Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2011-11-23 12:28:48

SACRA CULLA CZYLI ŚWIĘTA KOŁYSKA

U progu Adwentu opowiemy sobie o jednej z najbardziej niezwykłych relikwii chrześcijaństwa. Relikwii, od której niemal wszystko się zaczęło. Sacra Culla bowiem, zwana też z łacińska Cunabulum Domini – to nic innego jak fragmenty żłobka betlejemskiego, które ponad 2000 lat temu posłużyło nowo narodzonemu Chrystusowi za swoistą kołyskę, czy dzisiejsze łóżeczko.

Święta Kołyska spoczywała spokojnie w Rzymie blisko trzynaście wieków. Rzec by można, iż spoczywała tak spokojnie, że kiedy w 2007 roku światową prasę obiegła wiadomość, iż deseczki z betlejemskiego żłobka wymagają natychmiastowej konserwacji, miliony chrześcijan z całego świata osłupiały ze zdumienia słysząc, iż niemy świadek Bożego Narodzenia w ogóle istnieje. Szczątki żłóbka są w bardzo niedobrym stanie – grzmiał w mediach ks. Franco Gualdrini prefekt zakrystii bazyliki Santa Maria Maggiore, a specjalna komisja ds. konserwacji relikwii, nie tylko niezwłocznie się zebrała, ale i błyskawicznie przygotowała program ratowania niezwykłych deseczek z Betlejem. Najsłynniejsza relikwia Bożego Narodzenia składa się z pięciu drewnianych listew, zwanych pieszczotliwie w Polsce: deszczułkami. Długość pierwszej i najdłuższej z nich wynosi 80 cm,
cztery pozostałe natomiast są dokładnie o 10 cm krótsze i mierzą po 70 cm. Przeprowadzone przy okazji wspomnianej konserwacji relikwii badania wykazały, iż deszczułki wykonane są z drzewa klonowego, pochodzenia palestyńskiego i liczą sobie około 2000 lat.

 

Do dziś istnieje w Betlejem grota, 

a w niej żłobek

Jak to się stało, że relikwie żłobka zachowały się do dzisiaj? Kto i kiedy zabrał je ze skalnej groty, która rzekomo pełniła funkcję stajni? Czy zrobił to któryś z pasterzy oddających pokłon Nowo narodzonemu Królowi, gdy Święta Rodzina wróciła do Nazaretu? A może uczynili to mieszkańcy Betlejem? Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich, słynna, niemiecka mistyczka, w oparciu o wizje której Mel Gibson nakręcił głośny film Pasja, twierdziła, iż duża część mieszkańców Betlejem uwierzyła w narodziny Zbawiciela, kiedy w miasteczku pojawili się Mędrcy ze Wschodu. W opisach jej wizji czytamy, że Mędrcy przybyli do Judei ze spektakularnym orszakiem. Mieszkańcy Betlejem nie mogli więc ich nie zauważyć, czy choćby o nich nie usłyszeć. Gdy zorientowali się, że bogaci wędrowcy przybyli do ich miasta tylko po to, by oddać pokłon dziecku przypadkowo tam urodzonemu, uznali, że noworodek musiał być tym Mesjaszem, którego zapowiadali prorocy. W zapisach wizji bł. Katarzyny czytamy również, że także betlejemczycy po wyjeździe Trzech Króli nawiedzali Świętą Rodzinę i oddawali cześć Jezusowi. Tak więc może to któryś z poruszonych mieszkańców Betlejem zachował żłóbek dla potomności? Możliwości jest wiele. Jednak co rzeczywiście działo się z Sacra Culla między I a III wiekiem po Chrystusie, niestety nie wiemy.

Wiemy natomiast, że w III stuleciu sam Orygenes napisał o Kołysce Pana w swym traktacie przeciw Celsusowi, w taki oto sposób: Do dzisiaj istnieje w Betlejem grota, w której się narodził (Jezus – przyp. autora); a w grocie żłóbek, do którego został położony, owinięty w pieluszki. Rzeczy te zgadzają się z historią Jego narodzin opisaną przez Ewangelie. Zwróćmy uwagę, na jeden szczegół. My znamy Sacra Culla tylko jako jej fragment, składający się z pięciu deseczek. Orygenes zaś używa pojęcia żłóbek. Możemy więc domniemywać, że jeszcze w III stuleciu – Kolebka Pana stanowiła całość.

 

Hadrian maskuje, 

Helena eksponuje

Źródła mówią, że miejsce narodzenia Chrystusa otaczane było czcią od samego początku. Wiadomo też, że już pół wieku po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, Betlejem było – zaraz po Jerozolimie (notabene oddalonej od Jerozolimy zaledwie 12 km) ulubionym miejscem pielgrzymek pierwszych chrześcijan. Do Groty Mlecznej przybywały setki gorliwych pątników doprowadzając tym cesarza Hadriana do przysłowiowej szewskiej pasji. By położyć raz na zawsze kres pielgrzymkom chrześcijan do Betlejem, a także ogólnemu kultowi Mlecznej Groty, wspomniany imperator w 135 roku wydał rozkaz wzniesienia w miejscu narodzin Mesjasza, okazałej świątyni ku czci Adonisa i zasadzenie tam tzw. świętego gaju. Nawiasem mówiąc, mniej więcej w tym samym czasie na Golgocie wybudowano z jego polecenia dwie osobne świątynie dla Wenery i Apollina. Cesarski wybieg, który miał odwieść wyznawców Chrystusa od oddawania czci w miejscach drogich ich pobożności, przyczynił się jednak, paradoksalnie, do utrwalenia kultu tych miejsc. Kiedy w IV wieku zasiadł na tronie Imperium Romanum pierwszy chrześcijański cesarz – Konstantyn Wielki, jego matka, znana dziś jako św. Helena – przybyła do Palestyny z zamiarem odnalezienia krzyża Pańskiego. W efekcie odnalazła i zabezpieczyła wiele innych pamiątek po Mesjaszu i jego uczniach – w tym m.in. nakazała wznieść bazylikę nad Mleczną Grotą, która kryła w swym wnętrzu Kołyskę Pana.

 

Mędrcy ze Wschodu

ratują relikwię

Wiele wskazywało na to, że ukończona przed 333 rokiem bazylika Narodzenia zapewni nareszcie relikwiom żłóbka należyte bezpieczeństwo. Tymczasem już w 529 roku, w czasie rewolty Samarytan dewastujących i palących chrześcijańskie kościoły, główna świątynia  Betlejem ulega poważnym zniszczeniom. W 614 roku pod wodzą Chosroesa II Betlejem najeżdżają Persowie. Chcą zamienić bazylikę w górę gruzów, gdy jednak dostrzegają mozaiki przedstawiające Mędrów ze Wschodu w perskich strojach, opuszczają świątynię i więcej do niej nie wracają. Największe zagrożenie dla Sacra Culla przynosi jednak siódme stulecie. W roku 638 słynny kalif Omar ibn al-Khatab, najpierw zajmuje Jerozolimę, a potem wkracza do Betlejem. Początkowo stosunki muzułmanów z chrześcijanami układają się względnie pokojowo, jednak później patriarcha Jerozolimski św. Sofroniusz z obawy przed zniszczeniem, nakazuje wywieźć relikwie żłóbka do Rzymu i przekazać je papieżowi Teodorowi I. Ojciec Święty poleca umieścić je w świątyni, znanej dziś jako bazylika Santa Maria Maggiore, a ta natychmiast  przyjmuje nazwę Sancta Maria ad Praesepem – czyli Świętej Maryi od Żłóbka. Nie wiemy dziś niestety, czy relikwie Kolebki Pana przybyły do Rzymu jeszcze jako całkowity żłóbek czy już jako jego elementy. A jeśli jako elementy, to ile ich było? A jeśli więcej niż znanych nam dziś pięć, to co stało się z pozostałymi? Nie wiemy nawet, czy na owe pytania kiedykolwiek otrzymamy odpowiedź.

Michał Widurski

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej