TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Antonii, Ignacego, Wiktora 17 Października 2018, 11:24
Dziś 16°C
Jutro 19°C
Szukaj w serwisie

Eytnerowskie rokoko

Eytnerowskie rokoko

Owocna współpraca między ks. Stanisławem Józefem Kłossowskim a śląskim artystą Franciszkiem Eytnerem zaowocowałem bogatym dziedzictwem, jakie do dziś zdobi kaliskie sanktuarium Świętego Józefa. I choć dzieła Eytnera można znaleźć także w kościołach Kalisza i okolic, kolegiacki zespół ołtarzy i mebli liturgicznych jest największy.

Franciszek Eytner był snycerzem, którego głównym materiałem rzeźbiarskim było drewno. Takie stwierdzenie jest być może zaskakujące dla każdego, kto choć raz widział zespół mebli liturgicznych, jakie pozostawił po sobie ów artysta w kolegiacie kaliskiej, jako że wszystkie one wyglądają na wykonane z marmuru. Owszem, wyglądają jak wykonane z marmuru, tymczasem ich budulcem jest drewno. Ponieważ kamień, a zwłaszcza marmur był drogim materiałem, stąd ołtarze, ambony i inne meble kościelne wykonywano najczęściej z drewna, ale, aby nadać im szlachetny marmurowy wygląd, marmoryzowano je. Był to zabieg polegający na nałożeniu warstwy gipsu, bądź cementu zmieszanego z proszkiem marmurowym. W tańszej wersji, tej zastosowanej w kolegiacie kaliskiej, wygładzano powierzchnię drewna, a następnie umiejętnie malowano w marmurowe desenie. Im zdolniejszy był malarz, tym imitacja była dokładniejsza, stąd rodzi się złudzenie jakoby ołtarze w kaliskim sanktuarium były marmurowe, gdy tymczasem są drewniane.

Techniki dekoracyjne
Marmoryzacja nie była jedyną techniką zdobniczą, jaką posługiwał się warsztat Eytnera. Kolegiackie ołtarze oprócz marmurowego żyłkowania zdobią złocenia. Tym razem mamy do czynienia z prawdziwym złotem. Technika złocenia polega na nałożeniu na powierzchnię drewna cienkiej warstwy glinki, na którą następnie nakłada się jeszcze cieńszą złotą folię. Tak nałożone złoto ma matowy odcień, aby uzyskać połysk, trzeba wypolerować je agatem.
Trzeba jeszcze wspomnieć o jednej technice malarskiej, jaka występuje w ołtarzach kolegiackich, a jest nią technika zwana szypolenem. Powierzchnia wykończona w tej technice ma biało-kremową barwę, odznaczającą się przejrzystością porcelany. To ulubione kolory rokoka, które chcąc zastąpić ciemne barokowe barwy, wprowadzało w ich miejsce biel.
Pozostawmy jednak z boku sprawy techniczne, a wróćmy do artysty. Franciszek Eytner, kiedy przybył do Kalisza, był już ukształtowanym artystą, co nie oznacza, że nie interesował się nowymi trendami stylistycznymi. Ks. Szczęsny Feliks Dettloff, historyk sztuki badający spuściznę artystyczną snycerza, scharakteryzował go jako „doświadczonego rzeźbiarza o monumentalnym zacięciu”.
Życie i twórczość Eytnera przypada na okres rokoka, który bywa postrzegany jako końcowa faza baroku, tymczasem jest to styl, który skłaniając się ku większej kameralności, zmysłowości, wyrafinowaniu i sentymentalności, stał w opozycji do barokowej teatralności i pompatyczności. Rokoko umiłowało lekkość, swobodną kompozycję, asymetrię i płynność linii. Niektóre z tych cech, jak choćby nieregularne kształty zdobień wyraźnie obecne są w kaliskiej świątyni, inne jak lekkość i swobodna kompozycja nieco mniej.

Klasycyzująca para
Najmniej rokokowe, bo i też najprawdopodobniej najpóźniej zamówione, są dwa ostatnie ołtarze boczne, w których eksponowane są dzisiaj pochodzące z pojezuickiego kościoła obrazy św. Stanisława Kostki i św. Alojzego Gonzagi. Ramy obrazów zdają się już zupełnie należeć do klasycyzmu, podobnie jak znajdujące się w górnej części ramy obrazów świętych, którym towarzyszą skromne wici roślinne. Od klasycyzujących elementów zdecydowanie odróżniają się pyszne zwieńczenia ołtarzy. W fantazyjnie skłębionych chmurach pośród pucułowatych puttów i główek cherubinów widać na jednym z ołtarzy postać Boga Ojca, a na drugim Syna Bożego z krzyżem. Tę niekonsekwencję stylistyczną można zrozumieć, o czym z wielkim znawstwem przekonuje dr Ewa Andrzejewska, jeśli weźmie się pod uwagę, że ołtarze po zawaleniu się kolegiaty były najprawdopodobniej naprawiane.

Krzyż i Pieta
Para ołtarzy znajdujących się przy pierwszych filarach odznacza się o wiele bardziej rokokową stylistyką. W prawym ołtarzu, który dawniej nazywany był ołtarzem Świętych Apostołów Piotra i Pawła, obecnie znajduje się kunsztowny, renesansowy, drewniany krucyfiks. Flankują go ustawione przy dwóch kolumnach postaci Świętych, których dzisiaj trudno nazwać, czyżby mieli to być Apostołowie Piotr i Paweł? U zwieńczenia ołtarza pośród barokowych aniołków obraz św. Antoniego Padewskiego w klasycyzującej złoconej ramie, natomiast na mensie ołtarzowej ustawiono obraz św. Wawrzyńca w rokokowej, fantazyjnej ramie.
Ołtarz stojący przy przeciwległym filarze świątyni poświęcono Matce Bożej Bolesnej. Drewniana figura Maryi trzymającej ciało Chrystusa znajdująca się w ołtarzu pochodzi jeszcze ze średniowiecza, natomiast aniołek opłakujący umęczonego Zbawiciela to już dzieło Eytnera. Po bokach drewnianej Piety, przy kolumnach snycerz ustawił dwa anioły, które dawniej trzymały narzędzia męki Pańskiej, najprawdopodobniej trzcinę i włócznię. Zwieńczenie tego ołtarza łudząco podobne jest do ołtarza z renesansowym krzyżem, z tą tylko różnicą, że zamiast obrazu św. Antoniego jest malowidło przedstawiające chustę Weroniki. Na mensie ołtarza w rokokowej ramie stoi obraz św. Urszuli.
Na uwagę zasługuje zastosowana ornamentyka tej pary ołtarzy. Niemalże każdą wolną powierzchnię ozdobiono jakimś elementem: tu złocone wieńce roślinne, tam zwisające girlandy kwiatów, a w jeszcze innym miejscu nieregularnych kształtów ślimacznice. Jet to jednakże zaledwie preludium dla prawdziwej obfitości rokokowych dekoracji, jakie można znaleźć na dwóch ołtarzach umieszczonych przy tzw. belce tęczowej, a zatem u wejścia do prezbiterium.

Rokokowa fantazja
Dwa ołtarze przy prezbiterium dawniej nosiły wezwanie św. Rocha i Sebastiana oraz św. Anny. Dzisiaj już nie znajdzie się obrazów tych świętych, jako że obecnie w ołtarzach tych eksponowane są wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej i Matki Boskiej Ostrobramskiej. Do nowszych obrazów należą także malowidła Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi ujęte w neorokokowe ramy spoczywające na mensach ołtarzowych, natomiast wizerunki św. Rozalii i św. Róży, umieszczone w zwieńczeniu ołtarzy, pochodzą z XVIII wieku.
Jak już wspomniano ołtarze te stanowią dobry przykład rokokowego stylu. Nieregularne kształty i linie dominują niemalże w każdej części ołtarza, począwszy od skrzyń ołtarzowych ozdobionych rokokowymi grzebieniami, poprzez rzeźby czterech ewangelistów ujętych w osobliwych pozach z fantazyjnie udrapowanymi strojami, aż po szczyt ołtarza, gdzie rokokowe kształty opanowały do granic możliwości przestrzeń. Draperie, nieregularne linie, przedziwne gesty aniołków, grzebieniowate kształty oto ulubione zdobnictwo rokoka.
Obok ołtarzy bocznych kunszt mistrza Eytnera wyraził się w monumentalnej kazalnicy i dekoracji chrzcielnicy. O nich następnym razem.

Tekst i zdjęcia ks. Jarosław Powąska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!