Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-05-09 09:55:59

Przewodnik kulturalny: 

Przekroczyć marzeniaprzekroczyc marzenia

Pod koniec ubiegłego roku ukazała się nakładem Wydawnictwa św. Wojciecha w serii ,,Bogaci duchem” książka Pedro Casciaro o Josemarii Escrivie, założycielu Opus Dei. Jest to fascynująca opowieść, której głównym bohaterem jest nie tylko sam Ojciec, jak nazywali Josemarię pierwsi współpracownicy w Dziele, ale właśnie studenci, których zafascynowała apostolska działalność Escrivy. Niezwykłe były te początki Opus Dei, bardzo trudne. Dzieło gromadziło swoich pierwszych członków w warunkach bardzo ubogich, w burzliwych czasach wojny domowej w Hiszpanii. Książka jest historią młodych ludzi, którzy chcieli żyć wiarą chrześcijańską i nieść Boga innym, ale mieli też na głowie naukę i pracę. 

Ta publikacja jest zapisem tego, jak niezwykłym człowiekiem był Josemaria Escriva. Pedro opowiada, jak poznał Ojca i jak czuł się wyjątkowy podczas pierwszej rozmowy z nim, tak bywało także i później. Każdy człowiek, który spotykał się z Ojcem Założycielem Dzieła odnosił takie właśnie wrażenie, że oto jest traktowany przez niego, jak ktoś bardzo ważny, jedyny, wyjątkowy. Escriva miał też wielką pokorę, sam siebie w modlitwach nazywał Bożym osiołkiem. Kiedy studenci mieszkający w jego akademiku wychodzili na zajęcia, Ojciec sam ścielił łóżka po nich, zamiatał i zmywał naczynia. W czasie wojny przyszło im, m. in. Josemarii i autorowi książki, wędrować przez Pireneje, często długo, w nocy, błądząc, bez jedzenia. Pedro zapewnia, że tylko Bożą mocą i wolą przeżyli tę włóczęgę. Jednak nawet wojna nie powstrzymała rozwoju Dzieła i jego rozprzestrzeniania się, najpierw w Hiszpanii, a potem na całym świecie. Sam Casciaro miał łaskę przeżycia beatyfikacji Josemarii w 1992 roku. Kanonizacja odbyła się dziesięć lat później. Za każdym razem, w wielu doświadczeniach tak założyciela Opus Dei, jak i jego pierwszych współpracowników, Bóg pokazywał im, jak najtrudniejszą sytuację może przemienić w wielką łaskę, jak największy problem może rozwiązać w najbardziej nieoczekiwany i najprostszy sposób, On pokazywał, jak rzeczywistość przekraczała marzenia.  

Warto przeczytać tę książkę, bo to nie tylko opowieść o życiu i drodze do świętości założyciela Opus Dei, ale fascynująca opowieść o Hiszpanii i Europie wojennych lat, o grupie młodych ludzi, którzy chcieli pięknie żyć, pełnić wolę Bożą i zarażać tym innych. To także opowieść o powołaniu wielu osób na całym świecie, ludzi zafascynowanych pasją, wiarą i pokorą Josemarii, który tak ukochał Maryję i Józefa, że zapragnął połączyć ich w jedno w swoim imieniu. 

Książkę można kupić w dobrych księgarniach, także internetowych za 40 zł. 

 

Sytuacja bez wyjścia?wymyk

Czy są sytuacje, kiedy przebaczenie jest niemożliwe? Co to znaczy tchórzostwo, a co to znaczy odwaga? Jak to jest czuć się winnym i nie móc odkupić ani zmazać swojego grzechu? I czy to na pewno był grzech? Te wszystkie pytania zadaje film ,,Wymyk“ Grega Zglinskiego, w którym główną rolę zagrał Robert Więckiewicz. Nie ma w tym filmie fajerwerków, drastycznych scen przemocy, nie ma w nim efektów specjalnych i spektalularnych wylewów emocji. Mimo to aktorom, tak, tak, polskim aktorom, udało się pokazać emocje, a właściwie potężny ich ładunek, w tym filmie. 

Alfred i Jerzy prowadzą wspólnie firmę, którą powierzył im ojciec, jednak każdy z nich ma zupełnie inną wizję tej działalności. Zupełnie inne mają też bracia spojrzenie na życie, rodzinę i wszystko to, co w życiu najważniejsze, zupełnie inne mają charaktery, zupełnie inne relacje z rodzicami. To prowadzi do nieustannych kłótni i różnicy zdań. Problemem zdaje się być także sytuacje rodzinna każdego z nich. Alfred ma kochającą żonę, ale niestety nie mają dzieci, choć bardzo by chcieli. Jerzy natomiast ma dwójkę dzieci, ale nie ma żony, choć nie wiemy, dlaczego, czy odeszła, czy może zmarła. Jedno jest pewne, relacje w tej rodzinie są trudne. Pewnego dnia jadą razem pociągiem i spotykają kilku młodych gniewnych, którzy zaczepiają i obrażają dziewczynę siedzącą obok. Jerzy, mimo ostrzeżenia brata, staje w obronie dziewczyny. Ponieważ nikt mu nie pomaga, zostaje dotkliwie pobity i wyrzucony z pociągu, dopiero wtedy sparaliżowany brat wstaje, ale wystraszony, siada z powrotem. W domu Alfred opowiada, że zrobił wszystko, co mógł, nie przyznaje się, że nie stanął w obronie brata. Jednak wszystko wyszło na jaw, kiedy w internecie znalazł się filmik pokazujący, co się naprawdę stało. Rodzina nie może wybaczyć Alfredowi tego, jak się zachował. Jego żona bierze pod opiekę dzieci Jerzego i zaczyna remont domu, żeby maluchom lepiej się mieszkało, razem z nimi odwiedza ich tatę w szpitalu. Jerzy jest w śpiączce, w bardzo ciężkim stanie. Rodzice obu panów też mają żal do zdrowego syna. Alfred podczas niedzielnej Mszy św. spogląda w stronę konfesjonału, a ksiądz zachęca go, żeby podszedł, jednak ten nie korzysta z możliwości spowiedzi. Możemy się tylko domyślać, co dzieje się w jego sercu i w jego duszy. Może zastanawia się, czy spowiedź uwolni go od poczucia winy, od wielkich wyrzutów sumienia, czy zmieni coś w tej tragicznej sytuacji, której nie da się odwrócić. Z jednej strony film nasuwa pytania, czy jest to w ogóle wina, którą da się odkupić i przebaczyć i nie tyle jest to problem rodziny, co samego bohatera, czy on sam sobie będzie mógł przebaczyć, że niemal pozbawił ojca swojego bratanka i bratanicę. Na początek postanawia złapać ludzi, którzy skrzywdzili Jerzego. Kiedy odnajduje jednego z nich w szkole i dochodzi do bójki, aby udowodnić winę chłopaka nauczycielom i uczniom wyświetla filmik ze zdarzenia. Widać na nim ewidentnie, jak młodzi napastują kobietę w pociągu i wyrzucają z pociągu pobitego chwilę wcześniej Jerzego, który stanął w jej obronie. Ale widać też, że on sam nic nie zrobił, żeby pomóc bratu, że sparaliżował go strach. Filmik się kończy, a Alfred stoi przed grupą ludzi w szkole, jakby przyznawał się do winy i chciał przyjąć z pokorą ich pogardę, znieść swój wstyd. Z drugiej strony najważniejsze wydaje się być pytanie, co my zrobilibyśmy na miejscu bohatera. Przecież nikt z nas nie wie, co by zrobił w takiej sytuacji, możemy składać różne deklaracje, ale przecież nie wiemy, co zrobilibyśmy mając przed sobą perspektywę bólu, cierpienia, a może nawet śmierci. Czy i nas nie sparaliżowałby strach, czy nie myślelibyśmy, że przecież i tak nie mamy szans z trójką silniejszych od siebie przeciwników. Tego nie wiemy. Jak bohater poradzi sobie z tą tragedią? Jak ona go zmieni i jak ta historia się skończy? Film można kupić na dvd od 26 zł na przykład w empiku, na pewno będzie też już w wypożyczalniach dvd.


STRONA REDAGOWANA PRZEZ ANIKĘ ANNĘ DJONIZIAK

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej