|
Jednak wątpili...

Wniebowstąpienie Mt 28,16-20
Jezus dopełnił swojego dzieła, nadeszła chwila
rozstania. Gromadzi jedenastu, daje im ostatnie bardzo ważne zadania,
wskazania i wraca do Ojca. Zwróćmy uwagę na sytuację w jakiej znajdują
się Apostołowie, zwłaszcza na stan ich ducha. Ostatnie dni, tygodnie nie
były dla nich łatwe. Wielki Piątek, zmartwychwstanie, spotkania z
Jezusem, który ukazywał się im kilkakrotnie. Wydawałoby się, że są już
ugruntowani w swojej wierze w zmartwychwstanie, zwłaszcza po
doświadczeniu św. Tomasza. A okazuje się, że jednak nie. Świadczą o tym
słowa św. Mateusza ewangelisty, który stwierdza, że „niektórzy jednak
wątpili”.
Na jakiej podstawie takie słowa? Zapewne z relacji samych Apostołów,
którzy dzielili się swoimi wewnętrznymi przeżyciami. Rozważali to
wszystko w czym dane im było uczestniczyć, a czego do końca ciągle
jeszcze nie rozumieli. Możemy się też pytać, zastanawiać, dlaczego
pojawia się wzmianka o wątpliwościach? Przecież spokojnie można to było
pominąć, skoro niebawem Apostołowie, ci sami, z wielką mocą, siłą
przekonania, już bez wątpliwości głosić będą Ewangelię wszystkim narodom.
Tak tutaj, jak i w innych miejscach Ewangelii przekazywana jest
cała prawda, także ta dotycząca słabych stron nawet Apostołów. Wystarczy
przypomnieć o zaparciu się św. Piotra. Czego nas to uczy? Po pierwsze
stawania w prawdzie, nie ukrywania niczego, nie wybielania swojej
historii życia. Pełną wolność, pokój daje przyznanie się do prawdy,
przyjęcie Chrystusowego przebaczenia.
Po drugie mówienie o swoich wątpliwościach, trudnych
doświadczeniach może być bardzo pomocne dla innych, którzy zmagają się z
podobnymi problemami. To daje im siłę, nadzieję, że można zwyciężyć. To
również nas uczy takiej właśnie postawy dzielenia się z innymi tym, co
sami przeżywamy. Apostołowie mówili o swoich wątpliwościach, nie udawali
przed sobą, że wszystko jest w porządku. Rozmowa, dialog, stawianie pytań
prowadzi do przezwyciężania wątpliwości, które rodzą się w naszych
sercach.
Chyba każdy doświadcza mniejszych lub większych wątpliwości.
Dlatego każdy potrzebuje pomocy, przy ich pokonywaniu. Niebezpieczne jest
trwanie w wątpliwościach, bo wówczas z biegiem czasu mogą się one
pogłębiać i prowadzić ostatecznie do całkowitego zwątpienia. Do
wątpiących Apostołów zbliża się Jezus i zapewnia ich: „A oto Ja jestem z
wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Tego
zawsze i wszędzie możemy i powinniśmy być pewni. Czegokolwiek
doświadczamy, cokolwiek przeżywamy w naszym życiu, On zawsze jest z nami.
O tym nas wszystkich dzisiaj zapewnia.
ks. Michał Pacyna
Opiekun nr 9(260) 2008
|