Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2011-10-27 12:05:55

Mamy najlepszą narrację 

Czasami tak bardzo przejmujemy się słowami 
i działaniami wrogów Kościoła,
że „chowamy lampę pod korcem”

Na początek kilka słów o inicjatywie, o której Czytelnicy „Opiekuna” powinni wiedzieć. Otóż 15 października miał miejsce w Warszawie pochód „antyklerykałów”, który otwierał bardzo wymowny transparent „Rzuć granat na tacę”. Ktoś powie, że to żadna nowość i rzeczywiście będzie miał rację, bo ostatnio wrogowie Kościoła bardzo się jakoś rozbrykali. Ale zaraz potem zdarzyło się coś, co można powiedzieć dotychczas było ewenementem, a mianowicie powyższy pochód został skutecznie zablokowany przez grupę kilkudziesięciu młodych ludzi, którzy śpiewali pieśni oazowe i skandowali hasło „Nie wstydzę się Jezusa”. Nie okazywali żadnej agresji, po prostu z radością i choć nie mieli megafonów, głośniej niż „sympatyczni” antyklerykałowie, wyśpiewywali swoją miłość do Pana Boga i sprawili, że wielu przechodniów i turystów właśnie do nich się przyłączyło. Finał był taki, że antyklerykałowie wycofali się żegnani słowami młodych katolików: „Idźcie z Bogiem! Idźcie z Bogiem”.

Rozmawiając ze studentami teologii na temat ostatnich wyborów tłumaczyłem, że dzisiaj najważniejszy w polityce wydaje się być marketing narracyjny: kto najlepiej opowie swoją historię (narrację właśnie), kto najbardziej przekonująco opisze rzeczywistość ten wygrywa. I stwierdziliśmy wspólnie ze studentami, że wygrali ci, którzy mieli najwięcej możliwości opowiedzenia swojej narracji w mass mediach, chodzi o partię pana premiera i partię pana, którego nazwiska tutaj się nie wymienia, a który nie wiedzieć dlaczego właściwie w czasie kampanii nie wychodził z telewizji (strach było lodówkę otworzyć...). Po tym wykładzie poczułem się bardzo podniesiony na duchu, bo zdałem sobie sprawę, że istnieje pewna narracja, która sprawdza się od 2000 lat. I to jest nasza narracja. Narracja Kościoła, który mówi o Bogu kochającym człowieka do szaleństwa. I jest tylko naszą winą, jeśli ta narracja nie dociera do człowieka. Tę właśnie narrację przypomnieli młodzi ludzie w Warszawie. Dlatego nie warto reklamować wrogów Pana Boga i się ich lękać, natomiast trzeba wziąć się do roboty: Słowo Boże i modlitwa. A odnośnie modlitwy cytat na zakończenie: 

Modlić należy się w roku bieżącym przede wszystkim w tej intencji, aby wszyscy, zarówno ci nieprzyjaciele Boga, którzy wyrzekają się Stwórcy odwiecznego i zuchwale Nim gardzą, jako też ci, którzy następują na wiarę katolicką i swobodę przynależną Kościołowi, oraz ci w końcu, którzy w szale nienawiści buntują się przeciw prawom Boskim i ludzkim i ku ruinie i zagładzie usiłują pociągnąć społeczność ludzką, pokonani przecież zostali za przemożnym wstawiennictwem Bogarodzicy Dziewicy i w duchu pokuty szczerze się nawrócili i pod Jej opiekę się oddali.

Prawda, że pięknie pasują te słowa do naszych czasów? A napisał je papież Pius XI w encyklice o różańcu świętym Ingravescentibus malis w roku... 1937. Wnioski mogą być różne, ale jeden jest pewny: nie odkładajmy różańca z końcem października.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej