TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny 25 Maja 2019, 07:56
Dziś 15°C
Jutro 18°C
Szukaj w serwisie

Agenda setting czyli ustawianie wiadomości

Agenda setting czyli ustawianie wiadomości

Nasze ostatnie spotkanie zakończyliśmy stwierdzeniem, że Mickiewiczowski Konrad nie modliłby się dzisiaj do Boga: ,,Daj mi rząd dusz!”, ale prosiłby raczej ,,Daj mi media”, wyjdzie na to samo! Spróbujmy więc podglądnąć nieco jak mass media sprawują ten „rząd dusz” i zajmijmy się tytułową „agendą”. Najpierw nieco teorii. Już w latach 20. ubiegłego wieku amerykański naukowiec Walter Lippmann stwierdził, że media dokonują obrazowania świata, co oznacza, że znakomita większość z nas właśnie z mediów przyjmuje to, co wie o świecie. Już nawet nie chodzi o popularne „telewizja powiedziała, że...” jako wyrocznię prawdziwości (dzisiaj może jeszcze lepszym przykładem jest „w internecie aż huczy na temat...”), ale obiektywnie trzeba przyznać, że skoro wielu z nas nie wyściubia nosa poza czworokąt: dom – praca – supermarket – kościół, a potrafimy powiedzieć co nieco na temat pogrzebu koreańskiego przywódcy, najnowszej kreacji byłej pani prezydentowej, czy homilii papieża Benedykta, to wiemy to nie z autopsji, ale z przekazu medialnego właśnie. Czyli to media dostarczają nam puzzli, z których układamy sobie nasz obraz świata. Oczywiście są jeszcze nasze interakcje (spotkania, rozmowy) z innymi ludźmi, ale niestety bardzo często oni korzystają z tych samych mediów co my. Wracamy więc do punktu wyjścia: to media dają nam obraz świata. 

Ale na świecie dzieje się tak niewyobrażalnie wiele rzeczy, że żadne medium nie jest w stanie dać nam wiedzy o tym wszystkim, co ma miejsce, choćby tylko w naszym kraju, a co tu dopiero mówić o Europie, czy świecie. W związku z tym należy dokonać selekcji informacji, które dotrą do słuchaczy, widzów, czy czytelników i tutaj właśnie dochodzimy do sedna sprawy czyli teorii, która nosi nazwę agenda setting, co możemy przetłumaczyć jako „ustawianie tematów dnia”. 

Jak to wygląda? Mamy tutaj kilka etapów: na pierwszym oczywiście są autentyczne wydarzenia, czyli fakty, a właściwie miliony faktów; dalej mamy proces wybierania faktów, które nadają się na newsa (z angielskiego ten proces nazywa się gatekeeping, czyli trzymanie bramki, przez którą coś przepuszczamy, a czegoś innego nie); kiedy już wybierzemy fakty, które chcemy przepuścić przez „bramkę” medialną musimy wybrać środek przekazu, czyli co lepiej: telewizja czy prasa, radio czy internet, a może wszystkie naraz? Na czwartym miejscu jest wybór typu historii, czyli decyzja o rozegraniu informacji: czy będzie to na pasku telewizji informacyjnej czy kilkuminutowy materiał, krótki news na pierwszej stronie gazety, czy może cała strona wewnątrz? I wreszcie, na piątym miejscu, decyduje się stopień emfazy: jaki akcent położyć, jak często powtarzać w danym medium. Są jeszcze inne punkty, ale sobie je darujemy z braku miejsca.

Myślę, że z powyższej teorii rozumiemy jak ważne jest „trzymanie bramek” czyli ustawianie tej agendy, decydowanie, o czym ludzie się dowiedzą, a o czym nie. A na koniec konkretny przykład. Z naszego podwórka. Jeden ksiądz sprawił, że uratowane zostało dziecko, nad którym „zapadł” wyrok o aborcji. Drugi ksiądz został oskarżony o pedofilię. Włączamy telewizor i sięgamy po gazety, spoglądamy na portale internetowe. Ponieważ dzisiaj się lansuje aborcję, więc ksiądz ratujący dziecko nie jest trendy. Natomiast ksiądz pedofil (uwaga! zaledwie oskarżony, cały proces przed nami) to temat bardzo chodliwy. Media będą pełne wiadomości o tym drugim przypadku. W świadomości odbiorców obraz księdza będzie się pogarszał, zacznie rodzić się przekonanie, że może to dobrze, iż pan z Biłgoraju dostał się do Sejmu i zrobi z nimi porządek... Taki będzie obraz księdza, bo tak zadecydowali, no właśnie, kto zadecydował? Dziennikarz piszący artykuły? Dyrektor programowy redakcji? Redaktor naczelny? A może właściciel danego medium? Do agenda setting wrócimy w kolejnym spotkaniu.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!