TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Beniaminy, Dariusza, Gabrieli 19 Grudnia 2018, 15:31
Dziś 0°C
Jutro -1°C
Szukaj w serwisie

Czas oczekiwania

Czas oczekiwania

W naszym życiu czekamy na różne spotkania.
Są takie, za którymi wręcz tęsknimy.
W czasie przygotowania i oczekiwania na przyjście
Zbawiciela rozpoczynamy adwentowe rekolekcje.

Z Psalmu 130:
„Oczekuję Pana, czekam na Niego,
pokładam nadzieję w Jego słowie.
Wyczekuję Pana
bardziej niż straże poranka. (…)
Bo u Pana jest łaska (…)” .
Czyżby? Czy aby na pewno? – jak to mówią młodzi. Czy rzeczywiście pragnę Pana i spotkania z Nim bardziej niż uwolnienia od jakiejkolwiek trudności? A może od samego siebie? A jeśli spotkanie nastąpiłoby za chwilę, za moment?
Oczekiwać Pana, to znaczy naprawdę nie pragnąć już nic: taniego pocieszenia, płytkich gestów miłości, powierzchownej duchowości.
Oczekiwać Pana, pragnąć Go to pokładać w Nim nadzieję, to dać pochłonąć się Jego miłości, która jest większa i mocniejsza od ludzkiej spekulacji i dedukcji. „Ufność i miłosierdzie, to mój jedyny skarb” – mówili święci.
Czas Adwentu, to czas oczekiwania. Wiemy to od dzieciństwa. W dorosłości często czekamy. Na powrót do domu, na wypłatę, na dziecko ze szkoły, na wypoczynek, a może i na diagnozę…Tyle radości w naszym czekaniu, co sensu w tym, na co czekamy…
„…wyczekuję Pana,
bardziej niż straże poranka…”
Oczekujemy na świętowanie dnia narodzin Jezusa Chrystusa. Nasza dusza, oszalała z radości, powinna wręcz wyrywać się na spotkanie z nadchodzącym Chrystusem, zmierzając w kierunku przyszłości z niemożliwym do opanowania zapałem i nie dającym się znieść opóźnieniem. To przyjście Pana, chociaż ukryte, jest cudowne i wprawia kontemplująca duszę w radosne i zadziwiające uwielbienie…
Wiedzą o tym dobrze ci, którzy tego doświadczyli.
Ufne i bezwarunkowe oczekiwanie jest nadzwyczaj radykalną postawą życiową. To zdecydowanie się na nadzieję, że wydarza nam się coś wykraczającego poza nasze wyobrażenia. To zrezygnowanie z kontroli nad przyszłością i oddanie Bogu możliwości kierowania naszym życiem. To życie w przeświadczeniu, że Bóg kształtuje w miłości, zachowuje w czułości i chroni przed źródłem naszych lęków…
Nasze życie duchowe to takie, w którym oczekujemy, aktywnie obecni dla danej chwili, że wydarzy nam się coś nowego, co wykracza daleko poza nasze wyobrażenia i przewidywania. Jest to naprawdę radykalna postawa życiowa w tym świecie, w którym wszystko poddane jest kontroli…
Zatem „odłóżmy szatę smutku i utrapienia,
ubierzmy wspaniałe szaty chwały i radości.
Wstańmy! Podnieśmy się, gdyż z radością prowadzi Pan Izraela do światła swej chwały z właściwą sobie sprawiedliwością i miłosierdziem…”
Jego głos jest jak głos wołający na pustyni:
„przygotujcie drogę Panu!
Prostujcie ścieżki dla Niego!
Każda dolina zostanie wypełniona,
każda góra i pagórek zrównane,
drogi kręte staną się prostymi (…)
Wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże!”
(Iz 40, 3nn)

Pustynia jest łaską, ciszą, poszukiwaniem tego, co faktycznie jest najważniejsze, walką z własną pychą i nieprzyjaciółmi duszy. Miejscem, gdzie Słowo Boże znajduje człowieka.
Otwieraj mi drogę, Panie - dosięgając mnie Twoim Słowem. Przecież tak często słucham go z wielkim trudem i bez entuzjazmu.
Otwieraj mi drogę - obiecując, że obniżysz pagórki i wyrównasz doliny.
Jeśli Ty byś tego nie uczynił, to zapewne myślałbym, że jest to daremny trud, i to już w punkcie wyjścia.
Otwieraj mi drogę, wskazując na liczne pustynie, które znajdują się wokół mnie, i na puste miejsca, których nasza miłość nie potrafi ogarnąć.
Spraw, Panie, abym uczynił to, co do mnie należy, nie przerażając się tym, czego nie mogę i nie potrafię uczynić.
Przyjmij moją modlitwę nawet wtedy, gdy jest tylko słowem pielgrzyma pośród codzienności:
„Kochać i tracić, pragnąc i żałować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie „precz” i błagać „prowadź!”
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć …

Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie”
„Ślady na piasku i kręgi na wodzie”.
Leopold Staff, ze zbioru Łabędź i lira, 1914

„Czuwajcie…, bo się nie domyślacie…”
(por. Mt 24,42).

s.Natalia Musidlak ZSNM

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!