Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-03-05 11:29:29

Oazowy szaleniec czyli słów kilka o ks. Franciszku Blachnickim

27 lutego minęła 25. rocznica śmierci sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Mówią o nim ojciec, prorok, człowiek wiary konsekwentnej, a Jan Paweł II nazwał go gwałtownikiem królestwa Bożego. Kim był? Co zrobił?

W czasie szkolnym centrum jego aktywności było harcerstwo, które okazało się dla nastoletniego Blachnickiego „aniołem stróżem młodości”. Zaangażowanie się całym swym życiem w ideały harcerskie spowodowało, jak sam mówił po latach, że złe wpływy nie miały do niego dostępu. Młody Blachnicki marzy o karierze dyplomaty. Po maturze zmienia jednak swoje plany i zgłasza się jako ochotnik do wojska. 

 

Wojna i obóz koncentracyjny

Gdy wybucha wojna, już jako podchorąży, bierze udział w kampanii wrześniowej. Potem angażuje się w działalność konspiracyjną. W 1940 r. zostaje aresztowany przez gestapo i osadzony w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Przebywa tam prawie 14 miesięcy. Dziewięć w kampanii karnej, a potem w bunkrze, w tzw. „bloku śmierci”, w którym później zginął św. Maksymilian Kolbe. Był jednym z nielicznych, którzy przeżyli. Ponieważ toczyło się przeciwko niemu śledztwo, we wrześniu 1941 r. zostaje przeniesiony do więzienia w Katowicach. Proces kończy się skazaniem go na karę śmierci za działalność przeciwko hitlerowskiej Rzeszy. Po kilku miesiącach oczekiwania zostaje niespodziewanie ułaskawiony. Karę śmierci zamieniono na 10 lat więzienia po zakończeniu wojny. Do tego czasu miał przebywać w tzw. obozach pracy. Był to drugi przypadek ułaskawienia na 120 ściętych w tym czasie! 

 

Dekret miłosiernego Boga

Pobyt w więzieniu w Katowicach był dla Blachnickiego czasem niewiary. Stracił wiarę mając 16 lat. Nie przyjął w związku z tym sakramentu bierzmowania. W celi śmierci nie korzystał ze spowiedzi - uważał, że nie ma piekła. Było mu obojętne, co się z nim stanie po śmierci. Podczas pobytu w katowickim więzieniu ma miejsce najważniejsze wydarzenie w jego życiu – cudowne nawrócenie - które okazało się punktem zwrotnym. Tak o tym napisze ks. Blachnicki: ,,Siedząc w celi jako podwójny skazaniec – skazany przez ludzi na śmierć przez ścięcie, a przez siebie na śmierć wieczną, zostałem ułaskawiony dekretem Miłosierdzia Wszechmogącego Boga. Siedząc na krzesełku w kąciku swej celi i czytając książkę, przy jednym zdaniu przeżyłem coś takiego – jakby w mej duszy ktoś przekręcił kontakt elektryczny, tak, iż zalało ją światło. Światło - to od razu rozpoznałem i nazwałem po imieniu, gdyż powstałem i zacząłem chodzić po celi powtarzając w duszy: wierzę, wierzę”. Po tym wydarzeniu Franciszek Blachnicki postanawia oddać swoje życie na służbę Bogu w kapłaństwie. Jeszcze przez trzy lata, do zakończenia wojny, przebywał w różnych więzieniach i obozach. Po powrocie do domu składa podanie do seminarium w Krakowie. Czas seminarium był dla niego okresem intensywnej pracy nad sobą. Franciszek Blachnicki nosił w sobie pragnienie dążenia do świętości. By osiągnąć swój cel prowadził m. in. dzienniczek pracy nad sobą, w którym codziennie rozliczał się ze swoich postanowień. Zmagania ze swoimi wadami kończyły nieustannymi porażkami. Pod koniec seminarium dokonuje się „przewrót kopernikański” - drugie nawrócenie. Zrozumiał wtedy, że tylko Bóg zbawia i człowiek może zrezygnować z pragnienia zbawiania siebie i oczyszczania własnym wysiłkiem. W życiu duchowym zmienia optykę – zaczyna skupiać się na Bogu i Jego miłości.

 

Chrześcijanie jak żaby

W czerwcu 1950 r. przyjmuje święcenia kapłańskie. Przez 5 lat pracuje w różnych parafiach diecezji katowickiej. Był to czas dostrzegania, że ówczesne chrześcijaństwo jest sformalizowane i zagrożone laicyzacją. Widząc, że chrześcijanom brakuje pogłębienia wiary, inicjuje nowe formy pracy duszpasterskiej z ministrantami. Proponuje im udział w rekolekcjach – w Oazie Dzieci Bożych. Do swoich wychowanków mówił: ,,Życie chrześcijańskie nie może być podobne do życia żab, które żyją w błocie, a czasem tylko wychylają się, by zaczerpnąć powietrza i z powrotem - plums – wracają do błota. Musimy się zbuntować przeciwko takiej koncepcji życia, gdzie «normalnym» stanem jest życie w grzechu”. W Niepokalanowie podejmuje studia nad duchowością i metodami pracy apostolskiej o. Maksymiliana Kolbego. Był to również czas odnowy życia wewnętrznego w oparciu o oddanie się Niepokalanej. W 1956 r.
wraca do Katowic, gdzie podejmuje się licznych prac. Zakłada i prowadzi Krucjatę Wstrzemięźliwości. Była ona pierwszym i jedynym w tym czasie w państwie komunistycznym ruchem świeckich, skupiającym już 1960 r. 100 tys. dorosłych abstynentów. Wtedy nastąpiła likwidacja Centrali Krucjaty Wstrzemięźliwości przez SB. Później ks. Blachnicki zostaje aresztowany pod zarzutem wydawania nielegalnych druków i „rozpowszechniania fałszywych wiadomości o rzekomym prześladowaniu Kościoła w Polsce”. Cztery miesiące w katowickiej celi były dla niego „więziennymi rekolekcjami”, które przerwały zastój rozwoju życia wewnętrznego. W 1961 r. otrzymuje wyrok skazujący na 13 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata i zostaje zwolniony.

 

Nowa wizja Kościoła

Po powrocie ks. Franciszek podejmuje dalsze studia i pracę naukową na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Przez długi czas jest profesorem katechetyki i teologii pastoralnej oraz twórcą Instytutu Teologii Pastoralnej – jednej z pierwszych w Europie placówek naukowych tego typu. Równolegle z pracą naukową prowadził Ruch Żywego Kościoła (później nazywany Ruchem Światło–Życie). Organizował oazy dla dzieci, młodzieży, studentów, młodzieży pracującej, księży, kleryków, sióstr zakonnych, dorosłych świeckich i całych rodzin. Oazy ks. Blachnickiego stały się synonimem moralnej odnowy młodzieży lat 60. i 70.  Proponował wizję innego człowieka - nie zniewolonego, lecz aktywnego, świadomego swego miejsca w narodzie i Kościele. To oczywiście nie podobało się komunistycznym władzom, dlatego też ks. Blachnicki miał wielu wrogów.

W 1969 r. w rekolekcjach oazowych wzięło udział 1500 osób, a w 1982 r. (w czasie stanu wojennego) już 47 tys. Jako ruch społeczny Światło-Życie, oddolny, kierowany z jednego ośrodka w kraju, jest fenomenem w całym tzw. bloku wschodnim!

Ruch zajmował się również formacją kapłanów w duchu soborowej odnowy Kościoła. W latach 1970 - 81 około 40% kandydatów do kapłaństwa zgłaszających się do seminariów przeszło przez formację oazową. W tym czasie, w odpowiedzi na apel Jana Pawła II skierowanego do Polaków w sytuacji ich zniewolenia alkoholizmem, powstaje Krucjata Wyzwolenia Człowieka, uroczyście ogłoszona w obecności Ojca Świętego i pobłogosławiona przez niego podczas pielgrzymki do Polski 8 czerwca 1979 roku.

 

Calsberg

W 1982 r. ks. Blachnicki wyjeżdża za granicę. Umiera nagle, na wygnaniu 27 lutego 1987 r. W grudniu 1995 r. rozpoczyna się jego proces beatyfikacyjny.

Co zachwyca w ks. Franciszku? Przede wszystkim konsekwencja wiary – od swojego nawrócenia w więziennej celi w sposób niezachwiany, krok po kroku, realizował Boży plan wobec swojego życia, wszystko co czynił w życiu wynikało z wiary. Sam ks. Blachnicki tak o tym mówi: ,,Wiara, która nie jest świadectwem to wiara martwa i nie wiadomo, czy w ogóle można ją nazwać wiarą. Wiara ze swej natury domaga się świadectwa jako dopełnienia”. Wiary konsekwentnej, odwagi i radykalizmu w głoszeniu Ewangelii jaką miał ks. Blachnicki i tak wspaniałych kapłanów, życzę sobie i Wam.

Kasia Dudka-Kania

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej