Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-02-13 12:18:32

Fotografia zmartwychwstania 

z Jerozolimy do Manopello

fotografia zmartwychwstania

Naukowcy zaczynają coraz głośniej mówić o materialnej dokumentacji zmartwychwstania. Co się na nią składa? Przede wszystkim trzy najniezwyklejsze tkaniny wszechczasów: Całun Turyński, Chusta z Manoppello i Sudarium z Oviedo. Wszystkie są relikwiami. Wszystkie poddano niezwykle szczegółowym badaniom. Wszystkie wciąż pozostają wielką zagadką dla współczesnej nauki.

O Sudarium z Oviedo opowiedzieliśmy sobie w poprzednim numerze. Dziś przejdziemy do relikwii znanej jako Chusta z Manoppello. Chusta owa, podobnie jak tkanina z Oviedo i Całun Turyński, dotykała złożonego do grobu Chrystusa. Sudarium owinięta była głowa Pana i stało się ono relikwią Jego męki. Całunem, będącym niemym świadkiem pogrzebu, okryto Jego Ciało. Chusta z Manoppello zaś, jest uczestniczką zmartwychwstania. Rozpostarto ją na owiniętej Sudarium i okrytej Całunem głowie nieżyjącego Jezusa. Podobnie, jak Całun Turyński, Chusta z Manoppello jest zaliczana do tzw. acheiropitów, czyli świętych wizerunków powstałych w sposób nadprzyrodzony tzn. nie uczynionych ręką ludzką. Opowieść o skarbie Manoppello pełna jest nadzwyczajnych faktów i ciekawostek, toteż z całą pewnością poświęcimy jej kilka odcinków. Zacznijmy od historii.

 

Manuskrypt z Tbilisi

Zachowany do dzisiejszych czasów manuskrypt z VI wieku z Tbilisi, mówi: Po Wniebowstąpieniu Chrystusa Niepokalana Dziewica przechowała obraz, który powstał na – lub nad – grobowym całunem. Otrzymała go z rąk samego Boga i przechowywała u siebie, by móc zawsze patrzeć na przepiękne oblicze swego Syna. Ilekroć pragnęła oddać chwałę swemu Synowi, rozciągała płótno obrazu i modliła się, zwrócona ku wschodowi, z oczyma wzniesionymi ku Synowi i uniesionymi ramionami. Nim ostatecznie zdjęto z Niej brzemię tego żywota, apostołowie zanieśli Maryję na marach do jaskini. Tam położyli umierającą Matkę Bożą przed obliczem Jej Syna. Czy ów pradawny tekst, niemal natychmiast, nie przywodzi na myśl relikwii z Manoppello? Gruzińskiego rękopisu nie możemy oczywiście ogłosić certyfikatem jej autentyczności, jednakże jego istnienie i treść, niewątpliwie świadczy o tym, iż kult Chusty istniał już w czasach pontyfikatu Grzegorza Wielkiego, a wizerunek Chrystusa na nim uwieczniony, powstał w grobie, na chwilę przed tym, jak Zmartwychwstały go opuścił. I za powstały w grobie, już w VI wieku, był uznawany. Niestety już 100 lat później, zapewne na skutek jakiegoś nieporozumienia, niezwykłą relikwię zmartwychwstania uznano za Chustę Weroniki. Dopiero 1400 lat później naukowcy odkryli to, o czym pierwsi chrześcijanie wiedzieli od początku. I wiedzieli nawet w Tbilisi, które nie zaliczało się przecież do najprężniejszych ośrodków chrześcijaństwa.

 

Chusta Weroniki

W VIII stuleciu relikwia zwana dziś Chustą z Manopello, dotarła do Rzymu i uznana została za tkaninę, którą w czasie krzyżowej Weronika miała otrzeć twarz Chrystusa. W związku z tym również, przechowywana była w kaplicy
św. Weroniki w Bazylice św. Piotra. (Co działo się ze Świętą Tkaniną przez blisko siedemset lat tego na dziś jednoznacznie nie ustalono.) W kronice papieskiej z 753 roku, możemy przeczytać, że w uroczystej procesji papież Stefan II niósł boso Oblicze Chrystusa, nie namalowane ludzką ręką. Relikwię nazywano wówczas pierwszą ikoną, a także – całunem z Kamulianmandylionem z Edessy. Nikt nie miał cienia wątpliwości, że obraz Oblicza Chrystusa nie został namalowany ręką ludzką. Chusta była prawdziwą „perłą w koronie” relikwii przechowywanych w  Bazylice św. Piotra.  Przyciągała do Rzymu tłumy pielgrzymów. Na początku XVI wieku, papież Juliusz II podjął decyzję o zburzeniu grożącej zawaleniem bazyliki z czasów Konstantyna i wzniesieniu w jej miejscu nowej świątyni. Roboty budowlane ruszyły w 1506 roku. Jak podają kroniki watykańskie, wyburzanie starej bazyliki, chaos i bałagan na placu budowy tym powodowany, przyciągnął na watykańskie wzgórze wielu rabusiów relikwii, którzy najpierw chcieli wykraść święte pamiątki, a potem sprzedać je z satysfakcjonującym zyskiem. W czasie budowy nowej Bazyliki Świętego Piotra, która trwała od 1506 do 1626 roku, wykradziono wiele relikwii przechowywanych wcześniej w jej murach. W tym jedną, która w ówczesnych czasach uważana była za Chustę Weroniki. Relikwia ta oprawiona była w drogocenną ramę, przeszkoloną z dwóch stron. Podobnie jak dziś oprawiona jest Chusta z Manoppello. Notabene, w skarbcu Bazyliki Watykańskiej do dziś przechowywane są stare weneckie ramy z dwiema rozbitymi kryształowymi szybami, pomiędzy którymi do XVI lub XVII stulecia przechowywano „Weronikę”. W ramy te idealnie wpasowuje się Chusta z Manoppello. Poza tym w relikwii z Manoppello do dziś zachował się odprysk tłuczonego szkła.

 

Z Rzymu do Manoppello

Nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy dokładnie rzekoma tkanina Weroniki zniknęła. Dlatego też teraz przeniesiemy się do samego Manoppello i spróbujemy odpowiedzieć na pytanie jak owa niezwykła relikwia dotarła do tego miasta. W 1645 roku, ojciec Donato, tamtejszy kapucyn, o zabawnym nazwisku da Bomba, postanowił spisać dzieje czczonej w jego wiosce tajemniczej Chusty. Rozpoczął od tego, iż pewnego dnia 1506 roku na ławeczce przed miejscową świątynią siedział mieszkaniec miasteczka
dr Giacomo Antonio Leonelli. W pewnym momencie podszedł do niego nieznajomy przybysz i poprosił, by Leonelli wszedł z nim do kościoła. Tam wręczył doktorowi niewielką paczkę i powiedział, że to co się w niej znajduje, zasługuje na umieszczenie w godnym miejscu, a potem wyszedł. Doktor Leonelli otworzył pakunek i gdy zobaczył jego zawartość, którą był oczywiście cudowny wizerunek Chrystusa, tak się zachwycił, że natychmiast wybiegł przed kościół, by jak najszybciej podziękować za prezent tajemniczemu darczyńcy. Niestety, na zewnątrz już go nie było. Zniknął i nikt nigdy więcej o nim nie usłyszał.

W tym miejscu przerwiemy naszą opowieść i wrócimy do niej w następnym numerze.

Michał Widurski

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej