego kapłana. Nie tylko św. Franciszek miał budować Kościół, ale ma się on odbudowywać każdego dnia poprzez zaangażowanie każdej osoby należącej do wspólnoty Kościoła. Do tej odbudowy zostałem wezwany także ja, aby głosić Chrystusa i być Jego świadkiem.

5. Dom kojarzy mi się z bezpiecznym miejscem, gdzie można się schronić, doznać rodzinnego ciepła, miłości, pomocy i zrozumienia. Jeżeli Kościół ma być naszym domem, to przez przynależność do jego wspólnoty, każdy wierzący powinien odnaleźć się w niej jako członek wielkiej rodziny Bożej, który jest w pełni akceptowany i bezwarunkowo kochany przez Ojca oraz braci i siostry w Chrystusie. Tylko trwając w miłości Ojca jesteśmy w stanie dzielić się nią z innymi i budować dobre relacje z nimi, tworzyć rodzinę, widzieć w każdym brata. Dlatego tak ważna jest więź z Bogiem i to, czy naprawdę widzimy w Nim kochającego Ojca.

6. Trudno powiedzieć. Czasami wydaje się, że ktoś sobie z daną grupą poradzi, a bywa odwrotnie. Tam, gdzie zostanę posłany, będę starał się jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki.  

7. Interesuję się sportem, zwłaszcza piłką nożną. Lubię też obejrzeć dobry film i przeczytać dobrą książkę.

8. Mógłbyś posługiwać w swojej rodzinnej parafii? 

Dla mnie nie byłoby z tym żadnego problemu. Złoczew to piękna miejscowość, wspaniała atmosfera, dobrzy ludzie. Mój proboszcz na pytanie o posługiwanie we wspólnocie odpowiada: „Mnie tam jest dobrze, ale nie wiem, jak tam ludziom ze mną”. Ja odpowiem podobnie – dla mnie byłoby to wyróżnieniem, jednak nie wiem, co na to ludzie z rodzinnej parafii.

 

ks. Paweł Wawrzyniak

Urodzony 28 listopada 1987 roku, syn Sylwii i Zbigniewa, parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Ostrowie Wielkopolskim

1. „Odrzucenie Boga w świetle Rz 1, 18-32”. Na seminarium z Pisma Świętego.

2. „Umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował…” (J 13, 1). To zdanie pochodzi z fragmentu opisującego Ostatnią Wieczerzę, a także znajduje się w jednej z modlitw eucharystycznych. Wybrałem je dlatego, gdyż uważam, że w piękny sposób oddaje istotę posługiwania kapłańskiego.

3. Moje powołanie odkrywałem stopniowo, przy jego odkryciu nie towarzyszyły mi jakieś spektakularne wydarzenia. Zwłaszcza w szkole średniej, z każdym rokiem coraz bardziej byłem przekonany, że pójdę do seminarium i w przyszłości zostanę księdzem. Myślę, że moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby Pan Bóg nie postawił tak wspaniałych księży na mojej drodze, chociażby tych, którzy pracowali w mojej parafii.

4. Te słowa Jezusa przywołują mi na myśl fragment z Listu św. Pawła do Koryntian, w którym autor nazywa wspólnotę chrześcijan Bożą budowlą. Apostoł Narodów podkreśla także rolę fundamentu, którym powinien być Jezus Chrystus. Dlatego dla mnie wezwanie do odbudowy jest m. in. zachętą do ciągłego opierania się na Jezusie, który powinien być fundamentem, na którym „budujemy” swoje życie.

5. To hasło obecnego roku duszpasterskiego w pewnym sensie może budzić lęk, gdyż jest swoistym zobowiązaniem, aby każdy z ochrzczonych postrzegał Kościół nie tylko jako miejsce, w którym czuje się najlepiej, ale także jako rzeczywistość, o którą należy się troszczyć.

6. Myślę że, chociażby ostatni rok praktyki duszpasterskiej pokazał mi, że nie należy się bać żadnej z form posługi kapłańskiej, gdyż każda z nich może przynieść wiele radości. Dlatego nie mam jakieś ulubionej „działki” na polu duszpasterskim.

7. Moje główną pasją jest sport. Interesuję się tym, co dzieje się na co dzień w świecie sportu, lubię oglądać mecze (także na arenach sportowych), w czasie których przeżywam zazwyczaj duże emocje. W wolnych chwilach lubię także czynnie uprawiać sport.

8. Jak postrzegasz życie w celibacie?

Celibat to coś więcej niż bezżeństwo. Jest on przede wszystkim życiem na wzór Chrystusa, jest pewną formą ofiary i krzyża. Życie w celibacie nie polega tylko na tym, że osoba duchowna ma trochę więcej czasu na działalność duszpasterską. Tu chodzi o zjednoczenie z Chrystusem. Jestem dla Niego w pełni, również wyrzekając się życia w wyłącznym związku z drugim człowiekiem, jakim jest małżeństwo. Jest to również pewien znak sprzeciwu wobec współczesnego świata, w którym panuje rozwiązłość seksualna. Dlatego też dzisiaj celibat ma tylu przeciwników. Jest znakiem, który razi. Celibat przyjęty z radością, w wolności i ze względu na większą miłość nie będzie nigdy ciężarem.

 

ks. Tomasz Dutkowiak

Urodzony 10 lutego 1987 roku, syn Ireny i Cyryla, parafia pw. Wszystkich Świętych w Wielowsi

1. ,,Eschatologiczny wymiar Eucharystii na podstawie Encykliki Jana Pawła II Ecclesia de Eucharistia”.  

2. ,,Spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił” (Ga 1, 15-16). 

Wybrałem ten cytat z Listu do Galatów, ponieważ według mnie w pełni odzwierciedla istotę powołania. Wszechmocny Bóg wybrał mnie już wtedy, kiedy jeszcze kształtowałem się w łonie mojej kochanej mamy, gdy byłem bezbronny i nie byłem w stanie wiedzieć nic o Nim. Spojrzał na to maleństwo (czyli na mnie), abym w przyszłości, jako młody chłopak dzięki Jego łasce mógł poznać powołującego miłosiernego Jezusa i zanosić Go jako diakon i kapłan przez przepowiadanie innym ludziom.

3. Z moim powołaniem było tak, że ono odzywało się, powracało co jakiś czas, zwłaszcza w najmniej odpowiednich momentach mojego życia. Nie chcę przytaczać w tym miejscu całej historii mego powołania, bo byłoby o czym pisać, ale pragnę stwierdzić, że jest to ogromna łaska od Pana Boga. Jan Paweł II napisał, że jest to dar i tajemnica i nie ukrywam, że to właśnie dzięki tej niezwykłej osobie i wspaniałemu przykładowi jego przeżywania kapłaństwa mogłem pozytywnie odpowiedzieć na powołanie. 

4. Jest to po ludzku niemożliwe, ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tylko poprzez ścisłą więź z Bogiem, zażyłość z Nim będę mógł iść i odbudowywać Jego Kościół. Wiem, że gdy jestem blisko swego Pana, każda podejmowana posługa na polu duszpasterskim będzie owocna, udana, z korzyścią dla pielgrzymującego w kierunku niebieskiego Jeruzalem ludu Bożego. Budować? Owszem, ale tylko z Bogiem. 

5. Kościoła nie należy się bać, traktować  marginalnie, czy mieć o Nim złego zdania. Kościół jest jak dobra, kochająca się rodzina. Taka, do której zawsze można wrócić, mimo swych życiowych błędów, złych wyborów. Zawsze w takim domu czeka ktoś z kochającym sercem i zawsze dzieli się tą miłością z innymi. Kościół jest właśnie takim domem, w którym czeka na nas miłosierny Ojciec.

6. Mam za mało doświadczenia, żeby pewnie określić dziedzinę, w której czuję się najlepiej. Nie ukrywam jednak, że wielką radość sprawia mi posługiwanie wśród młodzieży, ministrantów. Pewnie też czuję się wśród osób starszych, zwłaszcza tych schorowanych. 

7. Oczywiście piłka nożna. Ten sport staram się uprawiać czynnie, jak i biernie. Seminarium umożliwiało mi rozwijanie także i tego talentu, co zaowocowało pewnymi sukcesami. Nie raz na parafii praktyk diakońskich w Jarocinie miałem okazję pograć i potrenować z młodymi piłkarzami. Odniosłem wrażenie, że jest to dla nich ważne, że ksiądz ma czas pograć z nimi w piłkę. Lubię też obejrzeć dobry mecz. Interesuję się również siatkówką, żużlem, lekkoatletyką, a ostatnio zacząłem regularnie chodzić na basen, ponieważ wychodzę z założenia, że w zdrowym ciele - zdrowy duch.

8. Gdzie i kiedy mógłbyś rozprawiać o swoich preferencjach politycznych?

Wydaje mi się, że ambona nie jest dobrym miejscem do tego, aby manifestować swoje poglądy polityczne. Jest to miejsce do proklamacji słowa Bożego, do głoszenia Dobrej Nowiny i orędzia Zbawienia. Uważam jednak, że każdy kapłan powinien, chociaż w małym stopniu, znać się na polityce i organizować od czasu do czasu w odpowiednich miejscach spotkania, podczas których można byłoby rozprawiać o swoich preferencjach politycznych. Również jestem zdania, że Kościół bez względu na to, która partia obejmowałaby władzę, nigdy nie powinien milczeć w sprawach zagrożenia ludzkiego życia: aborcji, eutanazji, in vitro, klonowania i jasno wyrazić w tej kwestii swoje stanowisko, oczywiście przy pomocy ambony.

 

ks. Jakub Małolepszy

Urodzony 12 kwietnia 1984 roku, syn Marianny i Kazimierza, parafia pw. Niepokalanego Poczęcia w Wojkowie

1. ,,Formacja służby liturgicznej w świetle Dyrektorium Duszpasterstwa Służby Liturgicznej z 2009 roku”. Liturgika.

2. ,,Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale życie wieczne miał” (J 3, 16). Dlaczego taki wybór? Ten fragment z Ewangelii według św. Jana zaczął mi towarzyszyć od trzeciego roku studiów w seminarium. Mówi on do mnie bardzo mocno, o tym, że Bóg kocha każdego człowieka. Kocha mnie i przez to daje nam swojego jednorodzonego Syna, po to, abyśmy mogli na wieki żyć w Domu Ojca, mieszkać tam razem z Nim.

3. Bóg powoli wkraczał w moje życie. Na początku tego nie rozumiałem, ale teraz to wiem, że to On, Bóg działał i wciąż działa w moim życiu. Mówił do mnie przez różne trudności, zwłaszcza zdrowotne i wiele innych. Bóg pozwala doświadczyć różnych trudności, ale nie zostawia nas samych. To On, razem z nami dźwiga połowę tego ciężaru. Pomocni przy odkrywaniu mojego powołania byli i wciąż są, księża pracujący w mojej rodzinnej parafii oraz wielu ludzi, których Bóg postawił i nadal stawia na mojej drodze życia. Wszystkim osobom w tym miejscu z serca bardzo dziękuję. Niech Pan Bóg nieustannie Was otacza swoją przemożną opieką.

4. „Idź i odbuduj mój Kościół” - te słowa Pana Jezusa skierowane do św. Franciszka ja odbieram jako słowa skierowane do każdego chrześcijanina, szczególnie księdza. My wszyscy mamy iść i głosić miłość i miłosierdzie Boga względem każdego człowieka. Głosić wszędzie to, że Bóg każdego z nas kocha i chce, abyśmy byli szczęśliwi mieszkając w Domu Ojca na wieki. Bogu zależy na tym, abyśmy już tu na ziemi tworzyli szczęśliwy dom i dlatego Jezus te słowa mówi św. Franciszkowi, aby przez niego powiedzieć je światu.

5. „Kościół jest naszym domem” to znaczy, że w Kościele, w Domu Bożym powinniśmy czuć się, jakbyśmy byli u siebie w domu, abyśmy wszyscy do siebie odnosili się życzliwie, po bratersku, z miłością. Nie chodzi tu tylko, abyśmy dobrze się zachowywali w kościele jako budynku, przecież my, ludzie tworzymy Kościół. Chodzi o to, abyśmy wszędzie tworzyli wspólnotę ludzi wzajemnie sobie życzliwych, taką, jaką powinniśmy tworzyć w rodzinie, czyli wspólnotę wzajemnego zaufania, poszanowania oraz zrozumienia w trudnych sytuacjach życiowych.

6. Najpewniej czuję się na polu duszpasterskim pracując z osobami niepełnosprawnymi, chorymi, zarówno dziećmi, jak i osobami starszymi.

7. Lubię podróżować, słuchać dobrej muzyki, zwłaszcza chrześcijańskiej np. zespołu Or Chaim, rozmawiać z ludźmi.

8. W jakiej modlitwie znajdujesz ukojenie?

Najlepszą modlitwą dla mnie, która przynosi ukojenie jest modlitwa różańcowa. Jest to modlitwa kontemplacyjna, przez ręce Maryi do Jezusa. Jest to piękna modlitwa, która pomaga w walce ze złem, z różnymi wadami, słabościami, przeciwnościami.

 

ks. Kamil Ignaszak

Urodzony 10 lipca 1986 roku, syn Donaty i Zbigniewa, parafia pw. Wszystkich Świętych w Liskowie

1. ,,Ezoteryzm okultystyczny w powieści ,,Harry Potter” na podstawie publikacji polskojęzycznych”. Teologia moralna.

2. „Jezusa kocha się i służy Mu na krzyżu i będąc sami wraz z Nim ukrzyżowani – nie inaczej” (św. Alojzy Orione).

3. Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie. W rozeznaniu powołania pomocne były dla mnie rekolekcje dla młodzieży prowadzone przez kleryków. Nie była to decyzja łatwa i podjęta z dnia na dzień.

4. Dla mnie te słowa są wskazaniem kierunku mojej pracy duszpasterskiej. Jezus wręcz wymaga od każdego kapłana zaangażowania i radykalizmu w odbudowie Kościoła. Nie oznacza to jednak, że należy poprzestać na odbudowie świątyni jako budynku. Możemy mieć pięknie odnowione kościoły, ale mogą one pozostać puste. Jezus pragnie, aby została odbudowana Świątynia Ducha Świętego w sercu każdego człowieka. 

5. Każdemu dom kojarzy się pozytywnie. Do domu chce się wracać, o dom chce się dbać, chce się w nim przebywać. Dlatego należy uzmysłowić wiernym, że Kościół jest ich prawdziwym domem. Wymaga to ogromnego nakładu pracy ze strony duszpasterzy, która z czasem może przynieść wspaniałe owoce.

6. Tak na sto procent nie mogę jeszcze powiedzieć, na jakim polu duszpasterskim czuję się najlepiej, gdyż mam jeszcze niewielkie doświadczenie. Przez rok praktyk w parafii najlepiej czułem się w pracy z młodzieżą w szkole.

7. Dobra książka.

8. Czy jesteś otwarty na ewentualną pracę misyjną?

Wiele myślałem o pracy na misjach. Nie wykluczam takiej ewentualności. Jednak wszystko pozostaje w rękach Boga.

 

ks. Piotr Przybył

Urodzony 24 grudnia 1987 roku, syn Heleny i Stanisława, parafia pw. Miłosierdzia Bożego w Baranowie

1. ,,Matematyczność Wszechświata według księdza Michała Hellera”. Filozofia.

2. ,,Synu, jeśli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenia…”
(Syr 2, 1). Hasło, które wybrałem, związane jest z początkami rozeznawania przeze mnie powołania. Wtedy całkiem przypadkiem wpadła mi w ręce Księga Syracha. Od razu uderzył mnie drugi rozdział, w którym mowa jest o różnych doświadczeniach dotykających człowieka, a które można przetrzymać trwając przy Bogu. Dla mnie wstąpienie na drogę powołania nie było łatwe, a te słowa były dla mnie motywacją do uczynienia tego pierwszego, jakże ważnego kroku.

3. Moje powołanie odkryłem tak naprawdę dopiero w klasie maturalnej. Pomocą w rozeznaniu było dla mnie słowo Boże, które słyszałem podczas Mszy św., w Kościele i w które sam się wczytywałem. Powołanie zawdzięczam rodzicom, którzy przez całe życie wychowywali mnie zgodnie z przykazaniami Bożymi, siejąc w ten sposób we mnie ziarno wiary.

4. Słowa skierowane przez Pana Jezusa do św. Franciszka wydają się być pesymistyczne. Mowa jest przecież o ,,odbudowaniu” Kościoła, co sugeruje jakieś jego niedomagania, może nawet ruinę. Tymczasem wiadomo, że Kościół stoi mocno na niezachwianym Fundamencie, jakim jest sam Chrystus. Myślę więc, że te słowa dotyczą odbudowywania Kościoła w ludziach, bo każdy grzech chrześcijanina „rujnuje” Kościół. Dziś widoczna jest ruina sumień w rodzinach, wśród młodych ludzi, w całej naszej Ojczyźnie. Stąd odbudowę trzeba zacząć od sumień, począwszy od własnego.

5. ,,Kościół jest naszym domem”, bo jesteśmy w nim od dziecka, bo są w nim nasi bliscy, bo w nim czujemy się dobrze, bo sami go kształtujemy, swoją obecnością i zachowaniem wpływamy na jego oblicze, bo są tu nasi bracia i siostry, bo ,,nie mamy innego domu”. Ja w Kościele czuję się faktycznie jak w domu.

6. Kapłan powinien zajmować się duszpasterstwem w całej pełni. Trudno mi na początku drogi kapłańskiej wypowiadać się na temat dziedziny, w której czuję się najpewniej. Wiele mam jeszcze do odkrycia, mam zamiar ciągle poszerzać swoje horyzonty, by działać jak najlepiej. Jako młody człowiek na pewno początki kapłaństwa postaram się przeznaczyć na pracę z młodzieżą i dzieła ewangelizacyjne.

7. Interesuję się astronomią, filozofią, muzyką, sportem, dobrą książką.

8. Jak widzisz rolę kobiet w Kościele? 

Kościół jest domem, a nie można sobie wyobrazić domu bez kobiety. One wnoszą do Kościoła wrażliwość i piękno. Wzorem dla nich powinna być Maryja – pokorna służebnica Pańska.

 

ks. Karol Karpowicz

Urodzony 7 grudnia 1987 roku, syn Barbary i Bolesława, parafia pw. Świętego Marcina w Odolanowie

1. ,,Doktryna pneumatologiczna w Mowach Grzegorza z Nazjanzu”. Patrologia.

2. „Oto idę, aby spełnić wolę Twoją Boże…” (Hbr 10, 7) Bóg dla każdego człowieka przygotował swój plan. On wie, co dla każdego z nas jest i będzie najlepsze. Odpowiadając na Boże wołanie „pójdź za mną” chcę pełnić wolę Bożą i nią żyć.

3. Myślę, że bardzo pomocna w rozeznaniu mojego powołania do kapłaństwa była posługa ministranta, którą pełniłem od Pierwszej Komunii Świętej. Ona była drogowskazem mówiącym mi, abym został księdzem. Swoistą podpowiedzią, wskazującą na powołanie kapłańskie, był głos jednego z wikariuszy pracujących w mojej parafii, który kilkakrotnie mówił, że ja pójdę do seminarium.

4. Pan Jezus zwracając się tymi słowami do św. Franciszka, zarazem skierował je do wszystkich kapłanów, którzy odpowiedzialni są za rozwój życia duchowego wiernych. Chrystus chciał, aby każda ludzka istota, która w życiu zagubiła Mistrza, będącego drogą, prawdą i życiem, miała szansę powrotu, szansę ponownego obcowania ze Zbawicielem. 

5. Przez obecny rok zastanawiamy się nad stwierdzeniem: ,,Kościół jest naszym domem”. Jedno z polskich przysłów mówi, że „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”. Dla każdego chrześcijanina właśnie Kościół powinien być i jest domem. To w nim spotykamy naszego Ojca, który jest w niebie. To w nim tworzymy wspólnotę, która jest wspólnotą miłości i przyjaźni. Zwróćmy uwagę na obraz Świętej Rodziny. Idealnie przedstawiony jest na nim układ prawdziwie kochającej się rodziny. Módlmy się za przyczyną św. Józefa, abyśmy zawsze byli w Kościele, który jest naszym domem, do którego należą nasi bliscy, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi.

6. Po rocznej praktyce w parafii muszę stwierdzić, że bardzo dobrze czułem się w szkole pracując z młodzieżą. Ponadto odpowiada mi praca z ministrantami.

7. Geografia świata. Wiele czasu w moim życiu poświęciłem na sport, zarówno ten czynny – zwłaszcza piłkę nożną, jak i ten bierny – oglądanie w telewizji. 

8. Odczuwasz trudną, czy nieprzychylną atmosferę wokół Kościoła, a zwłaszcza księży?

Media bardzo wyraźnie ukazują dziś kapłana, jako człowieka, któremu nie wolno zaufać. Ze wszystkich stron słyszymy, jacy księża są źli, itd. Media bardzo mocno manipulują opinią publiczną. Będąc w Kępnie na rocznej praktyce, przekonałem się, jak bardzo kapłan potrzebny jest współczesnemu człowiekowi, który każdego dnia poszukuje Boga. W wielu kwestiach ludzie przychodzą po poradę do kapłana, co ukazuje, że jest on w dzisiejszym świecie potrzebny.

 

ks. Michał Wysota

Urodzony 17 maja 1986 roku, syn Danuty i Andrzeja, parafia pw. Wszystkich Świętych w Słupi pod Kępnem

1. „Rodzina sanktuarium życia ludzkiego w nauczaniu pielgrzymkowym Jana Pawła II głoszonym w Polsce”. Teologia moralna. 

2. „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię prorokiem dla narodów…” (Jr 1, 5). Są to słowa, które rozpoczynają opis powołania proroka Jeremiasza. Po raz pierwszy usłyszałem je na rekolekcjach, w których uczestniczyłem przed przyjściem do seminarium. Towarzyszyły mi one przez cały czas w seminarium. W zaproszeniu proroka Jeremiasza przez Boga, widzę siebie oraz drogę powołania do służby w Chrystusowym Kościele.  

3. Moje powołanie kapłańskie rodziło się i rozwijało u boku mojego wuja, który jest kapłanem. Obserwując jego życie kapłańskie, już w dzieciństwie mówiłem, że kiedy dorosnę, zostanę księdzem. Ale gdy nadszedł czas egzaminów maturalnych, moje myślenie się zmieniło i chciałem zagłuszyć zaproszenie Boga, jakie do mnie kierował. Po maturze postanowiłem, że rozpocznę naukę na Wydziale Matematycznym w Opolu. I tak się stało. Od 1 października rozpocząłem studia matematyczne. Ale podczas ich trwania myśli o kapłaństwie nieustannie mi towarzyszyły. Aż w końcu podjąłem ostateczną decyzję o zakończeniu studiów w Opolu i wstąpieniu do seminarium. Moja droga powołania pokazała mi, że Pan Bóg w życiu człowieka niczego nie robi na siłę. On tylko mówi „Jeśli chcesz…”. 

4. Słowa św. Franciszka odbieram jako moje posłanie do Kościoła. Moim zdaniem, w porównaniu z innymi krajami Europy, w Polsce kapłani na razie nie tyle muszą odbudowywać Kościół, co o niego bardziej dbać i pielęgnować, aby go do ruiny nie doprowadzić.

5. Każdy człowiek czuje się najlepiej w swoim domu rodzinnym. Każdy, kochając swoich najbliższych z chęcią wraca w swoje rodzinne strony. Analogicznie jest w Kościele – jako naszym domu. Każdy chrześcijanin kochający Boga z chęcią i radością przychodzi na spotkanie ze swoim Ojcem, który zawsze ma dla nas czas, aby wysłuchać i zaradzić naszym zmartwieniom.

6. Kapłan jest posłany do wszystkich ludzi, a nie tylko do wybranych. Trudno jednoznacznie mi określić, na jakim polu duszpasterskim najlepiej bym sobie poradził. Myślę, że w każdej powierzonej mi grupie odnalazłbym się jako jej duszpasterz.   

7. Interesują mnie zagadnienia moralne dotyczące życia ludzkiego. Lubię oglądać widowiska sportowe, szczególnie mecze piłki nożnej i wyścigi formuły 1.

8. Pieniądze i Kościół - trudny temat, nie przeraża cię?

Trudnymi tematami nie należy się załamywać, ale je podejmować i szukać najlepszego rozwiązania. Zagadnienie „pieniądze i Kościół” jest nie tyle trudne, co drażliwe w dzisiejszych czasach. 

 

ks. Paweł Gomółka

Urodzony 9 listopada 1987 roku, syn Anny i Ryszarda, parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Sycowie

1. „Znaczenie charyzmatów dla wspólnoty korynckiej na podstawie 1 Kor 12, 1 – 14, 40” . Seminarium z Pisma Świętego.

2. „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk…” (Flp 1, 21). Od momentu, w którym spotkałem w swoim życiu Jezusa, który nie jest tylko historią, jakimś wspomnieniem, ale który jest rzeczywistością, żywym Bogiem, poczułem w głębi serca, że pragnę oddać swoje życie całkowicie dla Niego. Hasło to dotyczy także początków mojego życia, kiedy to będąc jeszcze pod sercem mojej kochanej mamy, gdy lekarze nie dawali mi szans na przeżycie – Chrystus chciał inaczej. Skoro żyję, pragnę, aby było to życie dla Niego, gdzie śmierć będzie najpiękniejszą chwilą spotkania z moim najlepszym Przyjacielem.

3. Pan Bóg poprzez sytuacje, w których mnie stawiał, poprzez różne znaki, które mi ukazywał, poprzez osoby, które stawiał na mojej drodze, bardzo mocno pokazywał mi, jaki jest Jego plan na moje życie. Ja swoje życie wyobrażałem sobie zupełnie inaczej, miałem swój plan. Jednak Chrystus nie rezygnował, coraz mocniej pokazywał mi, jakie jest Jego marzenie o moim życiu. W odkrywaniu powołania szczególną pomoc okazało mi wielu kapłanów, szczególnie tych, którzy posługiwali dla mnie w konfesjonale.

4. Staram się być realistą, i gdy patrzę, jak wielu moich znajomych, którzy wcześniej bardzo mocno angażowali się w życie parafialne, którzy tak często korzystali z sakramentów, dzisiaj omija Kościół szerokim łukiem, to nie mówię sobie, że „wszystko jest w porządku, że kościoły w Polsce są przecież jeszcze pełne”. Słowa „Idź i odbuduj mój Kościół” są dla mnie przynagleniem, aby iść i głosić ludziom Chrystusa, aby włączyć się w dzieło nowej ewangelizacji, aby ludzie poznali, pokochali i wybrali Chrystusa, aby odkryli, że w Kościele jest wszystko, czego każdy z nich potrzebuje, żeby już na zawsze być szczęśliwym, spełnionym człowiekiem.

5. Kościół to taka rzeczywistość, w której czuję się tak, jak we własnym domu. Gdzie czuję się chciany, kochany. Ale także rzeczywistość, w której mam do wykonanie konkretne zadania, obowiązki. 

6. Chyba najlepiej czuję się przebywając wśród ludzi młodych. To pozwala mi wejść w ich świat, myślenie, problemy. Przebywając z nimi, sam też czuję się młody. Dzisiejsi młodzi tęsknią za tym, by ktoś poświęcił im czas, był z nimi, rozmawiał i opowiadał. Są pokoleniem, które ma wiele zdobyczy cywilizacyjnych, ale zabrakło im mamy, taty, dziadka, czy babci, którzy z ogromnym ciepłem, entuzjazmem i przekonaniem opowiadaliby im historie o Jezusie. Kiedy spotykają człowieka, który w nienachlany, ale przyjacielski sposób opowiada im o żyjącym Bogu, zamierają w ciszy. Mam świadomość, że praca z młodzieżą wymaga poświęcenia, czasem niesie zmęczenie, ale dla mnie osobiście zawsze była to praca, która sprawiała, że czułem się szczęśliwy.

7. Kocham muzykę. Uwielbiam słuchać różnej, dobrej muzyki. Co jakiś czas sam siadam przed klawiszami i po prostu gram. Uważam, że muzyka stanowi dziś ogromne narzędzie pomocne w ewangelizacji, w przekazie dobrych, budujących treści, w wyrażaniu emocji. Poza tym interesuję się także grafiką komputerową. Lubię dobry film, popływać oraz eksperymentować w kuchni.

8. Jaka jest twoja ulubiona Księga Biblijna? 

Jest wiele fragmentów z Biblii, które są dla mnie ważne, przez które Bóg coś ważnego chciał mi w danym momencie życia przekazać. Ostatnio zatrzymała mnie i zachwyciła na nowo lektura Ewangelii. Choć Pismo Święte to nie tylko cztery relacje Ewangelistów, to widzę, że wymóg czytania Ewangelii ma głębokie uzasadnienie, ponieważ chodzi o to, by mieć przed oczami Jezusa i w Niego się wpatrywać – to prowadzi do naśladowania.

 

ks. Piotr Nowak

Urodzony 24 czerwca 1971 roku, syn Lucyny i Jana, parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sobocie

1. ,,Dzieje parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sobocie (1945-2010)”. Historia Kościoła.

2. ,,Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11, 29). Te słowa towarzyszyły mi przez wiele lat mojego życia. Gdy w szkole średniej pojawiły się w moim sercu myśli o wstąpieniu do seminarium, zacząłem odczuwać głód słowa Bożego i często sięgałem do Pisma Świętego. Gdy trafiłem na te słowa, zapadły mi one w pamięci i sercu. Przez długie lata, gdy zmagałem się z decyzją, by pójść drogą kapłaństwa, kilkakrotnie zdarzyło się, że były one w znaczący dla mnie sposób wyjaśniane przez kapłanów w kazaniach. Wielokrotnie przekonywałem się sam, ale i Chrystus pozwalał mi to odkryć, że „wezwanie Boże jest nieodwołalne”.

3. Powołanie do kapłaństwa poczułem dość wcześnie – na początku szkoły średniej. Jeździłem na różne rekolekcje, ale miałem trudności z podjęciem decyzji, by zapukać do bram seminarium. Zawsze brakowało mi odwagi. Skończyłem Akademię Rolniczą i dwuletnie Studium Rodziny na Papieskim Wydziale Teologicznym w Poznaniu, ale dopiero w Kaliszu na ulicy Złotej 144 odnalazłem swoje miejsce i tutaj Chrystus wyciszył moje, ciągle poszukujące i niespokojne, serce. Myślę, że bycie blisko Kościoła, łączność z Chrystusem przez modlitwę i sakramenty oraz stały spowiednik rozwiązują zawsze każdą wątpliwość i odpowiadają na pytania, jakie się w życiu człowieka pojawiają. Mnie to zajęło sporo czasu. 

4. W czasie, gdy coraz więcej osób obojętnieje na Chrystusa, potrzeba ewangelizacji. W szkole lub w kancelarii parafialnej będziemy spotykać tych, którzy przestali wierzyć w Boga, a z Kościołem chcą tylko coś „załatwić”. Nie są to łatwe sprawy, bo trzeba dotrzeć do pojedynczego człowieka, być stanowczym, ale nie odrzucać go. Czasem pod maską cwaniactwa czy buntu kryją się ogromne ludzkie zranienia, choć trudno jest przekroczyć tę granicę. Nie każdy będzie chciał, by ksiądz „wchodził z butami w jego życie” i zapewne do końca swoich dni tu na ziemi będziemy uczyli się spotkania z drugim człowiekiem.

5. Kościół to przede wszystkim wspólnota ludzi, w której tworzą się relacje i jak w rodzinie jesteśmy za nie odpowiedzialni. Ale niezbyt często mówi się o tym, że Kościół to także miejsce, w którym przebywamy i w którym często zapadają najważniejsze decyzje w naszym życiu, gdy „przegadujemy” je na modlitwie z Panem Bogiem, który jest Ojcem.

6. Staram się nie nastawiać. Podejmę każde wyzwanie, przed którym postawi mnie Bóg.

7. Przed wstąpieniem do seminarium często grałem w siatkówkę. Teraz słucham muzyki. I lubię smaczne jedzonko.

8. Jak pogodzić potrzebę bogatego życia wewnętrznego z koniecznością bycia pośród ludzi?

Historie życia świętych bardzo zaangażowanych w działalność pośród ludzi pokazują, że były to osoby spędzające dużo czasu na modlitwie. Ten czas nigdy nie był czasem straconym, ale był pewnym zyskiem nie tylko dla tego, kto pomagał, ale i tego, kto potrzebował pomocy. Myślę, że im ktoś bardziej chce pracować wśród ludzi, tym więcej czasu powinien spędzać na osobistej modlitwie – adoracji Najświętszego Sakramentu i rozważaniu słowa Bożego. To daje siłę do pracy, ale też światło, komu i jak pomagać.

 

ks. Michał Łukaszczyk

Urodzony 15 maja 1986 roku, syn Ireny i Stefana, parafia pw. Miłosierdzia Bożego w Baranowie

1. „Tragedia Holokaustu w życiu i twórczości Emmanuela Levinasa”. Filozofia chrześcijańska.

2. „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją Boże…”. Cytat pochodzi z Listu do Hebrajczyków (Hbr 10, 9). Każdy człowiek jest umiłowanym dzieckiem Boga. Wobec każdego z nas Bóg ma wspaniały plan. Pragnie On, abyśmy chcieli zrealizować go we własnym życiu. Ale człowiek jest istotą wolną, sam więc dokonuje wyboru. Bóg jednak działa i na różnych etapach życia człowieka daje znaki oraz wskazówki, które człowiek powinien umiejętnie wychwytywać we własnym życiu. Prawdziwa sztuka polega na tym, by umieć je właściwie odczytać i zrealizować, czyli wypełniać wolę Boga. W moim przypadku, głęboko w to wierzę, wola Boża była taka, bym został kapłanem.

3. Swoje powołanie odkrywałem stopniowo. Najpierw jako mały chłopak podziwiałem starsze ode mnie osoby, wśród nich byli również księża. Później zostałem ministrantem. Prawdziwym przełomem była dla mnie śmierć, dzisiaj już błogosławionego, Jana Pawła II. Zawsze podziwiałem papieża, nie z racji tego, że pełnił tak ważny urząd, ale dlatego, że zawsze szukał nie własnej woli, lecz woli Bożej w swoim życiu. Jego głęboka wiara oraz zaufanie Bogu doprowadziły go do tego, że był w stanie porzucić własne marzenia o studiach polonistycznych i byciu aktorem, i wybrać plan, jaki Bóg dla niego przygotował. Duży wpływ na moje powołanie miało wielu dobrych ludzi, na których zawsze mogłem liczyć. Oni też pomogli mi je odkryć. 

4. Uważam, że te słowa są zachętą do bycia autentycznym świadkiem tego, że spotkałem w swoim życiu Chrystusa. Słowa Jezusa skierowane do św. Franciszka odbieram również jako zachętę do bycia świętym kapłanem. Współcześni ludzie zapominają, że wezwanie do świętości odnosi się do każdego człowieka. Świętość nie polega na perfekcyjnym spełnianiu praktyk religijnych, ale na doskonałości w miłości.

5. Hasło obecnego roku duszpasterskiego ma każdemu przypominać, że Kościół jest jego domem, tzn. miejscem, do którego zawsze może wrócić, nawet wtedy, gdyby był daleko od Boga. W Kościele, we wspólnocie wierzących jest obecny Bóg, który zawsze jest gotowy na to, by przyjąć człowieka z miłością, a także pomóc mu w problemach, z którymi boryka się na co dzień. 

6. Muszę przyznać, że się nad tym nie zastanawiałem. Wierzę, że Bóg udzieli mi potrzebnych łask, jakkolwiek i gdziekolwiek przyjdzie mi posługiwać jako kapłanowi. Pozostaje Mu tylko ufać.

7. Z przedmiotów, które miałem na studiach szczególnie moja uwaga skupiała się na wykładach z Pisma Świętego oraz filozofii chrześcijańskiej XX wieku. Poza tym interesuję się historią i sportem. Lubię także chodzić po górach.

8. Dlaczego papież Benedykt XVI ogłasza „Rok wiary”?

Najpełniejszą odpowiedź na to pytanie udzielił sam Benedykt XVI, który ogłaszając „Rok Wiary” (rozpocznie się w Kościele 11 października br.) w dokumencie Porta Fidei napisał, że współczesny człowiek powinien na nowo odkryć w swoim życiu potrzebę słuchania Jezusa, karmienia się Jego słowem, ponieważ wiara w Niego jest drogą do osiągnięcia zbawienia. Nie bez znaczenia jest również fakt, że w tym roku, właśnie w październiku, będziemy obchodzić 50. rocznicę otwarcia Soboru Watykańskiego II.

 

ks. Rafał Grzęda

Urodzony 16 stycznia 1987 roku, syn Marii i Zbigniewa, parafia pw. Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej w Skalmierzycach

1. „Wkład synodów w organizację życia kościelnego na podstawie Acta Synodalia w latach 50 – 381”. Teologia patrystyczna.

2. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich…” (J 15, 13). To hasło jest dla mnie drogowskazem. Pokazuje, że nie chodzi o to, żebym to ja był zawsze zadowolony i miał w życiu to, czego zapragnę, ale bym najpierw zwracał uwagę na drugiego człowieka, szczególnie tego, który może jest odrzucony przez wszystkich, zapomniany. Pragnę uczyć się miłości, która daje swój czas, swoje zdolności, zainteresowania, tym, do których zostanę posłany. Najważniejsze, aby być dla drugiego…

3. Wielkie znaczenie w odkrywaniu mojego powołania mieli kapłani, których spotykałem w swoim życiu, od każdego z nich mogłem nauczyć się czegoś innego; a także fakt, iż wiele lat służyłem przy ołtarzu jako ministrant. Szczególną rolę w moim życiu odegrały Kaliskie Piesze Pielgrzymki na Jasną Górę. To podczas trudu pielgrzymowania do Matki Bożej Pan Bóg najbardziej pukał do mojego serca…

4. Kościół to każdy wierny do niego należący, który jest tak samo ważny, nieistotne, kim w życiu jest, jakie tytuły i pozycje zdobył i dopóki każdy z nas, tworzących Kościół, będzie odwracał się od Boga przez grzech, będzie istniała potrzeba odbudowy Kościoła, osobowej relacji z Panem Bogiem, jedności z Nim. Słowa skierowane do św. Franciszka są zadaniem dla każdego wiernego, aby brać odpowiedzialność za Kościół, który tworzymy. Myślę, że szczególnie potrzeba dziś odbudowy najważniejszej cząstki Kościoła, jaką jest rodzina; zwrócenie uwagi na jedność, miłość w rodzinach, poświęcenie dla drugiego i relacje między poszczególnymi jej członkami.

5. To znaczy, że jest w nim miejsce dla każdego; miejsce, w którym czujemy się bezpiecznie i do którego zawsze możemy wrócić. I choć tak, jak w domu będzie różnie, czasem dobrze, czasem źle - nieważne, co wydarzy się w naszym życiu, to w tym Domu zawsze będzie na nas czekał z otwartymi ramionami Miłosierny Ojciec.

6. Trudno określić, na jakim polu duszpasterskim czuję się najpewniej, bo tak naprawdę to, co uda się zrobić dobrego, to zasługa łaski Pana Boga, który w ostatnich latach pokazywał mi wielkie piękno i dobro w towarzyszeniu osobom niepełnosprawnym. 

7. Moje zainteresowania to sport, a szczególnie piłka nożna, a oprócz tego także polityka i sprawy społeczne.

8. Jaki jest twój ulubiony święty? 

Dla mnie wyjątkowe znaczenie ma
św. Antoni z Padwy, który wspiera mnie w trudnych chwilach i nie raz mogłem się przekonać, że to nie tylko święty od rzeczy zagubionych. Wielką radością był dla mnie fakt, że jako diakon mogłem posługiwać właśnie w parafii pw. św. Antoniego w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie jeszcze mocniej czułem jego obecność. Jednym z moich marzeń jest móc pojechać do Padwy na grób Świętego.

 

ks. Damian Wojtowski

Urodzony 19 sierpnia 1987 roku, syn Teresy i Józefa, parafia pw. Świętego Stanisława Kostki w Doruchowie

1. „Niedziela jako Dies Ecclesiae w Liście Apostolskim Jana Pawła II Dies Domini z roku 1998”. Liturgika.

2. „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał” (Ps 37, 5). Te piękne słowa Psalmu towarzyszyły mi od pierwszego roku formacji i studiów w seminarium. Jeżeli Pan Bóg jest w centrum życia człowieka i Jemu się całkowicie ufa, to na pewno każdy będzie szczęśliwy i będzie mógł realizować swoje powołanie.

3. Każdy człowiek jest przez Pana Boga obdarowany powołaniem. Wszyscy jako jedna rodzina jesteśmy powołani do świętości. Swoje własne powołanie odkryłem przede wszystkim poprzez modlitwę i Eucharystię. Na swojej drodze życia spotkałem wielu wspaniałych kapłanów, którzy byli, są i będą dla mnie autorytetami m. in. śp. ks. kan. Stanisław Twardowski, ks. Władysław Miguła, ks. Robert Bogdajewicz, ks. kan. Stanisław Mieszała, ks. Ireneusz Powaga i wielu innych. Kapłani świadectwem swojego życia świadczą o Chrystusie – Najwyższym Kapłanie.

4. Słowa Chrystusa wskazują na głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi żyjącemu we współczesnym świecie.

5. Wszyscy chrześcijanie gromadzą się w Dzień Pański na Eucharystii w kościele. Dom Boży to miejsce, gdzie jednoczymy się z Chrystusem i tworzymy wspólnotę. Każdy wierny czuje się w Kościele jak w swoim domu, ponieważ jesteśmy jedną wspólną rodziną i jednoczy nas Bóg.

6. Duszpasterstwo to różne horyzonty i wyzwania. Moim atutem jest praca z różnymi grupami duszpasterskimi. W każdej grupie potrafię się odnaleźć.

7. Przede wszystkim interesuję się liturgią, sportem, muzyką. Lubię dobry film.

8. Czy uważasz siebie za część pokolenia JPII i w czym to się przejawia?

Błogosławiony Jan Paweł II to wielki autorytet dla każdego młodego Polaka. Karol Wojtyła zmienił świat, ale przede wszystkim świadectwem swojego życiem wskazywał na Boga. Jesteśmy cząstką jego życia i dzięki niemu posiadamy solidny fundament, aby kontynuować misję Jezusa Chrystusa wśród, tych osób, do których jako kapłani zostaniemy posłani. 

 

ks. Przemysław Kapała

Urodzony 12 grudnia 1987 roku, syn Haliny i Bernarda, parafia pw. Świętego Jana Chrzciciela w Krotoszynie

1. „Pneumatologiczny wymiar liturgii w Katechizmie Kościoła Katolickiego”. Liturgika.

2. ,,Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49, 15). Słowa te dla mnie łączą się ściśle z obrazem Jezusa, jako Dobrego Pasterza. Pasterza, który nigdy nie zapomni o swoich owcach. W czasie swojej drogi ku kapłaństwu wiele razy wydawało mi się, że się pogubiłem, że Bóg nie będzie miał żadnego pożytku ze mnie. Odkryciem dla mnie była prawda, że Bóg nigdy o mnie nie zapomni, że On zawsze jest wierny i nigdy mnie nie odrzuci. Właśnie ta Boża wierność całkowicie przemieniła moją wiarę i moje życie. Nauczyła mnie przyjmować Boże przebaczenie i pokazała, że Bóg nie tyle chce, żebym był idealny, ale żebym uwierzył, że słowa ,,Ja nie zapomnę o tobie” skierowane są również do mnie.  

3. Przede wszystkim najpierw odkryłem, że Bóg mnie kocha, a Miłość w moim życiu nie musi być obecna tylko w marzeniach. To odkrycie sprawiło, że pojawiła się we mnie chęć podzielenia się tę Bożą Miłością z innymi. W tym miejscu chcę podziękować księżom, którzy pomogli mi tę Miłość odnaleźć w swoim życiu i przez przykład swojego życia sprawili, że zapragnąłem pomagać człowiekowi jako kapłan. Dziękuję również moim rodzicom, bo przez cały ten czas mnie wspierali swoją radą i modlitwą.

4. Każdy z nas jest taką cegłą, która jest niezbędna budowli Kościoła. Dziś wielu ludzi wybiera życie poza budowlą, wybiera życie bez Boga. W tym kontekście słowa św. Franciszka są dla mnie wezwaniem do tego, abym pomagał tym ludziom doświadczyć prawdy, że jest miejsce dla nich w tej budowli, którą jest Kościół i że bez nich wiele tracimy.

5. To znaczy, że jest przestrzenią, w której czuję się bezpieczny i co najważniejsze, jest miejscem, gdzie czuję się u siebie, to znaczy, jestem za niego odpowiedzialny i zależy mi na jego dobru. 

6. Praca z młodzieżą i dziećmi. 

7. Bardzo bliskie jest mi dzieło Nowej Ewangelizacji, szukanie dróg, które prowadzą współczesnego człowieka do Boga; dróg, które na pierwszy rzut oka nie mają nic wspólnego z Bogiem, ale są bliskie dzisiejszemu człowiekowi i przez to do niego skuteczniej przemawiają. Ponadto pasjonuję się piłką nożną, uwielbiam oglądać mecze i być na bieżąco z wynikami z piłkarskich aren. 

8. Jak ogarnąć troską duszpasterską tych, którzy jej nie szukają, na przykład trwając w grzechu? 

Tworząc i formując wspólnoty, które nie będą swojej wiary zatrzymywały dla siebie, ale będą się nią dzielić. Takie grupy mają szanse wejść w codzienność tych ludzi i pokazać im, że można żyć inaczej, że życie z Bogiem jest czymś pasjonującym i koniecznym.

 

ks. Wiktor Fenger

Urodzony 30 czerwca 1987 roku, syn Izabeli i Andrzeja, parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kaliszu

1. „Częściowa symulacja zgody małżeńskiej przez wykluczenie dobra potomstwa w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 roku”. Prawo Kanoniczne.

2. „Pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek ci polecę. Nie lękaj się ich, bo jestem z Tobą, by cię chronić…” (Jr 1, 7-8). Jeszcze przed seminarium, gdy wahałem się, co do drogi, jaką mam iść, to ten fragment dawał mi pokój i rozwiewał moje wątpliwości. We współczesnym świecie Ewangelia jest mało popularna i głoszenie jej, jak i wzywanie do życia według jej wymagań, może wielokrotnie spotkać się z odrzuceniem, wyśmianiem, a niekiedy nawet z prześladowaniem. Gdyby nie świadomość, że Ktoś Wszechmogący obiecuje mi ochronę, mógłbym się załamać:)

3. Od drugiej klasy szkoły podstawowej byłem ministrantem, zawsze chciałem być blisko ołtarza i pierwsze myśli o kapłaństwie pojawiły się właśnie na Mszy św. W rozeznawaniu i podjęciu decyzji pomagali mi księża wikariusze pracujący w mojej rodzinnej parafii, szczególnie księża Wiesław Cieplik i Grzegorz Stachurski.

4. Niestety nie znam się na budownictwie tak dobrze, jak niejeden kapłan w naszej diecezji. Dla mnie Kościół to ludzie i odbudowywanie tego Kościoła rozumiem, jako odbudowywanie wiary w ludziach, którą z różnych względów, czasem przez zaniedbywanie życia religijnego i lektury Pisma Świętego, czy różne nałogi lub inne sytuacje losowe, mogli stracić.

5. To znaczy, że każdy ma w Kościele swoje miejsce i jest w nim niezastąpiony, wszyscy jesteśmy jedną rodziną, którą łączy miłość Chrystusa i do Niego.

6. Chyba jak większość młodych księży myślę, że w pracy z młodzieżą, ministrantami, ale nie widzę problemu w pracy z ludźmi dorosłymi i starszymi.

7. Bardzo lubię w wolnym czasie czytać książki, szczególnie Jana Grzegorczyka, słuchać muzyki i oglądać filmy.

8. Co chciałbyś odnaleźć w pierwszym proboszczu, z którym przyjdzie ci współpracować? 

Wzór dobrego człowieka, świętego kapłana poświęcającego się dla ludzi w swojej parafii. Na pewno bardzo bym chciał, żeby był on wyrozumiały i cierpliwy, zawsze służący radą i własnym doświadczeniem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 
 
 
 

 


 


 
Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej