Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-04-12 10:05:31

W służbie nowej ewangelizacji

stowarzyszenia

Która jest godzina? - Ewangelizacji – tak dialogowali uczestnicy pewnych rekolekcji. Pytanie i odpowiedź są wciąż aktualne. Świat, w którym żyjemy ciągle nam o tym przypomina.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o nowej ewangelizacji? Tak wyraźnie w 1994 roku, mając dwa lata kapłaństwa. W Krakowie odbywało się „Forum Ewangelizacja 2000”. Pojechałem na nie wraz z 15 animatorami. Tam doświadczyłem, że wiosna Kościoła, o której mówił Jan Paweł II, już nadeszła. Osiemset osób uczestniczących w tym wydarzeniu mogło usłyszeć, jak przebiega przygotowanie do Roku Jubileuszowego w ramach różnych nurtów ewangelizacyjnych w Europie i na świecie. Z forum wyjeżdżaliśmy przekonani, że ewangelizacja jest naszym powołaniem, a ewangelizować uczymy się ewangelizując. Nie spodziewałem się, że powyższa zasada sprawdzi się tak szybko w moim życiu. Po krakowskim spotkaniu wpłynęło do naszej wspólnoty zaproszenie do poprowadzenia rekolekcji ewangelizacyjnych we Włocławku. I tak zaczęła się przygoda głoszenia Dobrej Nowiny. Bóg jednak ukazywał dalszą drogę, precyzując, jak ma wyglądać dzieło w służbie nowej ewangelizacji. W tym czasie w Polsce organizowano już pierwsze kursy ewangelizacyjne. W Stryszawie odbył się Kurs Paweł, który formuje ewangelizatorów. Z naszej wspólnoty pojechały dwie osoby – chyba pierwsze z diecezji kaliskiej. Podsumowaniem kursu była ewangelizacja w podbeskidzkiej parafii. Choć nie byłem na kursie, miałem szczęście w niej uczestniczyć. To, co zobaczyłem, trafiło do mojego serca. Zespół ewangelizacyjny przedstawiał na parafialnej Sumie Dobrą Nowinę za pomocą nowych środków wyrazu. Śpiew pełen Ducha, świadectwo świeckich, pantomima jako ilustracja do Ewangelii i najważniejsze: słowo kapłana – proste i mocne, bo głoszące żywego Jezusa (kerygmat). Pomyślałem: to dla mnie, chciałbym tak głosić Ewangelię. Ponadto wiarygodnym okazał się fakt, iż wspomniane uczestniczki po przyjeździe do Kalisza chciały po prostu pracować w Kościele i czyniły to z nowym zapałem. Pierwszy kurs jako uczestnik przeżyłem w ramach formacji liderów (Kurs Mojżesz) – także w Stryszawie. Potem kolejne, w diecezji, w większości w Dobrzycy. Wreszcie samodzielnie przez nas poprowadzony Kurs Filip w Krotoszynie w 1999 r. Tak zrodziła się Szkoła Nowej Ewangelizacji, która później przybrała imię Świętej Rodziny. Ponad dwa lata temu zawiązała się ścisła współpraca między wszystkimi szkołami kerygmatycznymi w Polsce a macierzystą Szkołą Ewangelizacji
św. Andrzeja w Meksyku założoną przez Jose Prado Floresa. Stało się to impulsem do pracy według nowej metodologii.

Właśnie zakończył się kolejny (40.) kurs prowadzony przez naszą Szkołę. Gdy myślę o przebytej drodze, mam przed oczyma te wszystkie osoby – młode i starsze, którym głosiliśmy Dobrą Nowinę, a które dzięki wierze odkryły nowy sens życia. Wielu z nich służy Kościołowi, parafii, ewangelizacji. To oni są żywym świadectwem dzieła.

Dlaczego akurat Szkoła Nowej Ewangelizacji? Na pierwszym miejscu wymieniłbym sekret, którym żyjemy: kerygmat – charyzmat – wspólnota. Trzy wymiary życia i posługi każdego, kto ewangelizuje. Trzeba głosić Jezusa Umarłego, Zmartwychwstałego i Uwielbionego; czynić to w mocy Ducha Świętego, używając charyzmatów; i budować wspólnoty zewangelizowane i ewangelizujące. Dzieło Szkoły Nowej Ewangelizacji polega na głoszeniu kerygmatu w mocy Ducha Świętego i we wspólnocie. W praktyce życia to przynosi owoce. Szkoła porządkuje wszelkie działania ewangelizacyjne. Pod tym względem praca w ekipie prowadzącej kurs, jest niesamowitym doświadczeniem budowania wspólnoty i stanowi laboratorium ewangelizacji. Wreszcie nie sposób pominąć faktu, że każdy kurs jest także dla nas, bo głoszący też potrzebują nawrócenia, zmiany mentalności. A Pan przychodzi z łaską, gdy „tracimy swoje życie z Jego powodu” (por. Mt 16, 25). 

ks. Dominik

 

Zdobyłem się na świadectwo

Po uczestnictwie w Kursie Nowe Życie organizowanym przez Szkołę Nowej Ewangelizacji Świętej Rodziny w Ostrowie Wlkp. byłem szczęśliwy z powodu tego, co się we mnie dokonało. Jednak do domu wracałem z pewnym niepokojem. Miałem świadomość spotkania z moją rodziną bliższą i dalszą, w tym z osobą niewierzącą. Spodziewałem się dziwnych – „chorych” pytań i drwin. Faktycznie, na powitanie usłyszałem: „Tak długo modliłeś się?” oraz: „Co ci dał ten cały dzień w kościele?” Ponadto usłyszałem wiadomość o śmierci krewnego, którego lubiliśmy, a o którego zgonie nie poinformowano nas.

Wierzę, że od tego momentu Duch Święty kierował moim umysłem i słowami. Na powyższe pytania odpowiedziałem pytaniem: „Co czujecie po usłyszeniu wiadomości o tej śmierci?” Usłyszałem wulgaryzmy, narzekania na krewnych, którzy nie powiadomili nas o pogrzebie. Wreszcie stwierdzenie: „jaki to wszystko ma sens?”. Wówczas wyznałem: „Efektem mojego uczestnictwa w kursie jest między innymi pokój, pomimo informacji o śmierci bliskiej osoby. Owocem działania Ducha Świętego jest również umiejętność wybaczania. Nie czuję żalu do nikogo, również do Ciebie, choć próbujesz się ze mnie naigrywać”. Odpowiedź krewniaka brzmiała: „Jeżeli potrafisz ludziom wybaczyć takie sytuacje, jeżeli rzeczywiście czujesz pokój, to naprawdę ci zazdroszczę”. Nie cieszy mnie ta deklarowana „zazdrość”, ale chwila zadumy człowieka, która kiedyś może zaowocować wiarą. Dziś wiem, że jeżeli swym życiem dowiodę wiary w Jezusa Chrystusa, to również niewierzący ludzie będą mogli doświadczyć Bożej miłości.

Jestem wdzięczny Panu, że w wyniku tego kursu, po raz pierwszy w życiu zdobyłem się na świadectwo, bo wcześniej się bałem. Mam nadzieję, że nigdy nie zabraknie mi odwagi w wyznawaniu wiary w Niego i głoszeniu Jego Ewangelii.

Kazimierz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej