TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Joachima, Kiry, Maurycego 20 Marca 2019, 16:57
Dziś 10°C
Jutro 10°C
Szukaj w serwisie

Błogosławiony Michał Rua (1837-1910)

Błogosławiony Michał Rua (1837-1910)

W ostatnich dwóch dekadach XIX wieku zaczął rysować się nowy podział geopolityczny świata, a powstałe wówczas mocarstwa: Włochy, Niemcy i Japonia, dołączyły do Francji, Wielkiej Brytanii, Austro-Węgier, Rosji i Stanów Zjednoczonych i rozpoczęły podział świat na strefy swoich wpływów, które stanowiły ich kolonie zamorskie.

Zaangażowanie się w te działania Zjednoczonego Królestwa Włoch przyczyniło się do rozszerzenia działalności Towarzystwa Salezjańskiego, założonego w 1859 roku przez św. Jana Bosko, o prace misyjne realizowane na terenach dalekich od jego macierzystej siedziby w turyńskiej dzielnicy Valdocco.
Duchowym spadkobiercą dzieła Don Bosko i jego następcą we władzach zgromadzenia zakonnego, a także inspiratorem podjęcia przez salezjanów znacznie szerszej działalności misyjnej w obu Amerykach, Azji i Afryce, był ks. Michał Rua (beatyfikowany w 1972 r.), którego głęboka duchowość oraz wierność Ewangelii i idei apostolskiego zapału w niesieniu pomocy biednej młodzieży budzi szacunek i daje mu wyjątkowe miejsce w historii Towarzystwa Salezjańskiego.
Michał Rua przyszedł na świat w Turynie w rodzinie dyrektora Królewskiej Fabryki Broni. Czasy jego dzieciństwa naznaczone były „wrzeniem rewolucyjnym” związanym z politycznym zjednoczeniem Włoch i laicyzacją państwa. Matka Michała, która w niedługim czasie po jego narodzeniu owdowiała, przykładała wielką wagę do katolickiego wychowania syna. W 1848 roku zaczął on uczęszczać do szkoły prowadzonej przez Braci Szkolnych. W tym samym czasie trafił do Oratorium założonego przez Jana Bosko i pod jego opieką szedł drogą rozeznawania swego przyszłego powołania kapłańskiego. W 1853 roku zamieszkał przy Oratorium, a rok później wstąpił do turyńskiego seminarium duchownego. Wtedy też złożył - na ręce ks. Bosko - prywatne śluby zakonne i pod baczną uwagą turyńskiego księdza dojrzewał do przyjmowania odpowiedzialności za powierzonych mu ludzi, a podczas panującej w tym roku w Turynie epidemii cholery dawał świadectwo heroiczności w niesieniu pomocy chorym.
Już jako kleryk był sekretarzem ks. Bosko, towarzyszył mu podczas audiencji u papieża Piusa IX w 1858 roku i gorliwie współpracował z nim w dziele tworzenia zakonnego instytutu wychowawczego, który przyjął nazwę Pobożnego Towarzystwa św. Franciszka Salezego. Angażował się także w działania związane z powstaniem zgromadzenia salezjańskiego i należał do grona 18 członków jego założycieli, którzy wybrali go na „dyrektora duchowego” i powierzyli czuwanie nad dziełem tworzącego się Towarzystwa św. Franciszka Salezego.
W 1860 roku ukończył studia teologiczne i przyjął święcenia kapłańskie. Charakterystycznym rysem jego ówczesnej postawy była chęć wzorowania się na swoim przewodniku duchowym ks. Janie Bosko. Mieli jednak odmienne charaktery, ale pomimo tego ich duchowość była podobna do tego stopnia, że ks. Bosko mawiał, iż: „ks. Rua jest moim alter ego”.
Gdy powstał pierwszy salezjański zakład wychowawczy założony poza Turynem, w miejscowości Mirabello, Rua został mianowany jego dyrektorem i prowadził go na wzór domu turyńskiego. Po dwóch latach powrócił do Turynu, gdzie pełnił obowiązki prefekta odpowiedzialnego za sprawy materialne całego Towarzystwa Salezjańskiego. Pomimo tej funkcji, przez jakiś czas był również pierwszym magistrem nowicjuszy, kształtującym nowe pokolenie salezjanów.
Po śmierci ks. Bosko został jego „dynamicznym następcą”, który swoją silną indywidualnością i narzucaną surowością obserwancji zakonnej, chronił młode zgromadzenie przed niepotrzebnymi trudnościami. Służąc Kościołowi, podczas 22 lat kierowania zgromadzeniem, zdołał powiększyć liczbę domów salezjańskich z 64 do 341, a liczbę jego członków z 1049 do 4372, dzięki czemu – zgodnie z pragnieniem Don Bosko – mogły powstać miejsca, które są dla młodzieży: „domem, który przygarnia, parafią, która ewangelizuje, szkołą, która przygotowuje do życia i podwórkiem, na którym spotykają się przyjaciele”.

ks. Sławomir Kęszka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!