Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2012-01-05 12:05:51

Wkraczając w nowy rok

ziemia swieta

Trwa w nas radość świąt Bożego Narodzenia. To wydarzenie zainspirowało ludzkość do zmiany sposobu liczenia czasu: bieg dni wyznacza chwila narodzin Chrystusa. Ten moment nazywamy przełomem er. Nastał czas zbawienia. Ale to nie jedyne święta. Jeszcze kilka dni temu był Sylwester. Rozpoczął się nowy rok kalendarzowy. Kalendarz, z którego codziennie zrywamy kartki, zawdzięczamy papieżowi Grzegorzowi XIII. On pod koniec XVI w.  podjął się jego reformy. Tymczasem w Ziemi Świętej czas biegnie zupełnie innym torem.

Dziś jest tam już ponad trzy miesiące po rozpoczęciu nowego roku. Ale to nie jedyna różnica. 1 stycznia na hebrajskim kalendarzu odczytamy 5772 rok od założenia świata. Skąd taka cyfra? Otóż w żydowskim opowiadaniu określanym słowem midrasz, które nosi tytuł Seder Olam Rabba (Porządek Wszechświata) wyznaczono datę stworzenia świata na 3770 rok przed naszą erą, a dokładniej na dzień 7 października. Choć ten system rachuby lat powstał w II w. po Chr. i ustalili go swym autorytetem religijni przywódcy, to jest stosowany we współczesnym państwie Izrael równolegle z kalendarzem gregoriańskim. Stąd czasem może dojść do zabawnych pomyłek. Spoglądamy na mur budynku i widzimy na nim datę, która sugeruje, iż budowla ma za sobą sześć tysiącleci. Jak na taką staruszkę wygląda niezwykle młodo, ale po przeliczeniu dat okazuje się, iż wiek owego „zabytku” to jedynie kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.

 

Według faz księżyca

Wspomnieliśmy, że w Ziemi Świętej jest już dawno po Nowym Roku. Świętowano go 1 Tiszri, to jest 17 września. A jak będzie w przyszłym roku? Przyzwyczajeni do stałej daty Sylwestra możemy mieć wrażenie, że ktoś sobie z nas żartuje stawiając takie pytanie. Otóż Nowy Rok w Ziemi Świętej obchodzony będzie także 1 Tiszri, tyle, że według kalendarza gregoriańskiego będzie to tym razem 29 września. Jest tak, gdyż rytm tego kalendarza wyznaczają pełnie księżyca w przeciwieństwie do kalendarza gregoriańskiego, zbudowanego na cyklu wędrówki ziemi dookoła słońca. Fazy księżyca wyznaczały rytm roku także w czasach Biblii. Dzielono go na dwanaście miesięcy. Ich początek wskazywał nów księżyca. Dlatego słowo miesiąc wywodzono od nazwy księżyca lub stosowano zamiast niego określenie nów. Poszczególne miesiące liczyły dwadzieścia dziewięć lub trzydzieści dni. Czas nowiu księżyca, jako początek miesiąca był świętem. Jedynym kłopotem było to, że dwanaście miesięcy księżycowych nie pokrywa się z porami roku wyznaczonymi przez obieg ziemi wokół słońca. Jak rozwiązano ten problem? Podpowiedź znaleziono w Babiloni. Za tamtejszym kalendarzem wprowadzono dodatkowy miesiąc. Od Babilończyków przyjęto też nazwy poszczególnych miesięcy: Nisan; Ijar; Siwan; Tammuz; Aw; Elul; Tiszri; Marcheszwan; Kislew; Tewet; Szewet; Adar. A co z miesiącem uzupełniającym? Określono go mianem Drugi Adar. Ten trzynasty miesiąc przypadał średnio co dwa lub trzy lata. Na przestrzeni 19 lat pojawiał się siedmiokrotnie.

 

Według prac polowych

Skoro rok zaczynał się w miesiącu Tiszri, to dlaczego na naszej liście pojawiło się inne wyliczenie miesięcy? Trzeba dopowiedzieć, iż w czasach biblijnych rytm życia wyznaczały prace polowe i celebracje religijne. Miesiąc Tiszri (przełom września i października) to koniec zbioru owoców i początek prac polowych związanych z orką i przyszłym zasiewem. Dla rolnika to był kolejny, nowy rozdział życia. Natomiast w miesiącu Nisan (przypadał on na koniec marca i początek kwietnia) celebrowano święto Paschy upamiętniające wyjście z niewoli egipskiej. Stąd w kalendarzu kapłańskim to wydarzenie wyznaczało rachubę dni kolejnego roku. Warto wspomnieć, iż miesiąc ten zbiegał się z początkiem żniw. Biblia określa go niekiedy starokananejską nazwą Awiw, co oznacza kłosy. Dodajmy, iż z dawnych nazw wspomniane są w niej jeszcze trzy określenia miesięcy: drugiego: Ziw – kwiaty (czas kwietnia/maja); siódmego: Etanim – pragnienie płynącej (wody) (wrzesień/październik) oraz ósmego: Bul – deszcz (październik/listopad). Wszystkie te nazwy wskazują na zjawiska zachodzące w przyrodzie Ziemi Świętej: dojrzewanie zbóż, kwitnienie kwiatów, zakończenie suszy i deszczów.

O powiązaniu kalendarza z pracą rolników mówi jeden z najstarszych zabytków języka hebrajskiego. Jest on datowany na X w. przed Chr., a z racji miejsca znalezienia nazwany kalendarzem z Gezer. Wylicza on poszczególne miesiące i przypadające na nie prace polowe. Nie używa nazw. Wymienia dwa miesiące zbierania oliwki (czas od połowy września do połowy listopada). Następnie dwa miesiące zasiewów (połowa listopada do połowy stycznia) oraz dwa miesiące zasiewów późnych (wysiewanie warzyw od połowy stycznia do połowy marca). Po nich następują miesiąc ścinania lnu (przełom marca i kwietnia) oraz zbierania jęczmienia (połowa kwietnia i maja) i miesiąc żęcia i odmierzania (zbiór pszenicy i czas płacenia podatków - przełom maja i czerwca). Całość zamykają dwa miesiące winobrania (od połowy czerwca do połowy sierpnia) i miesiącu zbioru owoców letnich, czyli fig i winogron (od połowy sierpnia do połowy września). Zaznaczmy, że dziś ten rytm prac – choć niekiedy się trochę przesunął –mimo upływu trzech stuleci został zachowany.

Rachuba lat pozwala odtwarzać kolejność wydarzeń. W świecie biblijnym czasu nie liczono od chwili stworzenia świata, choć ten niewątpliwie był uznawany za jego początek, zgodnie z pierwszym zdaniem Biblii: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię (Rdz 1, 1). 

 

Kalendarz kapłanów

Zasadniczym wyznacznikiem datowania była osoba panującego władcy, choć niekiedy odnoszono się do ważnych wydarzeń, jak choćby budowa świątyni w Jerozolimie. I tak w Księdze Jeremiasza mamy słowa określające rok powołania proroka: „Do niego (Jeremiasza) Pan skierował słowo za czasów Jozjasza, syna Amona, króla judzkiego w trzynastym roku jego panowania” (Jr 1, 2). Mając w ręku tę wiadomość pozostaje teraz zebrać poszczególne informacje o latach panowania władców i poukładać je, jak fragmenty puzzli w jedną całość. Układanie, choć mozolne z czasem przynosi efekt. Poznajemy wtedy daty poszczególnych wydarzeń. Kłopot zaczyna się, jeśli okaże się, iż w jednym pudle mamy fragmenty różnych obrazków. Przed układaniem trzeba je odróżnić od siebie. Podobnie jest z danymi o biblijnych władcach. Nie zawsze mamy pewność, według jakiego systemu wyznaczano lata ich panowania: czy zgodnie z rokiem rolniczym, czy też według kalendarza kapłanów. Co więcej: czy pierwszy rok panowania króla liczono od chwili jego wstąpienia na tron, czy też od początku nowego roku kalendarzowego? Pomocą w takiej sytuacji jest odniesienie do wydarzeń z historii, które toczyły się równolegle do tych, o których opowiada Biblia. Tak wyznaczamy kolejne daty. Dzięki temu odkrywamy, iż Bóg konsekwentnie kieruje biegiem ludzkiej historii i wraz z kolejnym Sylwestrem otwiera przed nami jej nową kartę. Jest więc powód do radości.

Tekst i foto ks. Krzysztof P. Kowalik

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej