Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2011-08-31 11:39:41

Mocni w wierze

Nazywani są młodzieżą cyfrowego kontynentu, pokoleniem internetu, Facebooka i innych portali społecznościowych. Jednak w sierpniu zamiast wyprawy nad morze czy w góry wybrali Światowe Dni Młodzieży w upalnym, hiszpańskim Madrycie i spotkanie z Benedyktem XVI. W sumie było tam dwa miliony młodych ludzi. Towarzyszyło im hasło – słowa z Listu do Kolosan: „Zakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierze”.


Ten, kto spoglądał na te dni przez pryzmat wiadomości podawanych przez media w Polsce i nie tylko, (szczególnie na początku), zamiast Benedykta XVI oglądał Hiszpanów z ugrupowań laickich, ruchów antyklerykalnych i ateistycznych sprzeciwiających się wizycie Ojca Świętego i spotkaniu młodych. Zamiast słów papieża słyszał głoszone przez nich hasło: „Z moich podatków zero dla papieża”. Nie wiem, do ilu osób dotarły potem wiadomości podawane przez organizatorów ŚDM, że wizyta papieska nie kosztowała podatników hiszpańskich nawet jednego euro. Koszty organizacji pokryli uczestnicy Dni i sponsorzy. Miasto poniosło wydatki jedynie zapewniając bezpieczeństwo i transport. W tym czasie sporo pieniędzy zyskały madryckie hotele, restauracje i sektor transportu. Na dodatek podczas ŚDM utworzono nowe miejsca pracy i rozreklamowano miasto na świecie. A o tym, co tak naprawdę działo się w stolicy Hiszpanii dowiemy się dzięki tym, którzy pielgrzymowali tam z naszej diecezji. Byli świadkami tamtych chwil, a właściwie dni.

 

Biało – czerwoni i UFO

Wyruszyli różnymi środkami transportu. Ci, którzy wybrali busa mieli do pokonania prawie sześć tysięcy kilometrów w kilka dni. Inni, samolotem dotarli szybciej. Niektórzy uczestniczyli od 11 sierpnia w programie Dni w diecezjach hiszpańskich. Każda z nich przygotowała dla pielgrzymów program wydarzeń: religijnych, kulturalnych, solidarności ludzkiej itd. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia biskupi z hiszpańskich diecezji odprawili Mszę św. posłania do Madrytu dla młodzieży ze swoich diecezji oraz pielgrzymów uczestniczących w Dniach w diecezjach. Wraz z nimi reszta młodych dotarła do stolicy Hiszpanii 15 sierpnia. Po co pokonali tyle kilometrów? - Myślę, że popychał nas do tego entuzjazm, chęć spotkania z Benedyktem i doświadczenia Kościoła powszechnego, takiego bycia we wspólnocie ze świadomością, że Kościół  jest nie tylko w Polsce, ale także w różnych częściach świata – mówił bezpośrednio po powrocie do kraju ks. Eugeniusz z ostrowskiej parafii.

Tej powszechności Kościoła można było doświadczyć na każdym kroku. W czasie Mszy św. papieskiej modliły się dwa miliony młodych ze 193 krajów świata. Najwięcej uczestników przybyło z Włoch, Hiszpanii i Francji. Polaków w grupach zorganizowanych przyjechało około 12 tysięcy. Do tego jeszcze kilka tysięcy osób indywidualnych lub grup niezarejestrowanych. Kiedy w Madrycie widziano chodzących po ulicach naszych rodaków z biało-czerwoną flagą bardzo często pozdrawiano ich okrzykami „vivat Polonia” i przypominano bł. Jana Pawła II.  - My też krzyczeliśmy pozdrawiając inne grupy. To było doświadczenie młodego Kościoła powszechnego, ludzi młodych, którzy wierzą w to samo, co my w różnych częściach świata – powiedział przedstawiciel naszej diecezji. Okazją do wzajemnego poznania się były też podróże madryckim metrem. Co ciekawe młodzież z różnych części świata wymieniała się wtedy gadżetami np. koszulka za flagę, czasopismo za breloczek.

W wielu miejscach można było spotkać wolontariuszy, których rozpoznawano z daleka po zielonych koszulkach. Niektórzy z naszych mówili na nich bez żadnych podtekstów... UFO. Ta 30-tysięczna armia to był prawdziwy skarb. - Wolontariusze hiszpańscy bardzo się o nas troszczyli. Kiedy nocowaliśmy na sali sportowej na 800 osób pytali, czy wszystko jest okey. Mówili, by pić dużo wody, smarować się kremami, żeby nas słońce nie poparzyło – opowiadał nasz diecezjanin. - Również w metrze, gdy widzieliśmy Hiszpanów, pozdrawiali nas, cieszyli się. Nie było żadnych incydentów, wrogości wobec nas. My osobiście się z tym nie spotkaliśmy – kontynuował. Chociaż słyszał o polskim księdzu, który został „okrzyczany” przez przeciwników ŚDM. Ale większość Hiszpanów była bardzo życzliwa.

 

Pojednanie i powołanie

W madryckim Parku Retiro na uczestników ŚDM czekało 200 konfesjonałów ustawionych na Święto Pojednania. Setki księży służyło tam sakramentem pokuty w języku hiszpańskim, angielskim, francuskim, włoskim, niemieckim, polskim, portugalskim i w każdym innym, którym władał spowiednik. Dzięki misjonarkom Matki Teresy młodzi mogli się też pomodlić przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Do tego jeszcze doszły Targi Powołania w Parque del Retiro. Na wielu stanowiskach można było dowiedzieć się o ruchach i fundacjach Kościoła.

Wielu też uczestniczyło w katechezach prowadzonych przez biskupów z rożnych krajów. Codziennie w danym miejscu katechezę głosił inny biskup. W czasie wolnym odbywało się wiele ciekawych wydarzeń kulturalnych, w ramach tzw. Programu kulturalnego. Proponowano nam koncerty, wystawy, wizyty w muzeach, sztuki teatralne i wiele innych. Wszystko po to, by lepiej przygotować się do obchodów święta wiary.

 

Pokolenie Benedykta XVI

Mszę św. rozpoczynającą Światowe Dni Młodzieży na Placu Cibeles sprawował arcybiskup Madrytu ks. kard. Antonio María Rouco Varela. Wraz z nim liturgię celebrowało aż 800 biskupów i ponad osiem tysięcy księży. Przy ołtarzu czekała na młodych Matka Boża z Almudeny, patronka z katedry w Madrycie. - Wizerunek z Almudeny ciągle towarzyszył uczestnikom Światowych Dni Młodzieży. Cokolwiek się działo, tam była Matka Boża z katedry w Madrycie – zauważył uczestnik ŚDM. Obecny był także bliski nam Jan Paweł II. Liturgię sprawowano według formularza właśnie o nim, a przy ołtarzu znajdowały się jego relikwie przywiezione przez ks. kard. Stanisława Dziwisza. Podczas Eucharystii ks. kard. Rouco przypomniał, że Światowe Dni Młodzieży „są nieodłącznie” związane z bł. Janem Pawłem II, który zapoczątkował światowe spotkania młodego Kościoła. - Mówię wam o niezapomnianym, czczonym i umiłowanym Janie Pawle II. Papieżu młodzieży! - stwierdził. Ks. kard. Rouco nazwał młodzież nadzieją i przyszłością nie tylko Kościołów lokalnych, ale również całego świata. Określił obecnych młodych mianem „pokolenia Benedykta XVI”, ponieważ od czasów Jana Pawła II zmieniły się problemy i okoliczności życiowe młodych, jak nowe technologie komunikacji, kryzys gospodarczy i relatywizm.

Benedykt XVI przyleciał do Madrytu 18 sierpnia. Na placu Cibeles odbyła się oficjalna ceremonia powitania Ojca Świętego przez młodzież. Do papieża podeszło pięciu młodych ludzi reprezentujących wszystkie kontynenty. Jako pierwsza, w imieniu młodzieży europejskiej w języku polskim zwróciła się do papieża Joanna Milewska, ubrana w strój krakowski 20-letnia wolontariuszka z Warszawy. Benedykt XVI najpierw spotkał się z młodymi, a potem znalazł czas na spotkanie m. in. z młodymi zakonnicami, seminarzystami, niepełnosprawnymi, wolontariuszami, profesorami uniwersytetu, rodziną królewską i politykami.

 

Pasos i cisza

Momentem kulminacyjnym ŚDM była Droga krzyżowa, czuwanie z Benedyktem XVI, a przede wszystkim niedzielna Msza Święta. W piątkowy wieczór setki tysięcy młodych ludzi uczestniczyły na placu de Cibeles w nabożeństwie Drogi krzyżowej prowadzonym przez Ojca Świętego. Poszczególne stacje zobrazowano za pomocą charakterystycznych dla Hiszpanii pasos, czyli ogromnych platform z figurami przedstawiającymi mękę Pańską. - Droga krzyżowa zaczynała się o 19.30, a my w sektorze byliśmy już o godzinie 16. i wiernie trwaliśmy przy barierkach, by cokolwiek widzieć. Było gorąco, dlatego wolontariusze polewali nas wodą z sikawek – wspominał pielgrzym z naszej diecezji. Rozważania czytano po hiszpańsku, dlatego przydały się radia. Można było „złapać” tłumaczenia nadawane w różnych językach. Organizatorzy zadbali o polskie teksty w modlitewnikach z pakietu pielgrzyma. Znalazły się tam teksty śpiewów, czytania i psalmy na cały tydzień. W czasie sobotniego czuwania, kiedy papież rozpoczął swoje przemówienie rozpętała się burza, zaczął padać deszcz. Benedykt XVI musiał przerwać. A młodzi zamiast chronić się przed opadami śpiewali machając flagami. Dopiero po kwadransie Benedykt XVI mógł ponownie zwrócić się do młodych. - Potem okazało się, że ten deszcz był chyba zbawienny. Gdyby go nie było, to wielu zmęczonych upałem spałoby w śpiworach i nikt z nich nie słuchałby za bardzo Ojca Świętego. Słyszałem, że podobno radzili papieżowi, by zostawił młodzież i odjechał, ale on trwał z nami wiernie do końca – wspominał pielgrzym. Jeszcze na zakończenie czuwania poprowadzono adorację Najświętszego Sakramentu. Na specjalnym podnośniku wjechała robiąca wielkie wrażenie, ogromna 500-letnia monstrancja z katedry w Toledo. Benedykt XVI wraz z młodzieżą przez kilka minut modlił się w ciszy, po czym odmówił modlitwę zawierzając młodzież Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Niektórym wydawało się, że w czasie adoracji papież nie opanuje wiwatującego tłumu. Ale kiedy padł komunikat – „silenzio”, cały plac wyciszył się. Jak zauważyli obecni było tylko słychać leciutki wiaterek. Pomimo niepewnej pogody, tysiące młodych pielgrzymów spędziło noc z soboty na niedzielę pod gołym niebem na lotnisku, gdzie w niedzielę papież miał sprawować Mszę św. na zakończenie Światowych Dni Młodzieży. Wszystko dla Chrystusa i Ojca Świętego.

 

Świadectwo wiary

Rano na lotnisku Cuatro Vientos młodzi powitali papieża z ogromnym entuzjazmem. Powiewały tysiące flag. Młodzież skandowała na cześć Benedykta XVI. Byli wszędzie, a przecież plac celebry odpowiadał powierzchnią 48 boiskom piłkarskim. Jeszcze przed rozpoczęciem Eucharystii koncelebrowanej pod przewodnictwem Benedykta XVI, przez około 800 kardynałów, arcybiskupów i biskupów z całego świata oraz 15 tysięcy księży, lektor poprosił młodzież o wyciszenie się, by lepiej przeżyć liturgię. Hiszpanie starali się zadbać o wszystko.
- Nawet na siedzeniach dla kapłanów była instrukcja, jak mają się zachować w czasie Mszy św. Nie można było wchodzić na krzesła i fotografować w czasie Mszy św. Oczywiście Włosi tego nie przestrzegali – mówił uśmiechając się ksiądz z naszej diecezji. - Gdy papież przejeżdżał papamobile było bardzo gorąco, ale równocześnie była radość. Natomiast w czasie Mszy św. wydawało mi się, że Ojciec Święty nie ujarzmi tłumu, bo były wiwaty, oklaski, powiewały flagi. Ale kiedy zaczęła się Msza św. było niesamowite skupienie. Ta dwumilionowa rzesza ludzi naprawdę się modliła. Dla mnie to było niesamowite zaskoczenie, że za plecami nie było okrzyków, hałasów, rozmów, ale rzeczywiście to była modlitwa i piękne śpiewy – kontynuował. Po prostu wtedy poczuli ducha spotkania z papieżem.

W czasie homilii Ojciec Święty zwrócił uwagę, że Chrystus zwraca się do młodych z pytaniem: „A wy, za kogo Mnie uważacie?”. - Odpowiedzcie Mu wielkodusznie i śmiało, jak wypada sercu młodemu, takiemu jak wasze. Powiedzcie Mu: Jezu, wiem, że jesteś Synem Bożym, że dałeś swoje życie dla mnie. Chcę iść za Tobą wiernie i kierować Twoim słowem. Ty znasz mnie i miłujesz. Ufam Tobie i całe moje życie składam w Twoje ręce. Chcę, żebyś był siłą, która mnie podtrzymuje, radością, która mnie nigdy nie opuszcza – podkreślił papież. Benedykt XVI przypomniał także, że pójście za Jezusem w wierze oznacza także kroczenie z Nim w komunii Kościoła. Przestrzegł, aby nie iść za Jezusem samemu. Zachęcał młodzież, aby włączała się w życie parafii, wspólnot i ruchów, do uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii, częstego korzystania z sakramentu pojednania, modlitwy i rozważania słowa Bożego. Prosił także młodych, by składali świadectwo wiary „nawet tam, gdzie się ją odrzuca lub gdzie panuje obojętność”. - Nie zatrzymujcie więc Chrystusa dla siebie! Przekazujcie innym radość waszej wiary! - powiedział Benedykt XVI. Wołał, że „świat potrzebuje świadectwa waszej wiary, z pewnością potrzebuje Boga”. Potem popłynęła do Boga modlitwa wypowiadana w kilku językach. Po polsku odczytał ją Grzegorz Pindelski z Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM. Prosił „za ubogich, smutnych i pozbawionych nadziei, za zepchniętych na margines społeczeństwa, żyjących pod jarzmem ideologii ateistycznych i niesprawiedliwych władz, za tych, którzy nie mają głosu, aby dochodzić swoich praw, za ofiary nienawiści i przemocy, aby w Kościele Chrystusowym odnaleźli pocieszenie, nadzieję i siłę do rozwiązania swoich problemów”. Na zakończenie do Ojca Świętego zwrócił się ks. kard. Stanisław Ryłko, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich. - Ta młodzież jest dumna, że należy do Chrystusa i do Kościoła, są oni rzeczywiście pokoleniem, które szuka Boga - podkreślił ks. kard. Ryłko. - Ci młodzi ludzie zawsze znajdują w twojej osobie prawdziwego ojca, który ich kocha, a także nauczyciela wiary. Jesteś przewodnikiem, któremu oni mogą zawierzyć i ty uczysz ich, aby nigdy nie utracili z pola widzenia tego, co jest najważniejsze, a to jest przecież Bóg, który ukazuje się poprzez swojego Syna, Jezusa, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia - mówił przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich. Ks. Kardynał dziękował także bł. Janowi Pawłowi II za dar ŚDM. Potem zwrócił się do Benedykta XVI, by pobłogosławił małe krzyże misyjne dla młodych. - Ten krzyż na pewno będzie przypominał każdemu z tych młodych o ważności misji, jaką otrzymali dzisiaj, aby iść do świata i być dla świata znakiem miłości naszego Pana Jezusa do ludzkości i aby przepowiadać każdemu, że tylko w Chrystusie, który umarł i zmartwychwstał jest zbawienie i jest nasze odkupienie – stwierdził.

Młodzi ponownie odezwali się, kiedy Benedykt XVI wyjawił, gdzie będą mogli się spotkać za dwa lata. - Cieszę się, że mogę teraz ogłosić, iż miejscem najbliższego Światowego Dnia Młodzieży w 2013 r., będzie Rio de Janeiro – powiedział. Młodzież podziękowała oklaskami i okrzykami zadowolenia, szczególnie ta z Brazylii, której w Madrycie było około 15 tysięcy. Przedstawiciele młodzieży brazylijskiej z rąk młodych Hiszpanów przyjęli ikonę i krzyż Światowego Dnia Młodzieży. Z naszej diecezji niektórzy już planują, co zrobić, by tam się znaleźć i ponownie uczestniczyć w spotkaniu młodych z Ojcem Świętym. Oby im się udało. W redakcji będziemy trzymać za nich kciuki. 

Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej