Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-03-07 09:35:16

Doświadczenie miłości Boga

stowarzyszenia

Odnowa w Duchu Świętym jest dla mnie miejscem doświadczania żywego Pana Boga. Czułego, troskliwego, pozwalającego być sobą...., ale zarazem czekającego na moją odpowiedź i płynące z tej odpowiedzi moje zaangażowanie w relację z Nim. Pierwsze doświadczenie związane ze spotkaniem Odnowy w Duchu Świętym to doświadczenie miłości Boga.

Owszem, wychowałam się w katolickiej rodzinie; od dzieciństwa wiedziałam, że Bóg mnie kocha i znałam ogólne zasady bycia tzw. dobrym chrześcijaninem. Ale w sercu nie było relacji z Nim, ufności i przeświadczenia, że jestem przez Niego kochana. Zetknięcie z Odnową było zetknięciem z nowym przeżyciem, które – nie pozostając jednorazowym – zaczęło zmieniać moje przeżywanie wiary, życia, świata, siebie samej. 

Jednak nie przeżycia są najważniejsze i nie dla nich chodzi się na spotkania modlitewne. Po pierwszej fali emocji zaczęło do mnie docierać głębiej, kim jest Duch Święty – zaczęłam dostrzegać Jego obecność i momenty Jego działania. „Jesteś dla Mnie ważna” – to było odczuwalne nie tylko w Jego słowach, ale w zdarzeniach, w spotykanych ludziach... W sercu rodziła się modlitwa, która stanowiła też wówczas echo spotkań wspólnotowych, tak mocno akcentujących żywe działanie Boże w codzienności człowieka.

 Zaczęłam czytać Biblię. Zafascynowała mnie. Znajdowałam w niej odpowiedzi na różne moje pytania i wątpliwości, ale przede wszystkim bardzo mocne opisy mojego życia. Nie zawsze słodkie i przyjemne – czasem prawda kłuła w oczy. Ale od Pana Boga człowiek jest zdolny przyjąć każdą prawdę, bo tylko Jego prawda o nas pozwala żyć i kształtować swoje życie zgodnie z Jego wolą. Tylko Słowo Boże potrafi zadać taki cios, który jest uzdrowieńczy – zgodnie z tym, co mówi Święty Paweł: „Żywe i skuteczne jest słowo Boże, ostrzejsze niż miecz obosieczny”. Tak – zdecydowanie za to jestem wdzięczna Odnowie, która mocno zachęca do czytania Biblii, głosi słowo Boże jako żywe i potwierdza to wieloma świadectwami ludzi z różnych wspólnot. 

Wejście do wspólnoty stopniowo otworzyło mnie na nowy smak radości bycia wśród ludzi, którzy byli uśmiechnięci, serdeczni, radośni. Nie było się tam anonimowym, pominiętym. Potem zaczęły przychodzić zaproszenia do służby – śpiewem, modlitwą, uczestnictwem w różnych wydarzeniach. Odkrywałam, jak wiele można zrobić w Kościele i jak bardzo Jezus ceni nawet takie rzeczy, które my – wierni świeccy – uważamy często za małe i nieznaczące albo których boimy się podejmować. Tak wiele jest możliwości, potrzeb i zadań! Żeby doświadczyć życia Kościoła, trzeba się w nie chcieć włączyć. Więc nigdy nie mów, że się nie nadajesz – bo to nie pokora, tylko wygoda. Dalsze trwanie w Odnowie nauczyło mnie odkrywania duchowego bogactwa całego Kościoła. Wiele ruchów, wspólnot zakonnych lub stowarzyszeń posiada dość ściśle określoną ścieżkę rozwoju duchowego, którą każdy członek jest zobowiązany realizować niezależnie od miasta lub diecezji, w której mieszka. To bardzo dobra sytuacja formacyjna, ujednolicenie wzrostu duchowego wszystkich członków. W Odnowie jest nieco inaczej: w różnych diecezjach tematy formacyjne są rozeznawane indywidualnie i różnią się między sobą, chociaż zawsze nawiązują do słowa Bożego lub aktualnego nauczania Kościoła. Nie ma ściśle wytyczonej formacyjnej ścieżki, którą koniecznie trzeba iść. 

Dzięki temu nauczyłam się sięgać po różnorodne artykuły i książki, ale przede wszystkim mogłam ujrzeć na własne oczy duchowe bogactwo Kościoła – którego całe nauczanie, tradycja, różnorodne style i formy modlitwy, głębia i moc dostępna dla każdego świeckiego – jest tak naprawdę wyczerpującą odpowiedzią na duchowy głód współczesnych ludzi. Wystarczy tylko sięgnąć trochę głębiej, by znaleźć w Kościele to, czego serce szuka – i jestem przekonana, że każdy człowiek takie zaspokojenie może w Nim znaleźć. Jednym z najcenniejszych elementów Odnowy jest modlitwa uwielbienia Boga, która często stanowi ważną część spotkań modlitewnych. Wykracza nieco poza najczęściej znane w Kościele formy modlitwy uwielbieniowej; więcej w niej spontaniczności i uczuciowego zaangażowania. Cenię ją sobie – bo nie tylko stanowi oddanie Bogu chwały, ale też wskazuje bardzo mocno na ważność emocjonalnego zaangażowania w wiarę. I nie chodzi tu wcale o chwilowe nastroje, które potrafią przecież być bardzo różne. Chodzi o to, by wiara nie była tylko suchym systemem poglądów, wykształconym światopoglądem albo zestawem wyuczonych zachowań – ale żywą relacją z Ojcem. Chodzi o to, by nasze serce naprawdę reagowało na obecność Bożą w sakramentach Kościoła, w słowie Bożym, w modlitwie wspólnoty. Chodzi o to, by Bóg był dla nas żywą Osobą, z którą będziemy prawdziwie się liczyć zarówno z szacunku, jak i z miłości.

Maria

 

Jesteśmy małżeństwem od półtora roku poznaliśmy się na czuwaniu przed Zasłaniem Ducha Świętego w Rozdrażewie. Oboje należeliśmy wcześniej do wspólnot Odnowy w Duchu Świętym w swoich miejscowościach, teraz należymy do Wspólnoty Łamanie Chleba w Krotoszynie. Można by powiedzieć, że dzięki Odnowie w Duchu Świętym jesteśmy razem. Wspólnota jest bardzo ważną częścią naszego życia pomaga nam trwać w wierze, jest miejscem jej umacniania i dzielenia się wiarą w Jezusa z innymi. Wspólnota zapewnia nam wsparcie modlitewne szczególnie w ważnych momentach naszego życia: byli z nami i modlili się za nas w dniu naszego ślubu, wspierali modlitwą kiedy Anna nosiła pod sercem naszą córeczkę. Gdy nadszedł czas narodzin wiedzieliśmy, że w tym samym czasie modlą się za nas. Było to dla nas wielkie wsparcie duchowe, zapewnienie, że Bóg jest z nami i że nic złego się nie może stać, a w naszych sercach panował pokój i Boże oddanie.

Łatwiej jest nam żyć ze świadomością, że są ludzie, którzy wypraszają potrzebne nam łaski u Boga. Uczestniczymy w spotkaniach modlitewnych, dziękujemy Bogu za wszystko, co od Niego otrzymujemy oraz oddajemy mu nasze troski. Z tej wspólnotowej modlitwy narodziła się modlitwa małżeńska codzienna i co ważne wspólna. Daje nam ona siłę i doświadczenie Bożej opieki każdego dnia. Wspólnota to nie tylko modlitwa, ale i pomoc, którą otrzymujemy od innych. Doświadczyliśmy jej bardzo dużo, przykładem niech będzie to, co otrzymaliśmy dla naszej córeczki. Każdego dnia w modlitwach oddajemy wszystkie potrzeby Bogu, a On posługując się naszymi siostrami i braćmi ze wspólnoty zapewnił nam wózek dla dziecka, ubranka i mnóstwo dobrych i potrzebnych rad. Ludzie ze wspólnoty to dla nas również bardzo fajne towarzystwo na spotkania przy kawie, wyjście do kina czy zabawę taneczną. Nasze życie bez wspólnoty byłoby pewnie wiele trudniejsze i mniej radosne.

Anna i Tomasz


 
Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej