Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2011-08-31 11:28:41

Rolnik z prawem odprawiania Mszy - ks. Wacław Bliziński (1870-1944)

Swoje pomysły szybko wprowadzał w czyn, sam nie spodziewając się, że jego działalność tak się rozrośnie. Był społecznikiem o szczególnej sile charakteru, z wielką czcią oddawał się w opiekę Matce Bożej.  Kilka dni temu minęła kolejna rocznica urodzin ks. Blizińskiego. 

 

”Przychylić nieba i chleba” 

Dziś kiedy znaleźliśmy się na niebezpiecznym zakręcie - mam na myśli wyzwania, które stoją przed współczesnym człowiekiem - warto przypomnieć i stawiać za wzór postacie wyróżniające się etosem szczególnie społecznie użytecznym. Nie ludzi jakichś wydumanych, czy wziętych ze świata baśni, lecz rzeczywistych, którzy swoim przykładem budowali innych. Verba docent, exempla trahunt – słowa uczą, przykłady pociągają. Słowa te odnoszą się do życia i pracy ks. Wacława Blizińskiego, twórcy wzorowej wsi Lisków w ziemi kaliskiej, posła na Sejm Ustawodawczy, senatora z nominacji prezydenta RP Ignacego Mościckiego, wybitnego znawcy spółdzielczości. Na terenie Królestwa Polskiego na początku XX w. ks. Bliziński wśród duchowieństwa pozostawał w swej działalności zupełnie odosobniony. Nazywano go kpiąco agricola cum potestate missam celebrandi – rolnik z prawem odprawiania Mszy. Osobą, która jako pierwsza przypomniała sylwetkę i dokonania ks. Blizińskiego był znany publicysta Stefan Bratkowski, odwołujący się do zaangażowania i aktywności Polaków w duchu pracy organicznej. W jednym z pierwszych swoich artykułów, poświęconych tej postaci pisał: Przed II wojną światową napisano o Liskowie parę książek i mnóstwo artykułów. Do Liskowa jeździły setki wycieczek z całej Polski. Po 1945 r. Lisków i jego pionier, liskowski proboszcz ks. Bliziński, zniknęli jednak z mapy sławy, odeszli ze świadomości rodaków. Nikt ich nie potrzebował. W recepcie na cud liskowski nie było fachowca zbrojnego w odpowiednie kwalifikacje. Nie uczył się seminarzysta Bliziński socjologii, ani teorii praktyki spółdzielczości. Pochodził z inteligenckiej rodziny ze zubożałej szlachty, Warszawa, carskie gimnazjum plus owo seminarium, to jego rodowód umysłowy. Wieś znał z książek, tak samo rolnictwo. Innymi słowy nie było żadnych, ale to żadnych przesłanek, by rokować trzydziestoletniemu proboszczowi z niewykończonym kościołem perspektywę liskowskiego cudu. 

 

Zróbmy to zaraz! 

Ksiądz Wacław, jak Amerykanie, co pomyśleli, co uznali za sensowne i możliwe, to natychmiast robili. Nie bał się pomyłek i porażek. Wytworzył specyficzną kulturę społeczną – wiary w siebie i wyobraźni. Wszystko ciągle poprawiał, zawsze gotów do usuwania kolejnej odkrytej pomyłki. Działał on wedle starej amerykańskiej zasady ,,no to zróbmy to” - w domyśle – zróbmy to zaraz! W myśl słów wypowiedzianych w liskowskim kościele: ,,Przyszedłem wam przychylić nieba i chleba” zrealizował program odnowy moralnej i ekonomiczno-społecznej mieszkańców parafii Lisków. W gromadzie, jak zwykł mawiać pod okiem zaborcy rosyjskiego, gdzie wszechobecna była korupcja, łapownictwo i donosy zorganizował szereg instytucji oświatowo-społecznych. Były to: Kasa Oszczędności (1904), Spółdzielnia Przemysłowo-Handlowa ,,Gospodarz” (1902). Należały do niej: Mleczarnia Parowa (1911), Piekarnia Spółdzielcza (1913), Cegielnia i Betoniarnia (1919), Stowarzyszenie Zbożowe (1919), Stowarzyszenie Budowlane (1919). Inicjatywy ekonomiczne wspierały organizacje społeczne: Straż Ogniową (1902), Koło Ziemianek (1902), Kąpiele Ludowe (1911), Stację Opieki nad Matką i Dzieckiem (1931), Ośrodek Zdrowia (1933). Ważną rolę w działalności ks. Blizińskiego pełniły też placówki oświatowe. Były to: Warsztaty Tkackie (1905), Warsztaty Zabawkarskie (1910), Szkoła Rolnicza (1913), Gimnazjum Klasyczne (1916), Państwowe Seminarium Nauczycielskie (1921), Szkoła Rzemieślniczo-Przemysłowa (1923), Szkoła Powszechna (1925), Szkoła Zawodowa Żeńska (1919). Jakże wymownie brzmią słowa pozostawione przez niego w jednym z rękopisów poświęconych działalności oświatowej: ,,Oświata ludu dokona cudu”. 

 

Nie cudem, lecz trudem zostaniemy silnym ludem 

Na jego sukces złożyło się kilka czynników. Głęboka, choć tradycyjna wiara zakorzeniona wśród parafian, ze szczególnym kultem Matki Bożej, której święta regulowały prawie całą pracę rolnika. Przebywanie we wspólnej gromadzie. Nędza, bezradność i zniewolenie, przyczyniły się do tego, że każde działanie, prowadzące nawet tylko do małego sukcesu, wzbudzało iskrę nadziei, sączyło wiarę w możliwość poprawy doli i wyzwalało energię do dalszej pracy. Wielokrotnie na plan pierwszy wysuwa się troska o dziecko. Dała ona swój wyraz w postaci sieci ochronek parafialnych i przy instalowaniu Sierocińca św. Wacława, w którym znalazło opiekę ponad 300 dzieci. ,,Wielkie to jest zadanie wobec Boga i Ojczyzny dobre wychowanie dzieci, a jednak bardzo przez rodziców lekceważone” – pisał w swych notatkach ks. Bliziński. 

 

Bitwa o niebo i chleb – właściwy człowiek na właściwym miejscu 

Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy nie wydała by tak obfitego plonu – w czym zasługa naszych organiczników, w tym ks. Blizińskiego ogromna, gdyby nie sprzyjający, panujący w ówczesnych Niemczech system ekonomiczny. Oczywiście pomijam bezlitosną akcję rugowania Polaków z ziemi. Jest rzeczą ogólnie wiadomą, choć nie zawsze w praktyce życia wykorzystaną, jakie okoliczności w decydującej mierze wpływają na formowanie się ludzkich charakterów, z wielkim pożytkiem dla społeczeństwa. O wiele trudniej zapewnić właściwą jakość oddziaływania różnych wydarzeń i sytuacji na cechy człowieka. Już dom rodzinny i szkoła utrwalają u najmłodszych określone widzenie rzeczywistości, motywy działania, świat wartości. Szkoła wychowuje jakością swej pracy, a w przedmiotach takich, jak język polski czy historia stwarza dobrą sposobność ukazywania młodzieży wzorców osobowych godnych naśladowania. Dzięki niej można przy zaangażowaniu w codziennej praktyce realizować mądrą zasadę: the right man in the right place – właściwy człowiek na właściwym miejscu. 

 

Człowiek może więcej zrobić niż myśli…

Niech na koniec przemówi ten, który w całym swym życiu służył Bogu i Ojczyźnie: Doszedłem też w życiu do przeświadczenia, że każdy człowiek, a więc mniej czy więcej zdolny, przy dobrych chęciach i wysiłkach, może wiele dobrego zdziałać i to w każdych okolicznościach. Powiem więcej, człowiek może więcej zrobić niż myśli, niż początkowo zamierza, bo projekty, potrzeby, zamiary jedne drugie wywołują. Należy tylko z uporem do pracy podchodzić, niczem się nie zrażając. (...) Czy ja w pierwszych latach pracy przypuszczałem, że ona się tak rozwinie. Nigdy! Nieomal z roku na rok powstawały myśli, projekty, które naprzód w sobie, a następnie w czyn zamieniałem, wtajemniczając bliższych i szukając sprzymierzeńców w pracy. Świat ani ludzie nie są tak źli, jak często ludzie zgorzkniali, zgryźliwi o sobie tylko myślący, opowiadają. 

Czy nie są to słowa, które szczególnie dziś warto i trzeba przypominać? A przesłanie przez ks. Wacława Blizińskiego w nich wyrażone nie przebrzmiało, lecz jest nadal aktualne. 

ks. Sławomir Kęszka

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 8521

Opiekun nr 9(522) od 22 kwietnia 2018

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in Co sprawia, że młodzi ludzie rozpoznają głos powołania i decydują się wkroczyć na drogę kapłaństwa?

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej